Skąd się wzięła narodowość śląska?

Narodowość śląska – co to takiego? Weźmy termin narodowości z definicji w ustawie o Narodowym Spisie Powszechnym 2011 i otrzymamy deklaratywną, opartą na subiektywnym odczuciu, indywidualną cechę człowieka, wyrażającą jego związek z górnośląską wspólnotą etniczną.

Pewnie, nie jest to jedyny sposób na wyrażenie tego związku. Przecież bogata i skomplikowana historia Górnego Śląska zaowocowała wieloma modelami górnośląskiej tożsamości. Górnoślązak może się określać jako Niemiec, Polak, Czech, Niemiec-Ślązak, Polak-Ślązak, Ślązak, Ślązak-Polak… Można tak wyliczać długo. Najważniejsze, że każda z tych konfiguracji jest jest równoprawna i jednakowo śląska.

Artykuł ten to próba zebrania w jedną kolekcję momentów i zjawisk w historii Górnego Śląska, które są kluczowe dla wyodrębnienia się tożsamości górnośląskiej – i narodowości śląskiej jako jednej z jej realizacji.

Górny Śląsk jako odrębny region

Nazwa Górny Śląsk – czy to w wersji łacińskiej (Silesia superior obok Silesia inferior, czyli Śląska Dolnego), czy też niemieckiej (Oberschlesien obok Niederschlesien), a także czeskiej – upowszechniła się w XIV wieku. Panowała wówczas dość duża dowolność w określaniu ziem, które do tego regionu miałyby należeć. Żeby określić ich rdzeń, trzeba by  wskazać na miasta Opole, Racibórz, Opawę, Bytom czy Cieszyn i roztaczające się wokół i między nimi ziemie.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Historię Górnego Śląska i Górnoślązaków można wyprowadzać od wieków wcześniejszych. Jak daleko się cofniemy? Do czasów przynależności do państwa Polan? Jeszcze dalej, kiedy to w drugiej połowie IX wieku ziemie te jako część państwa Wielkomorawskiego były chrystianizowane w ramach działalności świętych Cyryla i Metodego? Aż po przekaz historyczny w tzw. „Geografie Bawarskim”, który wymienia także górnośląskie plemiona Opolan i Golęszyców?

Jednak to właśnie wieki XIV i XV kształtują zespół księstw, które w późniejszych czasach będą ujmowane jako stricte górnośląskie. I choć ówczesne księstwa były często tworami niestabilnymi,  a różne frakcje książąt górnośląskich prowadziły swoją politykę w oparciu o trony czeski i cesarski, polski czy węgierski w zależności od doraźnych warunków i okoliczności, możemy mówić o wykształceniu się śląskiej (a stopniowo także górnośląskiej) wspólnotowości. Grunt pod rozwój identyfikacji mieszkańców z regionem został przygotowany, nawet jeśli dla poddanych była to przede wszystkim przynależność do określonego księstwa czy państwa stanowego.

Z pewnymi zmianami ukształtowany w tym okresie Górny Śląsk pozostaje obszarem względnie zwartym przez kolejne cztery wieki, aż do połowy wieku XVIII.

Między Prusami a Austrią

Kamieniem milowym w kształtowaniu tożsamości mieszkańców Górnego Śląska były trzy wojny śląskie między Prusami a Austrią z lat 1740-1763. W ich wyniku terytorium Górnego Śląska rozdzielone zostało – jak się okazało, trwale – na dwie części. W Austrii Habsburgów pozostała mniejsza, południowa część regionu, podczas gdy część północna stała się częścią Prus.

Podział ten z grubsza przetrwał do dziś, kiedy to cała pruska część (wraz z dawniej austriackimi okolicami Bielska i Cieszyna) znajduje się w granicach Polski, a austriacka – w Republice Czeskiej. Choć dziś przekonanie o śląskiej wspólnocie narodowościowej jest najbardziej żywotne w części polskiej, nie zapominajmy, że w czeskim spisie powszechnym w 2011 narodowość śląską zadeklarowało 12 231 osób.

Specyfika wyznaniowa

Inną cegłą w konstrukcji śląskiej tożsamości jest specyfika wyznaniową regionu, która po okrzepnięciu starć religijnych okresu reformacji i kontrreformacji przyjęła na Górnym Śląsku specyficzną postać. W południowej części Górnego Śląska – pod panowaniem katolickich Habsburgów – znaczna część ludności miejscowej różnych narodowości była protestantami, tworząc silną mniejszość religijną. Z kolei w części pruskiej, czyli protestanckiej – odwrotnie: to właśnie dominujący katolicyzm górnośląskich obywateli Prus stanowił wyjątek w tym państwie.

Kwestia konfesji stała się jedną z najistotniejszych w zmaganiach narodowościowych drugiej połowy XIX i początku XX wieku. Odgrywała ona znaczną rolę w polityce wewnętrznej Prus i II Rzeszy (wyrażoną np. antykatolicką polityką Kulturkampfu czy olbrzymią popularnością katolickiej partii Centrum dominującej w rejencji Opolskiej w szeregu wyborów do Reichstagu u schyłku XIX wieku). Odegrała także znaczną rolę w działaniach działaczy propolskich wskazujących na wspólnotę wyznaniową polskojęzycznych Górnoślązaków i Polaków. Nieprzypadkowo jedno z najbardziej wpływowych propolskich czasopism, wydawane przez Karola Miarkę, nosiło właśnie tytuł „Katolik”.

Choć pobożność stała się jedną z cech składowych stereotypu Górnoślązaka, dzisiaj kwestia religijna nie jest już filarem górnośląskiej tożsamości.

Industrializacja

Jeszcze w XVIII wieku Górny Śląsk był regionem przede wszystkim rolniczym, ze stosunkowo niewielką ilością miast. Sytuacja ta zmieniła się po pierwszej, a zwłaszcza drugiej rewolucji przemysłowej. Wskutek procesów industrializacji zintensyfikowanych w drugiej połowie XIX wieku region zmienił charakter na rolniczo-przemysłowy.

Efektem przeobrażeń było nie tylko powstanie w owym czasie jednego z największych na świecie ośrodka wydobywczego i przemysłowego, ale i olbrzymi rozrost demograficzny Górnego Śląska. Miasta takie jak Bytom czy Gliwice urosły z zaledwie kilkutysięcznych w 1840 roku do około stutysięcznych w 1940, a szereg innych jak Katowice czy Zabrze-Hindenburg wyrosły w miejscu osad wiejskich.

Dej pozōr tyż:  Na gōrnoslōnskich szportplacach, 10.10.2021

Śląsk zawdzięczał industrializacji skok cywilizacyjny z systemem nowoczesnych szpitali czy koleją, ale też olbrzymie nierówności społeczne podsycające konflikty o charakterze narodowościowym.

Podkreślmy, że na industrializacji, która zrodziła stereotyp Ślązaka-robotnika, górnika czy hutnika, kwestia tożsamości śląskiej absolutnie się nie kończy. Sprostowanie to jest tym istotniejsze, że zwłaszcza w postrzeganiu Górnego Śląska w Polsce dochodzi do zawężenia jego obszaru do terenów Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego rozszerzonego zwykle o okręg rybnicki, z wyłączeniem tak zwanych: “opolszczyzny” czy “podbeskidzia”.

Industrializacja nie oznaczała zerwania więzów z rolnictwem i kulturą plebejską. Górny Śląsk rolniczy i przemysłowy wzajemnie się przenikały, a całe regiony pozostały stricte rolnicze.

Warto zwrócić uwagę, że w sytuacji intensywnych ruchów migracyjnych wywołanych zapotrzebowaniem przemysłu, górnośląska tożsamość z jednej strony formowała się właśnie poprzez asymilację przybyszów z Niemiec i Polski, z drugiej zaś była na tyle atrakcyjna i ekspansywna, by nie ulec w tym procesie rozmyciu.

Dziś trudno identyfikować Ślązaków z określonym, choćby tylko stereotypowym zajęciem. Robotnicze dziedzictwo pozostaje coraz częściej właśnie jedynie dziedzictwem, a nie czynnikiem determinującym w znaczącym stopniu losów mieszkańców Górnego Śląska.

Między Niemcami (Czechami) a Polską

Choć dzisiejsza tożsamość górnośląska zrodziła się na pograniczu i pod wpływem trzech kultur: polskiej, niemieckiej i czeskiej, dla tożsamości przeważającej części Górnoślązaków najistotniejsze i najbardziej żywotne wydają się procesy niecałych stu lat: od połowy wieku XIX do połowy XX. W tym okresie krystalizowały się, a następnie wielokrotnie ścierały niemieckie postawy narodowe i nacjonalistyczne z takimiż postawami ruchu polskiego i państwa polskiego, gdy już powstało.

W południowej części Górnego Śląska w grze był także trzeci gracz: Czechy. Jednak jako że dzisiejsze górnośląskie ruchy tożsamościowe najżywotniejsze są w północnej części regionu, wątek czeski pozostawimy tu bez rozwinięcia.

Dzieje tych zmagań można podzielić na trzy etapy: od połowy XIX wieku do I wojny Światowej, okres międzywojenny i II wojnę Światową.

Od połowy XIX wieku do I wojny Światowej

Jest to okres przeobrażenia się państwa Pruskiego (i innych państw niemieckich) w cesarstwo niemieckie oraz wzmożonych działań centralizacyjnych w zakresie polityki i administracji, lecz również kultury, wyznań i polityki narodowościowej wyrażonych programem Kulturkampfu kanclerza Otto von Bismarcka. Zakończyły one dotychczasową względną swobodę, jaką na tle narodowościowym cieszyli się Górnoślązacy uważani za Prusaków mówiących po polsku, z polskojęzycznymi szkołami i językiem kazań. Na owe procesy nałożyły się narodziny i rozwój ruchu polskiego, w ramach którego działacze tacy jak Józef Lompa, Karol Miarka czy wreszcie Wojciech Korfanty starali się „budzić” polską świadomość narodową u polskojęzycznych autochtonów.

Powstania – plebiscyt – międzywojnie

Drugi okres to lata po I wojnie światowej, czyli okres powstań śląskich i plebiscytu oraz funkcjonowania powziętych w ich wyniku rozwiązań. Wraz z upadkiem II Rzeszy i ustanowieniem państwowości Polskiej rozpoczął się spór o przynależność państwową Górnego Śląska. To, co z perspektywy państwa niemieckiego było buntem i efektywną próbą odłączenia integralnego kawałka kraju, z perspektywy polskiej serią powstań zakończonych sukcesem, dla samych Górnoślązaków oznaczało wojnę (domową?), w której stawali bądź po jednej, po drugiej stronie, bądź też zachowywali neutralność. Wyniki plebiscytu Ligii Narodów z 1921 roku przez oba kraje były odczytywane (i bywa do dziś) jako deklaracja narodowa, a nie wybór polityczny objętych nim mieszkańców. W wyniku wydarzeń lat 1919-1923 pruski Górny Śląsk został podzielony między Niemcy a Polskę.

Powstania i plebiscyt stanowiły żywotny element górnośląskiej tożsamości: wybory dzieliły często rodziny, a nowa granica rozdzieliła m.in. dotąd jednolite i zwarte obszary miejskie (w konurbacji) i spowodowała ruch migracyjny. Problemy narodowościowe zostały dodatkowo spolaryzowane.

Wydaje się jednak, że w dzisiejszej świadomości Górnoślązaków skutki społeczne czy rodzinne tych wydarzeń straciły na intensywności, zwłaszcza wobec wydarzeń nadchodzącej II wojny światowej.

Ludność „narodowo indyferentna”

Między wielkimi kampaniami narodowymi: germanizacyjną i polonizacyjną, zaczęła kiełkować świadomość tożsamości z nimi powiązanej, lecz nie dającej się wpisać do żadnej z nich. Badacze wskazują na obecność licznej grupy autochtonów określanych jako narodowo indyferentnych, tj. nie identyfikujących się z żadnym ościennym państwem lub narodowością, lecz deklarujących się po prostu jako tutejsi.

Czasy nowożytnych deklaracji (niekoniecznie górno-) śląskości z najsłynniejszym podpisem „Anselmus Ephorinus. Silesius non Polonus” w liście do Erazma z Rotterdamu były już w końcówce XIX i w XX wieku zapomnianą przeszłością, toteż świadomość etnicznej odrębności w bardziej masowej skali zdaje się „produktem” właśnie wielkiej batalii o przynależność narodową Górnoślązaków.

Nie znalazła ona w owym okresie istotnego kształtu politycznego, choć godne wzmianki są wyraźnie akcentujące interesy Górnoślązaków inicjatywy Jana Kustosa czy Józefa Kożdonia. Nie zyskała ona także szerokiego poparcia ani większego wpływu na decyzje w sprawie przynależności czy ustroju Górnego Śląska.

Dej pozōr tyż:  Premiera płyty "Dostone żytko" zespołu Chwila Nieuwagi

Polityka – brutalnie germanizacyjna, poparta przemocą III Rzeszy czy centralizacyjna i polonizacyjna II Rzeczpospolitej – dała początek przekonaniu, że Górnoślązacy nie są postrzegani, ani nie mogą sami siebie postrzegać ani jako pełnoprawnych Niemców, ani Polaków. Nabierze ono intensywności po II wojnie światowej, stając się jednym z głównych źródeł śląskiego ruchu narodowościowego.

Mowa śląska

W spisach powszechnych XIX i początku XX wieku mowa autochtonicznej ludności Górnośląska klasyfikowana była w jednej z trzech kategorii: jako języki niemiecki, polski lub czeski (w późniejszych pojawia się także kategoria dwujęzycznych). Dla dzisiejszej tożsamości górnośląskiej kluczowe jest jednak to, jaki był ów „język polski”, którym to określeniem oznaczano mowę śląską.

Była ona deprecjonowana – przez Niemców określana jako Wasserpolnisch, „rozwodniony polski”, przez Polaków zaś postrzegana zwykle jako zepsuta, zgermanizowana, czy wręcz zdegenerowana forma polskiego, w najlepszym razie doceniana w swej części jako rzekomy rezerwat staropolskich archaizmów. Ani w XIX, ani w XX wieku nie wypracowała swojej formy literackiej, dlatego nie stała się przestrzenią debaty publicznej: polemika podmiotów na Górnośląskiej scenie społecznej i politycznej prowadzona była albo po polsku, albo po niemiecku, albo w jednym i drugim języku naraz. Śląskie teksty w tym względzie zachowywały zasadniczo rolę marginalną. Sytuacja ta uległa poniekąd zamrożeniu w okresie Polski Ludowej.

Mimo to mowa śląska pozostaje podstawowym elementem tożsamościowym Górnoślązaków. Intensywna polonizacja i niemal całkowity brak instytucjonalnego wsparcia spowodowały jednak, że powstała olbrzymia grupa Górnoślązaków bądź to nie posługujących się nią wcale, bądź używających jej jedynie szczątkowo, jako odmiany ogólnopolskiej polszczyzny. Kwestia zachowania, popularyzacji i edukacji śląskiej mowy jest jednym z najważniejszych zadań stojących przed tymi, którzy chcą zachować górnośląską tożsamość, w tym przed ruchem narodowościowym.

II wojna światowa i okres powojenny

Lata 1939-1950, czyli okres od wybuchu II wojny światowej do ogłoszenia przez władze PRL ustawy amnestyjnej zamykającej proces weryfikacji narodowościowej na Górnym Śląsku stanowią wspólny, niezwykle istotny rozdział w historii górnośląskiej tożsamości. Górnośląscy autochtoni z urzędu stawali się najpierw Niemcami, a potem Polakami (choćby tylko warunkowo czy tymczasowo), a ci wszyscy, którzy z różnych względów kryteriów tych modeli nie spełniali, narażeni byli na całe spektrum represji, z fizyczną eliminacją włącznie. Jako że działania rozpoczęte przez hitlerowskie Niemcy we wschodniej (przed wybuchem wojny należącej do Polski) części regionu znalazły swoją kontynuację na całym obszarze po  tzw. „wyzwoleniu” przez Armię Czerwoną i objęciu administracji przez polskie władze komunistyczne, ujęcie całego dziesięciolecia jako jednego problemu wydaje się uzasadnione.

Do najbardziej brzemiennych w skutki działań III Rzeszy należało wprowadzenie niemieckiej listy narodowościowej (Volkslisty), zgodnie z którą także mieszkańcy terenów śląskich wcielonych do Rzeszy zostali podzieleni na 4 grupy w zależności od stopnia „niemieckości”. Specyfika regionu (z zapotrzebowaniem na robotników w przemyśle oraz dużą liczbą potencjalnych rekrutów zasilających niemiecką armię) sprawiła, że Volkslista miała tu charakter masowy i obligatoryjny. Zdecydowana większość Górnoślązaków, bo ok. 65%, wpisana została do trzeciej grupy, tj. nabyła ograniczone obywatelstwo niemieckie, unikając natychmiastowej deportacji. Przyjmowanie tej kategorii było wręcz zalecane przez Polski Rząd na Uchodźstwie gen. Sikorskiego we Francji czy biskupa diecezji śląskiej Stanisława Adamskiego jako sposób na uniknięcie deportacji czy po prostu biologicznej zagłady.

Wpisanie – choćby tymczasowe – w skład narodu niemieckiego umożliwiło pobór Górnoślązaków do wojska. W mundurach różnych niemieckich formacji służyło prawdopodobnie ok. 250-300 tysięcy Górnoślązaków. Należy podkreślić, że w większości wypadków uczestnictwo w strukturach wojskowych III Rzeszy było efektem normalnego, obowiązkowego poboru przeprowadzonego wśród obywateli kraju, a dezercje, ucieczki i uchylanie się od jego spełnienia sprowadzały  na rodziny poborowych bezwzględne represje, w tym deportację czy zamknięcie w obozie. Mimo to stosunkowo częste były dezercje, a po otwarciu frontu na zachodzie w 1944 roku około 50 tysięcy byłych żołnierzy Wehrmachtu zasiliło Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie.

Upadek III Rzeszy nie stanowił końca dramatycznych wydarzeń na Górnym Śląsku. Pierwsze miesiące i lata PRL wpisały się w pamięć Górnoślązaków jako okres intensywnych represji ze strony władz sowieckich i polskich zwanych Tragedią Górnośląską. Składały się na nie m.in. akty bestialstwa, gwałty, rabunki i zniszczenia dokonywane przez Armię Czerwoną; wywózki robotników w głąb Związku Radzieckiego (objęły one prawdopodobnie 20-30 tysięcy ludzi, z których powróciło zaledwie  ok. 5 tysięcy); funkcjonowanie w dawnych obozach nazistowskich sowieckich i polskich komunistycznych obozów koncentracyjnych dla politycznie niepewnej ludności autochtonicznej: Ślązaków, Niemców, ale również Polaków związanych z Armią Krajową; procesy rehabilitacji i weryfikacji narodowościowej Górnoślązaków.

Dej pozōr tyż:  Joseph von Eichendorff jako patron ulic i placów

Do wydarzeń o najdonioślejszym wpływie na górnośląską tożsamość należą ruchy migracyjne tego okresu. Jego efektem było – jak się w powojennej Polsce zdawało – niemal całkowite wysiedlenie z Górnego Śląska Niemców (w tym niemieckich Górnoślązaków), oraz napływ ludności z Kresów oraz Polski Centralnej. Górny Śląsk de facto przestał być krainą na pograniczu, a funkcjonować zaczął już wyłącznie jako integralna część Polski (oraz Czechosłowacji, jednak bez większych kontaktów między Ślązakami w obu tych krajach).

Wojenne i powojenne losy Górnoślązaków stanowią dziś istotny element rodzinnych historii, a zarazem jeden z najżywotniejszych elementów odrębności górnośląskiej świadomości historycznej.

Polska Rzeczpospolita Ludowa

W czasach PRLu etniczni Górnoślązacy stali się w regionie mniejszością. Wytworzyło się całe spektrum postaw w relacjach między ludnością miejscową a napływową, często w jakimś stopniu konfliktowych, potęgowanych przez politykę uprzywilejowywania tej drugiej przez władze. Wskutek procesów polonizacyjnych nastąpiła daleko idąca integracja społeczeństwa Górnośląskiego z resztą Polski. Także podział na na ludność miejscową i napływową z każdym pokoleniem ulegał coraz większemu rozmyciu.

Jedyną dopuszczalną wersją śląskości stała się opcja stuprocentowo polska, i to w specyficznej, „koncesjonowanej” postaci: górnośląska specyfika sprowadzona została do folkloru. Presja wywierana na Górnoślązaków zaowocowała występowaniem takich zjawisk jak wycofanie się przez nich z życia publicznego; wychowywanie dzieci „w duchu polskim”, z okrojeniem spuścizny górnośląskiej dla ułatwienia im adaptacji do powojennej rzeczywistości; stygmatyzacja śląskiej mowy; itp.

Charakterystyczna dla tego okresu jest pewna ambiwalencja: wobec roli przemysłu w gospodarce socjalistycznej część Górnoślązaków stała się poniekąd beneficjentami systemu, z drugiej zaś strony kolonialny sposób zarządzania gospodarką spowodował w szerszej perspektywie olbrzymie spustoszenia gospodarcze, ekologiczne i społeczne. Częste stało się przekonanie Górnoślązaków o pozycji obywateli drugiej kategorii powiązane z poczuciem krzywdy.

Zjawiskiem specyficznym dla Górnego Śląska były kolejne fale migracji do Niemiec w ramach akcji łączenia rodzin i późniejszych, trwających aż do roku 1989. Dylemat pozostania w rodzinnych stronach na PRLowskich warunkach czy emigracji do Niemiec i faktycznego zerwania z nimi więzi stał się realnym dla ludności śląskiej, z której ostatecznie do RFN wyjechało kilkaset tysięcy osób.

Wytworzone w okresie Polski Ludowej wzorce postępowania z problemami Górnego Śląska oraz obowiązujące wówczas mity narodowościowe znajdują swoją kontynuację także w realiach po przełomie roku 1989.

XXI wiek

Wynikiem wielkich batalii narodowych o tożsamość śląską, a także procesów drugiej połowy XX wieku, stało się coraz powszechniejsze przekonanie wyrażane np. przez śląskich literatów języka niemieckiego (Bienek), jak i polskiego (Bieniasz), że Górnoślązak w każdych okolicznościach pozostaje dla Niemców zbyt polski, a dla Polaków zbyt niemiecki, a warunkiem jego pełnej akceptacji jako obywatela jest poniechanie przez niego postaw wyrażających jego górnośląską tożsamość.

Żywotnym źródłem śląskich ruchów narodowościowych jest diagnoza, że najwłaściwszą drogą do zachowania i pielęgnacji tejże tożsamości jest uznanie się w pierwszym rzędzie za Górnoślązaków, także w wymiarze etnicznym. U jej podstawy leży jednak założenie, że kryterium wystarczającym jest tu deklaracja samego zainteresowanego, a nie urzędowe dociekanie jego pochodzenia czy obowiązywanie tej czy innej doktryny ideologicznej.

Dziś śląska narodowość jest czymś zupełnie naturalnym dla kilku setek tysięcy osób. Według wyników spisu powszechnego z 2011 roku Górnoślązacy to najliczniejsza mniejszość etniczna na terytorium RP, kraju, który konsekwentnie, niezależnie od rządzącej opcji politycznej, wzdraga się przed formalnym dostrzeżeniem tejże mniejszości.

W ostatnich latach sprawa śląskiej narodowości gromadzi coraz więcej argumentów, faktów i działań o charakterze społecznym i politycznym, które znacznie wykraczają poza personalny, wrażeniowy, deklaratywny jej charakter wypływający z definicji narodowości, od którego zaczęliśmy. Byliśmy w ostatnich latach świadkami inicjatyw (poselskich i obywatelskiej) na rzecz dopisania Ślązaków do listy polskich mniejszości etnicznych, język śląski doczekał się szeregu przełomowych realizacji zarówno o charakterze literackim, jak i użytkowym, o status Ślązaków upominają się zarówno Rada Europy, jak i – zupełnie niedawno – polski Rzecznik Praw Obywatelskich.

Dojrzało przekonanie, które w pewien sposób normalizuje kwestię śląską. Rzadsze zdają się dylematy sprzed kilkudziesięciu lat: “Nie jestem Niemcem, nie jestem Polakiem, kim zatem jestem?”. Dziś zupełnie naturalna dla wielu etnicznych Górnoślązaków jest identyfikacja: “Narodowość? Jestem Ślązakiem!”.

 

Materiał oparty przede wszystkim na Historii Górnego Śląska pod red. J. Bahlcke, D. Gawreckiego i R. Kaczmarka, z odwołaniami do tekstów m.in. Stanisława Bieniasza, Horsta Bienka i Michała Smolorza. W pierwotnej wersji ukazał się na stronie ślonzoki.org.

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

ur. 1981 w Katowicach. Pisze pō naszymu (Wachtyrz.eu, blog, przekłady, tōm ôsprŏwek "Leanderka", popularyzacyjŏ ślōnskij gŏdki). Na beztydziyń robi za projektanta graficznego.

Śledź autora:

Jedyn kōmyntŏrz ô „Skąd się wzięła narodowość śląska?

  • 7 lutego 2021 ô 23:01
    Permalink

    Grōnt, coby Narōd Gōrnoślōnski sie ze sobōm bratoł i niy robiōł ze siebie parobka Warszawy.
    Pytaniy czamu ino stŏwiać na “niy Polŏk, niy Niymiec ino Ślōnzŏk”?
    Czamu by niy “Ślōnzŏk, Polŏk i Niymiec”?
    W sumie my we wiynkszojści wszyjstkiym sōm kuli: ôbywatelstwa, pochodzyniŏ, gŏdek atd.

    Ôdpowiydz

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ. Wymŏgane pola sōm ôznŏczōne *

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autorōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza