„Przemilczane” Moniki Neumann – recenzja

Powieść Moniki Neumann Przemilczane to książka, której nie da się zapomnieć. Z niezwykłą wręcz precyzją pokazuje czytelnikowi, co ze zwykłych ludzi, bogobojnie żyjących w małej wsi na opolskim Górnym Śląsku, którzy zajmują się przede wszystkim uprawą swojego pola i troską o najbliższych, może zrobić zbitka kilku niechcianych i nieoczekiwanych zdarzeń i okoliczności. Wojna, pobór młodych chłopców do wojska, informacje o poległych na wojnie synach, ciągła obecność we wsi żołnierzy, niespodziewany „najazd” młodych dziewczyn, skierowanych do pomocy rolnikom i wszechobecny strach potrafią nagle eksplodować i spowodować straszliwe skutki. Wystarczyła jedna niegroźna w sumie iskra, by spłonęła dotychczasowa rzeczywistość i pracowicie poukładany świat mieszkańców owej wsi. Potem zostało im tylko milczenie, bo tego, co się stało, wymazać z pamięci nie podobna, a mówić o tym tym bardziej nie.

Motywem przewodnim jest niewinny romans dwojga młodych ludzi: Paula, zwanego Fyrtacką, syna jednego z gospodarzy i Annemarie – młodej dziewczyny, którą władze III Rzeszy przysłały wraz z grupą innych dziewcząt do pomocy rolnikom w tej wsi.

W moją pamięć wryła się szczególnie postać matki Paula. Obserwujemy, jak dramatyczne wydarzenia powodują radykalny zwrot w jej sposobie postrzegania rzeczywistości. To jeden z wielu powodów, dla których warto przeczytać tę książkę.

Pewnym utrudnieniem dla czytelników nieznających języka niemieckiego może być spora ilość dialogów prowadzonych w tym języku (na zmianę z językiem śląskim). Trudno, żeby było inaczej, tamte tereny od kilku wieków należały do państwa, w którym niemiecki był językiem urzędowym. Jednak autorka i wydawca zadbali o to, by wszystkie takie wypowiedzi dialogowe były przetłumaczone w przypisach.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Dej pozōr tyż:  Szkaciorze w mikołowskiej laubie

Szczerze polecam tę książkę – zmusza do trudnych czasem przemyśleń i niewygodnych wniosków.

Monika Neumann – Przemilczane, wydanie I, 156 stron

Wydawnictwo Silesia Progress

ISBN 978-83-65558-45-9

Fot. tytułowe: Marta Bednarska

Książka z patronatem Wachtyrza.

 

Janusz Muzyczyszyn – poeta, prozaik, redaktor. Urodzony w 1948 roku w Siemianowicach Śląskich. Emerytowany inżynier metalurg, który całe życie zawodowe przepracował jako informatyk. Debiutował zbiorem wierszy pt. Dziewczyny, kobiety, czas (2016), jego kolejne utwory ukazały się w antologii pt. Wiersze sercem pisane (2017), zaś w roku 2018 wydał zbiór zatytułowany Myśli słodkie, gorzkie. Pamiętam cię jutro to jego trzeci samodzielny tom poezji. Pierwszą wydaną powieścią autora jest Mój drugi brzeg (2019), w styczniu 2020 roku do księgarń zawitała następna, Droga 88, a już w listopadzie tego roku trzecia z kolei powieść Zapomniany pamiętnik. W swoich powieściach autor skupia się na tematyce obyczajowej. Obecnie Janusz Muzyczyszyn na zlecenia wydawnictw i osób prywatnych redaguje teksty literackie, głównie powieści. Pisarz na co dzień prowadzi blog kulturalny dostępny pod adresem: www.muzyczyszyn.pl.

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

2 kōmyntŏrze ô „„Przemilczane” Moniki Neumann – recenzja

  • 24 grudnia 2021 ô 14:22
    Permalink

    Verdammt gutes Buch, schriftstellerische Werkstatt, gewohnt Top, wie man Sie u.A. aus den Wachtyrz-Beiträgen kennt, die Roman-Form brachte, die Möglichkeit der Autorin sich auch durch einen komplexeren Leitfaden auszuzeichnen, was Sie auch vorzüglich tat! Ist eines der Bücher die man im einem Zuge ließt, in Erwartung auf kommende Buchveröffentlichungen besten Glückwunsch!

    Ôdpowiydz
  • 7 grudnia 2021 ô 00:18
    Permalink

    Kann es kaum erwarten, das Buch endlich zu lesen!

    Ôdpowiydz

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ.

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autorōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza