Pszczeli Strumień Świadomości: Walka o miodek!! (Dysforia narodowa?!)
Jest coś takiego jak dysforia narodowa. Doświadczenie tej dysforii narodowej widać na przykładach Irlandczyków, Walijczyków i właśnie nas Ślązaków.
Polega ona na rozstrzale między identyfikacją i tożsamością, na rozstrzale między naszą rzeczywistą wewnętrzną osobowością a tą sztuczną zewnętrzną.
W sumie jest to bardzo podobne zjawisko do dysforii płciowej; w obydwóch przypadkach polega to na tym samym, czujemy się “w nie swoim” i nie możemy tego zmienić; tak by to można chyba najbardziej ogólnie opisać.
Choć w przeciwieństwie do dysforii płciowej, to ta dysforia narodowa zasadza się na chęci pozbycia się elementu “obcego”, a nie tego “swojego”; nie zasadza się na nienawiści do natury, tylko właśnie wręcz odwrotnie, na jej uwielbieniu.
Jako Ślązacy posługujemy się językiem kolonizatora, jesteśmy do tego zmuszani, przez co czujemy się właśnie w nie swoim i nie możemy tego zmienić.
Chcielibyśmy wyrażać swoją przynależność, identyfikacje, itd., ale nie możemy, bo w urzędach, w pracy, itd. trzeba się kontrolować.
Z czasem stajemy się coraz bardziej polscy, czujemy te ciało obce coraz bardziej, ale nie możemy nic z tym zrobić. Jedynym sposobem, aby sobie z tym poradzić jest zaakceptowanie tego jako naszego, naszej blizny, czyli czegoś co jest obce, ale jednocześnie nasze, stanowi symbol naszej przeszłej historii, ślad po kolonializmie, który zdążył się zagoić więc nie stanowi większego problemu.
Ta dysforia oczywiście sięga głębiej, na przykład do naszych przodków. Do tego, że czujemy dysforię, bo nasi przodkowie byli inni niż chcielibyśmy, byli innej narodowości.
Nawet, gdybyśmy próbowali przejść “tranzycje” z powrotem do naszej tożsamości, to jest to nie możliwe. Nawet, gdybyśmy próbowali się do tego wszystkiego nie ustosunkowywać, to jest to nie możliwe; nie możemy nie mieć refleksji na tak ważny temat jak nasza tożsamość narodowa, tego kim tak naprawdę jesteśmy, jaki ma to wpływ na naszą sytuacje.
Czujemy się przez to jak zdrajcy samych siebie; przez co już zawsze będziemy cierpieć.

