Bez tydziyń

Oma mo zawsze racja

Nasz przyjaciel Aleksander opowiadał o swoje rodzinie i zaczęłam słuchać i szukać rodzin które na co dzień szanują tradycje i wartości łączące rodzinę, pamiętania o tym co łączy i co należy pielęgnować.

Pierwsza opowieść – to Opowieść Mamy Zosi o swojej rodzinie, a zaczęło się od :

„Panowie to drzewo posadził mój Tatuś. To drzewo musi zostać.”

Jest to piękna rodzina wielopokoleniowa. Dom wybudowany przez Dziadków opowiadającej Mamy – Zosi. Dzieci są dorosłe, mamy już wnuki. Z nami w domu została córka Agatka, w domu nic się nie zmieniło w relacjach i wartościach, kiedyś ważni byli moi rodzice, a teraz my. Agatka jest właścicielką. Agatka z Mężem pracują. Przejęli na siebie dbanie o dom – remonty, unowocześnienia.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Tak to robią Młodzi czyli Agatka z Mężem. No i właśnie przy takiej poważnej ekologicznej zmianie była rozmowa z fachowcami o konieczności usunięcia drzewa, no i wtedy Agatka powiedziała „Panowie to drzewo posadził mój Tatuś. To drzewo musi zostać.” No i drzewo jest. Zmiany przeprowadzone, dom ocieplony i ekologiczne ogrzewanie jest.

Dla Nas ich rodziców to ważne, oni Nas szanują – mówi Pani Zosia.

My jesteśmy aktywni seniorzy, mamy swoje zajęcia, uczestniczymy także w życiu naszych Dzieci i Wnuków. Dom nie jest pusty i zimny. Wnuki nie wracają nigdy do pustego domu. Babcia i Dziadek – czyli my wspieramy, wysłuchujemy i gdy trzeba mówimy co wolno, a co nie wolno.

W tym domu zmarli moi dziadkowie, moi rodzice. Gdy mama męża, moja teściowa była już chora i potrzebowała pełnej opieki była u nas. Opiekowałam się razem z córką. Gdy nie miałam siły i cierpliwości (co zdarza się), Agatka przejmowała opiekę – Mamo teraz ja się Babcią zajmę. Idź odpocznij. Gdy trzeba się było wsparcia dla rodziców męża Agatki oczywiście, że czas i miejsce jest. Trzeba pomóc Cioci czas i miejsce jest. Taki to jest DOM – należy rozumieć że to rodzina która szanuje siebie, swoje wartości, tradycje i myśli o przyszłości.

Ta rodzina mieszka w domu wybudowanym przez pradziadków Agatki – nie jest to pałac ze wieloma pokojami. DOM w którym jest normalność.

Koleżanki z pracy pytały Agatkę – jak ty możesz mieszkać z rodzicami. Agatka odpowiedziała przecież to jest dobrze, nie martwię się o Dzieci – wracają do domu w którym ktoś czeka po prostu są oczekiwane, gdy przychodzę z pracy zawsze jest zupka, mój Tatuś gotuje najlepszy rosół. Babcia Zosia idzie na badania z wnukami gdy my jesteśmy w pracy, Dziadek wie kiedy są ważne popołudniowe zajęcia i oczywiście zawiezie wnuki, jadą z dziadkami furt w czasie wakacji, ferii, Gdy Dzieci wyjeżdżają Dziadkowie pilnują domu i zwierzątek rodzinnych. Wiedzą o radościach, smutkach dzieci i wnuków. Wyjazd to nie brak kontaktu, przecież teraz to kontakt jest nie zależnie od odległości. No, bo teraz gołębia pocztowego zastąpił komórkowy telefon, smartfon. Jesteśmy na bieżąco.

Nasze Dzieci bo mamy ich troje dwóch synów i córkę utrzymują z nami stały kontakt wiemy co się dzieje, nie zawsze jest słonecznie, burze też muszą być. Ważne, że potrafimy być razem.

Rodzeństwo utrzymuje normalne rodzinne kontakty, wspierają się, powadzom sie, pogodzom sie. Są normalni. To DOM – rozumiany jako normalna rodzina w tym domu ze sobą są i rozmawiają.

Kończąc tą opowieść przytoczę cytat z polskiego serialu Dom w reżyserii Jana Łomnickiego. Wypowiada go mama Andrzeja Talara do gospodarza domu Popiołka:

Oni ze mną nie rozmawiają, oni do mnie mówią”.

Postaram się by pokazać DOMY – rodziny gdzie wartości, które pielęgnują i kontynuują. Pamiętają – tak buduje się przyszłość.

Bernadeta Szymik-Kozaczko – ur. 1953 w Podlesiu Śląskim (obecnie Katowice-Podlesie), absolwentka UŚ (mgr psychologii). Autorka i koordynatorka projektu „Wartości Śląska”. Pasją autorki jest historia Edukacji Śląskiej. W swoich wypowiedziach i publikacjach o charakterze regionalnym podkreśla, że „Śląsk potrzebuje odczarowania informacji o Ślązakach i Śląsku”

 

Foto tytułowe:  Mariya Muschard z Pixabay

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Ôstŏw ôdpowiydź