A. Lubina: Zdrada panowie, zdrada!

Obecnie na terenie państwa polskiego przebywa i pracuje sporo Ukrainek i Ukraińców. Przebywają u nas czasami krócej, czasami dłużej. Może osiedlą się na stałe. Dlaczego są w Polsce? Najprawdopodobniej jest im tu lepiej niż na Ukrainie – bezpieczniej,  bogaciej i mogą zarobić więcej niż w ojczyźnie. Z ich pracy gospodarczo oczywiście korzysta także  Polska, a w tym chyba nic złego.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Wyobraźcie sobie, że za jakiś czas Ukraińcy zamieszkujący Polskę przy wsparciu Ukraińców na Ukrainie upomną się o Grody Czerwieńskie, o Ruś Czerwoną, o powrót tych „prastarych ziem Rusinów” do odradzającej się macierzy i wzniecą powstanie „narodowo-wyzwoleńcze”.

To byłoby strasznie nieuzasadnione, niewdzięczne i zdradzieckie! Nie do pomyślenia! Oczywiście, oczywiście, że nawet nie do wyobrażenia!

Trudno sobie wyobrazić w środowiskach czczących bohaterskie Orlęta Lwowskie broniące swojego miasta przed Ukraińcami od 1 listopada 1918 do połowy roku 1919, że Rusini, czyli Ukraińcy,  chcieli powrotu Lwowa do macierzy?  Trudno, bo przecież to ośrodek kultury polskiej – ważniejszy od Wilna, Krakowa, ba, ważniejszy od Warszawy. Wystarczy pójść na Cmentarz Łyczakowski, żeby się przekonać.

To sięganie Rusinów po Lwów było strasznie nieuzasadnione, niewdzięczne i zdradzieckie! Lwów to prastare miasto polskie! Jakie to niby osiągnięcia i dorobek Ukraińców we Lwowie, na Kresach, w Galicji?

Czy Lwów można porównać z Bytomiem, Tarnowskimi Górami, Katowicami, Gliwicami, Toszkiem. Żorami, Rybnikiem? Ależ skąd?

Z Opolem? No, chyba też nie!

Z Wrocławiem? Z Wrocławiem? Z Wrocławiem. Ależ oczywiście, że tak, Tak, Wrocław to było miasto kultury i sztuki!

Tak, tak! Tak więc zarówno obrona Lwowa w 1918 były czynem patriotycznym jak i „powstania śląskie” były patriotycznym zrywem  zniewolonej ludności.  I tu i tam Polacy to patrioci!

Chociaż właściwie można chyba jednak spostrzec pewne różnice. Te różnica polegają  między innymi na tym, że Ruś Czerwona, że Lwów i Stanisławów były pod zaborem i tam po „rewolucji” 1917  kształtowała się nowa państwowość Polska i Ukrainska, a Górny Śląsk leżał jednak w granicach istniejącej państwowości cesarstwa niemieckiego (II. Rzeszy, od 1919 w Granicach Republiki Weimarskiej), a więc państwa, którego sytuacja bardzo różniło się od Austro-Węgier i Rosji. Państwo niemieckie istniało w swych granicach.

No cóż, pech! Na Prusach mściła się Francja za wojnę francusko-pruską oraz tradycyjnie Anglia wyniszczająca pruskich kuzynów  tzw. blokadą głodową.

Dla zobrazowanie tej dziwnej dla mnie sytuacji przypomnę też, że przyłączenie Śląska do Polski po pierwszej wojnie światowej przypomina raczej rozgrywkę Józefa Piłsudskiego z Litwą środkową (Wileńszczyzną} i tzw. bunt Żeligowskiego, a potem aneksję Zaolzia.

Nazwy Zaolzie i Wileńszczyzna uwidaczniają naturalne możliwości języka polskiego wykorzystywane do tworzenia różnych Opolszczyzn i tym podobnych. Taka tradycja.

II.

„Powstaniom Śląskim” przypisuje się powrót Śląska do Polski, co nie odpowiada prawdzie, bo Śląsk w zarządzanie Polsce oddali Stalin i Roosevelt po drugiej wojnie światowej, a granice Polski zostały potwierdzone dopiero w 1990-1991 podczas konferencji 2+4 i następnie ratyfikowane. Było jak było, ale co to dało.

Co to przyłączenie Śląska do Polski dało Ślązakom (Dolno- i Górnoślązakom)? Wypędzenia i wysiedlenia 1945-1950, obozy UB i NKWD, procesy rehabilitacyjne, przymusowe zmiany imion i nazwisk, zakaz używania niemieckiego i śląskiego, wysiedlanie w ramach łączenia rodzin w latach pięćdziesiątych, sprzedaż za „gierkowskie” kredyty uzyskane w RFN w latach siedemdziesiątych, exodus pod koniec lat osiemdziesiątych i do roku 1992.  Nieustanne „nielegalne” wyjazdy za granicę przez okres PRLu.

Dlaczego Górnoślązacy milionami opuścili Górny Śląsk po jego „powrocie do Macierzy? Czy zamienia się lepsze na gorsze? Chyba nie. O fali powrotów Ślązaków nic nie wiadomo. Czyżby nadal lepiej jest im na obczyźnie niż w Macierzy?

III.

Wielcy patrioci powstańczy? Tym wielkim patriotom Ślązacy zawdzięczają wypędzenia i wysiedlenia 1945-1950, obozy UB i NKWD, procesy rehabilitacyjne, przymusowe zmiany imion i nazwisk, zakaz używania niemieckiego i śląskiego, wysiedlanie w ramach łączenia rodzin w latach pięćdziesiątych, sprzedaż za „gierkowskie” kredyty uzyskane w RFN w latach siedemdziesiątych, exodus pod koniec lat osiemdziesiątych i do roku 1992.  Nieustanne „nielegalne” wyjazdy za granicę przez okres PRLu.

No, oczywiście, że nie jest to takie do końca jednoznaczne,  bo to wszystko było skutkiem rozpętanej przez Niemców drugiej wojny światowej! Tylko kto jeszcze wierzy w taką interpretację? A nawet jeżeli te miliony w kraju i za granicą w to wierzą, to dlaczego ich miłość do hajmatu i miłość do ojczyzny nie nakazuje im powrotu do Bytomia, Tarnowskich Gór, Katowic, Gliwic, Toszka, Żor i Rybnika?

IV.

Ukraińców się nie obawiajcie, oni też szlakiem Wielkiej Niedźwiedzicy pociągną na Zachód, nie będzie żadnego powstania. Chyba że… ale to już w niewielkim stopniu problem Górnego Śląska.

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Aleksander Lubina

Górnoślązak/Oberschlesier, germanista, andragog, tłumacz przysięgły; edukator MEN, ekspert MEN, egzaminator MEN, doradca i konsultant oraz dyrektor w państwowych, samorządowych i prywatnych placówkach oświatowych; pracował w szkołach wyższych, średnich, w gimnazjach i w szkołach podstawowych. Współzałożyciel KTG Karasol.

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza