“Zrzÿzenÿ Zemske Knÿziestwÿ Oppolskeho a Rattiborskeho y ginych Kraguw knim przislussegiczych” – dyskusja

W dyskusji, która zawiązała się na pewnym forum na temat XVI – wiecznej, górnośląskiej Konstytucji: “Zrzÿzenÿ Zemske”, wypowiedziała się również pani profesor Małgorzata Myśliwiec. Polemiczna odpowiedź, ze względu na mój szacunek do wyjątkowej rzetelności pani profesor i związanej z tym próby kompleksowej odpowiedzi, rozrosła się nadmiernie. Dlatego publikuję ją osobno.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Cytuję:

“Zupełnie nie zgadzam się z założeniem, że ów dokument był “pierwszą konstytucją”. Konstytucję w sensie formalnym cechują następujące elementy:
1) szczególna moc prawna,
2) szczególna treść,
3) szczególny tryb uchwalenia,
4) szczególny tryb zmiany.
Regulacja tego rodzaju musiała być zatem uchwalona przez specjalnie powołany do tego organ przedstawicielski i określać zasady funkcjonowania ustroju. Była spisaną w jednym dokumencie umową społeczną i nie mogła być dokumentem oktrojowanym. Nie przeczę, że to ważny zabytek prawa. Ale doszukiwanie się w XVI wieku (czyli w dobie renesansu) koncepcji wypracowanych dopiero w oświeceniu uważam za znaczną przesadę.”

Cóż oznaczają te szczególne warunki?

Szczególna moc prawna – cecha ta mówi o najwyższym miejscu konstytucji w systemie prawa stanowionego, o podporządkowaniu się i zgodności z nią wszystkich innych aktów normatywnych. Jest to akt nadrzędny w stosunku do innych ustaw, które muszą być z nią spójne. Ponadto wszystkie organy państwa mają nakaz realizowania postanowień konstytucji i zakaz jej naruszania.

“Zrzÿzenÿ Zemske” (dosłownie: “Zarządzenie Krajowe”) było takim aktem prawnym. Wszystkie ustawy Sejmu Księstw opolskiego i raciborskiego z ziemiami do nich przynależącymi (dalej, dla uproszczenia – mimo nieprecyzyjności takiego określenia – będę pisał “Sejm górnośląski”) musiały być zgodne z zapisami “Zrzÿzenÿ”. Co więcej, “Zrzÿzenÿ” ograniczało władzę cesarską. Dekrety cesarskie musiały być zgodne z Konstytucjami śląskimi. Znanych jest kilka przypadków, gdy Stany Śląskie skutecznie odmawiały akceptacji decyzji cesarskich, jako niezgodnych z śląskim prawem (np. cesarskie decyzje dotyczące mianowania starostów generalnych). W przypadku Sejmu górnośląskiego mamy przykład specjalnej ustawy zwołującą posiedzenie Sejmu “na prośbę cesarza”, jako odpowiedź na takie cesarskie żądanie, wykraczające jednak poza jego prerogatywy, co stanowiło pogodzenie żądania cesarskiego z zapisami “Zrzÿzenÿ”. Sejm górnośląski zdecydowanie i skutecznie przeciwstawił się też próbie narzuceniu praw naruszających “Zrzÿzenÿ” przez pana zastawnego, biskupa Karola Ferdynanda Wazy. Na odbywającej się w Opolu w 1653 r. dziewięćdziesiątej pierwszej sesji Sejmu górnośląskiego Kanclerz księstw (odpowiednik premiera) Jan Welczek (z Dębieńska) przedstawił żądania Karola Ferdynanda Wazy: m. in. przeniesienie pod jurysdykcję kościelną wszelkich sporów osób świeckich z duchownymi, zakaz wszelkich spotkań, dyskusji i zbiórek pieniędzy w sprawach religijnych oraz wyznawanie innych (niekatolickich) religii tylko za pisemnym pozwoleniem. Żądania te, jako naruszające “Zrzÿzenÿ” wywołały bunt i zerwanie obrad, które przeniosły się (w styczniu 1654 r) do prudnickiej rezydencji Starosty Ziemskiego (krajowego) Jerzego Hoditza, gdzie skończono je pod przewodnictwem Sędziego Ziemskiego (krajowego) Jana Praschmy z Rybnika z uzasadnieniem, że księstwa opolskie i raciborskie mają swoje prawa, zatem obce prawa ich nie obowiązują. Zebrani posłowie zastosowali wybieg prawny, zgodny ze Zrzÿzenÿ, który pozwolił im uniknąć podpisu Karola Ferdynanda pod uchwałami: wszystkie nowe przepisy uchwalono nie jako oddzielną ustawę, ale jako komentarz do już podpisanych wcześniejszych ustaw.

Szczególna treść – określa ona podstawowe zasady ustroju politycznego i społecznego, reguluje ustrój oraz zakres kompetencji naczelnych organów państwa, a także precyzuje podstawowe prawa i obowiązki obywateli. W prawie może obowiązywać tylko jedna konstytucja.

“Zrzÿzenÿ” definiowało zakres praw i obowiązków Sejmu górnośląskiego. Również sposób powoływania lub wyboru oraz prawa i obowiązki Sądu ziemskiego (krajowego) jako najwyższego organu sądowego, Kancelarii górnośląskiej (rządu), Kanclerza, oraz Starosty ziemskiego (krajowego) – górnośląskiego przedstawiciela cesarza. W “Zrzÿzenÿ” znajdujemy informację, że jest napisana dla zachowania praw wszystkich mieszkańców księstw, prawa te są dobrze sformułowane i opisane w 60 rozdziałach (łącznie z kwestiami społecznymi, ochroną najuboższych, wdów i sierot – absolutny ewenement na owe czasy, oraz tak nowatorskimi na owe czasy kwestiami jak np. prawo wodne).

Szczególny tryb uchwalenia – jej projekt przygotowywany jest przez specjalne ciało polityczne, które pozostaje poza systemem komisji parlamentarnych. Zmiany w konstytucji mogą być przeprowadzone tylko szczególną ustawą, która zostanie przyjęta większością głosów.

“Zrzÿzenÿ” zostało opracowane pod kierunkiem Starosty Ziemskiego Jana z Oppersdorfu i pomocy Mikołaja Lassoty ze Steblowa, późniejszego Kanclerza Ziemskiego. Stanowiło sformalizowanie, poszerzenie (głównie o kwestie ustrojowe) i spisanie w formie kodeksu wcześniejszego “Wielkiego Przywileju Hanuszowego”. Zostało przyjęte jednogłośnie, na zwołanym w tym właśnie celu posiedzeniu Sejmu górnośląskiego w dniu 29 września 1561 r. Ta jednogłośność ma szczególne znaczenie. W Sejmie górnośląskim uczestniczyli przedstawiciele wszystkich rodów szlacheckich (uwaga: na Śląsku nie było równości szlacheckiej! Były trzy stany szlacheckie: stan panów i wolnych panów – odpowiednik arystokracji, stan rycerski – szlachta średniego szczebla i szlachta – najniższy stan, różniąca się od wolnych chłopów jedynie posiadaniem certyfikatu szlacheckiego, dostępnego dla tych ostatnich w każdym momencie, na żądanie; w dokumentach górnośląskich z epoki często drobna szlachta i wolni chłopi występują pod wspólną nazwą”wladyka”) i mieszczan (w tym wypadku jeden przedstawiciel na ogół reprezentował kilka miast. Im miasto większe i bogatsze, tym częściej miało swojego przedstawiciela w obradach Sejmu). “Zrzÿzenÿ” regulowało i ograniczało władzę szlachty wszystkich stanów, w tym nawet władzę nad nie reprezentowanymi w Sejmie chłopami pańszczyźnianymi (ustanawiając m. in. maksymalne limity pracy na rzecz pana pańszczyźnianego).
Już rok później zostało zaakceptowane specjalnym edyktem cesarskim, w którym Ferdynand I Habsburg wskazuje „Przywilej Hanusza Opolskiego” jako inspirację tej konstytucji. Informuje, że „Zrzÿzenÿ” spisano wraz z zamieszczonymi w nim przepisami sądowymi, aby porządek i prawo miały swoje podstawy i aby sprawiedliwość była jednakowa dla wszystkich, dla biednych i bogatych, wdów, sierot, obcych i miejscowych, aby wszyscy przestrzegali prawa i nikt jeden przeciwko drugiemu nie występował.
Tak szybka akceptacja nie dziwi. Cesarz już wcześniej zaakceptował “Przywilej Hanuszowy” (w tym wypadku przekonanie go do ograniczenia własnej władzy zajęło jednak wiele lat).
“Zrzÿzenÿ” zostało uchwalone i zaakceptowane w wymagany dla konstytucji szczególny sposób. Ma też (nie wspomnianą wcześniej) inną, czasami wymaganą szczególną cechę: szczególną nazwę, odróżniającą ją od innych, podrzędnych ustaw. “Zrzÿzenÿ Zemske” to dosłownie “Zarządzenie Krajowe”, lub mniej dosłownie “Prawo Krajowe”, czyli właśnie prawo nadrzędne. Nasza rodzima nazwa, rodzime określenie konstytucji.

Szczególny tryb zmiany – konstytucje albo są stałe (taką było “Zrzÿzenÿ”), albo powinny określać specjalne warunki, których spełnienie zezwala na jej zmianę. “Zrzÿzenÿ” zostało uchwalone jako obowiązujące po wsze czasy, jako konstytucja stała.

Z formalno-prawnego punktu widzenia “Zrzÿzenÿ” było spisanym, pełnym i uchwalonym, stałym aktem normatywnym. W swojej treści “Zrzÿzenÿ” podkreśla, że mieszkańcy zachowują stare prawa i przywileje bez jakichkolwiek zmian, majątki posiadane mogą bez przeszkód dziedziczyć. W kolejnych rozdziałach opisane są symbole i insygnia księstwa – barwy, pieczęcie, chorągwie. W dalszych – władze i ich współzależność – Sejm, sposób wyboru i zakres władzy Starosty Krajowego (którym mógł zostać tylko mieszkaniec tych ziem) – dający mu de facto zakres władzy porównywalny z władzą prezydenta we współczesnych krajach z systemem prezydenckim, Kancelarii i Kanclerza górnośląskiego (odpowiednik rządu i premiera), Sądu Ziemskiego (krajowego, zwierzchniego wobec zwykłych sądów) – swoistego Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego w jednym. „Zrzizeni” regulują również stosunki kościół – księstwo, podstawy prawne działalności sądów, kwestie wojenne (obronne), majątkowe w tym fiskalne i spadkowe, prawo wodne w którym uwzględnione są kwestie związane z usuwaniem ewentualnych szkód powodziowych. Ostatnie rozdziały ponownie wracają do spraw społecznych, zajmując się trybem skarg poddanych na panów, losem sierot, szpitalnictwem.
“Zrzÿzenÿ” to spisana w jednym dokumencie umowa społeczna o której z całą pewnością nie można powiedzieć, że została narzucona (nie jest dokumentem oktrojowanym).

“Zrzÿzenÿ” po swoim uchwaleniu i zatwierdzeniu wywołało sensację. Zostało przetłumaczone z dialektu opolskiego (w zapisie staroczeskim) na wiele języków. Na jego rozwiązaniach wzorowano inne “krajowe rozporządzenia”. W 1700 r. (w Lipsku) analiza “Zrzÿzenÿ” stała się tematem dysertacji doktorskiej.

Dlaczego tak mało wiemy o nim? Po 1742 r. (wojny śląskie) Prusy prowadziły politykę opartą na tezie zacofania ziem górnośląskich, konieczności ich cywilizowania i włączenia w normy kulturowe i prawne Królestwa Prus. Nie mieściła się w tym pamięć wyjątkowych i pionierskich rozwiązań górnośląskich. Podobną politykę wobec Górnego Śląska przyjęła znacznie później Rzeczpospolita Polska. 250 lat wymazywania pamięci to wystarczająco dużo, aby prawie zapomnieć.
Paradoksalnie, to wieloletnie zapomnienie może się stać dzisiaj siłą “Zrzÿzenÿ”. Dokument, który formą i treścią wyrasta ponad renesansowe normy, rewolucyjne społecznie rozwiązania aczkolwiek tkwiące w starym prawie zwyczajowym, prawna forma i formalizm, w końcu język tego dokumentu może być prawdziwą kopalnią doktoratów. Z historii w tym historii prawa, samego prawa, w tym prawa konstytucyjnego, dialektologii, socjologii czy politologii.

Jan Lubos

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza