Kultura

Benjamin Bilse: Pierwszy skrzypek Straussa i praojciec Berlińskich Filharmoników

Benjamin Bilse urodził się 17 sierpnia 1816 roku w pruskiej Legnicy (niem. Liegnitz), w domu przy dzisiejszej ulicy Głogowskiej. To właśnie tam jego ojciec, Gottlieb Benjamin Bilse, prowadził gospodę „Zum Schwarzkretscham”, usytuowaną malowniczo przy moście nad Czarną Wodą.

Młody Bilse już jako chłopiec wykazywał nadzwyczajne zainteresowanie muzyką, co zresztą wpisywało się w bogate tradycje kulturowe ówczesnego Śląska. W wieku 14 lat rozpoczął naukę u muzyka miejskiego, Ernsta Friedricha Scholza. Pod jego okiem Bilse opanował nie tylko grę na skrzypcach, ale i na wielu innych instrumentach, co stało się fundamentem jego późniejszej wszechstronności. Wspólnie z mistrzem uświetniał miejskie uroczystości i koncerty, m.in. w reprezentacyjnej Piwnicy Ratuszowej.

Talent młodzieńca dostrzegł legnicki kupiec Baumgart, który ufundował mu stypendium na dalszą edukację. Dzięki temu hojnemu wsparciu Benjamin wyjechał do Wiednia, gdzie studiował dyrygenturę i doskonalił wirtuozerię skrzypcową pod kierunkiem słynnego Josepha Böhma. Ukoronowaniem tego etapu był angaż na stanowisku pierwszego skrzypka w orkiestrze Johanna Straussa (starszego).

W wieku 26 lat Bilse powrócił do rodzinnej Legnicy, by objąć funkcję dyrygenta orkiestry miejskiej. Dzięki jego wizji i współpracy z Friedrichem Wilhelmem Tschirem – organistą kościoła śś. Piotra i Pawła – w mieście powstała pierwsza profesjonalna orkiestra symfoniczna. Zespół regularnie występował w Domu Strzeleckim oraz Nowym Teatrze Miejskim. Rosnąca sława pozwoliła maestrowi na liczne tournée. Wielkim ułatwieniem w podróżach stała się wówczas nowoczesna „kolej żelazna”. Fascynacja tym wynalazkiem była u Bilsego tak silna, że skomponował on słynny Eisenbahn Galopp.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Jak widać – na Śląsku nawet rodzący się przemysł potrafił znaleźć swoje odzwierciadlenie w muzyce klasycznej.

Bilse stał się postacią niezwykle rozpoznawalną również w XIX-wiecznej Warszawie. Można rzec, że legnicki artysta posiadał tam własny fanklub, co świadczyło o niesłychanym kunszcie jego zespołu. Te wizyty budowały zapomniane dziś, silne więzi artystyczne między stolicą Polski a Śląskiem. Gdy w 1872 roku zmarł Stanisław Moniuszko, Bilse przebywał akurat w Warszawie. Podczas pogrzebu polskiego kompozytora, legnicka orkiestra pod jego batutą wykonała Marsz Żałobny Fryderyka Chopina, co zostało z wielkim uznaniem odnotowane w ówczesnej prasie.

Częste podróże po Europie doprowadziły jednak do napięć na linii artysta – magistrat Legnicy. Brak porozumienia z władzami miasta skłonił Bilsego do rozwiązania umowy i przeprowadzki do Berlina. Jego talent olśnił Europę podczas Wystawy Światowej w Paryżu w 1867 roku, gdzie pod hasłem „Agriculture, Industrie et Beaux-Arts” najprawdopodobniej zaprezentował wspomniany galop kolejowy.

W Berlinie Bilse związał się z Franzem Meddingiem, właścicielem Domu Koncertowego, czyniąc z niego centrum życia artystycznego stolicy. Przez jego orkiestrę przewinęły się setki muzyków, a liczba koncertów szła w tysiące. To właśnie sukcesy orkiestry Bilsego położyły fundamenty pod przyszłą Filharmonię Berlińską – jej pierwotny skład stanowili bowiem muzycy, którzy zbuntowali się przeciwko surowym warunkom pracy u Bilsego i założyli własny zespół. Do dzisiaj możemy przeczytać w specjalistycznej prasie muzycznej, że nasz legnitzer był ojcem założycielem Berlińskiej Filharmonii.

U schyłku życia, w wieku 70 lat, maestro powrócił do rodzinnej Legnicy, gdzie spędził ostatnie dni. Benjamin Bilse był postacią, która wyprzedziła swoją epokę. Pokazał wielkość orkiestry prowadzonej sprawną ręką dyrygenta, który – będąc multiinstrumentalistą – doskonale rozumiał potencjał każdego muzyka.

Śląska ziemia wydała wielu wybitnych artystów, którzy walczyli piórem, pędzlem i strunami na salonach Europy. Taka jest nasza śląska mentalność – nauka i wiedza były zawsze najpotężniejszym orężem naszych przodków. Składamy więc hołd wielkiemu legniczaninowi w 210. rocznicę jego urodzin, która przypada w 2026 roku.

 

Dziękuję drogi Ulli, za wskazanie mi zapomnianych i wybitnych postaci ze Śląska.

 

Uczący się Maciej Mischok

 

 

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Ôstŏw ôdpowiydź