DAWNEGO ŚLĄSKA OPISANIE – Jak Ślązacy społecznie do spraw wielkich podchodzili, Pszów 1846 – 1861. Śląsk 1845 – 1914.

DAWNEGO ŚLĄSKA OPISANIE – Jak Ślązacy społecznie do spraw wielkich podchodzili, Pszów 1846 – 1861. Śląsk  1845 – 1914.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Bazylika p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Pszowie

WSTĘP:

Jako śląski regionalista czuje się Pan obolały po przegranej partii regionalnych w wyborach samorządowych?
Niska frekwencja w wielu miastach jest porażką, na przykład w Zabrzu czy Bytomiu. Jako człowiek, który troszczy się o region, żałuję, że do urn nie poszło więcej mieszkańców. To jest bolesne.

A to, że śląskość przegrała, bo nie okazała się dla wyborców zbyt kusząca? 
Patrzę na śląskość jako na obywatelskość. Jeśli z tej lekcji wyborczej płynie jakaś nauka, to taka, która skłoni do większego zaangażowania w sprawy społeczne.

Można odnieść wrażenie, że przegrana jednej grupy Ślązaków cieszy innych Ślązaków. Dlaczego Ślązacy nie potrafili się dogadać?
To ja Panią spytam, dlaczego nie potrafili się dogadać?

Wywiad z prof. Zbigniewem Kadłubkiem, dyrektorem  Biblioteki Śląskiej. „Śląsk jest miejscem do życia i miłości. Jest dla wszystkich”, Dziennik Zachodni, 16.11.2018.

Przedstawiam poniżej fragment „KRONIKI PSZOWA I RYDUŁTÓW, 107 LAT NALEŻĄCYCH DO PARAFII PSZOWSKIEJ ORAZ OPIS KOPALNI ANNA, KTÓREJ 100 LETNI JUBILEUSZ PRZYPADA NA ROK 1943” p. Konstantego Kowola z Pszowa, Druk „Polonia“ Sp. Akc. Katowice, 1939. (Polecam lekturę całości – dostępna w internecie).

Jest on o rozbudowie kościoła „pątnego” (pielgrzymkowego) w Pszowie– miejsca pielgrzymek Ślązaków (mówiących wszystkimi językami używanymi na Śląsku) oraz Polaków, Czechów i Morawian  do obrazu Matki Bożej Pszowskiej (Pani Uśmiechniętej) od 1727 roku, obecnej Bazyliki Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Pszowie. Autor bazuje częściowo na wcześniejszej pracy proboszcza pszowskiego Pawła  Skwary i  księdza Augustyna Wołczyka, wydanej w języku niemieckim w 1861 r w Rybniku (11).

Obraz Matki Bożej Pszowskiej – po “przemalowaniu”, obraz autorstwa Fryderyka Sedleckego z Wodzisławia Śląskiego.

Oddajmy głos Autorowi  (1) (zachowuję oryginalną pisownię):

„Tak. Co się zdaje ludziom niemożliwe, u Pana Boga jest możliwe.

Dobrodzieje kościoła są w czterech księgach foliałach zapisani i można ich kilka razy: „duodecim millia signati“, t. j. „dwanaście tysięcy pieczętowanych“ — narachować i można widzieć, jak każdy chociaż i najmniejszy dar napisany i porachowany bywa. Zajmuje wielki ten rząd pobożnych dobrodziejów znakomitych i prostaków, duchownych i świeckich, staruszków i dziatuszki, różnej wiary i różnych okolic, — zajmuje sposób jakim dary do rąk podane, stwierdzają różne należycie zachowane listy od znajomych i nieznajomych, lecz nie podobno wszystkiego tego ogłosić, a nie jedno jest tylko w księdze żywota zapisane.

Z niezmiernym zachwyceniem i z najgłębszą pokorą spogląda sługa Boży i Najśw. Maryi Panny na ten wspaniały kościół Maryański i na prześliczną kalwarię, nucąc Magnifikatu antifonę: „Exaudisti Domine orationem servi tui, ut aedificarem templum nornini tuo!” t. j.: ‘Wysłuchałeś, Panie modlitwę służebnika twego, żem zbudował kościół Imieniu Twemu!’

Według układu ksiąg foliałów i w nich spisanych dobrotliwych darów i według księgi wychodów i według kwitów wynika od zaczęcia budowania r. 1846 aż do 21 października 1861 następujący rachunek:

Przychodów : 14.746 tal. 12 cz. 4 fen.

Wydatków : 14.461 tal. 10 cz. 5 fen.

Pozostałości: 282 tal. 1 cz. 11 fen.

Oprócz tego pomagało na 50 gmin z bliska i z daleka i z tutejszej parafii na 60.000 fur materiałów w wartości na 24.000 talarów do budowy potrzebnych bezpłatnie dowozić, Państwa i siedlacy z parafii i z okolic darowali drzewa za 3.000 talarów, kowale, bednarze i t. d. mianowicie cechy z Żorów i z tutejszej przyległej okolicy rozmaitych sprzętów, a już wzmiankowani gwerkowie węgli i kamieni za 300 talarów.

Pan Bóg zapłać! Wszystkim drogim dobrodziejom i szczerym w winnicy Pańskiej duchownym robotnikom z Raciborskiego, Żorskiego, Cieszyńskiego, Pogrzebieńskiego i tutejszego Wodzisławskiego Dziekaństwa. Pan Bóg zapłać teraz i zawsze! O co tutejsi pobożni parafianie i pątnicy i księża codziennie błagają, a osobliwie w każdą sobotę przy uroczystej za wszystkich dobrodziejów żywych i zmarłych przy ołtarzu wielkiej lekarki i pocieszycielki Najśw. Maryi Panny odprawionej wielkiej mszy świętej.

Oprócz wymienionych dobrodziejów naznaczyć trzeba wszystkich, którzy złożyli nad 15-cie pruskich talarów. Wit von Doering rodz. Goezzel z dziatkami, Konstanty, Felix, Franciszka i Otylia z Pszowa, Baronowa von Deurant rodz. Kalinowski, starosta z Rybnika, Wilhelm Cölner, nadprezydent z Raciborza, Baron von Roth z Czernicy, Oberamtsmann Müler z Radoszów, Józef Połednik z Lysek.

O Józefie Połedniku znajdujemy datum w niemieckim języku następujące: Józef Połednik Greis Degutiwter Ritter des Ordens des Heil. Grabes zu Jeruzallem , Erbauer eines Altenhauses und einer schönen gotischen Kapelle zu Lisek, welche Dienstags den 19. März 1850 vom Herrn Canonikus Dr. Heide aus Ratibor eingeweihet wurde und worin der Pschower Paul Skwara aus Pschow die erste heil. Messe celebrirte des deutschen Ritter-Ordens aus dem Mutterhause zu Troppau als Lehrerinen und Erzieherinen der Mädchen.  (Józef Połednik, duchowny rycerz Zakonu Grobu Świętego w Jeruzalem, budowniczy starych domów i pięknej gotyckiej kaplicy w Lyskach, w której  we wtorek 19 marca 1850 r. ks. kanonik Heide z Raciborza i ks. Paul Skwara z Pszowa celebrowali pierwszą mszę św.  przy udziale sióstr Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie z Opawy jako nauczycielek i wychowawczyń dziewcząt –  tłum. i przyp. PK).

Franciszek i Józefa Selinek z Żorów, Filip i Johanna Porwoł z Łukowa, Mateusz i Katarzyna Biskup z Dołów, proboszcz Józef Sanik z Pierśćca. Farny administrator Paweł Skwara z Pszowa i rodzice Franciszek Skwara i żona Katarzyna rodz. Janda i dziatki Mateusz, Józefa, Antonia, Marya i Franciszek Skwara z Wojtowej wsi przy Gliwicach. Gmina Niedobczyce przez Antoniego Skupinia, Franciszek i Józefa Karusa z Leszczyn, Jana Lipińskiego, kupca z Krzyżkowic, Franciszka i Franciszki Pytlik z Krzyżkowic, Franciszka i Franciszki Rendszmidl, nauczyciel i organista z Pszowa, Michał i Marya Musiolik z Biertułtów; kościelni z żonami Józef i Antonia Kowol, Jakób i Katarzyna Krzyżak, Józef i Tekla Kotyrba, Karol i Paulina Sklarz, Franciszek i Monika Myśliwiec z Kornowaca, proboszcz Szymon Czech z Krapkowic, księżna wdowa von Anhalt Käthen z Wiednia. Gmina Radoszowy przez fojta Franciszka Rybnickiego, nauczyciel Cypra z Kielc, Cech kowalów z Żorów przez cechmistrza Kanię Franciszka i Jana Stebla, młynarza z Dołów, dziekana Józefa Moronia z Gierałtowic przy Gliwicach i Ojcowie z Wodzisławia, Franciszka Węgrzyk, gospodyni farna z Gierałtowic. Jakób Kaletta z Wiednia 300 Flor, Münz Adam Wieczorek z Bieńkowic, Szczepan Jabłonka, śpiewak z Bieńkowic, Antonina Kostka z Sudoła. Fabian Franciszka, Stuka, Wincenty i Franciszka Wyskoni z Bieńkowic, Antoni i Józef Szolc Beusznice (Bełsznica), Franciszek Dr. Heide, kanonik z Raciborza. Jutizrat (radca sprawiedliwości) Strzybny z Raciborza, proboszcz Franciszek Pawellek z Niemieckiej Lutyni. Dziekan Ignacy Łodzik z Jastrzębia, proboszcz Szczepan Strzybny z Ostroga, Jan i Magdalena Disczek z Zakrzowa, Józef Kiermaszek z Zawady, proboszcz Wawrzyniec Fuchs z Połomi, Agnieszka Bacik z Pszowa, Katarzyna Szałek z Krzyżkowic, Katarzyna Adamiec z Zakrzowa pow. kozielski, Jakób i Józefa Lampka, młynarze z Łubowic, proboszcz Franciszek Marcinek i organista Drest z Bieńkowic, dziekan Franciszek Müller z Warty, kapelan Wincenty Manderla z Opawy, proboszcz Karol Markiewka z Boguszowic, kapelan i kuratus Nikodem Marawe z Raciborza, Józef i Johanna Gebauer z Syryni, Józefa Chmielą z Janowic, Johanna Millerski z Pieców, Jan i Johanna Cieślik z Królewskiej Huty, Felix i Chrystyna Trefon, mistrz kowalski z Orłowa, Edward Mencel, kupiec z Wodzisławia, Marya Blumenfeld, karczmarka z Rydułtów, Ignac i Marya Białas z Tworkowa, Zuzanna Deboń i Antoni i żona Antonina Mazulik z Bieńkowic, dziekan Franciszek Fesser z Żorów, Franciszek Michałek z Kokoszyc, Tomasz i Jadwiga Ćwik z Bieńkowic, Agnieszka Galazik z Gliwic, Jan Twyrdy, młynarz z Raciborza, Gmina Wielkie Darkowice przez wójta Mikołaja Cygana, zawiadowca walcowni Szarf z Żandowic, Franciszek i Johanna Łopocz z Starejwsi przy Raciborzu, Ignacy i Marya Lipiński z Żarów, Ignacy i Franciszka Chrószcz z Krzyżkowic, Jan Wiskani z Bieńkowic, Emanuel i Marya Zdrzałek z Pszowa, Marya Bernert z Rybnika, Monstra Te esse matrem z Nyssy, Dignare me laudere te Virgo sacrata z Nyssy, Antoni, Karolina, Teodor Kindel, amtowy z Kokoszyc, Franciszek von Göre, rotmistrz z Rybnika, Mater Augustina przełożona św. Orderu Maryi Magdaleny z Nysy, Katarzyna Franecka z Koźla, Franciszka Mrosek z Ligoty Tworkowskiej, Adam i Ewa Lipiński, kupiec z Pszowa, Jan Schleier z Pösteow, Józef von Szalsza, kapitan z Rybnika, Marya Gruszka z Niewiadomia, Gmina Szywałd przy Gliwicach wielka kolekta. Ignacy i Zuzanna Gabryś z Wodzisławia, Antoni Mazulik z Bieńkowic, Krzysztof i Teresa Kremzer z Kornowaca, Tekla Piechaczek z Bojanowa, Szymon Salamon z Połomi, Bartek i Anna Miłek z Wilchwy, Jerzy i Jadwiga Stefek z Niemieckiej Lutyni, Józef i Ewa Wszechmocek z Dembowca przy Koźlu, rolnicy 375 talarów. Jan Mucha, sędzia apelacyjny z Raciborza rodem z Pszowa, Nikodem Chrobak z Rzuchowa, Julia Kupiec z Piszcza, Antoni i Antonina Machnik z Bieńkowic, Franciszek Mrosek z Wodzisławia, Mathias Szwila z Zamarska przy Cieszynie, Tomasz Baszton z Pszowa, proboszcz ks. Paweł Skwara z Pszowa, Anna Gottschalk, gospodyni farna z Pszowa, Lorenc Kiermaszek z Frysztatu, Lorenc i Johanna Polednik, rolnicy z Krzyżkowic 200 talarów , proboszcz Karol Bargiel z Miasteczka, kapelan Karol Hauszke z Raciborza, wyższy urzędnik celny, Niewiadomski z Wrocławia, Karol Rotke, sędzia z Wrocławia, Klara Sadlecki z Ostrowa w Poznańskiem, Marya Koczy i Franciszek Chrząszcz z Bieńkowic, Gmina Biertułtowy przez wójta Jana Kurka. Augustyn i Teresa Rossa państwo z Szczyrbie, Antoni Hauszke, generalny asesor z Wrocławia, Karol i Józefa Szindler, wójt z Rydułtów, Jakób i Franciszka Gorki z Studzienny przy Raciborzu, Fabian i Johanna Kulisz z Krzyżkowic, Wincenty i Teresa Glenc i Pa­ weł i Marya Kowol z Pszowa, inspektor Bonawentura Mencel z Prudnika, Jakób i Katarzyna Pieżyna z Czarnowąsów przy Opolu, Zuzanna Kula z Starejwsi pod Raciborzem, proboszcz ks. Marcin Kurzawa z Bańkowic, grono młodzieńców z Pszowa, Bernard i Katarzyna Świerczek z Starejwsi przy Raciborzu, E. G. z Bytomia, Józef i Teresa Bottländer z Pszowa, 19-tu gospodarzy z Pszowa, Józef Karolina i Łucya Swoboda, kościelni z Rydułtów, Franciszek Szwidergoł, oberżysta z Rud, Karol 101 i Marya Glenc z Pszowa, Juliusz Szolc i Ferdynand Kynast z Sarne przy Poznaniu, Konstantyna Zabrzecki z Bytomia, proboszcz Karol Graca z Łubowic, Marya Ida Müller, Państwo z Radoszów. Proboszcz Antoni Janusz z Ściborzic, Karol Drake, ekonom z Nauem Andrzej Diederischen z Altony przy Hamburgu, Salezius Klein z Wrocławia, dziekan Herman Gleich z Opola, Józef Połomski, dziekan i dyrektor domu sierot z Popielowa, proboszcz Franciszek Fiszer przy kościele św. Maurycego w Wrocławiu, Wiktor, książę raciborski, Dr. Roger z Rud (Juliusz Roger!), proboszcz Karol Kusch z Ekersdorf (Bożków, gmina Nowa Ruda, powiat kłodzki – przyp. PK), ks. misjonarz Józef Ilrich z Tworkowa, Józefa Agnieszka Andrzej Krakarczyk i Fabian Franciszek z Sudoła, Jan Hübner, posiedziciel ziemski z Gulau (Gola Dzierżoniowska- przyp. PK) przy Świdnicy, Salve Regina z Pszowa, kapelan Ludwik Sandonus z Pszowa, Jakób i Marya Glenc z Pszowa, młodzieńcy i dziew czyny parafii Pszowa, Tomasz Kowol z Pszowa, gospodynie i szkolarze z Pszowa i górnicy, Marya Grzegorzek z Zawady, Jakób Pikulik z Roszowskiego lasu, Ignacy Krauze z Tworkowa, Jan Bodinga z Eiglau (Dzielów), Jadwiga Stefek z Niemieckiej Lutyni. Marya Anna hrabina Saurma Jelcz (Tworków) i hrabina von Szaffgocz (z d. Gryzik – przyp. PK), dziatki Jan Gothard, Walenty, Jadwiga z Tworkowa, Franciszek i Marya Skrobek z Ujazdu, Maciej i Johanna Bugla, młynarz z Dołów, Barbara Paszenda z Studziennej, ks. kanonik Fitzek z Piekar, profesor Henryk Wolf z Gliwic. Walenty i Teresa Kachel z Bieńkowic, Franciszek Olesiński z Pstrążnej, Franciszek Drobny z Tworkowa, Paweł i Anna Gojniczek z Skoczowa, kolekta od gospodarzy i od gospodyń, synów i córek z parafii pszowskiej liczna suma, (Bóg zapłać Przew. ks. dr. Foersterow i i kardynałow i ks. biskupowi Melchiorowi von Dieppenbrokowi z Wrocławia, hrabia Piikler , prezydent z Opola, Tomasz Michałek, żebrak bez nóg z Krzeszowa w Galicji 43 talary, dziekan Antoni Szyszkowicz z Żorów, ks. Andrzej Peterek, misjonarz z Śląska i Antoni von Proniewski, Józef Wawreczko, Józef Wojciechowski, Michał Harder, Gustaw P. pocztą z Wrocławia, Katarzyna Rachowska z Goch (Hochkretscham – ob. Wódka, głubczyckie), Teodor Rzehulka z Biertułtów , Rudolf i Paulina Lindner, sztygarowie z Pszowa, dziekan Jan Marx z Wodzisławia, Rudolf Hawel, wójt z Pszowa, Katarzyna Michalski z Pudłowa z Austrii (Pudłów k. Bohumina), Wincentyna Wawrzeczko z Hulczyna, rewizor kasy Tannert z Opola, Jan i Elżbieta Płoch z Studziennej, Marcin Mira z Książenic, Ludwina Pruszowska, kupców  z Rybnika, Tomasz i Józefa Wróblik z Rybnika, Jan Jędrzejczyk z Brzezia, Gmina Pszów przez wybierczego Wincentego Glenca, Franc, i Johanna Marszolik z Niedobczyc, proboszcz Antoni Koszyczka z Pogwizdowa przy Cieszynie, Franciszek Szotek z Zawady przy Frysztacie, dziekan Józef Bilowski z Ustroniu, Szymon i Józefa Sylwester Sowa z Pszowa, Gmina Zawada przez wójta Wacława Krakowczyka, Gmina Krzyżkowice przez wójta Jana Nowaka, Gmina Doły przez wójta Franciszka Stebel, Gmina Kokoszyce przez wybierczego Łukasza Mandery, Józef Szalsza z Frysztatu, von Lipa państwo z Bzia, ks. Teodor Hering, proboszcz z Bzia, Józef Gawron z Raszczyc, Górnicy kop. Anna z Pszowa, Jan i Monika Weiner z Czernicy, Augustyn Skupin z Niedobczyc, Ewa Pientka z Piotrowic, Jakób Moczydlan z Niemieckiej Lutyni, Paweł i Małgorzata Sala z Nowych zagród, kuratus Wilhelm Strzybny z Raciborza, Franciszek i Petronela Glenc z Zawady, Bartek Glenc z Pszowa, Józef Rachowski z Gochkretczam (Wódka, głubczyckie)  , Sofia Wityga z Gostyni przy Mikołowie, kobiety z Rozbarku, kapelan Wincenty Spyra z Pszowa, kolekty z Bytomia, Rozbarku i Gliwic przez panią Amende, Gmina Lubomia przez wójta Franciszka Cubera, Marya Miketa z Bieńkowic, Józef i Karolina Tosta z Kokoszyc, Augustyn i Franciszka Pendziałek, karczmarze z Pszowa, Łukasz Pogoda z Chorzowa, Marya Tomiczek z Lubomii, Redakcje Śląskie i Wrocławskie, nauczyciel Fajka z Babic, Piotr Gach, młynarz z Komorna, kolekta od nauczyciela Dreista z Bieńkowic i śpiewaka Stefana Jabłonki z Bieńkowic. Kolekty: od Florentyny Baron z Rzecic, od Karola Skrzypiec z Mioduni, od nauczyciela Cipra z Kielczy przy Toszku. Panna Augusta Grüner i Pani Tekla Berg z Raciborza, Gmina Kielcza przez wójta Dominika Strzelczyka. Kolekta z Szywałdu przez wójta Jana Konieczka i wybierczego Józefa Bielke. G. P. przez pocztę. Kolekty od nauczyciela Czekina z Dziećmorowa 12 lutego, N. N. pocztą, Józef Pikulik z Roszowskiego lasu, Jadwiga Otremba z Rud, sztygar Rösel z Czerwionki, wdowa Róża Stefan z Hulczyna, ks. proboszcz Richtalski z Liptin od umierającej osoby. Jan Leśnik z Mościsk, A. n. M. k. z Wodzisławia, E. B. z Raciborza. Lokalista Feichman z Gochkretczam, Marya Tytko z Pszowa, Adam Lepiasz z Pszowa, Jakób i Marya Karkos z z Kornowaca, Marcin Marya Heiduk i Karol Pawlik z Radlina, Mateusz Trzepura z Hirzyma z Brociłowo z Chorwacji, Jan Gocman z Pietrowic, Antoni i Charlota Ganczarski, piekarz z Pszowa, Szczepan Latocha z Ornontowic. Kolekta od górników kopalń „Szarloty” z „Leona“ i „Hojm“ oraz urzędnicy tych kop. Franciszek Pawlus z Pieców, Antoni Szneider, zawiadowca kop. Piece, Jakób Brzezinka z Vogtsdorf (Wójtowa Wieś) przy Opolu, Jan i Petronela Suchy z Orłowca (obecnie Orlova), Józef i Johanna Nalepa z Rybnika, Marya Zogolec z Altstadt przy Frysztacie, Marya Wider z Pietrowic, Florian i W incenta Rosin z Bieńkowic, Franciszek i Marya Glenc, karczmarze z Pszowa, Franciszek i Klara Szafarczyk z Golejowa. Bernard i Barbara Thoman z Podbucza, Jan Wieczorek z Bogunic, Enrico de Renoche, professore di Ligua – Tadescu Padua z Włoch, Rozalia Stefan z Hulczyna, Wacław Tomiczek z Oświęcimia, Antoni Zielosko, burmistrz z Rybnika, Johanna Gabryś z Starejwsi pod Raciborzem, Jadwiga Chrószcz z Strumienia, Urban i Weronika Ignacy z Podlesia przy Koźlu, Hugon Leisten, inspektor z Pszowa, ks. kap. Augustyn Wołczyk z Pszowa, Józef Her z Rybnika, Eufrozyna Utrata z Lubomii, Walenty i Marya Gajda z Boryni, nauczyciel i organista Józef Kijas z familią z Rydułtów, Wilhelm, Konstantyna, Natalia, Antoni Utgenant, nadsztygar z Pszowa, nauczyciel Robert Laxy z Kokoszce, Benjamin Brauer, kupiec z Pszowa, kilka pań z Wodzisławia, Józef i Emilia Halama, nauczyciel z Radoszów przy Pawłowiczkach (opolskie).

Wspomnieć trzeba, że Benjamin Brauer był żydem, jednak z tego wynika, że wiele dobrego uczynił, bowiem w XIX stuleciu nazwano go patronem od głodu. Roku 1923 przeniósł się do Raciborza dożywszy 93 lata życia, w końcu utraciwszy całkowicie wzrok, umarł 1925 r. Odtąd Pszów nie ma żyda.

Teraz zamyślamy jeszcze kościół wewnątrz przyozdobić, osobliwie wszystkie już bardzo liche i roztoczone ołtarze poprawić i tafować, nowe organy budować^, — a na to funduszu jeszcze nie mamy, spoczywa bowiem w skarbnicy serc czułych i pobożnych i łaskawych parafianów i pątników. Otwórzcież znowu, drodzy parafianie i pątnicy tę skarbnicę serc waszych Panu Bogu na cześć i na honor niebieskiej lekarki i pocieszycielki Najśw. Maryi Panny w tym tu cudownym obrazie!”

Wnętrze Bazyliki w Pszowie. Organy.

^Trochę to potrwało. W 1928 r. w bazylice zostały zbudowane przez firmę Paula Berschdorfa z Nysy 41-głosowe organy. Organy te zostały zaprojektowane jako instrument 3-manuałowy, jednakże ze względu na trudności finansowe instrument został oddany niedokończony z kontuarem tymczasowym, który pozostał na stałe. Głosy trzeciego manuału miały zostać umieszczone nad kontuarem. Obecnie znajduje się tam tylko atrapa piszczałek – łącznik pomiędzy szafami organowymi: lewą I-go i prawą II manuału.

Zakres odzewu społecznego na potrzeby duchowe i aspiracje katolickich współbraci Ślązaków z dekanatów Raciborskiego, Żorskiego, Cieszyńskiego, Pogrzebieńskiego, Wodzisławskiego i Pszowskiego oraz wsparcia finansowego na Śląsku (i nie tylko)-  iście imponujący. Realizacja przedsięwzięcia budzi olbrzymi szacunek.

Rodzi się pytanie – czy to i setki innych przedsięwzięć (czytelnictwo, powszechność nauczania, rozwój kultury materialnej i duchowej, rozwój sportu, zachowanie ojczystej godki i języka liturgii,  zaangażowanie polityczne), realizowanych na Górnym Śląsku z poparciem a i nierzadko „pod włos” szybko potężniejącego państwa – Królestwa Prus a następnie Cesarstwa Niemiec (także jego Kulturkampfu), byłyby możliwe wśród obywateli myślących jedynie o sprawach własnych, własnej familii, parafii i własnego obejścia?

Jakimi ludźmi byli Ślązacy sprzed 100 – 150 laty?

Nieco o historii o budowaniu kościołów na Śląsku II połowy 19-go wieku  i skali tego ruchu.

Kiedy w ostatnich ośmiu latach swojej ziemskiej posługi książę biskup  wrocławski ,a od 1850r kardynał,  Melchior von Diepenbrock*  usłyszał od przedstawicieli władz, że ze względu na brak funduszy Królestwa Prus nie stać na ustawowo należne wsparcie budowy nowych kościołów w wysokości 1/3 kosztów inwestycji  i że władze mogą wydać stosowne pozwolenia pod warunkiem, że finansowanie będzie pochodziło z kiesy kościelnej i  wspomożenia wiernych, to potraktował te wieści jak łaskę niebios. Tej okazji zarówno On jak i jego najbliższy współpracownik i następca, bp Heinrich Forster nie zmarnowali. W kilka lat powstał w Kościele Katolickim na Śląsku taki system aktywizacji społecznej, że ani niechętna , ani obojętna  ani wroga (okres Kulturkampfu ) postawa  władz Królestwa Prus  i Cesarstwa Niemiec wobec niego, nie zatrzymały jego dalszego rozwoju, ba, rozkwitu.

Kościoły na miarę rozwijającego się społeczeństwa  Śląska –  Siemianowice Śląskie, kościół p.w. Świętego Krzyża, arch. Paul Jakisch, 1884, przewodnicząca komitetu budowy świątyni – Wanda Henckel de Donnersmarck, fundusze Kościoła, wiernych i fundacji von Donnensmarcków.

Prześledźmy, jak to się odbywało, pięknie o tym pisze p.dr Izabela Kaczmarzyk (4):

Ten świat tworzył się nie poprzez statyczne bycie obok siebie, ale poprzez bycie z sobą, poprzez wspólnotę działań, którą podsumować można apelem, jaki pojawiał się w ówczesnych ogłoszeniach parafialnych i odezwach kierowanych do wiernych przez duszpasterzy. Apel ten brzmiał: „Kochani parafianie, łączmy się do kupy!” Śląskie duchowieństwo wykonało bowiem w drugiej połowie
XIX wieku (a także później) prawdziwą, religijną „pracę u podstaw”. Inicjatorami powstania kolejnych kościołów najczęściej byli bowiem wspierani przez rady parafialne proboszczowie parafii, które swoim zasięgiem obejmowały nowo powstałe rozbudowujące się kolonie robotnicze. W piśmie wystosowanym do władz rejencyjnych w Opolu, proboszcz parafii zabrzańskiej, ks. Heinrich Neumann, pisał: ‘Przy liczbie 24 tysięcy parafian, zakładamy, że do kościoła uczęszcza około 16 tysięcy wiernych. To znaczy, że w czasie 3 nabożeństw brakuje w sumie miejsca dla 8,5 tysiąca, którzy nie mogą wejść do kościoła. Z tego powodu szczególnie młode pokolenia ma wymówkę, że tam nie ma miejsca, stąd nie chodzą do kościoła. Powstaje zatem wielkie niebezpieczeństwo religijnego i moralnego rozprężenia, zaś nauk mogą szukać w karczmach’. Koszt budowy nowego kościoła, który mógł pomieścić 2‑3 tysiące wiernych na jednej mszy, był jednak ogromny (około 150‑200 tysięcy marek plus koszty budowy probostwa), dlatego zdawano sobie sprawę, że nie ma możliwości, aby udało się dokonać tego dzieła tylko ze składek parafian oraz okolicznościowych zbiórek, polegających na rozprowadzaniu przez specjalnych „zbieraczy” w dniu wypłaty bezpośrednio w kopalni czy hucie „cegiełek” na budowę świątyni, okazjonalnych festynów i koncertów, a także fizycznego zaangażowania wiernych w czasie prac budowalnych45. Dlatego owa wspólnota działania miała wymiar – jeżeli można tak powiedzieć – nie tylko horyzontalny, ale również wertykalny,obejmując także zarządców i właścicieli sporej części lokalnych terenów i znajdujących się na nich zakładów przemysłowych. Przemysłowi magnaci, mniej czy bardziej chętnie, często przekazywali bowiem grunt pod budowę kościoła i zgodnie z obowiązującym prawem w ramach tak zwanego Funduszu Wolnych Kuksów przekazywali część zysku na budowę kościoła oraz płacili patronat, czyli podatek, wynoszący 2/3 kosztów budowy, a później utrzymywali proboszcza. W ramach działalności fundacyjnej tego typu, zwłaszcza rodzin Ballestremów, Donnersmarcków, Thiele ‑Winklerów czy Schaffgotschów, powstawały zarówno kościoły katolickie, jak i ewangelickie, czasem w bliskim sąsiedztwie (w Zabrzu, Katowicach, Rudzie Śląskiej ‑ Wirku to zaledwie kilkaset metrów). Dzięki temu owa „arystokracja węgla i stali” pozostawiła w górnośląskim dziedzictwie kulturowym niezwykle wyrazisty nie tylko ekonomiczny, ale również religijny ślad swojego istnienia. Każda z tych fundacji ma swoją historię, czasem banalnie zwyczajną i pragmatyczną, czasem silnie uwarunkowaną religijnie bądź osobiście, a czasem anegdotyczną, na przykład kiedy hrabia Schaffgotsch nie bardzo chciał się zgodzić na przeznaczenie na kościół działki budowlanej, pod którą znajdowały się bardzo dobre pokłady węgla, podobno podczas przypadkowego spotkania proboszcz parafii, ks. Kuboth, na hrabiowskie „do widzenia”, miał powiedzieć: „Nie wiadomo, panie hrabio, czy do widzenia, bo pan hrabia jest już w podeszłym wieku”. Niezrażony hrabia odparł jednak: „Jak nie tu, to spotkamy się w niebie”. Na co ks. Kuboth wyjaśnił: „W niebie też się nie spotkamy, bo skoro pan hrabia nie ma miejsca na budowę kościoła dla Boga, to Pan Bóg nie będzie miał miejsca dla pana hrabiego w niebie”. Po tej rozmowie hrabia podobno dość szybko przekazał działkę pod budowę.”

Jeśli możecie wyobrazić sobie skalę zaangażowania społecznego opisaną przez pszowskiego kościelnego p. Kowola przy rozbudowie tylko jednego kościoła pielgrzymkowego to prosiłbym o wymnożenie jej przez liczbę 150, bo mniej więcej tyle wybudowano (ok. 100) i przebudowano(ok.50) świątyń w okresie blisko 30 – letniej posługi biskupiej bpa Heinricha Forstera i krótkotrwałej 6-letniej bpa Roberta Herzoga (2). Natomiast po wstąpieniu na wrocławski stolec biskupi Georga Koppa ** w 1887 roku i w trakcie jego blisko 30 letniej kadencji do 1914r przy stopniowym łagodzeniu polityki państwowej  “protestantyzacji”, a następnie zajęciu przez władze państwowe stanowiska pojednawczego (bo nic polityką Kulturkampfu nie wskórały, wręcz przeciwnie) i docenieniu roli Kościoła Katolickiego w Cesarstwie, liczba nowo wybudowanych kościołów, klasztorów i obiektów kościelnych na terenie jednej z największych i najbogatszych diecezji w Rzeszy Niemieckiej jaką był Śląsk sięgnęła … 650 obiektów! (8).

Kościoły na miarę rozwijającego się społeczeństwa Śląska – tutaj budowa pierwszego nowego kościoła katolickiego we Wrocławiu po Wojnach Śląskich, p.w. św. Michała Archanioła na Ołbinie, erygowanego w 1871 r. Fotografia z maja 1869 r. uwiecznia zawalenie się wieży północnej po pół roku od zakończenia budowy. Katastrofa ta kosztowała Alexisa Langera sporo zdrowia i … kontraktów. Z prawej strony stoi jeszcze poprzedni, szachulcowy kościół pw. św. Michała i Wszystkich Św. z 1609 r. Widać efekt skali. Z lewej strony w oddali widoczne są dwie wieże pramatki wszystkich kościołów śląskich – katedry św. Jana Chrzciciela na Ostrowie Tumskim. Stosunkowo dopiero niedawno doczekały się godnego zwieńczenia w postaci wysokich hełmów wg projektu – koncepcji arch. Hugona Hartunga z 1910 r.

Dlatego przyjrzyjcie się w swoich miejscowościach  Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy na terenie Śląska Dolnego, Górnego w tym Czeskiego, Kraiku Hulczyńskiego i terenów Śląska Cieszyńskiego oraz byłej Prowincji Poznańskiej w obecnym województwie wielkopolskim, jak i dzisiejszego województwa lubuskiego wszystkim dziewiętnastowiecznym i  wczesno – dwudziestowiecznym świątyniom głównie neogotyckim ale i neoromańskim, neorenesansowym, rzadziej neobarokowym, zaprojektowanym i zbudowanym m.in. przez Alexisa Langera, Paula Jakischa, Karla Lüdecke, Josepha Ebersa, Ludwiga Schneidera, Oskara Hoßfelda jak i innych architektów tej epoki i pomyślcie czym one są w rozwoju Waszych lokalnych społeczności i małych ojczyzn. Co jest ich wspólnym mianownikiem? Warto.

Poświęcenie Kościoła p.w. Św. Jerzego w kolejarskim Brochowie (Brockau) pod Wrocławiem przez Kardynała Georga Koppa 5 listopada 1911r. Jest to świątynia wyjątkowa bo poświęcona jeszcze za życia Kardynała  jego pamięci jako wielkiego pasterza Śląska. Wierni uprosili Kardynała aby zgodził się na nadanie świątyni imienia św. Jerzego Męczennika. I tak jest do dziś. Architektura kościoła była wzorowana przez prof. Oskara Hoßfelda, ucznia Karla Luedecke, na romańskiej katedrze w Hildesheim, w której Kardynał przez wiele lat pracował jako wikariusz generalny.

Cytaty i uwagi:

* „Mój wielki poprzednik na stolicy biskupiej w Wrocławiu, książę-biskup Melchior Diepenbrock, przedstawiając się kościołowi wrocławskiemu jako nowy arcypasterz, uderzył pastorałem o posadzkę kościoła katedralnego mówiąc: ‘Tak oto opieram swój pastorał na wiecznej i pierwotnej opoce, którą jest Chrystus, i uderzam błagając z Mojżeszem w tę opokę, ażeby wytrysło z niej źródło wody żywej, pokrzepiając i użyźniając łany, mej pieczy powierzonej; opieram swój pastorał na opoce kościoła przez Chrystusa położonej, która nic ustępuje ani się nie chwieje, chociażby burze i wichry najbardziej się srożyły.’ „ (6)

** Kardynałowi Jerzemu von Koppowi , rodem z południowo -wschodniej Dolnej Saksonii, niewątpliwie pasterzowi panującemu w duchu bardzo konserwatywnego katolicyzmu oraz zdecydowanemu na ugodową ale i bardzo konkretną współpracę z państwem po okresie Kulturkampfu niektórzy polscy historycy zarzucają działalność „antypolską” w stosunku do ludności Górnego Śląska; natomiast historycy niemieccy podkreślają: „Für die polnischsprachige Bevölkerung in Oberschlesien befürwortete er den Gebrauch der Muttersprache in Kirche und Religionsunterricht und bekämpfte 1908 das antipolnische Enteignungsgesetz.” (8) Wstrzymuję się od komentarza.

Bazylika w Pszowie, widok w stronę ołtarza.

Gdy będziecie przejeżdżać nieopodal Pszowa wstąpcie na chwilę do bazyliki i zmówcie choć krótką modlitwę do Panienki Uśmiechniętej. Każda intencja chwalebna. Może i ciepniecie co na ofiarę na potrzeby fary.

Przypisy:

1.„KRONIKI PSZOWA I RYDUŁTÓW, 107 LAT NALEŻĄCYCH DO PARAFII PSZOWSKIEJ ORAZ OPIS KOPALNI ANNA, KTÓREJ 100 LETNI JUBILEUSZ PRZYPADA NA ROK 1943” p. Konstantego Kowola z Pszowa, Druk „Polonia“ Sp. Akc. Katowice, 1939. Ślaska Biblioteka Cyfrowa.
2. Historia kościoła p.w. św. Michała Archanioła – www.wroclawwm.Salezjanie.pl
3. Dorota Głazek – „Domus Celeberrima: Architektura sakralna (katolicka) przemysłowej części Górnego Śląska 1870 — 1914, wyd. Katowice 2003, stron 290
4. Izabela Kaczmarzyk – „Sakralizacja górnośląskiej przestrzeni industrialnej na przełomie XIX i XX wieku” , w tomie: Epoka Nowożytna i Czasy Współczesne, Wymiar Religijny, Kulturalny i Społeczny. Akademia Ignatianum w Krakowie, Wydawnictwo WAM, Kraków 2016
5. Andrzej Kopiczko, Reorganizacja Kościoła katolickiego w Prusach na podstawie bulli “De salute animarum”.  Kościół w Polsce. Dzieje i Kultura, 2013, t. 12, s. 65-85
6. List pasterski Księcia-Biskupa wrocławskiego wydany z okazyi Wielkiego Postu roku 1907. Wrocław. Czcionkami „Gazety Śląskiej Ludowej” (Grossera i Spółki.), 1907. („Jerzy, ze miłosierdzia Bożego i łaski Stolicy Apostolskiej Kardynał-kapłan świętego rzymskiego Kościoła, Książę-Biskup wrocławski, przesyła wszystkim wiernym swej dyecezyi pozdrowienie i błogosławieństwo w Panu!”), Opolska Biblioteka Cyfrowa
7. Jerzy Myszor – Historia Kościoła na Śląsku. Pomoce bibliograficzne, Katowice 2005 (wyd. elektroniczne).
8. Kopp, Georg von (preußischer Adel 1906) – www.deutsche-biographie.de
9. http://sw-jerzy.blogspot.com/2011/11/jubileusz-setnej-rocznicy-poswiecenia_15.html
10. E-ncyklopedia; Historia Kościoła na Śląsku. – www.silesia.edu.pl
11. „Chronik des Pfarr- und Wallfahrtsortes Pschow im Kreise Rybnik in preußisch Oberschlesien. Nebst einem Anhange: Chronik der nach Pschow adjungierten Parochie Rydultau, bearbeitet und herausgegeben von Paul Skwara, Pfarrer von Pschow und Rydultau und Augustin Wollczyk, Kaplan.“ 1861. Druck von A .Krummer in Rybnik.
12. Monika Witek „Obraz śląskiej religijności na podstawie zachowanych źródeł historycznych parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Pszowie od 1728 do dziś.” , Nurt SVD 47/1 (133), str. 134-151, 2013r

Autor pragnie serdecznie podziękować pani Ewie Wróblewskiej za wskazanie pracy  Konstantego Kowola.

Zdjecia: zasoby Wkipedia Commons, Silesia.edu.pl, Wratislaviae Amici, Opolska Biblioteka Cyfrowa ; (zgoda portali na niekomercyjne wykorzystanie fotografiii i skanów informacyjnych).

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza