Kultura

Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim przegrał z powodzią

Gmina Kamieniec Ząbkowicki rezygnuje z wielomilionowej dotacji na remont Pałacu Marianny Orańskiej. Samorząd nie jest w stanie wyłożyć z własnej kieszeni wymaganych 20 milionów złotych wkładu własnego. Cały projekt – realizowany w ramach funduszy unijnych – miał kosztować aż 60 milionów złotych, z czego 40 milionów stanowiły środki zewnętrzne. Podpisanie umowy w obecnej sytuacji finansowej groziło gminie całkowitą utratą płynności finansowej.

 

Finansowa ściana i skutki kataklizmu

Roczny budżet Kamieńca Ząbkowickiego wynosi około 64 miliony złotych. Wygospodarowanie tak gigantycznej kwoty na wkład własny było dla samorządu niewykonalne bez zaciągania ogromnych kredytów. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że gmina wciąż spłaca ponad 20 milionów złotych wcześniejszego długu, który zaciągnięto na poprzednie etapy ratowania zabytku.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Po ostatnich powodziach zmieniły się także priorytety mieszkańców i władz. Samorząd musi teraz pilnie skupić się na odbudowie zniszczonej infrastruktury publicznej, na co otrzymał 30 milionów złotych wsparcia z budżetu państwa. W obliczu tych wyzwań Rada Miejska kategorycznie sprzeciwiła się dalszemu zadłużaniu gminy, co ostatecznie zablokowało podpisanie umowy na remont.

Warto jednak zauważyć, że włodarze Kamieńca Ząbkowickiego od dawna znali warunki finansowania i mieli czas na zabezpieczenie potrzebnych funduszy. Istniała również możliwość wnioskowania o niższą kwotę dofinansowania, co mogłoby uchronić gminę przed patową sytuacją.

 

Unijne miliony trafią do innego zamku na Dolnym Śląsku

Odrzucone przez Kamieniec Ząbkowicki środki pochodziły z programu Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS) na lata 2021–2027. Choć w mediach wciąż pobrzmiewa hasło „fundusze norweskie”, odnosi się ono do wcześniejszych lat. To właśnie dzięki norweskiemu wsparciu udało się dotychczas odnowić pałacowe ogrody, tarasy i fontanny.

Na szczęście gigantyczna dotacja unijna nie przepadnie. Dzięki procedurom ministerialnym pieniądze trafią do kolejnego obiektu z listy rezerwowej. Otrzyma je Zamek Książ w Wałbrzychu, gdzie zostaną przeznaczone na remont wnętrz oraz tamtejszej amfilady. Jak widać, w Wałbrzychu niszczycielska siła żywiołu nie okazała się tak dotkliwa w skutkach, jak w niedalekim Kamieńcu Ząbkowickim.

 

Co dalej z pałacem Marianny Orańskiej? 

Rezygnacja z dotacji oznacza koniec marzeń o szybkiej i kompleksowej rewitalizacji zniszczonych sal pałacowych. Władze gminy uspokajają jednak, że prace na terenie obiektu nie zostaną całkowicie wstrzymane. Burmistrz Kamieńca Ząbkowickiego zapowiada, że pałac będzie nadal odnawiany, ale mniejszymi krokami. Remonty mają być prowadzone w ramach bieżących możliwości budżetowych oraz z wykorzystaniem skromniejszych, ale bezpieczniejszych dla finansów dotacji celowych.

Trzymam kciuki za przyszłość tego niezwykłego zabytku, choć będę bacznie przyglądać się działaniom gminy. Istnieje bowiem obawa, że to nie tylko brak funduszy, ale też sam ogrom odpowiedzialności przy tak wielkim projekcie mógł przerosnąć lokalnych włodarzy i radnych.

Maciej Mischok

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Ôstŏw ôdpowiydź