Mao nie zagłosowałem na Wiosnę

26 maja odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego i ciężko wybrać swojego kandydata. Gdyby było ciężko wybrać przez to, że jest tylu dobrych, moglibyśmy się tylko cieszyć. Niestety jednak jest zupełnie przeciwnie.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Każdy, kto zna mnie bliżej, wie, że moje poglądy są centrolewicowe, choć pewnie niektórzy nazwaliby je lewackimi. Trudno mi przez to pisać analizy ugrupowań prawicowych, bo się po prostu nie zgadzamy. Rzućmy jednak okiem na komitety prawej strony.

Lista nr 1. KWW Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy. Jestem Ślązakiem, więc na słowie „Narodowcy” powinniśmy zakończyć dyskusję, ale w kilku zdaniach ponarzekam. Bazą komitetu jest partia KORWiN, której program może się podobać, gdy się ma piętnaście lat. Jednym z liderów komitetu jest Grzegorz Braun, który jest zagorzałym monarchistą, przeciwnikiem in-vitro, aborcji i zwolennikiem karania za homoseksualizm. Razem z nim w ugrupowaniu mamy Piotra Liroya-Marca, którego byłem kiedyś fanem, a który dziś kwestionuje zasadność szczepień. Komitet na pierwszym miejscu wystawia w województwie śląskim niejakiego Jacka Wilka zamieszkałego w Warszawie. Sory, ale nie.

Lista nr 4. KW Prawo i Sprawiedliwość. Z Prawem i Sprawiedliwością zupełnie mi nie po drodze. Nie lubię ich po prostu. Do PiS należy na przykład Dorota Arciszewska-Mielewczyk, która w 2012 roku, gdy na wyjazdowym posiedzeniu Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych w Siemianowicach próbowałem jej wytłumaczyć, że mam prawo uważać się za Ślązaka, rzuciła mi w połowie zdania „To jest pan Polakiem!!”, po czym odwróciła się na pięcie i sobie poszła. Tak słuchają obywateli ich pisowscy reprezentanci w Parlamencie. Zupełnie nie moja bajka.

Lista nr 6. KWW Kukiz’15. W województwie śląskim mają na liście działaczkę Ślonzoki Razem. Kompletna dyskwalifikacja.

Lista nr 7. KWW Polska Fair Play Bezpartyjni Gwiazdowski. W okręgu na dolnośląskie i opolskie nie mają kandydatów. Na województwo śląskie mają na liście kandydatkę wspieraną przez Ślonzoki Razem. Patrz wyżej.

Zostają trzy listy. Dwie z nich są lewicowe, a jedna tak szeroka, że trudno sklasyfikować.

Lista nr 5. KKW Lewica Razem – Partia Razem, Unia Pracy, RSS. Kiedyś Partię Razem śledziłem na Facebooku. Mam wrażenie, że tak jak każda normalna osoba powtarza sobie „jeszcze tylko jeden pączek” albo „jeszcze tylko jeden odcinek serialu”, tak Razem dołożyło sobie „jeszcze tylko jeden raz spróbujemy zbudować socjalizm”. Nie dla mnie.

Robert Biedroń. Autor: Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licencja: CC-BY-SA-3.0
Robert Biedroń. Autor: Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licencja: CC-BY-SA-3.0

I tu dochodzimy do Wiosny. O ugrupowaniu Biedronia napiszę szerzej, ponieważ jest to dla mnie jeden z największych zawodów politycznych w ostatnim czasie. Miałem ogromną nadzieję, że Wiosna będzie dla mnie sensowną alternatywą i nową awangardą lewicy w Polsce. Myliłem się.

Zawsze miałem Roberta Biedronia za fajnego gościa. Naprawdę przyjemny facet. Inteligentny, elokwentny, dobrze wygląda. Robi świetne wrażenie. Aż tu nagle 5 maja w serwisie Super Expressu pojawia się galeria zdjęć z mieszkania pana Roberta, gdzie razem ze swoim partnerem gotuje on soczewicę. Uśmiechy, atmosfera fantastyczna, na lodówce Che Guevara i Mao Zedong (link do zdjęcia), a ja spadam z krzesła.

Pominę Che Guevarę, bo jest on uważany za bohatera przez tysiące bezmyślnych idealistów i przyzwyczaiłem się do ludzkiej głupoty na tym poziomie. Ale Mao?

Mao Zedong, głowa ChRL w latach 1949-1976.

Przewodniczący Komunistycznej Partii Chin Mao Zedong jest odpowiedzialny przede wszystkim za Wielki Skok Naprzód. Był to chiński gospodarczy plan pięcioletni rozpoczęty w 1958 roku, który zakładał wprowadzenie wielu niesprawdzonych i niepodpartych badaniami naukowymi metod rolniczych, a także szybką industrializację kraju. Doprowadziło to do szybkiego spadku produkcji zbóż: według chińskiego rocznika statystycznego żniwa przyniosły w 1958 roku 200 milionów ton, a w 1960 tylko 143,5 miliona. Chińczycy cierpieli w tym czasie powszechny głód, o którym władze państwa wiedziały. Na tajnym spotkaniu w 1959 roku w Szanghaju Mao stwierdził, że „Równe rozdzielenie zasobów zniszczy Wielki Skok Naprzód. Gdy nie ma wystarczająco do jedzenia, ludzie umierają z głodu. Lepiej pozwolić umrzeć połowie, żeby druga połowa mogła zjeść ich przydział.

Ten Thanos Chin jest odpowiedzialny nie tylko za nieudolną politykę i szafowanie ludzkim życiem w czasie tych pięciu lat. Za jego czasów odbyła się eksterminacja właścicieli ziemskich w Chinach, co przyniosło między 8,5 mln a 13,5 mln ofiar. Szacuje się, że w sumie reżim Mao jest odpowiedzialny za śmierć od 30 do 70 milionów ludzi.

Równie dobrze Biedroń mógłby sobie na lodówkę dać śliczny magnes z Hitlerem albo Stalinem.

Ale problem Wiosny to nie tylko Biedroń z masowymi mordercami na lodówce. Wiosna stosuje ciekawy zabieg semantyczny, gdy wypowiada się w jakichkolwiek kwestiach. Gdy partia używa określenia o ładunku pozytywnym albo neutralnym, to używa formy żeńskiej i męskiej:

  • To nie jest wojna Polek i Polaków, choć partyjni funkcjonariusze dwóch głównych partii chcą nas przekonać, że walczą o nasze interesy
  • Każda obywatelka i każdy obywatel musi mieć prawo do informacji i możliwość kontrolowania pracy władz. (ten i poprzedni cytat z umowy Biedronia)
  • Każda Europejka i każdy Europejczyk poniżej 26. roku życia będzie mógł w miesiącach letnich podróżować koleją bezpłatnie na terenie całej Unii. (z europejskiego programu partii)

Dopiero gdy wspomina o czymś negatywnym, używa tylko formy męskiej:

  • To nie jest wojna Polek i Polaków, choć partyjni funkcjonariusze dwóch głównych partii chcą nas przekonać, że walczą o nasze interesy
  • Instrument natychmiastowej izolacji sprawcy przemocy musi być standardem w całej Unii Europejskiej. (z europejskiego programu partii)
  • Nadamy policji uprawnienie do natychmiastowego stosowania izolacji sprawcy przemocy domowej od ofiary. (z umowy Biedronia)

Przerażają te dwa ostatnie cytaty. Wiosna, której jednym z haseł jest „Państwo, któremu ufam”, chce znieść zasadę domniemania niewinności. Ze strony internetowej partii:

Semantyka Wiosny w akcji. „Obywateli i obywatelek”, a kilka linijek niżej już samo „sprawców”.
Semantyka Wiosny w akcji. „Obywateli i obywatelek”, a kilka linijek niżej już samo „sprawców”.

Kobiety muszą czuć się bezpiecznie w swoich domach. Wprowadzimy uprawnienia Policji do natychmiastowego stosowania izolacji sprawcy przemocy domowej od ofiary. Obecnie dopiero po wszczęciu postępowania karnego prokurator i sąd ma możliwość wydania sprawcy nakazu opuszczenia lokalu, zakazu zbliżania się i zakazu kontaktów z ofiarą.

Czyli żadnego postępowania, żadnego dochodzenia. Natychmiastowo. Nie są potrzebne dowody, wystarczy słowo. Kobiecie chłop się znudzi, zadzwoni na 112 i sprawa załatwiona. Rewelacyjne rozwiązanie, nie mam pytań.

Oprócz tego zupełnie nie rozumiem tego domniemania, że mężczyźni są wyłącznymi sprawcami przemocy domowej. Joanna Helios i Wioletta Jedlecka, doktorki nauk prawnych z Uniwersytetu Wrocławskiego w swojej pracy „Współczesne oblicza przemocy” z 2017 roku stawiają sprawę wprost:

Przemoc, której doświadcza mężczyzna ze strony kobiety, jest najczęściej emocjonalna lub ekonomiczna. Z przemocą fizyczną zazwyczaj jest mu dość łatwo sobie poradzić, zatrzymując rękę czy przytrzymując osobę, nie reagując na ciosy. Znosić zaś przemoc psychiczną, składową każdego rodzaju przemocy, jest mu zdecydowanie trudniej. Przemoc z całą pewnością uderza w poczucie męskości, własnej wartości, w poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności zdarzeń, w stereotypową męską wiarę w „potęgę rozumu”, w dotychczas znany porządek świata. Mężczyzna będący ofiarą uruchamia przy tym różne mechanizmy radzenia sobie, niekiedy konstruktywne, a niekiedy destrukcyjne, które jeszcze bardziej go pogrążają. Jak podkreśliłyśmy powyżej, siła, z jaką kobiety dokonują przemocy fizycznej, jest nieporównywalnie mniejsza niż siła mężczyzn, toteż często nie ma po niej żadnych śladów. O wiele częstsza, co nie znaczy lżejsza, jest przemoc psychiczna, której jako przykłady wymienia się: taktykę nacisków, izolowanie partnera, agresję słowną, brak szacunku, nękanie partnera, nadużycie zaufania, groźby, wypieranie się przemocy. Najnowsze badania burzą więc mit kobiety jako wyłącznej ofiary przemocy. Coraz to nowe dane ukazują nieznane dotąd oblicza agresji i burzą wiele funkcjonujących społecznie stereotypów. Nie ma wątpliwości, że przemoc wobec mężczyzn ma miejsce.

Chcecie przykład przemocy psychicznej? „Jak mnie będziesz wk-wiał, to zadzwonię na policję i powiem im, że mnie bijesz. Jak przez kilka dni będą cię trzymać z dala od domu, to zmiękniesz. A mnie nic nie zrobią, bo takie jest prawo od Biedronia. Kobiety mają się czuć bezpiecznie”.

Partia Roberta Biedronia, która zdecydowanie uważa się za najbardziej progresywne ugrupowanie polityczne, jest więc w rzeczywistości szalenie regresywna. Mało tego, Lara Stemple i Ilan H. Meyer z Wydziału Prawa Uniwersytetu Kalifornijskiego w artykule „Prześladowanie seksualne przez kobiety jest powszechniejsze niż wcześniej uważano” w Scientific American wyjątkowo celnie podsumowują jednostronne myślenie o przemocy:

Na przykład powszechne jednowymiarowe przedstawianie kobiet jako nieporadnych ofiar wzmacnia przestarzałe stereotypy na temat płci. Nie pozwala nam to widzieć kobiet jako skomplikowanych istnień ludzkich zdolnych do dzierżenia władzy, nawet w niewłaściwy albo brutalny sposób. A założenie, że mężczyźni są zawsze sprawcami, a nigdy ofiarami, wzmacnia niezdrowy obraz mężczyzn i ich domniemanej niezwyciężoności. Te hipermęskie ideały mogą wzmacniać agresywne postawy męskie, a jednocześnie bezdusznie stereotypizować męskie ofiary przemocy seksualnej jako „nieudanych mężczyzn”. (tłumaczenie moje)

Na stronie internetowej Wiosny wśród postulatów mamy też równość, a tam:

Równe płace dla kobiet i mężczyzn

Państwo nie może dyskryminować ponad połowy społeczeństwa. Różnica między zarobkami kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach wynosi nawet 700 złotych miesięcznie. Zagwarantujemy równość płac na tych samych stanowiskach bez względu na płeć.

Progresywny język ekspertki kończy się na słowie „dłużnik”.
Progresywny język kończy się na słowie „dłużnik”.

Nie znam badania, które podawałoby, że różnica płac na tych samych stanowiskach w Polsce istnieje i nie znalazłem też źródła tych danych na stronie partii. Są różnice ogólne, to znaczy średnia wszystkich zarobków wszystkich kobiet i wszystkich zarobków wszystkich mężczyzn jest różna. Na czym polega ogólna średnia zarobków? W uproszczeniu powiedzmy, że mamy firmę budowlaną, gdzie pracuje 50 osób. Jest prezes, który zarabia 10 tysięcy złotych miesięcznie, jest architektka, która ma 5000 miesięcznie, są budowlańcy, sami mężczyźni, którzy zarabiają 3500 miesięcznie. Średnio mężczyźni w firmie zarabiają 3633 złote miesięcznie, a kobiety 5000. I wyobraźmy sobie, że ktoś stwierdza, że jest luka płacowa, bo kobiety zarabiają średnio 1367 złotych miesięcznie więcej niż mężczyźni i należy to zmienić. To tak nie działa.

Do tego dochodzi fakt, że prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości już jest zapisane w Kodeksie Pracy, więc postulat zagwarantowania równości płac brzmi jak marketing polityczny żerujący na nieświadomości potencjalnych wyborców.

Szkoda, bo wiele postulatów Wiosny jest całkiem sensownych. Rzetelna edukacja seksualna (choć nie rozumiem dlaczego to ma być część praw kobiet, skoro odpowiedzialność za prokreację ponosimy bez względu na płeć), małżeństwa osób tej samej płci (dwa lata mieszkałem w Anglii, gdzie są one legalne. Jakoś nie widzę, żeby Londyn się chylił z tego powodu ku upadkowi), powszechny dostęp do antykoncepcji i tak dalej. To są bardzo dobre postulaty, ale niestety wydaje się, że ta partia zamiast tworzenia programu na podstawie badań naukowych bierze sobie w niektórych przypadkach za wzór postępowanie reżimu Mao. Olać racjonalizm, olać fundamenty państwa prawa. Czym jest kilka[set(tysięcy)] ofiar, gdy walczymy o władzę dobrą sprawę?

A miałem już nigdy nie głosować na Platformę.

Zdjęcie główne: Robert Biedroń. Autor: Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licencja: CC-BY-SA-3.0

Grzegorz Kulik

Grzegorz Kulik

Tumacz, publicysta, popularyzatōr ślōnskij mŏwy. Autōr ślōnskich przekładōw „A Christmas Carol” Charlesa Dickensa, „Dracha” Szczepana Twardocha i „Le Petit Prince” Antoine de Saint-Exupéry'ego i ger kōmputrowych Euro Truck Simulator i American Truck Simulator. Laureat Gōrnoślōnskigo Tacyta za rok 2018.

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza