Silesia Incognita – wywiad ze zwycięzcami konkursu wiedzy o regionie

Rozpoczęła się trzecia edycja wojewódzkiego konkursu wiedzy o regionie SILESIA INCOGNITA. Zapraszając do udziału, prezentujemy wywiad z 15-letnimi Zofią Brzęk i Bartkiem Kielarem, zwycięzcami poprzedniej edycji.

1. – Czy to normalne,by współczesny nastolatek interesował się regionalizmem? Jak do tego podchodzą Wasi koledzy/koleżanki? Większość z Waszych rówieśników woli amerykańskie filmy akcji.

ZB: Myślę że to jak najbardziej normalne. Jest to piękna pasja, która może być dla nastolatków odskocznią od np. gier komputerowych, na które dorośli lubią czasem ponarzekać, że “odmóżdżają”. Interesowanie się regionalizmem może przejawiać się na wielu płaszczyznach. Jeśli ktoś lubi muzykę może skupić się na śląskich tradycyjnych brzmieniach, jeśli interesuje się historią, to idealnie będzie czuł się w roli badacza historii książąt Śląskich, a jeśli nie obce są mu klimaty z hollywoodzkich horrorów z łatwością odnajdzie się w tematyce śląskiej mitologii. Jest coś dla każdego!
Do tej pory spotkałam sie wyłącznie z pozytywnym odbiorem moich zainteresowań. Osoby, którym o tym opowiadałam, były ciekawe tego czym sie zajmuje, czasem zaskoczone, że tematem śląskiego regionalizmu można zajmować się w inny sposób niz tylko w regionalnych zespołach pieśni i tańca, lub koła gospodyń wiejskich. 😉

BK: Moim zdaniem to jak najbardziej normalne ponieważ każdy człowiek powinien mieć chociaż podstawową wiedzę na temat swojego regionu, a większość moich znajomych gdybym ich zapytał o cokolwiek z historii Śląska lub jakąś postać która jest kojarzona z naszym regionem to niestety nie byłaby w stanie odpowiedzieć. Ogromna ilość osób wspiera mnie w tym co robię i zawsze mi dopingują, są zaciekawieni i zaintrygowani naszym regionem czasem pytają mnie jak coś powiedzieć w naszej godce, mają niezły ubaw z niektórych słów, Ale spotkałem się z takimi osobami które sceptycznie podchodziły do mojej pasji, mówiły że nie ma nic ciekawego w tym i dziwili mi się że wolę iść na zajęcia regionalne albo czytać książki, poznawać swój region w różne sposoby zamiast pójść z nimi pograć w piłkę na boisku lub pograć na komputerze. Podsumowując większość moich rówieśników szanuję to co robię i zawsze są pod ogromnym wrażeniem mojej wiedzy, lecz są wyjątki.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Dej pozōr tyż:  Sztuka na Śląsku Cieszyńskim: „Od powietrza, głodu i wojny...” kolumny morowe na pograniczu śląsko-morawskim jako wotum dziękczynne
Zofia Brzęk i Bartek Kielar (pierwszy rząd od lewej) – fot. Włodzimierz Chrzanowski (Muzeum Miejskie w Tychach)

2. – Badania mówią, że 90 proc. nastolatków na Śląsku nie zna ani jednej postaci czy wydarzenia z dziejów swojego regionu. Jak to skomentujecie?

ZB: Uważam, że owa nieznajomość wynika z tego, że w wielu szkołach na Śląsku nie daje się uczniom możliwości poznania kultury swojego regionu dogłębnie, lub podaje się tą wiedzę w niewłaściwy, nieatrakcyjny dla ucznia sposób. Myślę, że gdyby szkoły organizowały więcej spotkań z ciekawymi ludźmi zajmującymi się regionalizmem, lub inne tego typu eventy dobrane pod zainteresowania uczniów, ale poruszające właśnie tematykę związaną ze Śląskiem, te smutne statystyki mogłyby się zmienić na korzyść.

BK: Dla mnie to naprawdę jest dziwne, jeżeli mieszka się w tak wspaniałym regionie jakim jest Śląsk ze wspaniałą, interesującą historią to powinno się wiedzieć chociaż podstawy. Sądzę że ten brak wiedzy spowodowany jest brakiem możliwości zdobycia jej. Moim zdaniem poprzez ciekawe zajęcia i podawanie tej wiedzy w atrakcyjny sposób dla młodzieży te statystyki mogłyby ulec zmianie. W naszej szkole zajęcia regionalne organizowane są od wielu lat, z roku na rok jest coraz większe zainteresowanie nimi, ponieważ jest na nich wiele możliwości zdobycia wiedzy. Organizowane są różne spotkania z ciekawymi ludźmi oraz wyjścia do naprawdę ciekawych i znaczących miejsc na Śląsku. Uważam że inne szkoły powinny również zachęcać swoich uczniów do poznawania swojego regionu.

3. – Co dla Was znaczy bycie Ślązakiem i mieszkanie na Śląsku?

ZB: Cała moja rodzina pochodzi ze Śląska więc jest to dla mnie naturalne, że od zawsze wpajano mi tą śląską kulturę. Jest to dla mnie po prostu cześć mnie, tak jak imię i nazwisko. Gdy poznaje nowe osoby z innej części Polski lub nawet Europy zazwyczaj pierwsze co mówię to “Cześć! Jestem Zosia, jestem ze Śląska.”. Jestem dumna z bycia stąd, a wiedzę o naszym regionie na pewno przekażę w przyszłości moim dzieciom.

Dej pozōr tyż:  Anaberg z każdyj strōny #8 Malarz Mitschke

BK: Bycie Ślązakiem to dla mnie coś wspaniałego, bardzo się cieszę z tego kim jestem i skąd pochodzę. Od najmłodszych lat interesuję się kulturą oraz tradycjami naszego regionu. Cała moja rodzina pochodzi ze Śląska. Moi dziadkowie mieszkają w Bieruniu Starym i właśnie tam rozpoczęła się moja przygoda ze Śląskiem. Babcia i Dziadek wpajali mi naszą wspaniałą tradycję i kulturę. Od tamtego czasu zdobywam coraz to większą wiedzę o naszym regionie i mam nadzieję że dalej tak będzie. Dla mnie Śląsk to nie tylko region, to mój dom. Tutaj się wychowałem i jestem bardzo dumny z tego że mogę nazywać się Ślązakiem.

4. – Czy planujecie pozostać na Śląsku po osiągnięciu dorosłości?

ZB: Na chwilę obecną pojawił mi się w głowie plan wyjazdu do Niemiec (Dzięki temu, że jestem ze Śląska, łatwiej mi jest nauczyć się niemieckiego! Same plusy! :D). Ale jeśli miałabym zostać w Polsce to tylko na Śląsku. To takie moje małe miejsce na Ziemi.

BK: Moim zdaniem jeszcze trochę za wcześnie by planować tak odległy czas. Po zakończeniu gimnazjum mam nadzieję że się dostanę do liceum o profilu dziennikarskim. Chciałbym zostać dziennikarzem sportowym i jak będzie taka możliwość pracować tu na Śląsku. Jeżeli jednak stanie się inaczej Śląsk na zawsze będzie moim domem.

5. – Jak wspominacie udział w poprzednich edycjach Silesia Incognita?

ZB: Poprzednia edycja była naprawdę ekstra! Przygotowania zaczęliśmy jakoś tydzień wcześniej, ale nie przeszkodziło nam to w byciu liderem od początku konkursu, bo w temacie siedzielismy od dawna, więc spotkania po lekcjach z panią z geografii, były raczej odświeżeniem sobie i uporządkowaniem pewnych informacji. Robienie prezentacji też nie było niczym wymagającym. Dotyczyła ona działalności naszej facebookowej, regionalnej strony, oraz tego co lubimy najbardziej – śląskiej mitologii. Podczas konkursu najedliśmy się trochę stresu przed zakwalifikowaniem się do finału, ale ostatecznie nie sprawiło nam to najmniejszego problemu i objęliśmy prowadzenie. 🙂

Dej pozōr tyż:  SilNN podcast: Ślōnskie ksiōnżki 2020

BK: Za każdym razem udział w tym konkursie to wspaniała przygoda. Tym bardziej że jest to moja pasja i przygotowania są bardzo przyjemne. Ostatnia edycja była naprawdę na wysokim poziomie, lecz dzięki wspaniałemu przygotowaniu do konkursu przez Panią Joannę Maturską udało nam się wygrać. Dwa lata temu brałem udział w pierwszej odsłonie konkursu “Silesia Incognita”. Tak naprawdę nikt z uczestników nie wiedział czego się spodziewać. Stres był ogromny, ale ostatecznie zająłem drugie miejsce. Mam nadzieję że atmosfera w najbliższej edycji będzie tak wspaniała jak w ostatnich latach.

6. – Co takiego wyjątkowego jest w tym konkursie?

ZB: Ten konkurs można nazwać wyjątkowym ponieważ daje możliwość uczniom wykazania się wiedzą na swój ulubiony temat (poprzez robienie prezentacji). Każdy może poruszyć tematykę w której czuje się najlepiej, i wzbudzić w sobie chęć odkrywania Śląska. Sama cześć konkursowa wymaga przygotowań, więc zdobywa się wiedzę którą każdy Ślązak powinien posiadać i poprawia tym samym te niechlubne statystyki dot. niewiedzy nastolatków.
Myślę, że kazdy powinien spróbować swoich sił w tym konkursie. I bardzo żałuję, że nie mogę bronić w tym roku tytułu razem z Bartkiem.

BK: Moim zdaniem ten konkurs sam w sobie jest wyjątkowy ponieważ można wykazać się wiedzą na temat swojej małej ojczyzny! Poza tym bardzo fajnie spotykać tylu młodych Ślązaków zafascynowach swoim regionem w jednym miejscu !! “Silesia Incognita” to naprawdę wspaniały konkurs i bardzo się cieszę że jestem jego częścią. Uważam że każdy powinien wziąć udział w tym konkursie i popisać się wiedzą o swoim pięknym regionie…

 

Wywiad przeprowadził Adam Papiyrniok.

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ. Wymŏgane pola sōm ôznŏczōne *

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autorōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza