Harynki Bismarcka, cz. 1: Pochodzenie i dzieciństwo

W świadomości Polaków Bismarck znany jest przede wszystkim jako “żelazny kanclerz” Cesarstwa Niemieckiego i “polakożerca”. Ale co więcej może przeciętny absolwent polskich szkół o nim powiedzieć? Zacznijmy więc od początku, to znaczy od jego pochodzenia dzieciństwa:

Otto Eduard Leopold von Bismarck-Schönhausen, bo tak późniejszego kanclerza ochrzczono, urodził się 1.04.1815 roku we wsi Schönhausen nad Łabą, opodal miasteczka Stendal w pruskiej prowincji “Saksonia” jako drugi syn drobnego szlachcica, aczkolwiek potomka starego arystokratycznego rodu Bismarcków i matki mieszczańskiego rodu Mencken, który wyłonił wielu znamienitych urzędników i naukowców. Ojciec Ottona, rotmistrz Karl Wilhelm Ferdinand von Bismarck (1771–1845) po odbyciu służby wojskowej zajmował się gospodarką rolną posiadając dwie wsie w Starej Marchii i jedną na Tylnym Pomorzu trudno nazwać go bogatym junkrem. Luiza Wilhelmina z domu Mencken (1789–1839) matka Ottona – jak to wówczas było normalne – mimo solidnego wykształcenia nie mogła zrobić kariery. Jej zadaniem było prowadzenie domostwa męża oraz wychowywanie dzieci. Jej ojciec jednak, Anastazy Ludwik Mencken (1752-1801), który początkowo chciał zostać nauczycielem, został w końcu dyplomatą i zaufanym sekretarzem Fryderyka Wielkiego. Starszy brat Ottona, Bernhard (1810-1893), został rejentem i tajnym pruskim radcą rządowym. Zaś ich młodsza siostra Malwina (1827–1908) poślubiła w 1844 roku Oskara von Arnim-Kirchendorff, który był rejentem w Angermünde. Co prawda taki “rejent” – to nader poważne stanowisko, ale niekoniecznie torujące rodzinie drogę w wyższe sfery. Zresztą początkowo nic nie zapowiadało na to, że Otto von Bismarck kiedyś stanie się bodaj najbardziej wpływowym politykiem swego czasu i jednym z niewielu niemieckich polityków znanych niemal każdemu do dziś.

W 1816 roku, a więc rok po narodzinach Ottona, państwo von Bismarck przenieśli się z połabskiego Schönhausen do tylnoporskiego Kniephofu (dziś Konarzewo) opodal Nowogardu Szczecińakiego, gdzie rodzina spędziła wiele następnych lat. Tam też mały Otton został wychowany przez wrażliwą, głęboko wierzącą, a jednocześnie rozsądną matkę oraz świadomego swego szlachetnego pochodzenia ojca na dumnego Prusaka. Zapewne za wstawiennictwem matki przyszły kanclerz doświadczył wykształcenia odpowiedniego raczej dla wyższych urzędników i akademików niż dla zwykłych pruskich junkrów. Aczkolwiek skrajnie rozsądne zachowanie i tok myślenia matki sprawiły, że – jak Bismarck pisał później w swych wspomnieniach – nie czuł się on zbyt dobrze w rodzinnym domu i miał bardziej serdeczne stosunki do ojca, którego uwielbiał, niż do nieco oschłej matki.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

W wieku 6 lat na życzenie matki mały Otto został zapisany do “Plamannsche Erziehungsanstalt” w Berlinie. Była to niegdyś bardzo postępowa całodniowa szkoła z internatem, która przygotowywała swych wyłącznie męskich elewów do kariery urzędniczej w pruskiej administracji. Ale 11 lat po jej otwarciu szkoła ta bardzo oddaliła się od reformatorskich ideałów wszechstronnego rozwoju oraz otwartości zgodnie z zasadami Pestalozzi’ego i idąc z duchem czasu stała się autorytarną kuźnią wiernych poddanych oraz niemieckich patriotów. Mały Bismarck bardzo przeżywał tą nagłą zmianę i miał matce za złe, że wsadziła go do tego “poprawczaka” (niem.: “Zuchtanstalt”). Czuł się nagle wyrwany z sielskiego dzieciństwa i wsadzony w sztywny uczniowski mundurek, w którym źle się czuł wobec ostro przetaktowanej nauki w internacie, ze srogą dyscypliną i niemal wojskowym drylu. Długo nie potrafił się z tą zmianą pogodzić. Buntował się. Bismarck miał wielkie problemy z subordynacją i uznaniem szkolnych autorytetów. 

W 1827 roku Bismarck przeszedł wpierw do berlińskiego Gimnazjum im. Fryderyka-Wilhelma, zaś w 1830 roku do humanistycznego “Berlińskiego Gimnazjum w Szarym Klasztorze” (rodzaj humanistycznego liceum), gdzie zdał maturę w 3.04.1832. W szkole ujawniła się jego zdolność do nauki języków obcych – z wyjątkiem starogreckiego, który to uważał za zbędny. Ogólnie był dość zdolnym, choć nie zawsze pilnym uczniem. Gimnazjum to opuścił 14.04.1832.

Spory wpływ na postępowanie ludzi w tamtych czasach miała religia. Również Bismarck był człowiekiem wierzącym, aczkolwiek chyba nigdy w naiwny, dziecinny sposób. Na jego podejście oraz recepcję religii miała na początku zapewne jego matka. Dlatego został on wychowany i ochrzczony w tradycji luterańskiej. Podczas jego pobytu w Berlinie, pobierał lekcje religii u znanego, pochodzącego z Wrocławia, wszechstronnego naukowca i luterańskiego teologa, Fryderyka Schleiermachera. On też udzielił mu konfirmacji w berlińskim kościele Świętej Trójcy. Bismarck traktował religię w sposób typowy dla wykształconych ludzi oświecenia, tj. bardzo rozsądnie i filozoficznie. On sam wspomina, że zajmował się on w swych berlińskich czasach filozofami jak Hegel i Spinoza, co wywarło wyraźny wpływ na jego religijne zapatrywania. Jego przekonanie o istnieniu Boga, którego potrafił dopatrzeć się w naturze oraz biegu czasu, było wynikiem rozsądnych rozważań. Był on zatem deistą i pantheistą. A więc były to zapatrywania niekoniecznie chrześcijańskie. Natomiast pogłoski o jego rzekomym ateiźmie odrzucił m.in. w liście do swego brata, pisząc podczas późniejszego referendariatu: “Dostrzegam, że nie doceniasz mojego rozsądku, nazywając mnie ateistą.” 

Aczkolwiek dopiero nagła i przedwczesna śmierć jego przyjaciółki, Marie von Thadden-Trieglaff, pozwoliła mu pokazać jego wiarę jako chrześcijańską.

Dej pozōr tyż:  Tomasz Kamusella: Antisemitism in Communist Czechoslovakia

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Andreas Drahs

Andreas Drahs – “krojcok” z Opola, urodzony w 1972 r. Z zawodu dyplomowany ekonomista i doradca PR. Udziela się społecznie na rzecz ludzi niepełnosprawnych i imigrantów (również tych z Polski) w Niemczech. Interesuje się także historią nowożytną Śląska.

Śledź autora:

5 kōmyntŏrzi ô „Harynki Bismarcka, cz. 1: Pochodzenie i dzieciństwo

  • Avatar
    17 grudnia 2020 ô 23:34
    Permalink

    Zakozou godki s’loonskij a pora wiekoow potym, Unia Europejska za pomocoom P.
    Kohuta, pora dni nazot joom uznaua…
    Kohut ja, Bismarck niy? 😉

    Ôdpowiydz
    • Avatar
      18 grudnia 2020 ô 01:42
      Permalink

      Ruchowi Ślonskimu by sie zdol taki polityk pokroju Bismarcka, co pociongnie wōl niy wōl sprawā Ślōnsko na przōd. Bo aktualnie to kozdym WE swoj rychtōnek ciongnie…

      Ôdpowiydz
    • Avatar
      18 grudnia 2020 ô 02:11
      Permalink

      ? xD a to niby co jakiś przodek od Otto von Bismarcka, zakozol Ślōnskigo? Niy wyszol Pani troling… Tak Po prowdzie to dzieci co chodziyli za O. V. Bismarcka do szkolow, to umialy 100 razy lepiej Po ślonsku Jak dzisiej a krōm tego Po niymiecku. Tympiōl ruch wielgopolski (wszechpolski) na G/Ś to mu sie cyni 🙂

      Ôdpowiydz
  • Avatar
    17 grudnia 2020 ô 23:29
    Permalink

    Wreszcie coś na temat tej wybitnej postaci… Jeden z ojców współczesnej Europy

    Ôdpowiydz
  • Avatar
    17 grudnia 2020 ô 11:31
    Permalink

    Dziękuję, wreszcie coś na temat jednego z wybitniejszych polityków europejskich bez utartych schematów o Polakożercy.

    Ôdpowiydz

Ôstŏw ôdpowiydź do Ted Jec Pociep ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ. Wymŏgane pola sōm ôznŏczōne *

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autorōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza