prof. Maria Szmeja: Śląska otwartość

Śląsk jest regionem zróżnicowanym. Tak zawsze było, bo władcy byli z różnych krajów i nieśli z sobą inne zwyczaje, za nimi wędrowali też nowi ludzie. Planowane osadnictwo niemieckie pojawiło się na Śląsku wcześnie, bo już w średniowieczu. Epidemie chorób, wojny dziesiątkowały mieszkańców Śląska. Puste tereny trzeba było zapełnić, by nie korciły wrogów. Osiadali, zatem na Śląsku Niemcy (najbliżsi sąsiedzi), Czesi (też zza miedzy) Walonowie (rzemieślnicy potrzebni w miastach), Żydzi i inni przybysze z różnych stron. Co ważne większość z nich dosyć szybko wtopiła się w lokalną społeczność. Pisał o tym Władysław Dziewulski[1] podkreślając wkład tych grup w kulturę regionu. Stawała się ona coraz bogatsza dzięki mieszance, która powstawała ze zlepku treści niesionych przez przybyszów i tych lokalnych. Część z tych przybyszów została na Śląsku asymilując się do lokalnej grupy, część powróciła w rodzinne strony. Ten proces będzie powtarzał się cały czas w historii regionu, bo Śląsk ma „narożnikowy” charakter jak to trafnie nazwał ks. Emil Szramek[2]. Jedni z przybyszów przemkną szybko przez Śląsk i po załatwieniu swoich spraw wrócą do domu. Inni pozostaną na dłużej, dwa, trzy pokolenia a jeszcze inni na stałe się tu zadomowią. Śląsk leżał i leży na przecięciu ważnych szlaków komunikacyjnych i handlowych z południa na północ, z wschodu na zachód. Odra przez wieki była ważną droga komunikacji. Zatem obcy przyjeżdżali i część zostawała, część wyjeżdżała. To samo działo się z Ślązakami, którzy wyjeżdżając do szkół czy do pracy, czasem wracali, czasem wybierali życie w innym miejscu. Dlaczego o tym wspominam? Bo Śląsk zawsze był regionem otwartym na „innych”. Przybysze na ogół dobrze się tu czuli. Śląsk był otwarty, a tożsamość jednostek, poczucie związku z określoną grupą etniczną czy narodową pozostawało prywatną sprawą każdego człowieka.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Tak było do czasów nowożytnych, gdy państwa europejskie zaczęły budować swe nowe oblicza. Zaczęto wymagać, by wszyscy mieszkańcy byli obywatelami o takiej samej tożsamości jak rządzący. Szczególnie to było widoczne w czasach totalitaryzmów: zarówno nazizm, jak i komunizm karali tych, którzy odstawali od narodowego wzorca. To między innymi sprawiło, że Ślązacy zamknęli się w sobie jako grupa. Nie są już otwarci na nowych przybyszów. A przecież na Śląsku mieszka już trzecie pokolenie tych, którzy zostali tu przesiedleni po II wojnie. Część z nich marzy o powrocie w rodzinne strony i życie na Śląsku traktuje jak zesłanie, a mieszkańców wrogo. Ale są też i tacy, którzy czują się Ślązakami. Na razie mówi się na nich „nowi Ślązacy”[3], ale przecież 70 lat życia w jednym miejscy już świadczy o zapuszczaniu korzeni. I tak jak w przeszłości bywało ich potomkowie będą pełnoprawnymi Ślązakami, nikt nie będzie ich odróżniał od reszty. Wierzę, że otwartość Ślązaków na obcych, innych po raz kolejny wzbogaci grupę.

Maria Szmeja

[1] Władysław Dziewulski, Dzieje ludności polskiej na Śląsku Opolskim od czasów najdawniejszych do Wiosny Ludów. Instytut Śląski Opole. 1972
[2] Emil Szramek, Śląsk jako problem socjologiczny. Katowice. 1934
[3] Por. numer „Fabryki Silesia” poświęcony temu problemowi. 2016/4

prof. Maria Szmeja

prof. Maria Szmeja – urodzona w Poznaniu, wychowana w Gliwicach, studiowała w Krakowie. Po studiach socjologicznych (UJ) podjęła pracę w Instytucie Śląskim w Opolu, gdzie od lat 80. XX wieku wieku prowadziła badania nad tożsamością Ślązaków. Na podstawie tych badań uzyskała stopień doktora na Uniwersytecie Jagiellońskim. Stopień doktora habilitowanego przyniosła jej rozprawa Niemcy? Polacy? Ślązacy! Rodzimi mieszkańcy Opolszczyzny w świetle analiz socjologicznych (2000). Obecnie pracuje na Wydziale Humanistycznym Akademii Górniczo-Hutniczej.

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza