KulturaPauzaPolecane

„Gundi” czyli o miłości w różnych wydaniach

Dla wielu Bułgarów Georgi „Gundi” Asparuchow to postać kultowa – legenda piłki nożnej, najlepszy bułgarski piłkarz XX wieku. Profesjonalną karierę rozpoczął w wieku 17 lat w sofijskiej drużynie „Lewski”, dla której następnie grał przez większą część swojej sportowej kariery (nie licząc dwuletniej przerwy, w trakcie której znalazł się w szeregach „Botewu” w Płowdiwie). Historia tego wielkiego sportowca zainspirowała reżysera Dimityra Dimitrowa do nakręcenia filmu, który swoją premierę miał 18 października 2024 roku.  Pierwsza projekcja przyciągnęła na salę kinową „Arena Sofia” rekordową liczbę 8000 widzów, a w zaledwie 17 dni film stał się najbardziej oglądaną bułgarską produkcją od roku 1989.

Wielu kibiców mogło spodziewać się, że ekranizacja życia Georgiego Asparuchowa skupi się na piłce nożnej i na sportowym aspekcie jego życia. Jednak „Gundi – legenda miłości” to przede wszystkim wzruszająca historia miłości. Miłości, jaką Georgii Asparuchow obdarzył Weliczkę Markową (Litę), z którą wspólnie przeszli szereg prób: życiowych, piłkarskich i systemowych. To również historia niekoniecznie łatwej miłości do kraju i ludzi. W końcu, to historia kariery piłkarskiej Gundiego i jego miłości do sportu. Jego wzlotów, upadków i niesamowitej determinacji. Dzięki temu film nabiera uniwersalnego wymiaru i przestaje być opowieścią wyłącznie dla kibiców.

Georgiego Asparuchowa poznajemy tuż przed tym, gdy zacznie się jego profesjonalna kariera sportowa. Na łące przy jeziorze, wśród przyjaciół. Scena początkowo wydaje się całkiem beztroska, nastolatki żartują sobie, kopią piłkę, cieszą się dniem. W końcu jednak piłka wpada do wody i to właśnie Gundi zgłasza się na ochotnika, by ją wyłowić, by jego przyjaciel uniknął kłopotów w domu, mimo że – jak dowiadujemy się z krzyków reszty – wcale nie potrafi pływać. Ten zabieg pozwolił scenarzyście na bardzo wyraziste zarysowanie najważniejszych cech naszego bohatera już od wstępu – jego zdecydowania i odwagi, nawet w tak przyziemnej i codziennej sytuacji. Następnie towarzyszymy Gundiemu w jego miłosnych perypetiach. Razem z nim poznajemy Litę, jego przyszłą żonę, a także obserwujemy jego próby zdobycia jej uwagi na tle szkolnego życia młodych ludzi. Zaloty Georgiego początkowo nie spotkały się z ciepłym przyjęciem, a i potem młodzi musieli stawić czoła licznym przeciwnościom, między innymi w związku z tym, że Weliczka wywodziła się z lepiej sytuowanych kręgów. Jednak i w tej kwestii Gundi dopiął swego. Pierwszy raz widzimy, jak Georgii gra w piłkę nożną, gdy na mecz finałowy mistrzostw juniorów zaprasza Litę wraz z rodziną. Piłka nożna, mimo że szalenie istotna, nie stanowi tutaj osi narracji. Po tym wszystkim wydarzenia nabierają tempa, młody piłkarz dostaje się do drużyny, idzie do wojska, zostaje powołany do reprezentacji narodowej, a przez cały ten czas musi mierzyć się z realiami sportu w komunistycznej Bułgarii. Wraz ze wzrostem popularności, czy tego chce, czy nie, wzrasta też rola reżimu w jego życiu. Dla wielu kwestii staje się on determinujący, mimo że bohater, co w ekranizacji podkreślone jest nie raz, najchętniej trzymałby się z dala od polityki.

Film w bardzo przekonujący sposób przenosi nas w rzeczywistość lat 60-70 XX wieku w Bułgarii. Reżim i jego zasady początkowo przedstawione są dosyć subtelnie, wręcz nieszkodliwie. Trudno dostępne ubrania z zagranicy robią furorę na drużynowej imprezie, a tu i ówdzie możemy usłyszeć jakiś żart, czy aluzję. Bardzo ciekawym i udanym zabiegiem było też zastosowanie wstawek w stylu kronik filmowych, zawierających informacje o kluczowych wydarzeniach tamtych czasów. Polskiemu widzowi do złudzenia mogą one przypominać znane z naszego własnego podwórka PKF. W miarę upływu czasu i postępu kariery młodego piłkarza, reżim zaczyna pokazywać również swoje ciemne strony. Przede wszystkim w postaci Komitetu Bezpieczeństwa Państwa. Scenarzysta, Emil Bonew, ale także producenci Iwan Christow oraz Andrej Arnaudow, zadbali o to, by nie pominąć tego kluczowego wątku. Małżonka Georgiego Asparuchowa, Weliczka Markowa, w wielu wywiadach podkreślała z jakim uporem służby próbowały zwerbować Gundiego. Tego wątku nie mogło zabraknąć. Agenci nie są jednak przedstawieni jako jednolita organizacja. Film serwuje nam przekrój różnych charakterów, temperamentów i podejść do działania, unikając przedstawienia tematu w czarno-białych barwach, nadając mu głębi. Niekiedy można odnieść wrażenie, że bawią się z Gundim w „dobrego i złego policjanta” czy „kotka i myszkę”. Georgi na przestrzeni całej fabuły stawia im opór na miarę własnych możliwości. Nie może, rzecz jasna, otwarcie wypowiadać się przeciw reżimowi, nie kryje jednak, że praca agenta byłaby sprzeczna z jego kompasem moralnym. Scenariusz w bardzo wyraźny, ale zarazem wyważony sposób pokazuje konsekwencje niezgody piłkarza. Pokazuje, jak bardzo sport związany był z polityką i jak łatwo było władzom strącić ze szczytu niewygodną postać, stopniowo rujnując lata kariery i ciężkiej pracy.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Bardzo wzruszające jest to, w jaki sposób ukazano miłość kibiców do Gundiego, entuzjazm jaki budził w ich sercach. Gra aktorska w scenach piłkarskich triumfów wręcz porywa widza ze sobą. Ma się ochotę zerwać z fotela i skandować razem z rzeszami kibiców na ekranie. Z drugiej strony, przekonująco zostało przedstawione przywiązanie Georgiego i jego głęboki szacunek, zarówno do ludzi, jak i do kraju – Bułgarii oraz do swoich korzeni. Jedną z najbardziej wzniosłych scen w filmie jest zobrazowanie momentu, w którym piłkarz odrzuca ofertę, jaką dostał od włoskiego klubu AC Milan, chcąc zostać wiernym swojej drużynie i swoim fanom.

Warto zwrócić uwagę również na sposób przedstawienia piłki nożnej. Bez niej nie dałoby się nakręcić filmu o piłkarskiej legendzie. Sceny gry zostały znakomicie sfilmowane. Ogląda się je w płynny sposób, nie wydają się sztuczne, a zarazem, dzięki liniom wypowiadanym przez komentatora, są zrozumiałe również dla laika. Strzałem w dziesiątkę okazało się wykorzystanie fragmentów materiałów dokumentalnych. Na przykład, w momencie, w którym Gundi strzela gola na Mundialu, możemy zobaczyć fragment faktycznego nagrania z tego wydarzenia. Dodaje to wiarygodności i jeszcze bardziej związuje film z faktyczną historią.

Wreszcie, trzeba powiedzieć o tym, w jaki sposób przedstawiony został sam Gundi, Lita oraz ich relacja, która stanowi najważniejszy element tej filmowej układanki. Scenarzyście udało się uniknąć tak częstej w filmach tego gatunku idealizacji głównego bohatera. Georgi Asparuchow nie został postawiony na piedestale jako bardziej bohater-legenda, niż człowiek. Wręcz przeciwnie, do samego końca pozostaje bardzo ludzki. Aktor Paweł Iwanow w znakomity sposób odgrywa emocje i dylematy młodej gwiazdy piłki nożnej. Gundi mierzy się z problemami, przeżywa emocje, nie zawsze zachowuje się we wzorowy sposób, popełnia błędy. Wszystko to możemy obejrzeć na ekranie i wszystko to sprawia, że w wielu momentach możemy się utożsamiać z jego przeżyciami. Również Aleksandra Swilenowa świetnie sprawdziła się w roli Lity, która towarzyszyła Georgiemu w jego wzlotach i upadkach. W szczegółach poznajemy kulisy ich związku, od pierwszego zakochania, przez ślub cywilny po różne zawirowania, które w pewnym momencie prowadzą prawie do rozwodu. Dostajemy radość i smutek, wsparcie i kłótnie, ale przede wszystkim bardzo dużo miłości, cierpliwości i poświęcenia. Rola Weliczki Markowej w życiu Georgiego jest bardzo wyeksponowana i raz po raz podkreślana. To, jak im się wiedzie, wpływa na formę i wydajność piłkarza. Na to, jak sprawdza się on na boisku. Ich losy są ze sobą nierozerwalnie złączone.

W związku z tym, że mamy do czynienia z filmem biograficznym, widz, który zna historię bułgarskiej legendy, wie, czym zakończy się projekcja. Mimo, że produkcji udało się uniknąć nadmiernego melodramatyzmu, nie czeka nas dobre zakończenie. Na pochwałę zasługuje dobór ścieżki muzycznej, zwłaszcza w tych końcowych scenach, gdy doskonale zgrywa się ona z wydźwiękiem filmu. Dobrze sprawdził się też materiał dokumentalny z wypadku oraz z pogrzebu, zawarty w wyświetlanych na zakończenie planszach informacyjnych. Dostarczają one dodatkowego kontekstu widzom, którzy nie są zaznajomieni z tą historią. Nie pozostawiają miejsca na domysły. Jest to pewna forma hołdu złożonego piłkarzowi, świadectwo miłości, jaką darzyli go Bułgarzy.

„Gundi – legenda miłości” Dimityra Dimitrowa jest nie lada gratką nie tylko dla fanów piłki nożnej, czy miłośników kina bułgarskiego. To film dla tych, którzy doceniają wątki biograficzne, ale również te romantyczne i historyczne. To wzruszająca historia o miłości w różnych wydaniach i wymiarach. Reżyserowi udało się zachować równowagę między wątkami. Między sportowymi triumfami, małżeństwem i innymi osobistymi perypetiami piłkarza oraz zakusami Komitetu Bezpieczeństwa Państwa. W tłumaczeniu na język polski film będzie wyświetlany w ramach drugiej edycji poznańskiego Przeglądu Kina Bułgarskiego już 30 stycznia 2026 roku.

 

Autorka: Hanna Zieleniewska, doktorantka w Instytucie Filologii Słowiańskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Ôstŏw ôdpowiydź