O niesamowitych drzewach
O niesamowitych drzewach
Samotna sosna
Na najwyższym wzniesieniu wzgórz Hohenbirken[1], tam gdzie dumnie i melancholijnie góruje nad polami samotna sosna, stał niegdyś wspaniały zamek, otoczony pierścieniem sosen i lip. Pewnego razu pani na zamku czesała swoje piękne, długie włosy. Stojąc przy oknie, patrzyła na rozświetlony słońcem krajobraz, na zieloną, urodzajną ziemię, po której, niczym lśniąca wstęga, wiła się Odra. I gdy tak się czesała, z włosów kobiety wysunęła się różowa wstążka, po czym delikatnie opadła na ziemię. W tej samej chwili rozległ się straszny huk i całe wzgórze oraz wszystko, co znajdowało się na nim, zapadło się pod ziemię. Została tylko samotna, rozmarzona sosna, która stoi tam do dziś.

źródło: Die einsame Kiefer. W: Was der Sagenborn rauscht… Ein Sagenbuch des oberschlesischen Landes. Von Georg Hyckel. Mit Zeichnungen von H. Sladkowsky. Schweidnitz, o. J., s. 72–73.
Sześć lip
Ze wzgórz Pogrzebienia daleko w dolinę Odry spogląda sześć lip. Podobno na owych pagórkach znajdował się niegdyś plac, na którym urządzano potańcówki. Ludzie bawili się tam bez umiaru, dzień w dzień. Nawet w piątek oddawali się tym swoim zabawom. Najzapamiętalej jednak hulało sześć sióstr, które nie opuszczały żadnego tańca i zawsze były najbardziej rozhasane. Pan Bóg długo znosił ich wybryki, lecz w końcu położył kres tej rozpasanej zabawie. Gdy pewnego piątku znów rozbrzmiała muzyka, a tancerze ruszyli w korowodzie, nadciągnęła gwałtowna burza. Tańczący, na czele z sześcioma siostrami, nie zwracali jednak na to uwagi. Wtedy w ziemię uderzył świetlisty piorun. Plac wraz z tancerzami zapadł się z przerażającym łoskotem pod ziemię. Ocalało tylko sześć sióstr. Ale zostały przemienione w lipy. Wysokie i dumne stoją tam do dziś, górując nad radosną, kwitnącą krainą. Nie mogą się jednak poruszyć. Tylko ich korony kołyszą się lekko na wietrze, rozbrzmiewając czasem cichą melodią.
źródło: Gerg Hyckel: Die sechs Linden. W: Was der Sagenborn rauscht. Ratibor 1924, s. 68.
Przełożyła Nina Nowara-Matusik, germanistka, tłumaczka, literaturoznawczyni. Profesorka w Instytucie Literaturoznawstwa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Ostatnio opublikowała antologię tłumaczeń pt. Po drugiej stronie studni. Górny Śląsk w przekładach. Tłumaczenie powstało w ramach stypendium Programu wspierania działalności podmiotów sektora kultury i przemysłów kreatywnych na rzecz stymulowania ich rozwoju (KPO dla kultury 2025), przeznaczonego na realizację projektu Przygotowanie publikacji: O błękitnym kwiecie, magicznych źródłach i tajemniczych lasach. Górny Śląsk w przekładach (2).
[1] Niegdyś wieś Brzezie, dzisiaj dzielnica Raciborza, włączona do miasta w 1975 roku. Przyp. tłum.


