Kultura

Maaseberg

Jest powszechnym zwyczajem nazywać ulice, a także obiekty topograficzne imieniem zasłużonych obywateli miasta. Jeśli jednak jakaś nazwa zaczyna funkcjonować potocznie przez dziesięciolecia jako określenie topograficzne, którego pierwotnego źródła już dawno zapomniano, wówczas potrzebne jest wyjaśnienie.

W Mysłowicach nie ma gór, a mimo to pewne wzniesienie w kierunku Janowa Miejskiego otrzymało dumne miano Maaseberg. Nie „pagórek”, co lepiej odpowiadałoby rzeczywistości, lecz właśnie Maaseberg, choć spotyka się również, choć znacznie rzadziej, formę Maasehöhe. Ostatecznie jednak utrwaliła się forma Maaseberg, ponieważ do dziś w języku górnośląskim mówi się Mazynberg lub Mazyberg.

Przyczyna tej nazwy, jak już wspomniano, dawno została zapomniana, co bardzo dobrze oddaje ten wpis na mysłowickim forum internetowym: „Na ‘naszą górkę’ zawsze mówiliśmy Mazynberg, chociaż ani jest to po polsku, ani super-poprawnie po niemiecku. Dopiero dużo później, kiedy moje ostatnie sanki zardzewiały w którejś piwnicy, usłyszałem określenie Wzgórze Maazego i w pierwszej chwili nie skojarzyłem obu tych zwrotów. Kim był więc Maazy – właścicielem tego terenu? A może kimś, z kim związana jest jakaś legenda? Tego niedopytałem. Dla mnie Mazynberg tworzy własną historię.”

W tym miejscu nie pozostaje mi nic innego, jak spróbować ją opowiedzieć. Mysłowice mają prawa miejskie od ponad 700 lat, lecz ta górnośląska historia zaczęła się gdzie indziej, a droga do Mysłowic była jeszcze długa.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Johann Fietzek (również Ficek) urodził się 9 maja 1790 roku w Groß Döbern (Dobrzeń Wielki) koło Opola. Późniejszy ksiądz w Deutsch-Piekar (Piekary Śląskie), znany także z walki z alkoholizmem na Górnym Śląsku, miał piętnaścioro rodzeństwa.

Jednym z nich była młodsza siostra, Hedwig Fietzek. 21 lutego 1821 roku poślubiła w Ziemientzitz (Ziemięcice) nadgórnika kopalni „Maria”, Johanna Maya. Johann Fietzek był tam od 1820 roku proboszczem.

Rodzina May (również Mai lub Maj) pochodziła z Friedrichswille (Górniki, dziś dzielnica Bytomia). Johann May był synem lub bratankiem Michaela Maya, który w 1801 roku został wspomniany jako sztygar.

To małżeństwo zostało uwiecznione w górnośląskiej literaturze przez innego znanego górnośląskiego księdza, mianowicie urodzonego w 1837 roku w Miechowicach Norberta Bonczyka (również Bończyk albo Bontzek).

W 1871 roku Bończyk stworzył jeden ze swoich okolicznościowych utworów pod tytułem: „Kazanie stołowe na uroczystość złotego wesela pana obersztejgra Jana Maja i Jadwigi Fietzek w Miechowicach, napisał ‘bergmański synek’” – [Tischpredigt zur Feier der Goldenen Hochzeit des Obersteigers Jan Maj und Jadwiga Fietzek in Miechowice, schrieb „Bergmanns Sohn” – S.P.]

Krytyk literacki Jacek Kajtoch (1933–2019) był zdania: „Inne wartości posiada ‘Kazanie stołowe’. Znowu miał to być tylko utwór okolicznościowy: w lutym 1871 roku złote wesele obchodził powszechnie szanowany nadsztygar Jan Maj. Wiersze, które z tej okazji Bonczyk ułożył, miały dodać uroczystości splendoru. Ale pisarz, sławiąc zasługi Maja, obszernie opisał dzień pracy nadsztygara, jego obowiązki i prerogatywy. W ten sposób ‘Kazanie stołowe’ stało się literackim rekonesansem w tereny, które ówcześnie (był to przecież dopiero początek działalności pozytywistów warszawskich) nie były znane polskim literatom. Wiersz Bonczyka jest najprawdopodobniej pierwszym większym polskim utworem w XI X wieku, w którym doszły do głosu problemy pracy i życia górników.

To samo małżeństwo pojawia się również w najsłynniejszym dziele Bonczyka – Stary Kościół Miechowski: Obrazek obyczajów wiejskich w narzeczu górnośląskiem z roku 1879 [Die alte Miechowitzer Kirche: Ein Bild des ländlichen Brauchtums im oberschlesischen Dialekt – S.P.].

W wydaniu krytycznym tego utworu z 1936 roku można przeczytać: „Ten Jan Maj, sztygar, często nazywany nadgórnikiem, był przez kilka dziesięcioleci wybitną osobistością w Miechowicach, a jego pozycja czyniła go członkiem tamtejszej arystokracji, a nawet inteligencji, wraz z jego przyjaciółmi: księdzem Preussem, proboszczem parafii, Bieńkiem, kierownikiem szkoły (rektorem), oraz ojcem poety, Walentym Boncykiem, starym gwardzistą.”

Co najmniej do 1827 roku małżeństwo May mieszkało w Friedrichswille. Tutaj w 1822 roku urodziła się córka Maria. 5 lipca 1842 roku poślubiła ona w Miechowicach urodzonego w 1817 roku w Zauchwitz (Sucha Psina) w powiecie głubczyckim nauczyciela Stephana Maase. Był on synem mistrza szewskiego Franza Maase i jego żony Clary z domu Krause, oboje wyznania katolickiego.

Od maja 1838 roku kandydat nauczycielski Stephan Maase mógł jako adiuwant (nauczyciel pomocniczy) uczyć w szkole w Radzionkowie koło Bytomia. 12 czerwca 1839 roku został przeniesiony z Radzionkowa do Miechowic jako nauczyciel pomocniczy. W Historii miasta Mysłowic na Górnym Śląsku autorstwa mysłowickiego lekarza i członka zwyczajnego Towarzystwa Historyczno‑Starożytnego Śląska (Verein für Geschichte und Alterthum Schlesiens), doktora Jakoba Lustiga (1810–1874), z roku 1867, kariera nauczycielska Stephana Maase w Mysłowicach rozpoczyna się 9 stycznia 1841 roku.

W czerwcu 1842 roku był drugim nauczycielem tymczasowym miejscowej szkoły. 1 sierpnia 1842 roku został mianowany rzeczywistym drugim nauczycielem i pomocnikiem chóru na tym stanowisku.

O ówczesnych warunkach szkolnych Lustig pisał: „Niewątpliwie nauczanie w szkole miejskiej było przez to bardzo utrudnione, że dzieci w większości mówiły po polsku, co było wspierane przez stronę klerykalną; temu mankamentowi próbowano zaradzić w 1848 roku przez utworzenie klasy niemieckiej, którą powierzono nauczycielowi Müllerowi. Nie sprawdziło się to o tyle, że w tej klasie znalazły się dzieci ze wszystkich poziomów, co musiało bardzo utrudniać nauczanie. Następnie wszystko zaczęło napierać do klasy niejako uprzywilejowanej, dlatego też, przy większym uwzględnieniu języka niemieckiego we wszystkich klasach, w 1850 roku powrócono do wcześniejszego systemu, co dało się teraz łatwiej przeprowadzić, ponieważ w międzyczasie dzięki komunikacji kolejowej element niemiecki coraz bardziej się tu rozpowszechnił.”

Stephan Maase był jednak nie tylko nauczycielem, lecz także ojcem. 1 października 1851 roku urodził się syn Franz, a 25 stycznia 1856 roku syn Ignaz. 27 grudnia 1879 roku zmarła w wieku 19 lat i pięciu tygodni córka Hedwig. Jej śmierć zgłosił jej brat Franz.

1 sierpnia 1841 roku m.in. nauczyciel Maase oraz dr Lustig powołali do życia Myslowitzer Männergesangverein (Mysłowicki Męski Chór Śpiewaczy). W 1850 roku Stephan Maase został współzałożycielem Bractwa Strzeleckiego. W kwietniu 1852 roku został nauczycielem najstarszej klasy oraz organistą. W sierpniu 1853 awansował na pierwszego nauczyciela, podczas gdy Müller został drugim. Ze stanowiska organisty zrezygnował w październiku 1859 roku, za co otrzymał 88 talarów odszkodowania. Od lipca 1860 roku uczył pierwszą klasę dziewcząt. W 1862 roku było 892 katolickich dzieci w wieku szkolnym.

15 lat później w kronice szkolnej pojawił się następujący wpis: „4 września 1877 roku zmarł po dziesięciomiesięcznym okresie choroby najstarszy nauczyciel z Mysłowic, po 40-letniej działalności pedagogicznej, pan nauczyciel Stephan Maase, w wieku 60 lat, na raka gruczołów jamy brzusznej”. Jego śmierć zgłosił syn Franz.

Franz Maase poszedł w ślady ojca i do 1871 roku uczęszczał do seminarium nauczycielskiego w Pyskowicach. 15 kwietnia 1872 roku rozpoczął nauczanie niższej klasy dziewcząt w mysłowickiej katolickiej szkole ludowej.

Nie wiadomo o nim zbyt wiele, jednak pochodzący z Mysłowic profesor Alfred Sulik (1931 -2025) przedstawił w swojej publikacji z 2017 roku Historia Mysłowic. Tom I, do 1922 roku następujący obraz jego osoby: „Był jednym z najbardziej zasłużonych nauczycieli w Mysłowicach. Zabiegał o utrzymanie wysokiego poziomu edukacji w mysłowickich szkołach. Jego główną zasługą było założenie pierwszej biblioteki w mieście. Swoją prywatną kolekcję liczącą ponad 6 000 tomów Maase podarował założonej przez siebie Bibliotece Boromeusza.

Na jej potrzeby Maase otrzymał od magistratu pomieszczenia w tzw. budynku prebendy (na rogu ulic Towarowej i Matejki). Zgromadzony tam księgozbiór był porządkowany i udostępniany przez uczniów. Zbiory biblioteki stale rosły. Koszty zakupu książek pokrywał Franz Maase z własnych środków. Tuż przed wybuchem I wojny światowej Bibliotekę Boromeusza przeniesiono do budynku przy ulicy Wałowej”. Po 1922 roku część jej zbiorów przekazano do Volksbundu i Niemieckiej Biblioteki Ludowej.

W 1891 roku był również nauczycielem w państwowej preparandzie w Mysłowicach. Od 1884 roku, wspólnie z aptekarzem Wilhelmem Kastnerem, co najmniej do 1890 roku był odpowiedzialny za przeprowadzanie badań ukorzenionych roślin sprowadzanych przez pruskie urzędy celne z państw, które nie przystąpiły do międzynarodowej konwencji przeciwko filokserze z 1881 roku, zanim trafiły na teren celny Niemiec.5 maja 1898 roku zmarła w wieku 76 lat Marie Maase. Jej śmierć zgłosił syn Franz.

Trwałym pomnikiem jego działalności miał być udział w budowie nowego kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, o czym pisała Kattowitzer Zeitung: „Na starość cierpiał na niedosłuch, a nawet niemal całkowitą głuchotę, jak również postępującą ślepotę. W latach 80. dzięki jego staraniom powstała trzecia świątynia w Mysłowicach i nigdzie Maase nie czuł się tak dobrze, jak w swojej szkole i w kościele, gdzie można go było widywać niemal codziennie.

Franz Maase pozostał nieżonaty. Gdy 1 lipca 1912 roku przeszedł na emeryturę, był już schorowany: „Prawie każdy mysłowiczanin znał tego małego mężczyznę, który zamieszkał w domu w połowie wysokości wzgórza, które odtąd nazywano ‘Maasehöhe’ lub ‘Maaseberg’.” Tędy biegła również wówczas dłuższa niż dziś Maasestraße (obecnie ul. Reymonta). Kiedy dokładnie powstały te nazwy, pozostaje niewyjaśnione. W zachowanej prasie po raz pierwszy spotyka się nazwę Maasestraße w roku 1903.

W 1909 roku mieszkał on na pewno przy Güterbahnhofstraße 7 (dziś ul. Towarowa), gdzie również 4 lipca 1928 roku zmarł w wieku 76 lat. Jego śmierć zgłosił pielęgniarz Rudolf Mazur, który mieszkał w tym samym domu.

Franz Maase został pochowany na starym cmentarzu katolickim, w bezpośrednim sąsiedztwie kaplicy: „Ksiądz wikary Bonk wygłosił głębokie w treści przemówienie pogrzebowe, w którym wychwalał szlachetnego zmarłego, jego cnoty jako wychowawcy młodzieży, jako człowieka i prawdziwego katolika, a także dobroczyńcy. Wśród sześciu duchownych znajdowali się, oprócz czterech miejscowych księży, radca szkolny dr Sauermann z Bytomia, były przewodniczący Niemieckiego Związku Ludowego w Mysłowicach, oraz ksiądz proboszcz Zientek z Roździenia‑Szopienic. Po uroczystej mowie pogrzebowej oddano zmarłemu ostatnią cześć podniosłym śpiewem żałobnym w wykonaniu mysłowickiego kościelnego Stowarzyszenia św. Cecylii.

Jeszcze za jego życia nazwisko Maase spotkał zaszczyt. 8 sierpnia 1925 roku odbyło się posiedzenie Rady Miejskiej Mysłowic: „Przy zmianie nazwy ulicy Eichendorffstraße na ul. Miarki, Dr. Jaffeestraße na ul. Stalmacha oraz Maasestraße na ul. Rymera, przewodniczący Kudera wyjaśnił zasługi nauczyciela Maase dla miasta, który działał w Mysłowicach od 1840 do 1872 roku. Na jego wniosek zmieniono nazwy dwóch pierwszych ulic, natomiast Maasestraße pozostaje.” Oficjalnie w formie ul. Mazego.

Mieszkający w Katowicach rachmistrz Ignaz Maase poślubił tam 15 lutego 1887 roku urodzoną 1 października 1862 roku w Friedenshütte (dziś Nowy Bytom, dzielnica Rudy Śląskiej) Emilię Klarę Erbreich.

Była ona córką mieszkającego w Katowicach przy Teichstraße 11 (dziś ul. Stawowa) właściciela huty (później dyrektora huty w stanie spoczynku) Gerharda Erbreicha i jego żony Marii z domu Lex. Świadkami ślubu byli Franz Maase oraz katowicki nauczyciel Emil Olbrich.

Gerhard Erbreich urodził się 28 czerwca 1831 roku w westfalskim Siegen. 21 września 1858 roku poślubił w Werl jako hutmistrz z Wrocławia również katoliczkę Marię Lex. W latach 1868–1889 był właścicielem katowickiej huty Jakobshütte: „Zakład został ostatecznie zlikwidowany w latach 1891–1892, po połączeniu go z nowszą i większą hutą Ferrum w katowickiej dzielnicy Zawodzie. Całe wyposażenie stalowni przeniesiono do Zawodzia, a istniejące budynki przy ulicy Stawowej (Teichstraße) zostały rozebrane.” Gerhard Erbreich był w latach 1870–1874 członkiem katowickiego magistratu. Zmarł 27 października 1906 roku w Katowicach.

Około 1907 roku jego syn Friedrich Erbreich, urodzony 19 sierpnia 1877 roku w Katowicach, był kierownikiem zakładu huty Ferrum. Dyplomowany inżynier Friedrich Erbreich poślubił 18 marca 1908 roku w Katowicach urodzoną 19 grudnia 1883 roku w Katowicach Friedę Schulz, córkę zmarłego aptekarza Emila Schulza i jego żony Anny Schulz z domu Aderholz, oboje wyznania ewangelickiego. Friedrich Erbreich zmarł 10 maja 1941 roku w Poczdamie‑Babelsbergu.

Miejsca urodzin dzieci prokurenta Ignaza Maase, pozwalają prześledzić, gdzie mieszkał i pracował: Stephan Maase w listopadzie 1887 w Katowicach – Zawodziu, tutaj też w lipcu 1889 Gerhard Maase i we wrześniu 1890 Franz Maase.

Kolejne dzieci przychodziły na świat już w Hajdukach Wielkich, gdzie Ignaz Maase pracował w miejscowej Bismarckhütte (Bismarckhütte – Chorzów Batory) : Alfons Maase w sierpniu 1891, Maria Maase w październiku 1893 oraz 13 kwietnia 1899 Hedwig Maase, zwana Hede.

Jego nazwisko przetrwało w pamięci górnośląskiej potomności wyłącznie dzięki opublikowanej w 1917 roku książce „Deutsches Frühlicht. Kulturhistorische Erzählung aus Oberschlesiens Vergangenheit” („Niemieckie światło poranka. Opowieść kulturowo‑historyczna z przeszłości Górnego Śląska”). Książka jest dedykowana pamięci jego „drogich niezapomnianych rodziców”. Miejscem akcji były przede wszystkim Mysłowice około połowy XIX wieku.

Bohaterowie nosili anagramy swoich nazwisk, dlatego jego ojciec nazywał się w książce Semaa. Jedynymi postaciami występującymi pod prawdziwymi nazwiskami są jego dziadek May oraz jego szwagier, gdyż pan na Miechowicach, Franz Klerwin (Winckler), powiedział do nadgórnika (s. 355): „Proszę pozdrowić ode mnie również pańskiego serdecznego, wspaniałego szwagra, księdza dziekana Fietzka z Piekar Śląskich.”

Urodzony w 1885 roku w Mysłowicach nauczyciel i pisarz Wilhelm Wirbitzky napisał w 1917 roku w swojej recenzji: „Pod względem treści książka jest niezwykle aktualna. To fragment górnośląskiej historii z początku XIX wieku, kiedy kwestia polska odgrywała wielką rolę — fragment historii ojczystej, przedstawiony nam tutaj w sposób przyjemny i zajmujący, bardziej zrozumiały niż niejeden tom czystej historii. Obfitość romantycznych obrazów, jakie tu napotykamy, jest ogromna. Nie jest to romantyzm Eichendorffa ani poetów ze Szwabii— nie, to romantyzm polskości, który nas tutaj porywa.”

Każdy może wyrobić sobie własne zdanie o tej książce, ponieważ jest ona dostępna bezpłatnie jako plik PDF pod adresem: https://obc.opole.pl

W maju 1922 roku, tuż przed podziałem Górnego Śląska, Ignaz Maase przeprowadził się z rodziną do Brühl koło Kolonii, gdzie nadal pracował jako prokurent w przemyśle ciężkim.

Nie zmarł tam jednak w latach 1925–1930, jak podaje Franz Heiduk. W 1926 roku mieszkał już w Denn bei Brück nad rzeką Ahr (powiat Ahrweiler), jak pisze Alfons Perlick, lecz udokumentowano, że zmarł 25 listopada 1932 roku w klinice uniwersyteckiej w Bonn.

Post hum Hede Maase wydała w roku 1936  w wydawnictwie Denn bei Brück an der Ahr 51- stronnicowy tomik wierszy jej ojca zatytułowany „Sonnenspiel: Gedichte meines lieben Vaters Ignaz Paul Maase”.

 

dr Stefan Pioskowik – socjolog, politolog, autor szkicōw ô geszichcie Gōrnego Ślōsnka, wierszy a humoresek. Narodzōny w roku 1962 w Katowicach-Janowie, miyszkŏ we Mysłowicach.

Żródła zdjeć – książka : https://obc.opole.pl/

 

Nekrologi: www.sbc.org.pl

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Ôstŏw ôdpowiydź