Aleksander Lubina: Kopiowanie mistrzów

Rysowanie na lekcjach języka obcego (a jako germanista miałem epizody także i z rosyjskim i angielskim oraz nauczaniem wielojęzycznym w środowisku śląskojęzycznym), to właściwie kopiowanie wielkich mistrzów, które przekonywało   uczniów,  że są  w stanie odtworzyć obraz, poznawać technikę i materiały. Uczyło, żeby naśladować, patrzeć, widzieć, odwzorować – rozwijać się, pokonywać obawy – obawy wynikające przede wszystkim z braku aktywności, braku kreatywności, z poznawania wielkości wg Ferdydurke…

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Kopiowanie mistrzów nadaje kiści pewną gibkość. Władzę w dłoni, która umożliwia kreślenie linii i kółek: l, o, r… wspomaga pismo i myśl oraz rozbudza potrzebę piękna (kaligrafia). Uczniowie oswajają się z pędzelkiem, mazakiem, ołówkiem, piórem…

Nie dość, że uczniowie przekonują się, że na prawie wszystko można znaleźć sposób, że można sobie poradzić, to jeszcze dodatkowo na trwale plasują dzieło mistrza na osi czasu – w dziejach ludzkości, poznają twórczość danego artysty (jego kreskę, barwę – jego wyczucie przestrzeni i jego podejście do ludzi i Boga), jego piękno i przesłanie.  Umieszczają go na mapie konturowej, żeby było wiadomo, gdzie to było.

Uczniowie charakteryzują epokę poprzez własne działanie i w konsekwencji.

Chyba  łatwiej  przechodzą do różnych form stylistycznych – opisu postaci, do charakterystyki  jako do zadania językowego.

Zdecydowanie największym  zyskiem jest jednak pokonanie  niechęci wobec naśladownictwa, wobec powielania, wobec benchmarkingu.  A przecież nie należy uczyć się na błędach, lecz od najlepszych.

Uczniowie najczęściej chcą natychmiast tworzyć. Tworzenie bez  kopiowania  kończy  się   tfuuuu…rczością.

Żeby uczeń oswoił się z procesem aproksymacji nie tylko językowej, dobrze jest kopiować mistrzów.

Dobrze jest czytać nie tylko pismo, ale i wielkich mistrzów malarstwa, zresztą to też pismo.

Oczywiście, zapyta ktoś, o czym tu mowa? Niech weźmie naniesie siatkę na kartkę i skopiuje ulubiony obraz – wtedy się dowie, przeżyje…

Ja to jako uczeń robiłem w latach siedemdziesiątych jako uczeń klasy polonistycznej XLO w Katowicach.

 

Do tej pory w tej serii ukazały się:

Khan Academy

Nauczyciel/ka

Tablica

W poznanej szkole…

Pełzający polpotyzm

Siedem tez

Nauczanie zorientowane na ucznia

Głos w klasie

Zadanie domowe

Film na lekcji

Krzywdzą dzieci

Oświata to oszustwo

Planowanie

Akcja i refleksja

Analiza, redukcja, cel

FREIDEL

Muzyka

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Aleksander Lubina

Górnoślązak/Oberschlesier, germanista, andragog, tłumacz przysięgły; edukator MEN, ekspert MEN, egzaminator MEN, doradca i konsultant oraz dyrektor w państwowych, samorządowych i prywatnych placówkach oświatowych; pracował w szkołach wyższych, średnich, w gimnazjach i w szkołach podstawowych. Współzałożyciel KTG Karasol.

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza