Sprawiedliwi Ślązacy: Czerwone Chorzowianki

Na wniosek Lothara (Larry) Orbacha (1924-2008) komitet Yad Vashem uznał dnia 4.08.1996 Anne Dudacy (1904-1970), jej córkę Silvię Ebel (1926-2008) oraz siostrę Hedwig Pauli (1891-1980) za “Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”. Zdjęcie z lewej strony kolażu pokazuje siostry Richter z Królewskiej Huty: Anną po lewej na dole. W centrum na dole portret Silvii Ebel. Na zdjęciu z prawej widać zowiącego się już wówczas “Larry” Lothara wraz z matką Nelly (1889-1969) na pokładzie statku w drodze do USA.

Anne Dudacy (ur. 20.08.1904 jako Bronisława Richter w Bismarckhütte/Ch.-Batory), jej córka Silvia Ebel (ur. 31.12.1926 w Chorzowie) oraz siostry Hedwig, Marie i Angela z Królewskiej Huty podczas wojny żyły w Berlinie i regularnie ukrywały, wspierały lub gościły żyjących w podziemiu żydów i komunistów. Ich nastawienie chyba było zrozumiałe, gdyż mąż Anny a ojciec Sylvii był przekonanym komunistą, członkiem partii KPD – jak to wówczas przystało na przedstawiciela środowiska robotniczego. Ale już wkrótce po objęciu władzy przez faszystów (1933) został on aresztowany i spędził dwa lata w obozie koncentracyjnym Esterwegen w Emslandzie. W 1940 roku musiał on dobrowolnie zgłosić się do Wehrmachtu, aby zrehabilitować się w oczach reżimu. 

Anne Dudacy już przed wybuchem wojny oświadczyła przejmując pożydowskie mieszkanie, że “żydzi niedługo będą w Niemczech gatunkiem skazanym na wymarcie” i – wobec zmuszonych do wyprowadzki żydów – nie ukrywała ona swego negatywnego nastawienia do faszyzmu ani współczucia. Powiedziała ona wtedy nawet, że mogą się do niej zgłosić, gdyby kiedykolwiek potrzebowali pomocy. Być może były te słowa uwarunkowane nader dziwną sytuacją, kiedy to rodzina komunistów przejmowała mieszkanie po ludziach, przeciwko którym nic nie miała, domyślając się, że już ich nigdy więcej nie zobaczy. Podobnie zresztą rozumiała to żydowska rodzina Orbachów – jak to wspominał wówczas ich 19-letni syn, Lothar. A jednak stało się inaczej. 

Dej pozōr tyż:  Gabriela Szewiola: *** (Moja nowa zielona ziemio)

Rodzina Orbach pochodziła z pomorskiego Falkenburga (pol. Złocieniec), gdzie małżeństwo Nelly i Arnold (Aaron) Orbach wspólnie prowadziło własny sklep. W 1928 rodzina przeprowadziła się do Berlina, gdzie obiecywała sobie bardziej bujne, kulturalne życie. Będąc wychowanym w patriotycznym niemieckim duchu ateistą i wysoko udekorowanym weteranem Wielkiej Wojny Arnold Orbach nie wyobrażał sobie nawet, że prezentujący się za patriotów faszyści będą chcieli zgładzić również jego wraz z rodziną jako Żydów. Stąd też nawet nie próbował opuścić kraju, kiedy było to jeszcze możliwe. W końcu jego przodkowie żyli w Niemczech już w XVI wieku.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Bogu ducha winna rodzina Orbachów musiała również opuścić swą następną obskurną kwaterę, kiedy ojciec Aaron Orbach został aresztowany (w wigilię 1942) i zginął wkrótce (w styczniu 1943) w KL Sachsenhausen, o czym rodzina dowiedziała się po wojnie. Podczas gdy dwaj starsi bracia postanowili opuścić Niemcy i uciec do Ameryki, co się im wbrew nikłym szansom udało, Lothar i jego matka Nelly tylko cudem uniknęli aresztowania i musieli się odtąd ukrywać. Wtedy jednak wspomnieli słowa Anny Dudacy i 20.01.1943 z bijącym w gardle sercem zadzwonili do drzwi komunistki zamieszkującej należące niegdyś do nich mieszkanie. Która teraz była ich ostatnią nadzieją. Ona przygarnęła ich bez zbędnych pytań.

Dwa dni później, kiedy Nelly Orbach miała urodziny, Anne Dudacy upiekła jej nawet urodzinowe ciasto. Od lata 1943 do jesieni 1944 Nelly Orbach mieszkała u owdowiałej siostry Anny, Hedwig Pauli, która nawet nie wahała się, wziąć ze sobą żydówkę do schronu podczas częstych wówczas bombardowań, przedstawiając ją jako swoją “szwagierkę ze Śląska”. Orbachowie posiadali co prawda fałszywe aryjskie papiery jako Gerhard i Ida Peters, ale dla poparcia swojej legendy wobec podejrzanej fizjognomii Nelly zawsze nosiła kupiony na czarnym rynku faszystowski “Krzyż Macierzyński”.

Dej pozōr tyż:  Zeszyty Eichendorffa - Eichendorff Hefte – 9

W tym czasie Lothar Orbach starał się jakoś przekantować na własną rękę w berlińskim półświatku. Co robił? Wszystko, co dawało nadzieję zaspokojenia głodu i przeżycia następnych dni. Był gangsterem, oszustem, toy-boyem, hazardzistą… aż latem 1944 zdarzyła mu się wpadka i wylądował w KL-Auschwitz. Wkrótce potem jednak został przewieziony do obozu pracy przymusowej w Niederorschel, gdzie pracował aż do chwili, gdy wyselekcjonowano go na tzw. “marsz śmierci” w kierunku KL-Buchenwald. Był przekonany, że to ostatni dzień jego życia, aczkolwiek po drodze kolumna została zatrzymana a więźniowie wyzwoleni przez amerykański patrol w dniu 11.04.1945.

Ze sporym łutem szczęścia Nelly Orbach doczekała końca wojny w Berlinie, gdzie odnalazł ją najmłodszy syn. Lothar (zwany odtąd Larry) pracował wówczas dla amerykańskiego wywiadu i wkrótce potem wyemigrowali do USA w 1946, podczas gdy rodzina Dudacy zdecydowała się pozostać w NRD. 

W Newark Larry poznał swą rodaczkę Ruth Geier, z którą niebawem się ożenił. Córka berlińskiego kantora przybyła do Nowego Jorku jeszcze w 1939 roku, aczkolwiek bez rodziców. Tylko dlatego “bezbożnik” mógł poślubić córkę religijnych rodziców. W Berlinie byłoby to niemożliwe i najprawdopodobniej ich drogi wcale by się nie skrzyżowały. Oboje pracowali w Nowym Jorku (Larry w firmie transportującej kosztowności, Ruth we własnym biurze podróży), żyli zaś w New Jersey, gdzie babcia Nelly troszczyła się o wnuków Vivian i Ricky aż do jej śmierci w 1969, której doczekała mając 80 lat.

Dej pozōr tyż:  Po 34. Ślōnskim Sztwortku

Rodzina Silvii Ebel upamietniona w Instytucie Yad Vashem

Po zjednoczeniu Niemiec Lothar/Larry Orbach nawiązał kontakt z Silvią Ebel, która jako jedyna z zaangażowanych w jego ukrywanie jeszcze żyła. Ich przyjaźń trwała do końca życia, aż umarli w odstępie niewielu miesięcy. Larry Orbach poświęcił dzielnym śląskim kobietom swoją autobiograficzną książkę pt.: “Soaring Underground: A Young Fugitive’s Live in Nazi Berlin”.

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Andreas Drahs – “krojcok” z Opola, urodzony w 1972 r. Z zawodu dyplomowany ekonomista i doradca PR. Udziela się społecznie na rzecz ludzi niepełnosprawnych i imigrantów (również tych z Polski) w Niemczech. Interesuje się także historią nowożytną Śląska.

Śledź autora:

Jedyn kōmyntŏrz ô „Sprawiedliwi Ślązacy: Czerwone Chorzowianki

  • 23 stycznia 2023 ô 07:44
    Permalink

    No fajnie historio.szkoda że tak mało ludzi zno take fakty.

    Ôdpowiydz

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ. Wymŏgane pola sōm ôznŏczōne *

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autorōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza