Europejczyk Dzierzon (cz. 1)

Europejczyk Dzierzon

Swój tekst poświęcam Ślązakom

Odwiedzając łowkowicki cmentarz dostrzegłem przed grobem „Księcia Pszczół” zadumanego, lekko przygarbionego siwiuteńkiego staruszka, który wsparty na lasce bezgłośnie poruszał ustami jakby odmawiał modlitwę. Mimo starań, aby nie zakłócać spokoju, starzec dostrzegł mnie i uczyniwszy znak krzyża odwrócił się i zagadnął, czy przyjechałem na ten sam grób, co i on. Potwierdziłem.

– Robisz zdjęcia? Po co? – zagadnął.
– Może coś napiszę do „Pszczelarstwa”.
Siednijmy sie i połosprawiujmy – zaproponował. Co chces napisać i co wiysz?
– Streściłem swoją wiedzę, o J. Dzierzonie.
Znołs yno cańś z tego co je prawe  – odparł. Znasz „Balladę o słoniu”?
– Tak.
Toś jejst choby ślepiec. Znołsz yno ździebko z tego, co je richtig. U nołs w familii wszyscy łod yno miejli pscoły, a jołch urodziłch sie 4 lata po śmierci Dierzana. Kupa jescy pamiyntum. Mołs cas, to ci połosprawium:

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

John Godfrey Saxe w “Balladzie o słoniu” ukazuje sześciu ślepców, którzy zetknąwszy się z fragmentem słonia wygłaszają o nim opinię. Pierwszy uznaje słonia za twardą ścianę, po zderzeniu się z jego bokiem. Drugi natrafiwszy na słoniowy ostry kieł uważa, że słoń jest oszczepem. Ten, który natknął się na słoniową trąbę uznał, że słoń jest gatunkiem węża. Czwarty ślepiec obejmując słoniowa nogę uważa, że jest on drzewem. Piąty zapoznawszy się w uchem słonia jest pewien, że słonie są wachlarzami. Za zwykłą linę, uznał słonia szósty ślepiec, który pochwycił go za ogon.

I żaden z ślepców tych aż do dziś
Nie chce się z innym ślepcem zgodzić,
Część prawdy tylko znając;
Każdy przy swojej trwa opinii,
Każdy ma rację swą jak inni,
Lecz wspólnie jej nie mają.

 

Dawniej niż dawno

Kiedyś, na obecny Śląsk Opolski zaczęli napływać ludzie i wcale nie przybywali z terenów Mazowsza, ale z Czech, Moraw i Niemiec. Wykształcona warstwa mówiła po niemiecku, a plebs wytworzył swój język zwany śląskim stanowiący zbitkę tych trzech języków i różniącą się w zależności od regionu. Zatem śląski nie jest niemieckim, polskim czy też czeskim. To język, Ślązaków. W tym języku mówił i kazania głosił Johann Dzierzon. Zarówno Niemcy, jak i Polacy w tym przypadku byli jednomyślni. Niemcy nie odróżniali polskiego od śląskiego i mowę śląską zaliczali do polskiej. Podobnie my nie odróżniamy niemiecko brzmiących dialektów od niemieckiego języka. Polska w powojennej rzeczywistości musiała być jednorodna narodowościowo i stąd jest twierdzenie, że Ślązacy w całej swojej masie byli polakami. Argumenty, że dawne dokumenty urzędowe, sądowe czy notarialne były tłumaczone na coś podobnego do polskiego języka niczego nie dowodzi. Wynikało to z tej prostej przyczyny, że warstwa chłopska nie znała dobrze niemieckiego, a śląski w formie pisanej nie istnieje do dnia dzisiejszego i jest zapisywany fonetycznie. Zatem, w jakim języku miał być pisany dokument, aby był zrozumiany? Opacznie przyjmuje się, że musieli być polakami petenci urzędów, bo”…tłumacz spisał po polsku z niemieckiego protokółu […] i głośno odczytał, …”.[1] Taka forma dokumentacji dowodzi nieznajomości niemieckiego i analfabetyzmu, skoro tłumacz musiał odczytywać. Z polskością tłumaczenia też było marnie, skoro kilka akapitów dalej można przeczytać: „…Tekst napisany jest prawie gwarą z domieszką kancelaryjnej niemczyzny. […] Dzierżon wyniósł z domu rodzinnego wyłącznie język polski, a właściwie jego odmianę gwarową śląską. …”.[2] Bezspornym pozostaje, że w tamtym czasie chłopi na Śląsku byli niepiśmienni, bez znajomości urzędowego języka niemieckiego, a dokumenty musiały był tłumaczone i odczytywane w zrozumiałym dla nich języku śląskim.

