Johnny Friedlaender – Zapomniany kosmopolita ze Górnego Śląska
Johnny Friedlaender to postać doskonale znana w kręgach kultury francuskiej, a zarazem mniej lub bardziej zapomniana na Śląsku, gdzie się urodził. Naprawdę nazywał się Gotthard Joachim Friedlaender. Przyszedł na świat 21 czerwca 1912 roku w Pszczynie (ówczesne Pless) na Górnym Śląsku, który w tamtym czasie należał do Niemiec.
Lata jego młodości przypadły na okres burzliwych przemian politycznych i społecznych. W 1921 roku rodzina przeniosła się do Wrocławia. Ojciec artysty, Eugen Friedlaender, był aptekarzem i prowadził aptekę przy Rynku 17 w Pszczynie – to właśnie tam urodził się przyszły grafik.
We Wrocławiu młody Friedlaender rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych, gdzie uczęszczał na mistrzowskie zajęcia prowadzone przez Otto Mueller, członka ugrupowania Die Brücke. Formacja ta wywarła ogromny wpływ na rozwój sztuki nowoczesnej XX wieku oraz na kształtowanie się ekspresjonizmu. Po ukończeniu studiów wyjechał do Drezna, gdzie odbyły się jego pierwsze wystawy.
Spędził również kilka miesięcy w Berlinie. Tam poznał Valeska Gert i zetknął się z ideami Bauhaus. Odkrył „Balet triadyczny” Oskar Schlemmer, a także twórczość Ernst Ludwig Kirchner, Oskar Kokoschka i Paul Klee.
Podobnie jak jego wujowie ze strony matki – aktor i reżyser teatralny – interesował się teatrem i rozważał karierę reżysera scenicznego. Po przejęciu władzy przez nazistów, w 1933 roku został aresztowany jako przeciwnik reżimu i osadzony w obozie (niektóre źródła określają to jako „pierwszy nazistowski obóz koncentracyjny”).
W 1936 roku wybył z Niemiec, przebywając w Czechosłowacji, Austrii, Francji i Belgii.
W 1937 roku, wraz z żoną, uciekł do Paryża jako uchodźca polityczny. Tam zorganizował wystawę swoich akwafort. W latach 1939–1943 był kilkakrotnie internowany w różnych miejscach Europy. W tym czasie spotykał innych emigrantów, m.in. Marc Chagall i André Breton. Mimo niezwykle trudnych okoliczności przetrwał wojnę.
Po odzyskaniu wolności w 1944 roku rozpoczął cykl dwunastu akwafort Images du Malheur. W tym samym czasie otrzymał zamówienie na zilustrowanie książek autorstwa braci Jérôme Tharaud i Jean Tharaud, członków Akademii Francuskiej. W 1945 roku współpracował z prasą, m.in. z „Cavalcade” i „Carrefour”.
W 1947 roku stworzył cykl Rêves Cosmiques i został członkiem Salon de Mai, pozostając nim do 1969 roku. W 1948 roku zaprzyjaźnił się z malarzem Nicolas de Staël, a także miał pierwszą wystawę w Kopenhadze w Galerie Birch. Rok później po raz pierwszy wystawiał w paryskiej Galerie La Hune. W 1950 roku, po trzynastu latach życia we Francji, uzyskał obywatelstwo francuskie.
W kolejnych latach jego twórczość zyskała międzynarodowy rozgłos. Wystawiał m.in. w Tokio, Mediolanie, Neuchâtel, Amsterdamie, Rzymie, São Paulo i Paryżu. W 1966 roku, we współpracy z kompozytorem Carl Orff, opublikował album Exercices, zawierający osiem grafik i szesnaście szkiców muzycznych.
Podróżował do Stanów Zjednoczonych i Ameryki Łacińskiej, a jego twórczość wpisywała się w estetykę Mid-Century Modern. Pracował i wystawiał nieprzerwanie aż do śmierci.
Johnny Friedlaender zmarł 18 czerwca 1992 roku w Paryżu, w wieku 80 lat.
Jak określić jego narodowość? Francuz, Niemiec, Ślązak, Żyd?
W mojej ocenie był artystą przekraczającym granice państw i tożsamości – jak wielu Ślązaków wyrastał z pogranicza kultur, języków i tradycji. Stał się kosmopolitą nie z wyboru mody, lecz z konieczności historii.
Szkoda, że nie pamiętamy o tak wybitnych postaciach. Z powodu skomplikowanych, nie zawsze łączących się narracji historii Śląska i Polski, pozostają one często „czyjeś” – a więc jakby nie nasze. W ten sposób jako Europejczycy utraciliśmy wielu wspaniałych twórców, których łatwiej było wykreślić z pamięci, niż wpisać w złożoną opowieść o wspólnym dziedzictwie. Bo przecież łatwiej dzielić niż łączyć – zwłaszcza gdy przez dekady wygodna była narracja nieufności wobec tego, co inne i nieznane.
Maciej Mischok

