Pamiyntnik mieszczana bieruńskigo z poczōntku XIX stolecio

Na poczōntku XIX stolecio w Bieruniu napisali pamiyntnik Franc Mialski i ôd niego syn. Po tym, jak pisali tyn pamiyntnik widać, że ôba byli prości ludzie, co niy byli jakoś moc wybildowani we pisaniu, ale poradziyli  przeloć swoje mysli na papiōr. Pisali tak, jak sie nauczyli w dōma. Skuli tego, że we tamtych czasach wymowa niykerych „o” mogła być bliższo „a”, niy sōm sam kōnsekwyntni i roz piszōm tak, a roz tak. Ciekawe je sycynie tam, kaj go niy powinno być. Pamiyntnik mo tytuł „Ksiąska roznych ciekawych zecy” i normalnie „rz” niy przechodzi do „z” we sycyniu, tōż powinno być „rzecy”, tym barzij że rōżnica wymowy „rz” i „ż” była we tamtych czasach klarowno. Pamiyntnik przedstawiōmy we ôryginalnym zopisie.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Naiprzod Ojca Moiego Wypis Franciska Mialskiego ktory przezył Lat od Roku 1746 od 2 Decembra asz Do 11 go Apryla 1825 go

Dnia 21 go Lipca Roku 1677
Wygozało Całe Miastecko Bieron. i Koscioł tylko kosciołek swiętego Walantego został. w ktorem Ludzie mieli skowanie (!), takze Wszystkie Papiory i Prawa zgozały.

Dnia. 4 go Cyrwca Roku 1755
Był Grod w Bieroniu, w Cielmicach w Urbanowicach. i na Wygozelu. twrał (!) bes połtora kwadranca Ptoki pobiło na stawie Bieronskim i gdzieindzii, Zima Ciąsko Wtencas była.

W Roku 1785. Była młgła (!) przes Cały Sierpien i Grzmoty Cięskie i Pioruny Bardzo przeskadzały, a Były znaki po Oknach wten Cas Rysowane,

w Roku 1786
Było Trzęsienie Ziemie trzi Razy w Mięsopusty Ostatnie Było w Dzien Swiętey Barbory,

w Roku 1788
Była Zima Bardzo Cięska wiele Ludzi, Nog, i Rąk odmroziło.

w Roku 1770
W nawiedzęnie Panny Maryii Udezył Pieron na statek pod Nomera 19, Dwu Ludzi zabiło, a prawie w ten Cas to swięnto skasowane Było i Odpust pierszy był od łożony, na niedzielę,

w roku 1790
Było Wielkie sucho z Boza popoliło Desc niebył przez trzi Miesią(ce) Zima sucha sniek tylko trwał bez Dwa Tydnie w Roku 1791 Lato suche sniek upod Dnia 28 pasdzierni(ka) lezoł trzi niedziele potem puscieło i zasmy sioli,

w Roku 1793. Cały mazec suchy, i pogodny bes Lato grady przezkadzały, powicher był Wielki, że snobki Owsa, Jęncmienia, i Zyta ktoiesce miał na po kładzinach Lęn porosnosieło, tak to było bes Dwa Razy, w Dzień S: Stanisława i pozniwach, w zimie mało sniega, było więcey Desca,

w Roku 1794 Zima słabo, mazez kwiecien i moi suhy i Całe lato suche Jaziny popolyło Młynow Daleko sukac trza było.

W Roku 1795. Zima Bardzo Cięska od grudnia asz do 20 lut[e]go

W Roku 1803, 10 go Libca
Była Wielka powoc Grobel Jaroszowską Zerwało naiezioze potargało na Rudnikusmy zadnego siana niezbi erali, pozabierało i na Bieronskim stawie także tak Woda była Wielka, ze Asz Gościncem skoncu Grobli kolo kościołka Woda sła, w stodołach po podbierało, w Kałuzach i Wręstokach my karpie łapali, Agospodęsmy mieli u swiętego Walantego gdyz był strach z nami, Wacha Była, na Grobli, a Bydło bylo w polu, Groble wednie wnocy bronieli

w Roku 1805. Drogo było takie. W Bieroniu zyto po 9 Reskich Cwiertnia, ięcmienia po 6. Res Cwiertnia poganka po 4 Res. i 10 ce. Cwiertnia. Owies po 4 Re: 10 ce, Zimnioki, 1 Cw 2 ces na Białey Zyta Kozec po 30 Reskich szainych 12, Miarka krub, 8 kwort, I Re 10 ce, Miarka Moki (!) Rzaney I Reski 4 ce.

w Roku 1808 Drogo Było takie w Bieroniu zyto 11 Ręskich Cwiertnia, Poganka 6 Reskich, Owies 5 Ręskik Zimnioki 2 Ręskie w Cęstohowey za I ceski prawie teli przenicny chleb w ten Cas był,
w Roku 1794, w Boze Narodzęnie nawiedziel Pan Bog Ogniem statek po(d) No 19. Natencas tam mięskanca Ainemera senlera prawie bes kazanie

w Roku 1788 umar J: Ksiąc Latoszewski w Boiszowach

w Roku 1789 umar J: Ksiąc Posadowski w Bieroniu w Roku 1791 umar Jan Ryter ze sołtystwa Kopiecnego.

w Roku 1797 umarła Karolina Mialska a Moja Matka

pocątek mego Wpisowania

w Roku 1811 Wieza Bieronska S: Bartłomieja Pokryta Blachą Białą, kostuie Tysiąc, sto sesc tward. ze fszystkiemi Ukostami.

w Roku 1825
Jest wystawiona Drzewianna Boza Męka na smentazu nowo przicynionem, od Jona Wilka mieysca odebrany, ktory co Rocnie Bicze za płatę, ten smęntasz Wrasz stą Figurom abo Bozą Męką jest Poswiącany, W Dzien Podnieśienio sw: Krziza,

W Roku Jako Wyzeyi (!)
8 go Listopada – W roku 1826. Upadł sniek Wielki ktory Wiele Lasu połomoł, ze mozna mowic, piontą Cęsc zlomało

Wroku 1827. W dzien Sw. Zofyii spodł Grod taki Wielki ze niektory był iak kuze Jaja, ktory Wiele okien poswybiioł, W temze Roku podrugie spodł Grod Wielki — 19 go sierpnia w niedzielę po wniebowzięciu P: M: ktory spod tem trachtem od Kozlo na Gliwice na Bytom, na Mysłowice, tak Był Wielki iak Gęsie iaia niektory Wazył, 2. i 3. funty, Wszystko potłoklo Co tylko na polubyło kapusty zimnioki owsy Poganki, a w Bytomiu na samych oknach i Dachach zrobieło skody przeuiosło nad 8 sed twardych. i na kosciele Wiezą zerwało — W Bytomiu Unos tylko strasne powietrzy było W ten Cass to sie Działo Wiecornem Casem. Wtenn (!) sam Dzien Był Zabity Cłowiek wtychach Jimięniem Paweł Palowski, ktorybyl zachowany Wlesie ktorego nadli dopiero w Listopadzie.

w temze Roku niewiele Dobrego sie Działo poniewasz choroby na Ludzi Cięskie były, a nietylko na ludzi, ale i Bydło chorowałona ięzyki na nogi wiele po Dworach Bydła posdobiiali, na zimęto owce
— i psy chorowały i zdychały.

W tem Roku 1827, Dnia 9 go sierpnia o godzinie 9 tey Rano Za Cente murowanie skoly na Grontach odkupionych od miesc Antonia Nygi i Jana Hyoa za sume, 2 sta tw: Dobrych piniędzy. ktore piersze murowanie zakładał nasz Jegomosc X. Pleban Jan Kanty Zychon, ze sławnem Magistratem, naten Casz Bendoncem, Pana Jozefa Wiesyta Gawlika Panow Radnych — a Walentego Dłogaia Foita, — Gotliba Gawrona Piszaza Mieskiego, naten cas Bendoncego —, Poświącanie teyze skoły i Odbieranie Było w Roku 1828, 3 go Grudnia w Dzien s Franciska Xawerego.

Wtem Roku upad pierszy sniek 7 go Listopada, 27 go Listopada upad Wielki sniek, że zaden niemogł nikandy przeiechac, tylko trwał ieden tydzien, potem spad Desc — i powoc Bardzo Wielka była — tak W ten Cas były 4 Zimy.

Jiegomos Xiąc Pleban Bieronski Jan Kanty Zychon, Rodzielsie Roku 1754 Dnia 5 Oct kiedy na ston kapłanski postanowiony piersze Prymicyie odprawiał w Roku 1777 dnia 20 Dec. Przepedziwszy scęsliwie Lat 50 tak scęsliwie po ftorne Prymicyie odprawieł w Roku 1827 20 go Grudnia.

24 go Cyrwca w roku 1832 Bogu w szechmogąc (!) Ducha swoiego wopiekę oddał takze i wtem roku tesz Jiegomosc X: Pleban Wojciech Prusz w boiszowach swoje zycie skoncył i Bogu wrence przenaiswiętrze oddał

w ten (!) Roku 1827 Wielkie choroby na Bydło, prziszło z Bydła zukrainskiego, ze taka Wielka i Cieska choroba Była kandy trefieło to Wiela Bydła Woboze Było, to we dwu Dniach Wszystko Wysdychalo — Mysmy z Bieronia Dawali Wachtazi kolo Jarosowca Co Ludzi Do bieronia i Dokoscioła ani tesz tam niepuscali — we Dwoie Wacha stała Wosinach i Wele Zyki przimostku, po Dwa Chłopy — w Roku 1828, 18 go stycznia do 19 go stycznia za 24 godziny 14 sćcie kesow Bydła we Dwoze Jarosowskim więc Wszystkiego Bydła Było w Dwoze Jarosowskim 79 kesow tak Wszystko wysdychało tylko 5 ostało, a 6 niedziel było za sperowane, iakoli w miastach iakto wZorach w Racibozu i tamdali, tylko unos, a we Pscynie Było Fraino poniewasz sie nic nie pokozało.

W Roku 1828
Był Wielki Grod ktory Bardzo stłog pocąwszy Wcielmicach w paprocynach, Wurbanowicach, syrokos od Urbanowic asz za Mikułow tak tem pasmem pod tarnowskie Gory, tylko w Bieroniu Pan Bog zawarował Od Wselkii skody ten grod Wazył w Mikułowie 5 cwierci funta Cięski Wagi

W tem Roku przisły Wielkie Mrozy po Naszem Kiermaszu ze Wielema Ludziom Zimnioki po zamarzowało tak sie zdało ze malokto Zasieie. ale potem puscieło i zasiesmy siali tylko Były psoty asz do God — Wtem Roku Wilmozny (!) Biskup Wracławski Cynieł Wizytę Wkrysie Pscynskim, i W Bytomskim przi ktorey Wizycie Koscielney, takze i Biezmował Zwielką Adoracyią.

W Roku — 1829 —
Była Zima Bardzo statecna, przez — 2 miesiące. Od pierszego stycnia asz do ostatniego Lutego Droga statecna Wytrzimała —
W tem Roku sed Desc przez 4 dni tak Wylała Bardzo Wielka powoc 10 go Cyrwca ze Wszystkie trawy Zatopielo i Bardzo po kalieło

W tem (!) roku podniebienie w kościele Farnen (!) Dzwigane było, Dnia 24 go pasdziernika pozochodzie slonca 4 Gwiosdy sie spolyli prawie jak południowe słonce i spadły na Dol wielkie swiatlo odnich Było wiele Ludzi to Widziało a potem Był Grzmot Wielki test prawie na południe — Mozna zeto pokazowalo na wielka (!) zime bo Wtem Roku pocęłasie przed adwętem zima tak Cięsko ze ku Bozemu Narodzęniu Wiele Ludzi po Marsło w kosdey Parafii, a Wnaszey Dwu lezało zmarznionych na swieta, sniegi strasne były Co niemozno ani kandy Wyiechać — Wrony kruki po Drogach Marsly Drzewa Wiesby Lipy sie porospukowały od Mrozow. A sniegi takie Były ze jak z Drogi zjechał, to sie konie Wywracały ten stary rok temu Nowemu te Zime oddał 1830

W tem Roku trzidziestem tak Cięska Zima trwała asz Do Marca Ze tak Ciesko Dokucala
ze zwiesz Lesny Nie mogl Wytrzimac zelecyka po Miecyskach i po Drogach Jadąc Do
Lasa Znajdowali — Chociasz iesce niecobyło zywe tosie Dało zlapac od zymy nieco od Głodu. Wtem Roku na Wiosnę była taka powoc Nadte Wszystkie powodzie ktore przes te lata bywały, to ta o Dwa Cole więkrza była — W tem Roku W Dzien swietego Urbana po zochodzie slonca takie powietrze było ze stodoły, Parchany (!) Drzewa po Wywracało Nietyiko Unasz ale tesz i po innych Dziedzinach Dachy z Domow po sruwało, na kosciele kawoł Wielki od Plebaniie Zerwało, i Okna w kosciele po Wyruwało.

potem Lato było Bardzo suche Urodzaje sie nieudały takze Wtem Roku zacyna sie Rewolucyia albo Rebeliia we Warszawie toiest przed gody W Dzien swiętego Jiędrzeja, tam było Wielkie krwie rozlanie, my bylismy WKrakowie prawie na Niepokalanie (!) Pocęncie to nam mowiono ze krew Ulicami płynyła itak Polocy, Moskoli Wygnali”* z Warszawy, i zinnych Miast.

Wten Casz Wielka zecz studantow s Krakowa Do Warszawy Wyciągło.
i tak sie Dobrze Polocy trzimali Blisko rok kandy zamysleli tam Wy(g)rali i Wielkię (1) Licbę Moskali z bili, ale jak niemogli Dostac sekurszu zadnego, tak niejaki Krukowiecki Jiednorol zaprzedał Całam Armiią polską Moskolowi, i taksie Wojna zakoncyla — tak niektore Korpusy albo Regementa Ciągły tu Granicą polską iakto przez Jielen przez Bobrek na Cysarską do Galicyii a niektóre Korpusy spod Warszawy Do proskiego (!) kraia Więc krol Pruski im dawał Pasy przez pruski kroi do Galicyi, ktore Wojsko przez nasze Miastecko Bieron sli, niektorzi swoiemi powozami jechali niektorzi tesz i Fosponami sie Wiosli, Mysmy im pasy na Ratuzu (!) pod pisowali, sli rozmaitej grzorty (!), prosci, Maiozi, Jednoroli, Doktorzi, i krzięza potem za niejaki Casz zasz z Wolnice s Krakowa sli do Francyi.

W Roku 1831
przezte Woine polską z moskolem Nadła sie Wielka Choroba. W polsce Nazwana Kolera Korpus, wten Casz sie zdało ze iusz nie daleko sondny Dzien poniewasz kandy ta choroba sie przeniosła to sie zdało ze jednego Cłowieka nie zostawi, W Krakowie, w Krzanowie, i w Galicyii Woświęcimiu i na poł Kęnt także i powsiach Wielka Liczba Ludzi nie przerachowana Wymarło naiwięcei Zydow Donasz na granice prziciągło Wojsko i Wachę Ostrą trzimali, Co kawałek to Budy stały, i Wojsko nie puscali Nazadną strone i iednego Cłowieka ani zadney gadziny, mieli Wolnosc jak kto Roskazowi nie Usłucha, zaraz zastrzelic ale ta choroba tego roskazu niesłuchała, przesła i przez Wachy Do naszego kraju, naiprzod Do hełmu do Mysłowic i Do Bytomia Do Piekor aze do Raciboza i tam dali Do Więkrzych miast, tylko nasze miastecko Bieron zaprzicyną swiętego Walantego Bog Wszechmogąncy Racył opatrowac i oddalic.— Wtem Roku Wielki Glod naludzi trafieł ze Wielu Ludzi od głodu Umarło Co trawę jedli Leda kandy na Drodze Cłowiek Umarły lezał

Drogo takie wielkie (!) wtem roku niebylo, ale kiedy niebyło zaco kupic poniewasz pieniędzy niebyło — zyto naidrosze (!) było po 4 tw. Cwiertnia staro Wrocław poganka — 1 Jięcmien i Owiesz przed zniwami był I — 10 ces. Zimnioki — 1 tw.

W roku 1823
ten rok był Obfity Urodzaje koło nasz sie Udały Osobliwie zyta tylko prosa pochybieły Zyto staro Cwięrtnia Wrocławska 1 tw. 10 ces. Jięcmien 25 poganka 1 tw. 5 ces. Owiesz piękny — 18 c.
tesz Wtem roku Grad Bardzo potłog kolo Pscyny i Miecney Gielowic prawie wezniwa ze nic nieostalo na polach, ale nasz Bog w szechmogąncy przecię Racył zachowac od tey Plagi

Mysmy tesz Miastecko Dlatych Ubogich co im potłokło zesuli 6 cwiertni zyta iest oddane na siedlec do Pscyny, oddane do Dworu.

W roku 1833 Dnia 4tego Stycznia Dostalismy Jiegomosci Xięndza za Faraza po Jiegomosci Xięndzu Zychoniu na stęmbcę (!) Jmieniem Iohannes Hawlitzki z Possnicy dnia 1 szego Czerwca narodz. w Roku 1800 na stan kapłański postanowiony i poświęcony 1 szego Marca 1828 w Wracławiu

Wtem Roku jest Wystawiana kaplica przi Farnem kościele swiętei Barborki Fundator tej kaplice Jozef Niesyto naten Cas Bendąc Bormistrzem ta kaplica te gosz Fundatoaa okrom Robocizny zwozynia materyiołow kostnie 430 słowam /!/ styrysta trzidziesci twardych.
A na Fundus tej kaplicy oddal 100 tward. w tem Roku tesz Jiegomosc Xiąc Hawlicki Pleban Bieronski zokrystyią na modę tey kaplice prze Murowoł Wtem Roku Lato było suche ale Zyta były plenie, zyto było drogie 1 tw. 5 ceskich ięcmnien (!) 1 tw., poganka 1 tw. 10 ces. owies 20 ces. w jesieni przed gody Wielkie powodzi były ale potem w zimie zadney drogi sanney niebylo, choc sniek casem leciał to zaros staioł.

W roku 1834
Nadła sie choroba Będlenca (!) nadłasie Wedle Koscioła pod No 7 u Jozefa Krupy, od Maszaza ktorytam Mieskał, taksie roszyzyło zesie zdało na tej Ulicy zakosciołem ze Wszystko Bydło Wysdycha abogo Wibiią z mocy Landratowej iaktes wtem roku padł mros prawie jak zyto kwitło tak ten kwiat zmrozieło ze Wszytach (!) nic ziarna nie było tylko słoma prozno zniektorey kopy ani 6 kwort nieumłocono niektorzi Obywatele musieli Wszystko do Nasienia kupowac i tez zywnosci Wtem roku zyto było Drogie — 2 tw. Ięcmien — 1 — 20 ce owies 1 — 10 poganka I — 20 zimnioki 20

tesz wtem roku Cała Wiosna i lato i iesien było Wielkie sucho ze ani orac Gospodoze nie mogli potoki wszystkie powysychały

W roku 1835
W tem Roku było zyto Drogie 2 tw. 5 ces Jięcmien 2 poganka 115 owies 1 5 zimnioki 20 słomy kopa po 8 siano Cetnor 1

nietak wielkie było Drogo a był Dosyć Wielki Głod poniewasz pieniędzy nie było po- między Ludzmi. Ale od zniw wtem roku były Obfite Urodzaje.

W roku 1837
18 Wrzesnia pokazała się Kolera, potem sie Ucziszyło bez kielka Dni Na drugi Miesziąc. 6 go pazdziernika pokazała sie tak Ostro ze w trzech Dnich 17 Ludzi Zabrała tak prędko ze ani Osmi godzin Nie przetrwał starych Nieczo Ale Młodych Restę — takich potrzebnych Ludzi od Dzieczi od Zon od Męzow Z starszych samego Bormistrza Francziska Mialskiego Radnych Panow Naten Casz przinich Będączych pierwszy Walenty Kulski drugi Walenty Cępas trzeci Walenty Smiłowski.

Foto na wiyrchu: Paweł J. Mazurkiewicz, Wikimedia Commons.

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Grzegorz Kulik

Tumacz, publicysta, popularyzatōr ślōnskij mŏwy. Autōr ślōnskich przekładōw „A Christmas Carol” Charlesa Dickensa, „Dracha” Szczepana Twardocha i „Le Petit Prince” Antoine de Saint-Exupéry'ego, jak tyż ger kōmputrowych Euro Truck Simulator i American Truck Simulator. Laureat Gōrnoślōnskigo Tacyta za rok 2018.

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza