Twardoch: To my dziś decydujemy o tym, czym śląskość będzie

Szczerze mówiąc nie chce mi się drwić z tej “rezurekcji” i “ważnej bo silnej przemysłowo części”, bo żarty z tego mają tyle wdzięku, co naigrywanie się z czyjegoś kalectwa, tym niemniej tweet prezydenta Dudy na temat rocznicy wybuchu III powstania pokazuje problem o wiele głębszy, o którym piszę od lat: fundamentalną nieuzgadnialność naszej śląskiej pamięci historycznej z pamięcią polską.

W polskiej kolonialnej narracji jesteśmy pozbawionym wszelkiej podmiotowości trofeum, zdobyczą, mającą służyć Rzeczpospolitej, a my, Ślązacy (nawet to słowo prezydentowi nie przeszło przez klawiaturę) mieliśmy być wkładką mięsną do kopalń, potrzebną kiedy potrzebne były kopalnie, dziś niekoniecznie.

Polski triumfalizm, radość z tego, że II RP nie uszanowała wyników plebiscytu, że zdołała sobie część naszego hajmatu wyszarpać, przemocą, podstępem, mamiąc przeoranych horrorem Wielkiej Wojny Ślązaków fałszywymi obietnicami, które wszystkie złamała, jest nie do pogodzenia z naszą pamięcią, która z konieczności jest zniuansowana, wielowątkowa, wielogłosowa, spleciona z pozornie wykluczających się narracji, bo też nie może być inna, skoro u samych fundamentów śląskości leży ta złożoność, od dyglosji po wieloetniczność, wielokulturowość splecione nie tylko w rodzinach, ale często nawet w jednym człowieku.

Kiedyś mnie to martwiło. Wydawało mi się, że należy śląskość Polsce tłumaczyć, wydawało mi się, lata temu, że Polska może być czułą opiekunką naszej małej, kulawej, karłowatej tożsamości, naszego rozfalowanego, nieustalonego w żadnych ramach, to umierającego, to odżywającego w innych, niżbyśmy się spodziewali miejscach języka, że Polska może nasze istnienie, kilkuset tysięcy związanych religijnym przywiązaniem do ziemi i pamięci Ślązaków uznać za wartość w tym nudnym, mono-etnicznym kraju, nawet kosztem tego, że stalibyśmy się lokalną atrakcją turystyczną, smutnymi aborygenami w parku rozrywki.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Dej pozōr tyż:  Lagramyncki ôbsztalunek / Terms of Commerce (cz. 2)

Dziś wiem, że Polska nie da nam niczego i napełnia mnie to spokojem. O to, kim jesteśmy i kim się staniemy w tej naszej karłowatej tożsamości będziemy mogli mieć pretensje tylko sami do siebie. Czasem jestem w tej kwestii pesymistą, czasem zaś jestem dobrej myśli, ponieważ moje wizje przyszłości Górnego Śląska i śląskości samej są równie rozedrgane i rozmigotane jak nasza tożsamość, dziś zaś jestem raczej dobrej myśli właśnie.

Każdy obraźliwy gest, każde paternalistyczne, kolonialne poklepywanie po naszych gnomich, śląskich pleckach, gliwicki Pomnik Powstań Polskich wbity w naszą pamięć, wszystko to tylko nas wzmacnia.

Dziś zaś to my, Ślązacy bezprzymiotnikowi, Ślązacy sami ustanawiający własną śląskość bez oglądania się ani na Rajch, ani na Polskę jesteśmy najbardziej słyszalni. To my dziś decydujemy o tym, czym śląskość będzie. Ci z nas, którzy wybrali sobie polskość nieuchronnie się w tej polskości rozpływają, a jeśli chcą pozostać osobni, to i tak w końcu muszą się zwrócić w naszą stronę, muszą opowiadać sobie nasze historie. My zaś, w przeciwieństwie do pamięci polskiej, pozostajemy otwarci również na polskość, ponieważ, w przeciwieństwie do polskości, nasza tożsamość ufundowana jest na złożoność, nasza tożsamość nie tylko toleruje różne opowieści, ale potrzebuje ich jak powietrza.

Piszę to jak prawnuk powstańca, który w przeciwieństwie do swych związanych z niemieckością braci wybrał sobie polskość i przy niej pozostał i w końcu zapłacił za ten wybór śmiercią, zamordowany przez Niemców w Mauthausen, jego żona zaś, moja prababcia, aby przeżyć wystarała się o zmianę kategorii volkslisty dla siebie i swoich dzieci. Piszę to jak prawnuk powstańca i funkcjonariusza APO, który po III powstaniu przeniósł się na polską stronę z Deutsch Zernitz do Knurowa, a potem Gierałtowic i który w przeciwieństwie do tamtego bardzo szybko gorzko tego żałował, podobnie jak wielu innych powstańców, idących śladem Pronobisa, Mercika, czy zamordowanego przez korfanciorzy Teofila Kupki, zrzeszających się w Związku Dawniejszych Powstańców na rzecz Górnośląskiej Niepodległości. Jeden z jego synów miał potem swój udział w zakładaniu Ruchu Autonomii Śląska, drugi zaś, mój dziadek, mocno mu przy tym kibicował. Piszę to jak wnuk żołnierza Wehrmachtu, który wcale tym żołnierzem nie chciał zostać, przeżył wojnę, bo dostał się do amerykańskiej niewoli a potem zginął, pracując na kopalni. Jego żona, niańcząca wtedy swojego pierworodnego, moja babcia była naocznym świadkiem Tragedii Górnośląskiej, sowieckich gwałtów i morderstw w Przyszowicach. Piszę to jako wnuk innego młodzieńca, który uciekał przed poborem do Volkssturmu, został aresztowany i cudem przeżył i uczył swoje wnuki podmiotowego myślenia o Śląsku. Wszystkie te sprzeczne ze sobą opowieści, traumy i tragedie żyją we mnie, składają się na mnie, z nich wyrastam jako człowiek i jako pisarz.

Dej pozōr tyż:  Lagramyncki ôbsztalunek / Terms of Commerce (cz. 1)

Prezydent Duda i jego rezurekcje naprawdę nie mają do nas startu.

Foto na wiyrchu: Szczepan Twardoch, fot. Zuza Krajewska

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

9 kōmyntŏrzi ô „Twardoch: To my dziś decydujemy o tym, czym śląskość będzie

  • Avatar
    5 mŏja 2021 ô 15:52
    Permalink

    Smutne, piękne i prawdziwe słowa Pana Szczepana, o stosunku Polaków do Śląska i Ślązaków. Żyję tu dostatecznie długo, by nie zauważać u hegemona zachowania i podejścia do śląskości, podobnego, niczym wobec Żydów, czy każdej innej mniejszości etnicznej. Szczególnie przykrych w wykonaniu przedstawicieli najwyższych władz. Nie ma tu mowy o braku wyczucia, czy niedostatku kultury, bo właśnie na tym polega reprezentowany przez nich nacjonalizm, szumnie zwanym patriotyzmem. Śląska zdobytego przez Piastów na Czechach, nie było w granicach Polski przez ponad 600 lat, (Warszawa jest w granicach Polski dopiero od 500 lat), a śląska godka należy do najstarszej odmiany języka polskiego i to mimo i wbrew wszelkim historyczno-polityczno-religijno-norodowym powikłaniom.

    Ôdpowiydz
    • Avatar
      6 mŏja 2021 ô 07:25
      Permalink

      Jest Tak, powoli stawa sie jawna tajemnici, ze Ślazacy Maja jedna fasadowa opinie by miec spokuj i nie narazac sie Polakom, druga szczera kursuje prywatnie w niemalze konspiratywnym charakterze i snuje swoja Siec. Nie moze byc mowy, o tym ze istnieje w RP Swoboda dla Ślazaka, mōwic to co sie mysli, jesli wykracza to poza ramy nacjonalistycznie polskiej narracyji. Niestety, to nie wina Nas Ślazakōw, ze RP nie chce z Nami Po dobroci. Niesmak wobec rezimu RP jest coraz wiekszym, niemieccy hakatyści sie przyczynili z jednej strony do konsolidacji narodu ślaskiego, teraz z drugiej polscy katofaszyści. A Ruch Ślaski przyjmuje, to do wiadomości i pedzi dynamicznie na przōd ;P, zdecydowanie niema obawy ze Nas wykoncza, kwestia jedynie czasu AZ zauwazymy ilu Nas jest. I AZ ostatni wybija sobie wkoncu z glowa ze to niema Sensu Bo jest Nas zamalo… Czyli myśl ktora Nam wpaja Warszawa, bysmy nie przejeli Nam naleznej inicjatywy politycznej.

      Ôdpowiydz
      • Avatar
        6 mŏja 2021 ô 16:03
        Permalink

        Błędem jest stwierdzenie o reżimie kato-faszystów jako jedynie odpowiedzialnych za kolonialne podejście do spraw Śląska w Polsce.
        Po pierwsze, ten stan rzeczy był utrwalany przez każdy rząd III RP. Obecny rząd tylko utrwalił poprzednie podejście do spraw Śląska. Dla przypomnienia – poprzedni spis powszechny w którym ponad 800 tys. osób zadeklarowało narodowość śląską i używanie języka śląskiego odbył się w 2011 roku. Ale, uznanie za język etniczny doczekali się przedstawiciele mniejszości z która związany był ówczesny premier i przywódca partii rządzącej.
        Sam termin „kato-faszyści” tez uważam za błąd, ze względu na użycie słowa „faszyści”. Obecnie te określenie stało się obelga, której używa się na wszelkie zachowania z którymi się nie zgadzamy.
        Natomiast historycznie, faszyzm powstał we Włoszech jako jedna z odnóg nurtu politycznego wzorującego się na ideologii marksistowskiej. Zaś dołączenie określenia „kato” do „faszyzmu” tworzy oksymoron, ponieważ faszyści , a w szczególności sam Benito Mussolini, byli zdeklarowanymi wrogami katolicyzmu.
        Dopiero atak Niemców na ZSRR wymusił na propagandzie sowieckiej przesunięcie „faszystów” i „nazistow” na prawą stronę sceny politycznej, ponieważ nie do pomyślenia byłoby przyznanie się do wojny pomiędzy dwoma państwami wyznającymi takie same „postępowe” , lewicowe przekonania.

        Ôdpowiydz
  • Avatar
    2 mŏja 2021 ô 16:31
    Permalink

    Świadomość śląska rośnie, wkurw też, Śląsk trwa i nie zniknie, sorry Polska jest za tandetny państwem żeby do tego doprowadzić. Śpię spokojnie, że śląskość zdolna do wzięcia sprawy we swoje ręce się odrodzi. Od RP jedynie zależy czy na prze(w)kur(w) niej czy w zgodzie z nią, aktualne znaki wskazują na pierwsze. Jak te państwo z dykty się kiedyś rozleci, to oby już w momencie, w ktōrym Lud Śląski powiy “Sorry Polska mieliście swoją szansę, ale zepsuliście zegarek… patrzcie tam jako, Tera idymy swojōm drōgōm!”

    Ôdpowiydz
      • Avatar
        3 mŏja 2021 ô 21:31
        Permalink

        Nic nie je na wieki, jak UE niydej Boże runie, karty bydom na nowo rozdane a Rus se aktualno polityka RP przypomni, to niy chcą by Ślōnsk Losu RP podzielył. Statystycznie Ślōnsk co 200 lot zmiynio przinolezność państwowo piyrsze 100 lot bydzie mijało w nostampnych 2 dekadach. Czas myśleć o alternatywach dlo przyszłych ślōnskich pokolyń. Niy pedzane, że ich dotrwōmy, Lompy, Miarki, Damrothy tyż się polskiej alternatywy niy doczekali, chocioż nastōmpiyla, że mir Berliński runie tyz kejs zodyn niy pomyslol.

        Ôdpowiydz
  • Avatar
    2 mŏja 2021 ô 16:29
    Permalink

    Panie Szczepanie,
    Dzielę z Panem intuicyjne przekonanie, że śląskość ma przed sobą świetlaną przyszłość. Musimy tylko tą śląskość na nowo wymyślić, ulepić z tradycji i nowych trendów.
    Gdzieś tu na forum wachtyrza przeczytałem o tożsamości post-narodowościowej. A przecież my Ślązacy w dużej mierze już taką tożsamość mamy. Dla nas Niemcy to nie okupanci, to nasze ujki i omy z Rajchu. Czesi to nie Pepiki, tylko sąsiedzi zza miedzy, współobywatele z przeszłości, z którymi dzielimy nie tylko historię ale i wiele form gramatycznych.
    Mocne podstawy są. Trzeba je tylko oszlifować, “obrandować” na nowo. A najlepiej jeszcze dodać śląskiemu etosowi jakiś praktyczny wymiar.

    Ôdpowiydz
    • Avatar
      3 mŏja 2021 ô 22:23
      Permalink

      W sedno, pragnę jedynie prōcz tożsamości postnarodowej przytoczyć tożsamość komplementarnie uzupełniająca się, czy transnarodowość, ktōre rōwnież stronią od 19 wiecznego, nieadekwatnego dla Śląska modelu tożsamości mononarodowej. “Praktyczny wymiar” zdecydowanie warto wprowadzać w dyskurs o Śląsku, bo nie sama pasją żyje Lud. Zwłaszcza tak pragmatyczny jak ten nasz.

      Ôdpowiydz
    • Avatar
      4 mŏja 2021 ô 00:03
      Permalink

      Mówi pan, że Czesi to “sąsiedzi zza miedzy, współobywatele z przeszłości…”
      A ja muszę coś sprostować:
      Nie – z przeszłości…bo tak się składa, że mnóstwo Ślązaków żyjących teraz w granicach Polski ma właśnie czeskie korzenie. To był jeden Śląsk…I właściwie – nadal jest, ale być może tylko w naszej, śląskiej świadomości…i to po obu stronach granicy…

      Ôdpowiydz

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ. Wymŏgane pola sōm ôznŏczōne *

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autorōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza