Ostatni gasi światło: Nazwa województwa jest dobra, niedobry jest przebieg granicy

Za sprawą nieznanego mi do tej pory lokalnego stowarzyszenia Beskidzki Dom zaistniał ostatnio w mediach temat ewentualnej zmiany nazwy województwa śląskiego na śląsko-małopolskie. Rozumiem oczywiście motywy mieszkańców nieśląskich powiatów województwa, ale nie rozumiem pewnej niekonsekwencji formułowanych żądań. Wnioskodawcy pragną zmiany nazwy województwa, które nazywa się “śląskie”, na “śląsko-małopolskie”, co oznacza, że zależy im na tym, by po prostu historyczna kraina o nazwie Małopolska była uwzględniona w nazwie województwa, w którym mieszkają. Tym bardziej, że ziemie, o których mowa do owej Małopolski rzeczywiście historycznie przynależą i to bez dwóch zdań. Ludzie owi mieszkają na terenach historycznie małopolskich, czują się kulturowo i emocjonalnie z Małopolską związani, oczywiste więc, że nie cieszy ich śląska nazwa województwa, a i związane z tym nazywanie Ślązakiem przez dyletantów z innych regionów kraju nie jest im miłe. Nic w tym dziwnego, bo i mnie – analogicznie – irytowałoby, gdyby ktoś mój powiat włączył do województwa małopolskiego, a potem tytułował mnie Krakowiakiem.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Skoro więc Beskidzkiemu Domowi i sympatykom zależy na uwzględnieniu Małopolski w nazwie województwa to przecież istnieje już województwo, które ową Małopolskę w nazwie uwzględnia. Co więcej, nie uwzględnia przy tym nazwy żadnego innego regionu poza Małopolską. Sytuacja dla Małopolanina wręcz idealna! Chodzi oczywiście o najbliższego sąsiada – województwo małopolskie. Po cóż więc zmieniać nazwę województwa, a potem i tak kisić się w tej nazwie z niechcianym jej śląskim członem, skoro tuż obok jest województwo, w którego nazwie występuje tylko i wyłącznie wyśniona i wymarzona Małopolska? Naturalne zatem byłoby wysunąć żądanie takiej korekty granicy między województwami małopolskim i śląskim, by obszary związane historycznie, kulturowo i emocjonalnie z Małopolską znajdowały się odtąd w województwie małopolskim, zaś ziemie śląskie – w województwie śląskim. Dlaczego by nie? Tym bardziej, że zarówno zmiana nazwy województwa, jak i korekta przebiegu granicy między nimi wymagają aktu prawnego tej samej rangi. Zmiany będą się oczywiście wiązać z kosztami, ale te koszty i w pierwszym, i w drugim przypadku będą porównywalne.

Województwo śląskie, złożone obecnie w około połowie z ziem nieśląskich, terytorialnie zmniejszyłoby się co prawda w wyniku takiego kroku dość znacząco, ale to też nie problem, albowiem nie o rozległość terytorialną województw chodzi, ale o to by dawały sobie radę w sensie ekonomicznym. A choć takie nowe śląskie byłoby malutkie, to jego ekonomiczna siła nie zostałaby nadszarpnięta w jakimś dramatycznym stopniu. Odpadłyby oczywiście doskonale rozwinięte gospodarczo okolice Dąbrowy Górniczej i przyzwoicie rozwinięty powiat-miasto Częstochowa, ale odpadłyby też bardzo rozległe obszary mocno zapóźnione. Nowe śląskie prawdopodobnie spadłoby z drugiego miejsca w tabeli PKB generowanego w poszczególnych województwach Polski na miejsce trzecie, choć jest też możliwe, że jednak pozostałoby na dotychczasowym miejscu, ale za to w rankingu PKB per capita (liczonego na mieszkańca) z pewnością poszybowałoby w górę.

Sugerowana czasem problematyczność tego typu korekty granic między województwami z uwagi na pewne istotne związki infrastrukturalne między GOP-em, a zidustrializowaną częścią Zagłębia Dąbrowskiego (tj. głównie Dąbrowa Górnicza, Będzin, Czeladź, Sosnowiec) to też żaden argument, bo przecież i dziś istnieją drogi, które zaczynają się w jednym województwie, zaś kończą w drugim, tak samo połączenia kolejowe, autobusowe, a nawet tramwajowe. Jeśli ktoś mieszka w Katowicach, a pracuje w Dąbrowie Górniczej lub na odwrót, to przecież nadal będzie mógł to robić i nie będzie to ani odrobinę trudniejsze, gdy miasta te znajdą się w różnych województwach.

slask_malopolska2

Śląska część województwa śląskiego nie potrzebuje do sprawnego funkcjonowania części małopolskiej województwa, zaś województwu małopolskiemu od wchłonięcia małopolskiej części śląskiego też nic złego się nie stanie. Dlatego może warto wspólnie – środowiska śląskie wraz ze środowiskami małopolskimi, w tym np. wspomnianym Beskidzkim Domem – złożyć petycję nie o zmianę nazwy, a o korektę granic i promować takie właśnie rozwiązanie? Uważam to za jak najbardziej sensowne, bo gdyby odwrócić sytuację i wyobrazić sobie, że za sprawą reformy Buzka z końca lat 90-tych kilka śląskich powiatów, w tym mój, włączonych zostało do województwa małopolskiego, to byłaby to dla mnie z pewnością sytuacja skrajnie irytująca. I nie wyobrażam sobie, by w takiej sytuacji satysfakcjonowało mnie cokolwiek innego niż przywrócenie mojego powiatu Śląskowi, a na pewno nie udobruchałaby mnie żadna zmiana nazwy z małopolskiego na małopolsko-śląskie.

Pan Kracy

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza