Bartodziej & Soika: Jakoś to nie będzie

Wystarczyło kilkanaście dni aby stara Europa bez granic, liberalna i bezpieczna,  przestała istnieć. Wszędzie ograniczono swobodę podróżowania, a także poruszania się w bliskim otoczeniu swojego domu. To wielka uciążliwość dla starych i młodych. Jak długo mamy znosić ten stan, tego nikt nie wie. Nikt odpowiedzialny nie odważy się dziś przewidzieć, kiedy uda się zahamować wzrost zachorowań. Oczywiście poza Prezesem, który w swoim Nadwiślańskim Królestwie pełni także funkcję nadprezydenta i nadpremiera. Oznajmił on  swojemu ludowi, że nie ma żadnych przesłanek konstytucyjnych – rozumiemy, że zdrowotnych również – aby przełożyć majowe wybory prezydenckie. Nie wiemy czy ci, którzy pomstując na niego głoszą, że Prezes jest chory nie tylko na ciele, ale i na umyśle, mają rację. Najbliższy czas pokaże. Wiemy jednak ,że jego mania posiadania niczym nieograniczonej władzy, prowadzi nas do niewyobrażalnej tragedii.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Dwie prawdy

Światowe media zajmują się głównie propagowaniem koronawirusa, nie pamiętając o setkach tysięcy, a nawet milionach innych ofiar chorób i wojen. Koronawirus jest idealną, niewidoczną bronią terrorystyczną, bez możliwości określenia z którego kierunku może nastąpić śmiertelne uderzenie. Może wywołać strach globalny i w następstwie globalny chaos. Przypominamy, że zanim zaraza dotarła do Europy, od wielu miesięcy trwała wojna gospodarcza prezydenta Trumpa z Chinami i Unią Europejską, szczególnie z Niemcami. Naszym zdaniem, ta wojna stała się główną przyczyną kryzysu gospodarczego o zasięgu światowym. Występująca od połowy grudnia zaraza, przyśpieszyła załamanie się notowań giełdowych i stała się usprawiedliwieniem oraz wytłumaczeniem kryzysu gospodarczego, bardzo wygodnym dla propagandy każdego rządu.
Mamy dwie prawdy, jedną że zarazę i kryzys gospodarczy wywołali Chińczycy i drugą, przypisującą winę Amerykanom. Nie zajmujemy w tej kwestii żadnego stanowiska, bo wiemy, że realną prawdę można będzie próbować poznać po dziesiątkach lat. Wojna między Stanami Zjednoczonymi i Chinami toczy się nie tylko o gospodarkę, lecz także o światowe przywództwo. W tej wojnie koronawirus jest jedną z broni, która niestety zagraża nam wszystkim. Nic już nie będzie takie jak dotychczas. Wielki kryzys w którym zaraza przyśpiesza rozpad gospodarki na całym świecie, dotknie nas wszystkich. Żadna dobra zmiana, ani najbardziej genialny Prezes, nie uchronią nas przed wielkimi problemami: bezrobociem, inflacją i powszechną biedą. Żadne polityczne zaklęcia i tarcze antykryzysowe nie zatrzymają biegu wydarzeń, mogą go jedynie spowolnić.

Dej pozōr tyż:  Piotr Zdanowicz: Nie wszyscy Ślązacy to prymitywni hejterzy!

Egzamin z odpowiedzialności

Wszyscy zostaniemy poddani wielkiemu egzaminowi z człowieczeństwa. Każdy z nas, a także nasze wspólnoty. Czy zdamy ten egzamin? Jakie będą zbliżające się święta Wielkanocne? Do wielu naszych, śląskich domów przyjeżdżały w tym czasie dzieci i wnuki z Niemiec, Holandii i innych krajów europejskich. W tym roku na pewno nie przyjadą. Pogłębi się uczucie samotności i bezradności wielu seniorów, do  których my się również zaliczamy. Należymy do pokolenia 80-cio latków. Przeżyliśmy II wojnę światową, ale ani wówczas, ani kiedykolwiek później, nie było takiej siły, która by nas powstrzymała przed udziałem w obrzędach Wielkiego Tygodnia, przygotowujących do największego święta chrześcijan – Zmartwychwstania Pańskiego. Nikt sobie nie wyobrażał, że może się zdarzyć coś takiego, co uniemożliwi nam wzięcie udziału w obrzędach Wigilii Paschalnej i w procesji rezurekcyjnej, że nie zaśpiewamy razem tradycyjnych pieśni o triumfie życia nad śmiercią. Nie wyobrażaliśmy sobie że na stołach świątecznych nie będzie poświęconych pokarmów a dzieci i młodzież nie będą cieszyć się zajączkiem i dyngusem. Mamy stan nadzwyczajny bez stanu nadzwyczajnego, a zamiast świątecznej atmosfery i świątecznych widoków, z każdego zakątka wyłazi plakat reklamowy Dudy z podpisem „Mój prezydent”. Do  majowych wyborów PiS pozwolił mu zastępować Prezesa i Premiera, więc udaje, że załatwia środki ochronne w Chinach, ratuje gospodarkę, zwalnia od podatków, ZUS-u, KRUS-u, kieruje sejmem, a do tego na Jasnej Górze modli się w naszej intencji oraz Ojczyzny. Brakuje go jeszcze tylko w naszych lodówkach. Staje się nieodpowiedzialny i śmieszny. O ile Minister Zdrowia, Łukasz Szumowski chce pozostać w rządzie postacią budzącą największe zaufanie, to powinien przerwać ten chocholi taniec wyborczy, ogłaszając brak możliwości przeprowadzenia ich w majowym terminie. Oby to uczynił przed Świętami. Wtedy zda egzamin z odpowiedzialności.

Dej pozōr tyż:  Piotr Zdanowicz: O śląskich hejterach i polskich dobrodziejach

Zdrowie głupcze

Dziesiątego kwietnia 2010. roku pod Smoleńskiem, bezmyślnie skazano ludzi na śmierć, bo nie było komu wydać polecenia – „Odlatujemy”, chociaż na pokładzie był prezydent i wielu najwyższych rangą polityków i generałów. Myśleli po polsku, że jakoś to będzie. Dzisiaj, jeśli chcemy uniknąć wybuchu bomby biologicznej, a więc śmierci ogromnej liczby rodaków, ktoś musi mieć odwagę, aby powiedzieć – „Odwołujemy”. Na „pokładzie” mamy nie tylko Rząd RP, ale i Prezesa, brata ówczesnego prezydenta, na którym poza Ministrem Zdrowia, przede wszystkim spoczywa ten moralny obowiązek. Jeżeli zachował resztki rozumu, to powinien wiedzieć, że i tym razem, jakoś to nie będzie. Jeśli Polacy mają wybierać pomiędzy zdrowiem a wyborami prezydenckimi, to nie wyobrażamy sobie aby jakikolwiek myślący Polak zdecydował się pójść na wybory kosztem zagrożenia zdrowia i życia swojego i swoich rodzin. Tym, którzy nas do tego przymuszają, powinniśmy gremialnie, wzorem Clintona odpowiadać – „Zdrowie głupcze”. W obecnej sytuacji potrzebujemy wielkiej nowej solidarności. Nie tej politycznej, skażonej walką o władzę, lecz prawdziwej chrześcijańskiej. Zamiast opowieści o niedobrej Unii, ekologizmach, gender, czy wyznaczaniu przez cokolwiek zidiociałych samorządowców stref wolnych od LGBT, potrzebujemy przypomnienia o miłowaniu bliźniego jak siebie samego. Nie chodzi tutaj o samo przykazanie, lecz o konkretne działania. Sprawdzajmy czy starsi sąsiedzi nie potrzebują pomocy przy różnych czynnościach i przy zakupach. Czy stać ich na nie. Pytajmy o ich samopoczucie. Dla osób samotnych pamięć i dobre słowo mają wielką wartość. Ciągle jeszcze mamy nadzieję, że z wielkiego chaosu wyłoni się lepszy porządek i lepsze społeczeństwo.

Dej pozōr tyż:  Grzegorz Kulik: Wyzwól się, Ślązaku!

Kończąc, przekazujemy życzenia prawdziwie chrześcijańskich i zdrowych Świąt.

                                   Gerhard Bartodziej                Bernhard Soika

Bartodziej

 

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza