Szczepan Twardoch: Polacy, pamiętamy wam Zgodę

Dziś mija 75 rocznica zamknięcia polskiego obozu koncentracyjnego na Zgodzie.

Piszę to świadom tego, iż inne dziś tematy rozgrzewają opinię publiczną. Piszę, bo to dla mnie ważne. Piszę wreszcie bez nadziei na to, by Polacy mieli o tym polskim obozie dla Ślązaków, Niemców i innych pamiętać.

Nie będą pamiętać, nie tak jak powinni. Polska zbiorowa, nieprzepracowana wina owocuje mechanizmami wyparcia, które ciągle działają niezawodnie: każdy akt historycznych podłości i okrucieństwa samoczynnie opuszcza polskość wyobrażoną. Bereza to niegroźne miejsce, gdzie niedobrym ludziom ktoś najwyżej dał parę kuksańców, szmalcownik nie jest Polakiem, bo jest szmalcownikiem, powojenny polski obóz koncentracyjny na Zgodzie nie jest polski, lecz “komunistyczny”, chociaż polskimi pozostają tak samo komunistyczne polski Fiat 126p, gierkówka, reprezentacja piłkarska, festiwal w Opolu czy świętej pamięci trójkowa lista przebojów.

Te mechanizmy wyparcia są dla polskiego charakteru narodowego, dla polskiej tożsamości i emanującej z niej polskiej formy bytu państwowego, społecznego, kulturalnego głeboko toksyczne. Dotyka mnie to na wielu poziomach, ponieważ zrządzeniem ślepego losu jestem obywatelem państwa tą trucizną przesiąkniętego, emanującego z zatrutej nieprzepracowaną winą polskości, nie dlatego jednak o tym piszę. Nie mam nadziei, by za mojego życia zaszła tu jakaś istotna zmiana. Nauczyłem się życia w tej toksynie tak dobrze, że na co dzień prawie jej nie zauważam. Na Śląsku od dawna przywykliśmy oddychać trującym powietrzem.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Dej pozōr tyż:  Twardoch: To my dziś decydujemy o tym, czym śląskość będzie
Szczepan Twardoch, fot. Zuza Krajewska
Szczepan Twardoch, fot. Zuza Krajewska

Piszę o tym, bo chciałbym, by towarzyszył wam, Polakom, zbiorowy, niewypowiedziany, ledwie wyczuwalny niepokój. Abyście, sami tego sobie nie pamiętając, wiedzieli, że my, Ślązacy, pamiętamy to wam aż za dobrze. Za dobrze, bo często wapniejemy i kruszejemy w tym milczącym poczuciu gorzkiej krzywdy, ale to już nasza rzecz.

Pamiętamy, może nie wszyscy, ale wielu z nas. A jeśli nie wielu, to przynajmniej ja pamiętam, bo przecież czy ktoś mi dał prawo, bym wypowiadał się za innych…? Pamiętam więc wam Zgodę, Łambinowice, plebiscytowe kłamstwa, skrytobójstwa, wojnę domową, terrorystyczne zamachy, złamane obietnice, odebraną autonomię, pamiętam programowe niszczenie naszego słabego, wątłego języka, naszej ledwie tlącej się kultury, pamiętam kolonialną, rabunkową gospodarkę, to, co zrobiliście z naszymi miastami, z naszą ziemią, z naszą przyrodą, w pośpiechu, bo kto wie, kiedy znowu zmieni się granica?

Czujecie jakiś dyskomfort, czytając te zarzuty? To świetnie. Chcę, żebyście czuli. Nie zmienią tego wasze kłamstwa o historii, jakie od stu lat powtarzacie naszym dzieciom w szkołach, wasze maszty z biało-czerwonymi flagami w każdej gminie, kolonialne pomniki Mickiewicza i Piłsudskiego, których tu nam nastawialiście, aby nam, dzikusom, przypominać o waszym panowaniu. Niewiele mogę na to wszystko poradzić, ale wiedzcie tyle: pamiętam o Zgodzie. Tylko za siebie mogę mówić, ale podejrzewam, że nie tylko ja pamiętam.

Tyle w związku z tym mam do powiedzenia Polsce.

Nam, Ślązakom zaś z okazji tej rocznicy chciałbym przypomnieć, że nie, to nie tak, że każdy Ślązak w niemieckim mundurze był dziwnym trafem kierowcą albo kucharzem. Liczni, wcale nie wyjątkowi śląscy strażnicy w Auschwitz nie przestali być Ślązakami; podobnie Ślązacy w niemieckich mundurach likwidujący warszawskie getto. Prawie wszyscy już nie żyją, ale ja pamiętam, jak dwadzieścia kilka lat temu rozmawiałem z tutejszymi weteranami Wehrmachtu. Większość nie chciała mówić, oczywiście, chociaż milczeli raczej ze strachu, nie z powodu poczucia winy, ale byli i tacy, którzy mówili o tamtych latach z dumą, z rozrzewnieniem wykraczającym daleko poza starcze wspomnienia młodości. I wcale nie byli kucharzami. Orderów, które na mundurach nosili moi krewni nie dawali kucharzom. Każdy z nas słyszał przecież jakiegoś starzika albo starka, powtarzających, że “za Hitlera to sam bōł porzōndek, niy jako za staryj Polski”, prawda? A przecież tak, wszyscy na Śląsku doskonale wtedy wiedzieli co się działo w Auschwitz, co wiem z tylu źródeł, że więcej mi nie trzeba. Ale “bōł porzōndek” a przeca Ordnung muss sein, pra?

Dej pozōr tyż:  Na gōrnoślōnskich szportplacach, 9.05.2021

Przestańmy myśleć, żeśmy ulepieni z samej krzywdy i niewinności, śląskie karzełki, kopalniane gnomy, dobroduszne, pobożne i bojaźliwe, ciągle tylko dręczone przez złych Niymcōw a Polokōw. W naszej historycznej pamięci Zgoda i Łambinowice, krzywdy nam wyrządzone powinny być równie ważne, jak krzywdy, które my wyrządziliśmy, skoro już zakładamy, że jest jakieś zbiorowe “my”, trwająca przez pokolenia, dziedziczona tożsamość.

Foto na wiyrchu: Zuza Krajewska

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

14 kōmyntŏrzi ô „Szczepan Twardoch: Polacy, pamiętamy wam Zgodę

  • Avatar
    30 grudnia 2020 ô 00:45
    Permalink

    Mój ôpa bôł w powstańcach. Ale jak potem w zeitungach czytoł co na jego Šlunsku wyprowiajom poloki to yno godoł : „Ich scheisse auf Uber Schlesien, ich fahre nach Gleiwitz !”.
    Smutne, bo zrozumiał , że został wykorzystany i oszukany.
    Panie Szczepôn , piyknie Wom dziękują za tym tekst. I jeszcze, je żech z Wos rychtig dumny, bo mimo sukcesu, piyknych ksionzek, sztyjc pamietocie kaj Wosz Heimat.
    Mielimy Janoscha, Bienka i momy Twardocha !

    Ôdpowiydz
  • Avatar
    23 listopada 2020 ô 02:20
    Permalink

    Autor, jak i wiekszosc publicystow oraz traktujacych o tematyce z Gornym Slaskiem zwiazanej, ogranicza niestety calosc do plaszczyzny slasko-polsko-niemieckiej, tym samym jakby zupelnie pomijajac plaszczyzne dzisiejszego Slaska Czeskiego, dawniej Austriackiego. I bynajmniej nie mam jedynie na mysli tzw.Zaolzia, ktore jest dokladnie taka sama ulepiona przez lata mitow i manipulacji historycznych bañkä ( o podobnych autor tu wspomina), ale np.pryzmat zadeklarowanej slaskiej czeskosci Petra Bezruca w jego pieknych Piesniach Slaskich, tudziez zdecydowanie autonomiczna tendencje Josefa Kozdonia ,czy Johanna Demel von Elswehr, czy wielce niemiecki – pieknie ukazywany chociazby przez Viktora Heegera – charakter rejonow Opavy, zczechizowany przymusem wraz z osadnikami przybylymi w miejsce wysiedlonych Slazakow w akcji wysiedlen Niemcow Sudeckich… I tamta strona Slaska ma swoje Lambinowice, czy Zgody, i swoj udzial w sluzbie roznym rezimom… I tylko pytanie , kiedy zaczniemy rowniez wliczac jä jako realna skladowa slaskiej rzeczywistosci i przestrzeni, a nie tylko jako mniej lub bardziej nieznana slaska zagranice…
    Pozdrawiam

    Ôdpowiydz
  • Avatar
    22 listopada 2020 ô 22:17
    Permalink

    Czytam książkę amerykańskiego autora “Oko za oko” (po jednym egzemplarzu ma biblioteka w Ornontowicach, Żernicy i Wilczej). To jest materiał reporterski o więzieniu w Gliwicach, obozie w Zgodzie, Łambinowicach i innych w 1945r. Każde napisane tam zdanie potwierdzone jest nazwiskiem świadka lub innym źródłem informacji, a ich lista zajmuje kilkanaście stron drobnego druku.
    Czyta się szybko i lekko, jak beletrystykę i choć jej treść zwielokrotnia ogrom polskich zbrodni o jakich wie każde z pokoleń powojennych Ślązaków, to po tej lekturze nie mam pewności czy dało by się wtedy ich uniknąć.
    Polecam przeczytać dla własnych przemyśleń.

    Ôdpowiydz
    • Avatar
      26 listopada 2020 ô 12:24
      Permalink

      Dobrze napisane ale i nie tak dobrze. Za Zgoda i nie tylko stoją ludzie / Polacy których już nie ma. Czym winny jest mój sąsiad Polak czym winny jest każdy inny urodzony po komunie ?
      Ci ludzie zostali tak wychowani ze na temat Zgody nic nie wiedza a czyja to wina jak nie nasza własna Ślązaków. Jak brakuje kasy na grubie to autobusami po wiejska jadą z kamieniami jak brakuje tożsamości tez bez pieniędzy tej na której się nie zarabia to nikt nigdzie nie jedzie autobusami na wiejska.
      Sami sobie powinnismy ten tekst czytać a nie do Polaków bo tych co za tym stali już nie ma a tych co siedzą w urzędach i nic dla śląska nie robi sami wybieramy. Wybierajmy do naszych lokalnych urzędów naszych ludzi co nie tylko potrafią zarządzać finansami ale również kultura nasza śląska. Potem mając silny gminy,miastowy, wojewódzki urząd pełen Ślązaków idźmy dalej bo bez takiej drogi to tylko pozostaną nam takie artykuły …

      Ôdpowiydz
      • Avatar
        6 grudnia 2020 ô 17:46
        Permalink

        Mam do końcówki tego tekstu zdecydowane zastrzeżenie. Jako, że identyfikuje z narodem śląskim, absolutnie nie identyfikuje się z Polakami pochodzenia śląskiego (jak Korfanty, Ziętek, Buzek etc.), identycznie nie identyfikuje się z Niemcami śląskiego pochodzenia (jak Wiessner, czy owi strażnicy w Auschwitz). Jeśli mam mieć poczucie winy, poproszę listę osób narodowości śląskiej, które są odpowiedzialne za jakieś zbrodnie. Fakt, że wielu Ślązaków chwaliło sobie rządy III Rzeszy, porównując je z gorszymi rządami II RP i PRL nie czyni z nich nazistowskich zbrodniarzy, podobnie jak to, że wielu Polaków chwali dziś PRL nie czyni z nich komunistycznych zbrodniarzy. Do takich polskich obozow koncentracyjnych, jak Zgoda, Lambinowice, Myslowice, czy Jaworzno nie trafiali strażnicy z Auschwitz, tylko zwykli ludzie Slazacy, Niemcy, Lemkowie, Ukraincy, częstokroć kobiety i dzieci, a nawet niemowleta, które też mordowano w bestialski sposób. Czy zdaniem Szczepana Twardocha te niemowleta odpowiadały za Auschwitz???

        Ôdpowiydz
        • Avatar
          9 grudnia 2020 ô 21:32
          Permalink

          Insynuowanie nieskaziteonosci wlasnego narodu jest typowe dla polskiej socjalizacji politycznej, Pan Twardoch na szczynscie nie ulegl jej wplywowi, co jest dla mnie bardziej slaskie od deklarowania narodowosci slaskiej. Pech chcial, ze statystyki dot. Narodowosci ślaskiej z tego okresu sa szczatkowe i sfalszowane przez system NS. Jednego czlonka rodziny Zech Miol WE Auschwitz (nie Jako wieznia, tylko zatrudnionego w jakichs zakladach chemicznych). Czy przyszlo sie mu zawinic, by nie podpasc Jako kolaborant? Trudny temat, Bo nie mowil o tym z wiadomych przyczyn. Same relacje Jako szeregowego zolnieza Wermachtu byly i sa juz sporym tabu w rodzinie. Pola do interpretacji jest wiele. Z TA Liste to Spore wyzwanie, abstrachujac od tego, ze nie do konca o tym ten artykul. A np. Kozdon byl nieskazitelny Pod tym wzgledem? Czy zrodla tez milcza?

          Ôdpowiydz
  • Avatar
    21 listopada 2020 ô 22:42
    Permalink

    Gut, że ôn aby poradzi porzōndniy schreibnyć to po polcku, coby Polŏki poradziyli se spokapować ô co nōm lejzie, kej rzōndzymy ô szydzōnyj geschichcie ô Ślōnsku we polckim fassungu.

    Gut, żejście sōm, Herr Twardoch a poradzicie fajnie po polcku schriftnyć. Nie kożdymu bōło dane se nauczyć polckygo do schreibowaniŏ komplyksowych gedankōw, bo widerstand skiż szydzyniŏ narrativōw polckich bōł wiãnkszy…

    Ôdpowiydz
  • Avatar
    21 listopada 2020 ô 18:20
    Permalink

    Co moze Przecietny Polak za to, ze jest germanofobem a wtym silesiofobem? Socjalizazja PRL/RP a zatem szkolnitwo i Media centralne krztaltuja “jego” swiatopoglad. Dla ogarnientego polityka, Instrument mediow centralnych jest wystarczajacy dla zdobycia wiekszosci dusz. Ostatni watek zegluje na przekur i lamie Polska socjalizjacje, tak samokrytycyzm narodowy nie jest znany polskiej socjalizjacji – gratuluje Panu Autorowi. Z Mila checia przeczytalbym Pana Artykul na temat niedomokratycznych mediow publicznych w Polsce oraz Gleichschaltungu szkolnictwa na Slasku – szkolnictwo w Autonomi bylo niezalezne od Warszawy (dzis bylobyto nie watpliwym atutem w walce z warszawocentryczna socjalizacja)

    Ôdpowiydz
  • Avatar
    21 listopada 2020 ô 18:00
    Permalink

    Oj, trudnym Pan jest orzechem do zgryzienia dla Polaków, trudnym ☺️ Cieszę się, że ktoś taki pojawił się w naszym pięknym kraju. Mieć odwagę wyjść poza wygodną autonarrację (nie tylko Polaków), naruszyć komfortowe poczucie, że to my jako grupa byliśmy krzywdzeni, ale nie krzywdzący, tylko inni nam taką łatkę chcą przypiąć… I kto to w ogóle są ci Ślązacy? Połowę życia spędziłam na Śląsku, jako gorol, i dopiero od niedawna odkrywam, jak fascynująca jest historia tego regionu, jak złożona kwestia tożsamości. Pana książki, ale i wypowiedzi, wzbogacają ten obraz. Dzięki

    Ôdpowiydz
  • Avatar
    21 listopada 2020 ô 13:02
    Permalink

    Nic dodać, nic ująć. Dobrze napisane. Może na pociechę( ale co to za pociecha) mogę dodać jako mieszkaniec BRD od lat prawie czterdziestu: mimo wysiłków by zmienić nie tylko oficjalną narrację ale i prywatną na temat 2 wojny światowej, tylko w przestrzeni publicznej(trochę cenzurowanej, mocno autocenzurowanej) ta narracja się zmieniła. Prywatne postawy są podobne jak wyżej opisane. Widocznie tacy jesteśmy jako ludzie. Może to psychiczna samoobrona, jak bowiem żyć ze świadomością współudziału w Auschwitz?

    Ôdpowiydz
  • Avatar
    21 listopada 2020 ô 12:27
    Permalink

    Bardzo dobry tekst. Gratuluję autorowi. Ponieważ większość mojej familii mieszkała na Śląsku problem jest mi znany od wczesnej młodości. Dziś już wiem, że nie ma żadnej nacji, narodowości czy innej parszywej „ideologii”, która tylko dzieli ludzi i jest używana przez „polityków”. W naszym społeczeństwie funkcjonuje przekonanie, że zło, które zostało wyrządzone w latach wojny, usprawiedliwia zło, które się działo po wojnie w moim Śląsku. Nic bardziej mylnego. Zło nie może być relatywizowane. Zło, to zło i tyle. Myślę, że dopóki społeczeństwo tego państwa, czyli Polacy, tego nie zrozumiemy, nic się nie zmieni. „Tragedii Górnośląskiej” nie ma w świadomości obywateli. Pamiętam 1965 rok – próba zaprzestania feerii nienawiści dokonana przez polski episkopat spowodowała tylko nasilenie wrogości. W naszym społeczeństwie nienawiść jest siłą sprawczą, a nie empatia. Czarno to widzę.

    Ôdpowiydz
    • Avatar
      24 listopada 2020 ô 19:32
      Permalink

      Respekt…Respekt – za tyñ tekst i prowda !!!

      Ôdpowiydz
    • Avatar
      24 listopada 2020 ô 19:52
      Permalink

      Dziñkuja wom zy tyn tekst…
      Samo prowda…
      Z doma wywiezli i wy obozie dlo nos hanysow zabili…
      Tyla prowdy …a do dzisiej prawyjj zodyn
      ni wie jak bylo…
      I colko ryszta ….dzinkôja wom.
      Respekt.

      Ôdpowiydz

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ. Wymŏgane pola sōm ôznŏczōne *

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autorōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza