Aleksander Lubina: Śmierć Gerharta Hauptmanna (6 czerwca 1946)

Wachtyrz.eu umożliwia różnorodne rozmowy, dyskusje i polemiki.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Korzystam z tej możliwości pisząc o niemieckojęzycznej literaturze ze  Śląska na przykładzie Gerharta Hauptmanna.

Rozmowa o braciach Hauptmannach zaczęła się na  wachtyrzu.eu od tego, że przypomniałem w trzech częściach zbiór esejów  Henryka Wańka Cmentarz nieśmiertelnych, w których Waniek pisze o braciach Carlu i Gerharcie Hauptmannach.  Do rozmowy przyłączyli się panowie Jan Hahn i Piotr Kaczmarczyk oraz pan Henryk Waniek. Mam nadzieję, że nadal będą uczestniczyć w tej wachtyrzowej pogawędce.

Poniżej kilka refleksji w odpowiedzi na pytanie, czy Gerhart Hauptmann jest pisarzem śląskim. Wrócę do tej kwestii kilkukrotnie, bo to pytanie najbardziej poruszyło panów Hahna, Kaczmarzyka i Wańka.

Zagadnienie jest obszerne i wielowątkowe, więc podzieliłem je na  kilka części.  Moje podejście znajduje się  w  wachtyrzu.eu pod poniższymi linkami:

https://wachtyrz.eu/aleksander-lubina-slaska-nie-adekwatnosc/

https://wachtyrz.eu/aleksander-lubina-kulturklau-und-kulturkampf/

Odpowiedź nie może być  jednoznaczna do chwili określenia, w jakim  znaczeniu użyte  zostało słowo „śląski”. Ważne jest dla mnie też, kto, kiedy, gdzie  i w jakim celu używa tego słowa, a  więc uwzględniam mówiącego, czas i miejsce wypowiedzi oraz intencję wypowiadającego się.

W konsekwencji:

  • Trudno się pogodzić z tym, żeby Gerharta Hauptmanna pisarzem śląskim nazywali ci, którzy świadomie piszą, że pisarz urodził się w  Szczawnie.
  • Trudno się też pogodzić z tym, żeby Gerharta Hauptmanna pisarzem śląskim nazywali ci, którzy uważają, że „pisarz śląski”, to tyle co „ein schlesischer Schriftsteller”.
  • Trudno się pogodzić także z tym, żeby Gerharta pisarzem śląskim nazywali ci, którzy uważają, że „sprawa Hauptmanna” jest zamknięta, że to już historia, że minęło tyle lat, że żyjemy w innych czasach.

W części pierwszej tekstu o Gerharcie Hauptmannie, niemieckojęzycznym pisarzu z  Dolnego/Śląska przedstawię rozwinięcie wyłącznie trzech powyższych punktów.

A więc do rzeczy.

Ad 1) Gerhardt Hauptmann nie urodził się w Szczawnie Zdroju, bo urodził się w Salzbrunn  im Waldenburger Bergland, leżącym nie na Dolnym Śląsku lecz in Niederschlesien.

Z jakichś powodów pisząc o Hauptmannie używa się geograficznych nazw polskojęzycznych nadawanych po śmierci pisarza nie przypominając ich brzmienia z czasów Hauptmannów. To tak, jakby o przedwojennym Stanisławowa mówić wyłącznie Iwano-Frankiwsk.

Nie chcę, żeby pisano i mówiono o Hauptmannie, że jest pisarzem śląskim. Obawiam się bowiem, że zbyt wielu niedouków i kłamców pisze i mówi „śląski”, kiedy ma na myśli obszar od Mysłowic do co najwyżej Góry świętej Anny. Te niedouki i ci kłamcy najczęściej określają Śląskiem tę przemysłową część Górnego Śląska, która dostała się Drugiej Rzeczpospolitej po 1921. A to jest przecież wyłącznie niewielka część Górnego Śląska, której wielu mieszkańców zawłaszczyło  prawo do nazwy Śląsk. I w tym znaczeniu Gerhart Hauptmann nie jest pisarzem śląskim, bo tam się nie urodził i tam nie mieszkał.

Ad 2) Gerhart Hauptmann nie jest pisarzem śląskim, tak jak  Marcin Szewczyk, Marcin Melon, Mirosław Syniawa i Ginter Pierończyk nie są „schlesische Schriftsteller”.

Argument o śląskim języku „Tkaczy” jest słabiutki między innym dlatego, że „Szczury” Hauptmanna są po „berlińsku”, a nikt nie twierdzi, że Hauptmann jest pisarzem berlińskim. Do „Tkaczy” oczywiście wrócę.

Ale żeby było wiadomo, co będę chciał powiedzieć, to już mówię: „Tkacze” nie są po śląsku, bo nie są napisani w godce, czy też w „śląskim etnolekcie” (np. po górzańsku czy cieszyńsku). Ten dramat został napisany w Gebirgsschläsich (czy jest to odmiana Waldenburger czy Glatzer, to wymaga wniosków z dyskusji, która trwa od lat). Niezaprzeczalnym faktem jest, że Gerhart Hauptmann przetłumaczył pierwszą wersję swoich „Tkaczy” (Die Waber) na literacki język niemiecki (Die Weber), żeby można ich było grać i czytać także w innych regionach Śląska (Schlesien), dajmy na to in Breslau, Oppeln, Neiβe, Brieg, Ratibor, Kattowitz (we Wrocławiu, Opolu, Nysie, Brzegu, Raciborzu, Katowicach). Dziś w Niemczech wystawienie „Tkaczy”  w  wersji „śląskiej” jest bardzo utrudnione, bo trudno zarówno o aktorów jak i widzów posługujących się  Gebirgsschläsich.

Ad 3) Sprawa Gerharta Hauptmanna nie jest zamknięta, bo nie wyobrażam sobie, żeby zgodzić się choćby tylko na przemilczaniem lub fałszowaniem okoliczności jego śmierci i pochówku, okoliczności jego śmierci na Ziemiach Odzyskanych i pochówku za granicą.

Pisarzem być może bardziej śląskim jest Carl Hauptmann, bo często pisał w „dialekcie Śląskim” i którego Księgę ducha gór łatwo zaliczyć do literatury regionalnej. Został też Carl Hauptmann pochowany „na śląskiej ziemi” cmentarzu ewangelickim w Szklarskiej Porębie (Dolnej). Tam też czci się jego pamięć po śląsku.

Nie da się prowadzić naukowych dyskusji udawać kultury literackiej w poświęconych mu polskojęzycznych publikacjach i w muzealnych spotkaniach, kiedy grób Carla Hauptmanna wygląda jak w załączonym filmie, za który dziękuję  Schlesischer Verein (Ślońsko Ferajna).

W pierwszym filmie zwraca uwagę ujęcie od 5’30’’, a w drugim od 4,00’’, kiedy Verein spotyka się z panią Justyną. Do tego fragmentu wrócę.

Poniżej też tłumaczenie dwóch „klatek” z pierwszego filmu:



Mit dem Schlesischen Verein auf dem evangelische Friedhof in Nieder-Schreiberhau.

Z Śląską Ferajną na cmentarzu ewangelickim w Szklarskiej Porębie (Dolnej).

Bei der Volkszählung im Jahr 2011 haben 87,58 Prozent der Polen angegeben, Katholiken zu sein. Bei diesen Bilder, die Sie gleich sehen, kommt da eher ein Zweifel auf. Wir fordern Die Polen auf, den Friedhof wieder herzurichten und den Toten die letzte Ehre wieder zugeben.

W spisie ludności w 2011 87,58 procentu Polaków podało, że są katolikami. Przy zdjęciach, które Państwo zaraz zobaczą, raczej pojawia się wątpliwość. Zwracamy się do Polaków, aby uporządkowali cmentarz i oddali  zmarłym należną cześć.

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Aleksander Lubina

Górnoślązak/Oberschlesier, germanista, andragog, tłumacz przysięgły; edukator MEN, ekspert MEN, egzaminator MEN, doradca i konsultant oraz dyrektor w państwowych, samorządowych i prywatnych placówkach oświatowych; pracował w szkołach wyższych, średnich, w gimnazjach i w szkołach podstawowych. Współzałożyciel KTG Karasol.

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza