Arbeitslager Gleiwitz I

Aleksander Lubina

Arbeitslager Gleiwitz I

Poniższy tekst jest tłumaczeniem ze strony: Tiergartenstrasse 4 Association Project: Re-Finding the Sub Camps of Auschwitz

Nazwa obozu: Arbeitslager Gleiwitz I

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Komendanci obozu: SS-Hauptscharführer Otto Moll: od marca 1944 do maja 1944, a następnie po powrocie z Auschwitz II-Birkenau późnym latem/jesią 1944. SS-Oberscharführer Friedrich Jansen: gdzieś między majem 1944 a późnym latem/jesią 1944. SS-Oberscharführer Richard Stolten: gdzieś między majem 1944 a późnym latem/jesią 1944 roku.

Liczba strażników SS: Około 50 strażników z 6. Wachkompanie Monowitz oraz byłych żołnierzy Wehrmachtu i Luftwaffe z 8. Kompanii Wartowniczej Auschwitz.

Budynki podobozowe:  Podobóz zbudowali więźniowie Auschwitz.

Rodzaj pracy: Remont taboru kolejowego i zbiorników.

Pracodawca: Reichsbahnausbesserungswerkes w Gleiwitz (RAW)

Liczba więźniów: 1336 więźniów płci męskiej 17 stycznia 1945 r.

Narodowość więźniów: 90% więźniów stanowili Żydzi. Więźniowie żydowscy pochodzili z Polski, Czechosłowacji, Francji, Danii, Grecji, Węgier i Holandii. Więźniowie nie żydowscy pochodzili z Polski i Związku Radzieckiego. Prawdopodobnie istniała również grupa 295 Żydów (numery obozowe 184349 – 184643) przeniesionych z Organizacji Schmelt.

Okres istnienia obozuL marzec 1944 – 18 stycznia 1945

Rozwiązanie / Ewakuacja podobozu:  18 stycznia 1945

Terminy wizyt na miejscu przez Stowarzyszenie Tiergartenstrasse4: wrzesień 2006, marzec 2007 i lipiec 2007

Na ulicy Przewozowej przy Instytucie Spawalnictwa poza terenem byłego podobozu znajduje się tablica z napisem w języku polskim wystawiona w 1979 roku.

Inicjatorem Arbeitslager Gleiwitz I była, według byłego komendanta Auschwitz Rudolfa Hössa, firma Reichsbahnausbesserungswerkes in Gleiwitz (RAW), która sfinansowała całe przedsięwzięcie[1]. Dokładna data powstania podobozu nie jest znana, ale Irena Strzelecka z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w swoich badaniach nad Gleiwitz I oszacowała, że ​​został on w pełni utworzony do marca 1944 r.[2] Podobóz Gleiwitz I podlegał administracji administracyjnej Auschwitz III-Monowitz.

Pierwszy transport więźniów Auschwitz skierowano do Gleiwitz I w marcu 1944 r. w celu przygotowania podobozu dla kolejnych transportów. Wśród więźniów był Leon Trześniower, który w swoich powojennych zeznaniach wspominał powstanie podobozu: „Przy głównej bramie jeden z esesmanów odczytał numery kilku więźniów, w tym mój. Natychmiast wsadził nas do ciężarówki, która miała przyczepę z 4 łóżkami, materacami i pościelą dla esesmanów. Zabrano nas do Gliwic. Więźniami specjalistami przywiezionymi ze mną do Gliwic byli głównie stolarze. Pamiętam w tej chwili tylko nazwiska Jamesa Ackermana, Miklosza z Nowego Targu, Siesa z Tarnowa. Na miejscu odkryliśmy, że nasza mała grupa była pierwszym gliwickim transportem. Naszym zadaniem było przygotowanie obozu na kolejny transport więźniów. W momencie naszego przybycia do Gliwic, na łąkach przy nasypie kolejowym był tylko jeden mały barak dla konia. Obok tego baraku stał bunkier. Najpierw wyprowadziliśmy konia, a potem umyliśmy i opróżniliśmy barak. Potem położyliśmy łóżka dla esesmanów, musieliśmy spać na podłodze (również w tym samym baraku). Przez około półtora tygodnia nie pracowaliśmy. To był dla nas bardzo trudny czas, ponieważ nie mieliśmy nic do jedzenia. Zbieraliśmy i paliliśmy (niedopałki papierosów) wyrzucone przez esesmanów. Zaledwie kilka dni później zabrano nas do stołówki Wagenwerke, gdzie poczęstowano nas zupą. Tydzień później przyjechał kierownik obozu z czterema esesmanami. Wkrótce przybyły wagony załadowane torami wąskotorowymi i podkładami. W nocy je rozładowywaliśmy. Następnie pracowaliśmy przy budowie bocznicy kolejowej, która prowadziła do naszego obozu”[3].

Pociągi załadowane drewnianymi barakami i materiałem budowlanym dla podobozu wjeżdżały na teren podobozu kolejką wąskotorową. Jeden z baraków pochodził z obozu koncentracyjnego Płaszów pod Krakowem. [4]

Jeden z baraków, wzniesiony tuż za bramą (zbudowaną później), tymczasowo mieścił esesmanów, a tymczasowy mur utworzył miejsce na biuro i warsztat. Następnie dobudowano kolejne baraki i ogrodzenie obozu. [5]

Wkrótce do podobozu przybył kolejny transport, jeden z byłych więźniów tego transportu Ryszard Wojtasik zeznał: „W maju 1944 r. podczas apelu esesmani wyczytali około 70 numerów, w tym mój. Kazano nam pozostać na placu. Mniej więcej połowa z nas to Polacy, a druga połowa Rosjanie. Zdaliśmy sobie sprawę, że wybrani więźniowie to wszyscy fachowcy, tacy jak ślusarze i spawacze. Przez około tydzień nie wychodziliśmy do pracy. Nie wiedzieliśmy, co z nami zrobią, domyślaliśmy się tylko, że przeniosą nas do innego obozu. Pod koniec maja lub na początku czerwca 1944 r. kazano nam przygotowywać się do drogi. Następnie załadowano nas na trzy ciężarówki i zawieziono do Gliwic, gdzie zorientowaliśmy się, że nasza 70 była pierwszym transportem przywiezionym do tego obozu. W Gliwicach zastaliśmy już przygotowane baraki, ale obóz nie był jeszcze skończony. Połowa z nas była zatrudniona bezpośrednio przy dalszej budowie obozu, czyli przy budowie ogrodzeń, bram, przyłączy wodociągowych i kanalizacyjnych (początkowo w ogóle nie było wody).” [6]

Dej pozōr tyż:  Zdarzyło się w sierpniu – śląskie kalendarium

Wraz ze wzrostem liczby transportów rósł podobóz Gleiwitz I. Podobóz miał kształt prostokąta o wymiarach 150 m na 50 m. Stronę zwróconą w kierunku stronę ul. Przewozowej oraz nasyp kolejowy otoczono wysokim betonowym murem, nad którym zawieszono drut kolczasty. Pozostałe strony obozu zagrodzono betonowymi słupami, a między słupami rozpięto był drut kolczasty pod napięciem. Na zewnątrz ogrodzenia znajdowały się drewniane wieże strażnicze. Wieże strażnicze zostały wyposażone w reflektory. Przy ul. Przewozowej, gdzie przebiegała kolejka wąskotorowa, znajdował się również betonowy schron przeciwlotniczy (Splitterschutzzelle). Główne wejście do podobozu znajdowało się od strony północno-wschodniej. Brama była dwuskrzydłowa i zbudowana z żelaznej ramy wypełnionej drucianą siatką. Nad bramą widniał napis „Arbeit Macht Frei”. Tuż za bramą stała wartownia SS (odniesienie do mapy 13). W pobliżu znajdowały się koszary wartowników SS. Na terenie podobozu znajdowało się kilka drewnianych baraków, z których około połowa służyła jako kwatery mieszkalne dla więźniów (odniesienie do mapy 4). W każdym z nich spało ponad 200 więźniów, w zależności od liczby więźniów w podobozie. Więźniowie spali na trzypiętrowych, drewnianych pryczach z materacami i poduszkami wypchanymi słomą oraz mieli koce. W pozostałych barakach znajdowała się kuchnia dla więźniów (odniesienie do mapy 1) i esesmanów (odniesienie do mapy 2), umywalnie (odniesienie do mapy 5), latryny (odniesienie do mapy 6), biuro obozowe (odniesienie do mapy 12), warsztaty (odniesienie do mapy 11) i magazynów. [7]

Z umywalni, która znajdowała się w jednym z baraków więźniarskich, można było korzystać dopiero po powrocie z pracy przed wieczornym apelem. W łazience było długie koryto z kranami; w większości była tylko zimna woda. Wyczerpani z pracy więźniowie musieli spieszyć się, używając czegoś nazywanego „mydłem”, aby się umyć i spróbować wyprać swoje ubrania. [8] Raz w tygodniu fryzjer golił tam więźniów. [9]

Posiłki przygotowywano dla więźniów w obozowych barakach kuchennych. Prawdopodobnie większość więźniów zatrudnionych w kuchni należała również do orkiestry obozowej. Posiłki wydawane były trzy razy dziennie: na śniadanie każdy więzień otrzymywał ok. ½ litra herbaty ziołowej lub czarnej, gorzkiej kawy, na obiad (ok. 12-13) każdy więzień otrzymywał 1 litr zupy z rzepy, z żyta, buraków cukrowych lub ziemniaki; Wieczorem więźniowie otrzymali herbatę i kawę oraz kilka uncji chleba i trochę margaryny. Kolacja musiała też wystarczyć na śniadanie, głodni więźniowie zjedli wszystko od razu. Rzadko zapewniano względne luksusy, takie jak kawałek kiełbasy.

Większość więźniów w podobozie Arbeitslager Gleiwitz I była Żydami „Oprócz Żydów polskich, Polaków i Sowietów w obozie w Gliwicach więźniami byli Żydzi francuscy, holenderscy, belgijscy, węgierscy i czechosłowaccy, a także jeden amerykański i jeden Turecki Żyd. 90 procent więźniów było Żydami”. [10] Prawdopodobnie do podobozu trafiła również grupa 295 Żydów (numery obozowe 184349 – 184643) z Organizacji Schmelt. [11]

Więźniowie nosili pasiaki więzienne. Na piersiach nosili odznakę obozową i numer więźniarski. Na plecach i nogawkach spodni naszyte zostały czerwone paski. [12] Podstawowym obuwiem więźniów były chodaki, ale zakładano je tylko w godzinach pracy. Więźniowie szli do pracy boso, trzymając chodaki, co prawdopodobnie miało zapobiec ucieczkom. Na głowach więźniowie nosili pasiaste czapki. [13] Odzież więźniom dostarczana była z magazynów w obozie macierzystym w Auschwitz. [14]

Dzień pracy więźniów był długi „Więźniowie rozpoczynali dzień pracy od wstawania o godzinie 4.00. O godzinie 5.00 wychodziliśmy do pracy i zaczynaliśmy pracę w naszym miejscu pracy o 6.00. Poród trwał do godziny 17.00. z półgodzinną przerwą od 12.30 do 1.00 godz. Około 15 minut tej przerwy zużył apel w porze obiadowej”. [15] Nawet niedziela nie była dniem odpoczynku dla więźniów: „W niedziele i święta nie pracowaliśmy w warsztatach naprawczych. Więźniowie nie mogli jednak w tych dniach odpoczywać, ponieważ musieli nosić kamienie do obozu z miejsca oddalonego o około półtora kilometra. Kamienie te służyły do ​​niwelowania terenu obozu. Więźniowie słabi fizycznie czyścili w tym czasie doły klozetowe. Nieśli wiadra z ekskrementami z latryn na okoliczne łąki. Nagie zwłoki więźniów rozstrzelanych podczas rzekomej próby ucieczki umieszczano na placu apelowym na specjalnie przygotowanym stole. Obok była tabliczka informująca, że ​​mężczyzna na stole został zastrzelony podczas próby ucieczki i że ten sam los spotkał wszystkich więźniów, którzy próbowali uciec”. [16]

Dej pozōr tyż:  Tauron Nowa Muzyka Katowice - relacja

Więźniowie szli do pracy przy dźwiękach orkiestry. Składało się z około 25 więźniów, którzy w ciągu dnia byli zatrudnieni w kuchni. Dawali też koncerty na polecenie esesmanów oraz w niedzielne popołudnia po pracy. [17] O marszu do pracy wspomina jeden z byłych więźniów Józef Szymczak: „Po apelu porannym ok. godz. 05:00 wyprowadzono nas z prowizorycznego obozu przez bramę (…). Szliśmy po pięciu w rzędzie, pod nadzorem esesmana i kapo. Musieliśmy śpiewać różne piosenki (pozwolono nam śpiewać po polsku). Jak już wspomnieliśmy, szliśmy do pracy boso, trzymając w rękach chodaki. Niektórzy więźniowie próbowali podłożyć tekturę pod nogi, ale esesmani ich pobili. Po drodze spotkaliśmy ludzi z miasteczka (szliśmy przez miasto), którzy patrzyli na nas z ciekawością, niektórzy ze współczuciem. SS wyjaśniło im, że jesteśmy niebezpiecznymi bandytami”. [18]

Więźniowie niezdolni do pracy, wraz z ciałami zmarłych więźniów, byli okresowo transportowani ciężarówkami z powrotem do Auschwitz II-Birkenau i prawdopodobnie mordowani. Selekcje odbywały się poza barakiem szpitalnym, podczas apeli lub w łaźniach lub barakach mieszkalnych. Więźniowie musieli paradować przed Lagerführerem i lekarzem z Auschwitz. Podczas selekcji w październiku 1944 r. około 40 więźniów zidentyfikowano jako Musselmänner (muzułmanie) i wywożono do Auschwitz II-Birkenau. [28]

Były ucieczki z Gleiwitz I. 22 czerwca 1944 r. uciekli dwaj więźniowie: Niemiec Ludwig Ligotzki (wysłany do Auschwitz 3 marca 1944 r. przez Gestapo Kattowitz) oraz sowiecki Andriej Dryhajlo (nr więzień 175131). Ligotzki został ponownie schwytany 20 sierpnia 1944 r. i odesłany do Auschwitz. Dryhajlo został odzyskany 6 września 1944 r. i wysłany do karnej kompanii w Auschwitz II-Birkenau. 16 sierpnia 1944 r. 11 więźniów uciekło tunelem wykopanym pod podłogą ich baraku. [29] Więzień Samuel Stoeger zeznał: „Podczas mojego zatrzymania z obozu Gliwice I uciekło dziewięciu Sowietów i dwóch Polaków. Przejściem, które bardzo pracowicie i pomysłowo wykopali pod ziemią, przedostali się poza obozowy płot i uciekli. Kilka dni później złapano dwóch Rosjan. Chodzili po obozie z zawieszonymi na ich osobach tabliczkami: „Hurra, hurra, wir sind wieder da” (hura, hurra, wracamy). Kilka dni później do obozu podjechały dwie ciężarówki. Z pierwszej ciężarówki wysiadł pluton esesmanów w hełmach, a z drugiej wyładowano dwa zestawy przenośnych szubienic. Ustawiono ich przed placem apelowym, a dwóch schwytanych rosyjskich uciekinierów powieszono. Obaj zachowywali się bardzo dzielnie. Egzekucja odbyła się podczas apelu wieczornego, a wszyscy więźniowie zgromadzeni na apelu musieli obserwować. Dla lepszej widoczności więźniowie w pierwszej linii siedzieli, ci za nimi klęczeli, a ci z tyłu stali”[30].

Liczba ofiar śmiertelnych w podobozie Arbeitslager Gleiwitz I była katastrofalna: „Podczas mojego pobytu w obozie, a więc w ciągu niespełna pół roku, obóz pochłonął około 1500 osób z powodu selekcji i zgonów „naturalnych”. Wynika z tego, że w tym czasie została wymieniono prawie cały obóz. Pod koniec mojego pobytu w obozie żyło bardzo niewiele osób z transportu, którym przyjechałem”. [31]

Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau odwiedziło to miejsce 30 maja 1962 roku, aby sfotografować pozostałości. Do czasu, gdy odwiedzili podobóz, został on całkowicie zniszczony. Witryna pozostała w prawie takim samym stanie, gdy odwiedziła ją Tiergartenstrasse4Association. Nie wiadomo, co stało się z podobozem zaraz po wojnie.

 

Biorąc pod uwagę nieliczne fragmenty istniejącego podobozu Gleiwitz I, ustalenie dokładnej lokalizacji obozu okazało się niezwykle trudne. Na ul. Przewozowej znajduje się Instytut Spawalnictwa, w którym znajduje się tablica pamiątkowa w języku polskim. Jednak nie znajdował się tam podobóz Gleiwitz I. Znajdował się nieco dalej przy ul. Przewozowej, za budynkami Instytutu Spawalnictwa i wałem, za którym dziś znajduje się stadion sportowy – Stadion Kolejarz Gliwice. Tu jest mały kawałek ziemi o wymiarach 150 m na 70 m porośnięty krzewami i chwastami. Oględziny terenu ujawniły wiele pozostałości fundamentów i konstrukcji betonowych, a być może także bunkra z czasów podobozu.

Wzdłuż ulicy Przewozowej można jeszcze znaleźć kilka podkładów kolejowych z kolejki wąskotorowej oraz niekompletny pojedynczy bunkier przeciwlotniczy Splitterschutzzelle.

W pobliżu znajduje się również duży budynek stacji transformatorowej, która dostarczała prąd do podobozu Gleiwitz I.

Dej pozōr tyż:  Edith Stein - W poszukiwaniu prawdy

Dawne Wagenwerke, obecnie Gliwicka Fabryka Wagonów, ciągnie się wzdłuż ulic Czesława i Sportowej, natomiast od północy graniczy z główną linią kolejową łączącą Gliwice i Katowice. Ogromna imponująca hala główna Wagenwerke o długości 350 m i szerokości 80 m, służąca do naprawy taboru kolejowego, w której pracowali więźniowie Gleiwitz I, istnieje do dziś. W Wagenwerke znajduje się również wiele oryginalnych budynków z okresu wojny.

 

[1] APMAB. Proces Hössa, Vol. 21, p. 40.

[2] Strzelecka, Irena, Arbeitslager Gleiwitz I, [in:] Zeszyty Oświęcimskie 1972 No 14, p. 67. Confirmation of the approximate date is given by Kommandanturbefehl No. 6 / 44 of 22 April 1944 assigning to Gleiwitz I the telephone number 4967.

[3] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Leon Trześniower, Vol. 55, p. 150-151.

[4] One of the prisoners Leon Trześniower recognized on the barracks the signatures of some of his classmates from Nowy Sącz who were in the camp in Plaszow.

[5] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Leon Trześniower, Vol. 55, p. 151.

[6] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Ryszard Wojtasik, Vol. 55, p. 85-86.

[7] As there is no original plan of the subcamp Gleiwitz I, Tiergartenstrasse4Association reviewed the testimonies of former prisoners and witnesses, as well as the existing literature on this sub-camp (Irena Strzelecka, Arbeitslager Gleiwitz I, [in:] Zeszyty Oświęcimskie [1972] Nr 14, p. 65-94). We have relied mainly on the former Wagenwerke employee testimony of Franciszek Bodura and the testimonies of prisoners Józef Szymczak, Mel Mermelstein, and Leon Trześniower. There are also some drawings of the sub camp made by witnesses and former prisoners held in the archive of APMAB.

[8] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Józef Szymczak, Vol. 55, p. 37.

[9] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Czesław Niżnik, Vol. 55, p. 185.

[10] Testimony of Samuel Stoeger of 21 February 1947. Viewed 9 August 2019. https://www.zapisyterroru.pl/dlibra/publication/3587/edition/3568/content.

[11] Danuta Czech, Kalendarz wydarzeń w KL Auschwitz, Oświęcim 1992, p. 648, 733.

[12] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimonies of Genowefa Burecka, vol. 5, p. 628 and Franciszek Bodura, Vol. 56, p. 27.

[13] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Józef Szymczak, Vol. 55, p. 38.

[14] APMAB. Zespół Fahrbefehl, travel order No 22 dated 22 October 1943.

[15] Testimony of Samuel Stoeger of 21 February 1947. Viewed 9 August 2019. https://www.zapisyterroru.pl/dlibra/publication/3587/edition/3568/content.

[16] Testimony of Samuel Stoeger of 21 February 1947. Viewed 9 August 2019. https://www.zapisyterroru.pl/dlibra/publication/3587/edition/3568/content.

[17] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Franciszek Badura, Vol. 56, p. 28.

[18] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Józef Szymczak, Vol. 55, p. 39.

[19] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Czesław Niżnik, Vol. 55, p. 183.

[20] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Antoni Głogowski, Vol. 55, p. 79.

[21] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Ryszard Wojtasik, Vol. 55, p. 86.

[22] Testimony of Samuel Stoeger of 21 February 1947. Viewed 9 August 2019. https://www.zapisyterroru.pl/dlibra/publication/3587/edition/3568/content

[23] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Franciszek Bodura, Vol. 56, p. 27.

[24] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Franciszka Bodury, Vol. 56, p. 27.

[25] APMAB. Zespół Oświadczenia, testimony of Genowefy Bureckiej, Vol. 5, p. 629.

[26] Testimony of Samuel Stoeger of 21 February 1947. Viewed 9 August 2019. https://www.zapisyterroru.pl/dlibra/publication/3587/edition/3568/content.

[27] Testimony of Samuel Stoeger of 21 February 1947. Viewed 9 August 2019. https://www.zapisyterroru.pl/dlibra/publication/3587/edition/3568/content

[28] Strzelecka, Irena Arbeitslager Gleiwitz I, [in:] Hefte von Auschwitz [1973] Nr 14, p. 91

[29] Czech, Danuta Kalendarz wydarzeń w KL Auschwitz, Oświęcim 1992, p. 693.

[30] Testimony of Samuel Stoeger of 21 February 1947. Viewed 9 August 2019. https://www.zapisyterroru.pl/dlibra/publication/3587/edition/3568/content.

[31] Testimony of Samuel Stoeger of 21 February 1947. Viewed 9 August 2019. https://www.zapisyterroru.pl/dlibra/publication/3587/edition/3568/content.

Literature:

Strzelecka, Irena, Arbeitslager Gleiwitz I, [in:] Hefte von Auschwitz [1973] Nr 14, p 75-106

Strzelecka Irena, Arbeitslager Gleiwitz I, [in:] Zeszyty Oświęcimskie [1972] Nr 14, p. 65-94.

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Górnoślązak/Oberschlesier, germanista, andragog, tłumacz przysięgły; edukator MEN, ekspert MEN, egzaminator MEN, doradca i konsultant oraz dyrektor w państwowych, samorządowych i prywatnych placówkach oświatowych; pracował w szkołach wyższych, średnich, w gimnazjach i w szkołach podstawowych. Współzałożyciel KTG Karasol.

Śledź autora:

Jedyn kōmyntŏrz ô „Arbeitslager Gleiwitz I

  • 22 grudnia 2021 ô 19:33
    Permalink

    Artykuł ciekawy, chociaż zawiera błędy i braki dotyczące lokalizacji obozu Gleiwitz1 na mapce. Część A mapy jest bez zarzutu i odpowiada opisowi w tekście. Na części B mapy błędnie pokazano lokalizację obozu (1). Był posadowiony nie przy ul. Sportowej, lecz na południe od ul. Przewozowej, za ostatnimi zabudowaniami przemysłowymi stojącymi tam dzisiaj. Tak jak podano w tekście. Dla poprawy przejrzystości należałoby pokazać na części B przebieg linii waskotorowej, tak jak na części A mapy. Linia ta prowadziła równolegle do ul. Franciszkańskiej (kawałek toru pokazano), przecinała ul. Czesława i dalej prowadziłą równolegle do ul. Przewozowej, po jej północnej stronie, brzegiem dawnego kanału sztolniowego (Kłodnickiego), aż do Sośnicy.

    Ôdpowiydz

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ.

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autorōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza