Piotr – potomek władców Ślężan

Piotr Włost (lub Wlast) urodził się prawdopodobnie około, lub nieco przed 1080 r. we Wrocławiu. W służbie Bolesława Krzywoustego osiągnął godność palatyna książęcego – drugiej osoby w księstwie. W realiach piastowskich palatyn w zastępstwie księcia sprawował nadzór nad sądami, wojskiem, podatkami. W czasach zawziętej i bezpardonowej walki o władzę, mogła taką funkcję sprawować tylko osoba mająca absolutne zaufanie władcy. Ożenił się z Marią, córkę Olega Michała, Księcia Kijowskiego. Piotr pojechał do Marii jako swat w imieniu swojego przyjaciela, księcia Bolesława, owdowiałego po śmierci Brzetysławy Światopełkówny, siostry Marii. Serce nie sługa; w tym wypadku Piotr zawiódł Krzywoustego i posłowanie zakończyło się ślubem z Marią. Dzięki temu mariażowi Piotr Włost stał się szwagrem Bolesława Krzywoustego i jednocześnie zięciem Księcia Kijowskiego. Do legendy przeszła jego samotna wyprawa do Księstwa Przemyskiego i pojmanie podstępem księcia Wołodara, wroga Krzywoustego. Piotr był bajecznie bogaty, lekkąręką zrezygnował na rzecz Krzywoustego ze swojej części gigantycznego okupu, które za Wołodara musiało zapłacić Księstwo Przemyskie. O bogactwie Włostowica świadczą również jego liczne fundacje. Naliczono aż 77 jego fundacji kościelnych i zakonnych.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Zięciem Włosta był Jaksa z Kopanicy – Książę Stodorzan (Księstwo Kopanickie), którego stolica Kopanica (Copnik – kopa, góra, hałda), najprawdopodobniej znajdowała się na obszarze dzisiejszej dzielnicy Berlina Köpenick. Kopanica w owym czasie silnie związana była ze Śląskiem. We wrocławskiej mennicy Jaksa, jako udzielny władca Stodorzan, bił własną monetę z „rozbarskiego srebra” sprowadzanego z Górnego Śląska (z bytomskiego Rozbarku?), tzw. dzisiaj brakteaty Jaksy. We wszystkich dokumentach, w których się pojawia (jako świadek), zawsze wymieniany był na pierwszym miejscu z tytułem dominus względnie dux. Stałym miejscem pobytu Jaksy był Wrocław.
Piotr, jako palatyn Krzywoustego, sprawował nadzór nad realizacją ustawy sukcesyjnej Krzywoustego, dlatego sprzeciwił się podjętej przez Władysława II próbie wyrugowania książąt – juniorów z przydzielonych im dzielnic. Za karę został pojmany, oślepiony i wyrwano mu język. Spowodowało to skutek nie przewidziany przez Władysława II. Znieważenie powszechnie szanowanego palatyna wywołało bunt możnych księstwa, oraz odmowę pomocy wojskowej przez tradycyjnego sojusznika – Księcia Kijowskiego (szwagra Włosta) – przy kolejnym buncie młodszych braci. W efekcie Władysław II zdobył przydomek Wygnaniec. Po wygnaniu z księstw Piastów Władysława II, Piotr wrócił do Wrocławia. Zmarł w 1153 roku, został pochowany obok żony w opactwie św. Wincentego na Ołbinie we Wrocławiu. Życie i działalność Włosta budziły wielkie emocje u jego współczesnych, o czym świadczy napisany już między 1153 a 1163 rokiem, przez benedyktyna o imieniu Maur, pochodzącego z ufundowanego przez Piotra klasztoru Św. Wincentego we Wrocławiu, łaciński poemat epicki „Carmen Mauri” (Pieśń Maura) o jego tragicznych losach. To typowy epos rycerski, w którym idealnym rycerzem jest Piotr, posiadający jednocześnie cechy męczennika znoszącego swoje cierpienie w imię ocalenia najgłębszych wartości moralnych. Oryginalny tekst eposu zaginął, jednak prace dziewiętnastowiecznego historyka śląskiego Colmara Grünhagena (profesora Uniwersytetu Wrocławskiego, autora m. in. opracowań materiałów źródłowych do historii Śląska “Scriptores rerum Silesiacarum” i “Codex diplomaticus Silesiae” wydawanych od 1870 oraz w “Regesta episcopatus Vratislaviensis”  wydanych w 1864 r.), a także Brygidy Kürbis i Mariana Plezi (w połowie XX wieku) pozwoliły częściowo odtworzyć pierwotną wersję utworu.

Dlaczego powinniśmy pamiętać o Piotrze? Jego bogactwo, działalność fundacyjna czy książęce koligacje – z książętami piastowskimi, kijowskimi i Stodorzan – to dużo, ale za mało, by warto tutaj o nim pisać…

Do początku X wieku centrum ziem Ślężan stanowiły ziemie wokół góry Ślęzy, a ich stołecznym grodem najprawdopodobniej była Niemcza, jeszcze w XI wieku znacznie większa od Wrocławia. Po połączeniu Dolnego Śląska z Rzeszą Morawską było do niej niebezpiecznie blisko z przełęczy Bardzkiej, stanowiącej granicę między Ślężanami a Czechami , formalnie podległym wówczas wrogim Rzeszy Frankom. Prawdopodobnie dlatego tuż przed, lub około 880 r. wzniesiono obok Niemczy gród obronny (w Gilowie), ze stacjonującą tam załogą wielkomorawską.
Poszukiwania prowadzone w 2007 r. przy pomocy georadaru pod kierunkiem prof. Małachowicza doprowadziły do odkrycia na cmentarzu w Niemczy śladów murów, tworzących wyraźny zarys kościoła, z którego najlepiej zachowała się ściana wschodnia z prezbiterium, wybudowanego wg. profesora m.w. w tym samym czasie, co gród w Gilowie.Profesor podkreśla, że plan budowli, podobny do cerkwi cyrylo-metodiańskich na terenie Moraw i fakt, że do połowy X wieku nie sięgały tu wpływy biskupstw obrządku łacińskiego z Pasawy i Ratyzbony, oraz bezpośrednie sąsiedztwo bezdyskusyjnie wielkomorawskiego Gilowa wskazują na to, że była to świątynia chrześcijańska w rycie słowiańskim. Świątynia prawdopodobnie przestała pełnić swoją funkcję około 990 r: w prowadzonej przez mnichów klasztoru w Sazawie (Czechy) kronice pod rokiem 990 znajdujemy krótki wpis: „Item eodem anno Nemci perdita est.” (W tym samym roku była stracona Niemcza). Klasztor sazawski był klasztorem rytu słowiańskiego, zapis może wskazywać upadek ostatniego kościoła cyrylo-metodiańskiego na ziemiach śląskich, po opanowaniu Śląska przez Piastów polskich (klasztor sazawski i obrządek cyrylo-metodiański przetrwał w Pradze do 1097 r.).

Po upadku Rzeszy Morawskiej w 907 r. załoga opuściła gród w Gilowie, co przywróciło i spotęgowało możliwość niespodziewanego ataku Czechów. Jest możliwe, że budowa Wrocławia była efektem przeniesienia stolicy Ślężan dalej od niebezpiecznych sąsiadów, w miejsce starannie wybrane. Leżące na przecięciu się szlaków handlowych, a jednocześnie, dzięki licznym meandrom Odry i jej dopływów, naturalnym kanałom i wyspom, trudnym do zaatakowania. Powszechnie przyjmowane początki Wrocławia na ok. 915 r. dodatkowo potwierdzają przeprowadzone w latach 2007 – 2008 badania georadarowe fundamentów katedry wrocławskiej. Około 7 m. poniżej fundamentów katedry, a 1.5 m poniżej znajdujących się w tym samym miejscu fundamentów starszego, prawdopodobnie pochodzącego z 890 r. kościoła “krzyżowego”, odkryto relikty jeszcze starszego kościoła, podobnego do niemczańskiego, lecz z półkolistą absydą, datowane na około 915 rok.

Rodzina Piotra Włosta była właścicielem ziem wokół góry Ślęży. Sam Piotr Włostowic był właścicielem wrocławskiej wyspy Piasek oraz wrocławskiego Ołbinowa. Jego brat – ziem na lewym brzegu Odry w dzisiejszym centrum Wrocławia.
W kwietniu 1193 r. papież Celestyn III wydał i podpisał trzy dokumenty dotyczące klasztorów i kościołów na Śląsku. Wymienia w nich liczne ziemie, ziemie Piotra Włosta, z których dochód je uposażał. W trzecim, z 9 kwietnia dodatkowo zaznaczone jest, że ziemie te są prawnym, legalnym dziedzictwem Piotra, które otrzymał w spadku po przodkach (“que Petrum quondam comitem ex parte avi et patris sui iure hereditario contingebant”)

Jeśli połączymy zarówno książęce koligacje Piotra Włosta, łatwe akceptowanie go przez najlepsze książęce rody słowiańskie z informacją o należących do jego przodków ziemiami na których wybudowano Wrocław oraz należącymi do niego ziemiami na i wokół góry Ślęży nasuwa się tylko jeden wniosek: Piotr był potomkiem książąt Ślężan, a jego przodek – pradziad noszący prawdopodobnie imię Wratisław – musiał być tym, który przeniósł stolicę z Niemczy do założonego przez siebie Wrocławia.

Jan Lubos

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza