Niesamowity Bytom
Niesamowity Bytom
Skarb w Goju
Mówi się, że kiedyś podczas pewnego napadu na miasto bytomscy mieszczanie ukryli swoje skarby w Goju. Podobno można je wydobyć z ziemi w Noc Świętojańską.
Pewnego razu, właśnie w wieczór św. Jana, wracał z pracy górnik. Na skraju lasku Goj zauważył jakiś otwór w ziemi, a w nim schody prowadzące w dół. Z głębi połyskiwały kawałki metalu. Przypomniał sobie wtedy opowieść, jaką kiedyś usłyszał – że właśnie tutaj zakopano skarb, który szczęśliwy znalazca może ze sobą zabrać, pod warunkiem, że będzie sam i zachowa milczenie. Górnik pobiegł więc prędko do domu po święconą świeczkę. Żeby nie zapomnieć miejsca, do którego ma wrócić, zawiązał chusteczkę na gałęzi wiszącej nad dziurą. Kiedy wrócił ze świeczką, chusteczka wciąż tam była, ale dziury w ziemi już nie znalazł. Chusteczki wisiały też na innych gałęziach. Zrozumiał wtedy, że zakpił z niego strażnik skarbu, bo nie odważył się sięgnąć po kosztowności od razu.
źródło: Der Schatz im Goj. W: Sagen der Stadt Beuthen. Zusammengestellt von Alfons Perlick. Beuthen O/S 1926, s. 9.
Diabelski dąb
Dawno, dawno temu w Roßbergu[1] rósł potężny, majestatyczny dąb. Krążyły o nim opowieści, że zadomowił się w nim diabeł, który przez swoje chodzenie tam i z powrotem sprawił, iż droga prowadząca przez Roßberg były grząska i pełna dziur. Gdy w końcu doszło do tego, że rozbarscy chłopi nie nadążali już z zasypywaniem dziur[2], a chcieli drogę przez wieś mieć przejezdną, sprowadzili mnichów, którzy mieli diabła przepędzić. Po ich egzorcyzmach czart z wielkim hukiem wypadł z dębu i poleciał aż do Slawkowa[3]. Został po nim szeroki pas piasku, który ciągnie się daleko, daleko, aż za Slawkow, a nawet w głąb Polski. Rozbarscy chłopi natomiast powalili dąb i od tego czasu znowu można było drogą przez wieś przejeżdżać.

źródło: F. Przibilla: Die Teufels-Eiche. W: Oberschlesische Sagen und Märchen. Breslau 1912, s. 49.
Przełożyła Nina Nowara-Matusik, germanistka, tłumaczka, literaturoznawczyni. Profesorka w Instytucie Literaturoznawstwa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Ostatnio opublikowała antologię tłumaczeń pt. Po drugiej stronie studni. Górny Śląsk w przekładach. Tłumaczenie powstało w ramach stypendium Programu wspierania działalności podmiotów sektora kultury i przemysłów kreatywnych na rzecz stymulowania ich rozwoju (KPO dla kultury 2025), przeznaczonego na realizację projektu Przygotowanie publikacji: O błękitnym kwiecie, magicznych źródłach i tajemniczych lasach. Górny Śląsk w przekładach (2).
[1] Rozbark, niegdyś wieś, dzisiaj dzielnica Bytomia. Przyp. tłum.
[2] Podobno wtedy naprawiano drogi słomą, jak przeczytać można w pewnym dokumencie z 1593 roku.
[3] Chodzi o Sławków: obecnie miasto w województwie śląskim. Przyp. tłum.