Zatem, jakim językiem mówiono w rodzinie Dzierzona?

 

Narodowość i mowa Śląska

W ostatnim spisie powszechnym narodowość śląską w województwie śląskim zadeklarowały 173 tysiące mieszkańców. W 2008r. stowarzyszenie “Pro Loquela Silesiana”, kultywujące i promujące śląską mowę, powołało komisję do ustalenia zasad pisowni w języku śląskim, bo dotychczas pisano fonetycznie. W języku śląskim brak jest polskich „ogonków” i pisanie „Dzierżoń” jest niepoprawne. Imię i nazwisko winno zachować brzmienie takie jak w akcie urodzenia. Prawidłowa wymowa tego nazwiska powinna brzmieć „Dzier-zon”.

Dej pozōr tyż:  „Wrześniowe  światło” Horsta Bienka - premiera audiobooka
Fot. Nr 1. Oryginalna parafialna księga chrztów z wpisami odręcznym gotyckim pismem:

 Der Tag, an welchen die Taufe verrichtet 16 Januar 1811 Loffkovitz I ste Rubrike.Wesentliche Anmerkung bey vorkommenden Taufen aus §.2. des Reglements Der Pfarrer Ruske Loffkovitz d. 16 Januar 1811 Ist den Simon Dzierzon Bauer, von seiner Frau Maria geborene Jantoschin, ein Sohn gebohren Johan getauft worden; Zeugen waren, Simon Pielok, Hedvigis Plewnin Bäuerin, Anna Kaluzin Bäuerin II te Rubriqe. Anzahl der Getauften, nach ihrem Geschlecht und Umständen. Knabe Eheliche 1.

W tłumaczeniu na polski:  Dzień, w którym chrzest odprawiony to był 16 styczeń 1811 –  

I sza rubryka Ważniejsze uwagi do odbytych chrztów z§.2. regulaminu Proboszcz Ruske, Loffkovitz dnia 16go stycznia 1811 r. Urodził się chlopowi (gospodarzowi dzisiaj by się powiedziało albo rolnikowi) Simon Dzierzon, z jego żony Maria urodzona ( z domu) Jantoschin, syn Johan ochrzczony; świadkami byli Simon Pielok, Hedvigis Plewnin chłopka, Anna Kaluzin chłopka II ga rubryka Liczba ochrzczonych, według płci i okoliczności. Chłopak Ślubny 1.

Nim Dzierzonowie pojawili się w Loffkowitz, w śląskich i polskich dziejach przewinął się cały kalejdoskop władców, którzy więcej mieli niemieckiej i innej krwi niż słowiańskiej. Zaczynając od Mieszka, który był najprawdopodobniej Wikingiem. Pomijając pochodzenie Mieszka i chrzest Polski, należy pamiętać, że Śląsk od dawna był chrześcijański, a jego chrześcijańskie korzenie są wcześniejsze, bo od dawna były związane z zachodnim kręgiem kulturowym. Śląskie chrześcijaństwo już istniało nim powstała Polska.

Na normańskie pochodzenie Mieszka wskazuje nie tylko dokument Dagome Judex, gdzie jest wymieniony, jako Dagome (Dago), ale także jego rodzinne powiązania z Skandynawią, syn Mieszka, Bolesław, jest wspomniany w wikingowskich sagach, jako Burisleif. Nawet jego drugi syn Lambert ma normańsko-germanskie imię. Piastowie żenili się przeważnie z kobietami z rodów germańskich, czego drzewo genealogiczne Piastów jest tego najlepszym dowodem. Była to skuteczna metoda utrwalania zawieranych sojuszy.

 

Jak daleko należy sięgać wstecz, aby określać narodowość?

Ja sięgnę do Kazimierza Wielkiego.  W końcu wielkim królem był. Tylko, czy do końca, bo przecież za jego władztwa Śląsk nie był polski, i to w sensie dosadniejszym, ważniejszym, bo politycznym.

– w roku 1335 Kazimierz Wielki zrzekł się Śląska “po wsze czasy[3] na rzecz Czech, choć była to, pospołu z Wielkopolską, kolebką państwowości i kultury polskiej. Cóż, z wielu powodów polityka, energia i ekspansja Rzeczpospolitej zwróciła się na wschód. W śląskich miastach i na dworach mówiono wówczas głównie po niemiecku. To był język literacki tej epoki, tak jak później francuski. Dominował nie tylko na dworach śląskich, ale także na czeskich czy węgierskich. Zaś to, że ludność wiejska mówiła po polsku (lub po czesku, bo wtedy różnice między oboma językami były jeszcze bardzo płynne), to zupełnie inna i też oczywista sprawa. Tylko od późniejszych badaczy zależy, do jakiego języka zaliczą język śląski. Trzeba wiedzieć, że na Śląsku powstawały, niezależnie od starych słowiańskich osad, także osady czysto niemieckie. Tego też nie można kwestionować.[4]

Zaraz odezwą się patrioci. Oczywiście, że mają rację. Tylko zapominają, że nasze teraźniejsze rozumienie i pojmowanie narodu, czy patriotyzmu ulegało zmianom. Nam, współczesnym, nie wolno narodowych schematów i pojęć stosować w odniesieniu do odległych epok.

– Nie wolno, bo pojecie narodu, tak jak my je dzisiaj rozumiemy, narodziło się dopiero w wieku XIX. Wtedy też rozbudziły się nacjonalizmy w tym polski nacjonalizm![5]

Dej pozōr tyż:  Deutschsprachiger Brasspop aus Oberschlesien: Zuzanna Heruds „Schlesische Band“

 

Odrodzenie Polski

 Polska z mapy świata była usuwana w latach 1772, 1793 i 1795 i do 11 listopada 1918, kiedy Rada Regencyjna przekazała władzę nad podległym jej wojskiem Józefowi Piłsudskiemu – Polski nie było.

Zatem pojawia się pytanie:, W jakim kraju urodził się Johann Dzierzon i jakie miał obywatelstwo?

Mapa ukazująca miejsce urodzenia i duszpasterskiej posługi ks. J. Dzierzona w granicach Niemiec, a dopiero po 1945r. przyłączone do Polski. Kreuzburg, to nasz Kluczbork. Alt Poppelau dziś nazywa się Popielów.

Gdyby jego narodziny miały miejsce w Polsce w czasach nam aktualnych, byłby polakiem w rozumieniu naszej Konstytucji: Art. 34. Obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie z rodziców będących obywatelami polskimi. Inne przypadki nabycia obywatelstwa polskiego określa ustawa.
Prosta logika podpowiada, że Dzierzon był z urodzenia Ślązakiem, a z państwowej przynależności Niemcem. Polakiem być nie mógł. Nie tylko te argumenty przemawiają za niemiecką przynależnością państwową. Mówiąc o Polsce i rozbiorach nie możemy w to włączać Śląska. Śląsk nigdy nie podlegał rozbiorom z tej prostej przyczyny, że nie był w obszarze Polski. Prosta logika i historyczne fakty na to wskazują.

W swoim artykule Teresa Kudyba „Prawda ks. Dzierżona wciąż w oczy kole” pisze: […] Dla samego Dzierzona jego narodowość była w ogóle nieistotna. Do dokumentów alumnatu wrocławskiego wpisał się, jako „Ślązak-utrakwista[6], posługujący się językami niemieckim i polskim”. Za życia powtarzał, „Nauka nie zna granic ani narodowości”. W roku swojej śmierci wypowiedział aktualne do dziś słowa, słowa, które i mnie zmotywowały do napisania tego tekstu, a brzmiały one tak: „Wahrheit, Wahrheit  über alles”. (Prawda, prawda ponad wszystko). […] Te ostatnie słowa zostały zaczerpnięte z niemieckiego hymnu: „Deutschland, Deutschland über alles” co świadczy o jego kulturowym ukierunkowaniu.

Będąc chłopskim synem Ślązaka, Johann Dzierzon mógł jak jego rodzice obrabiać ziemię. Będąc inteligentnym wiedział, że jedyną szansą dla chłopskiego syna jest „iść na księdza”. Kapłańskie święcenia są powiązane z nauką w seminarium, a której ciężarom w laickiej uczelni nie była w stanie podołać rodzina Dzierzonów. Mowa Polska na Śląsku Opolskim nie była powszechnie znana. Prosty lud posługiwał się „godką” śląską, która mało ma wspólnego z polską mową, której z kolei nie rozumieli ówcześni Ślązacy. Niemcy, śląskiej godki nie odróżniali od mowy polskiej i kodyfikowali ją, jako mowę polską. Dzierzon będący księdzem z ludu, liturgię głosił po łacinie, ale już kazania w tym języku, w którym mówili parafianie. Kiedy w świątyni byli Niemcy, mówił po niemiecku, a kiedy przed ołtarzem kajał się lud śląski kazania były po Śląsku. Jeżeli ktoś uważa, że śląska godka jest tożsama z mową polską, to niech przetłumaczy te zdania:

„Karlus sztigluje se na zoulyty, bliko w rzdrzadło i pado tak: świdrujam i pukel mom, a dziołchy urgajom za mnom. Moja frela mi fest pszaje, eli wdycko to tak baje? grajfnoł do kabzy, miyszek połny! Pochytoł!”*

 W podobnym właśnie języku ks. J. Dzierzon zwracał się do parafian. Był to ich i jego język. Nie Polski i nie Niemiecki. Śląski język.

Zaraz odezwą się głosy pełne oburzenia i świętego patriotyzmu. Ich właśnie niczym na ringu znokautuję słowami znanego dziejopisa Długosza:
“Ex almania ducens genus, cuius viri animosi et honorum cupidi; inter quos sub nostra etate Zauissius de Garbow, dictus niger, magis excellentia claruit.” Z Niemiec ród wywodząc, którego mężowie dzielni i zaszczytów żądni; między którymi w ostatnich latach Zawisza z Garbowa, nazywany Czarny, wielką świetnością błyszczał.[7].

Tak, ten słynny i znany Zawisza, na którego słowie można było zawsze polegać był z pochodzenia Niemcem.

Dej pozōr tyż:  Co zawdzięczam  Zeszytom  Eichendorffa? Zeszyty Eichendorffa 2003 nr 2

Był – i co z tego!?

Tak samo jak, Dzierzon, który był Ślązakiem, o którym przypomniano sobie dopiero w latach `60 XX wieku. Przecież Zawisza i Dzierzon nie zapisali się w historii dzięki swojej narodowości, ale dzięki temu, czego dokonali.

Akt zgonu pisany gotykiem po niemiecku, tak samo jak akt chrztu też dowodzi narodowości.

Fot. Nr 2. Oryginalna parafialna księga zgonów z wpisami odręcznym gotyckim pismem.

Rubr. I. Nummer der Begrabenen. 12. Lowkowitz. Rubr, II. Der Begräbnistag. 29 ten October 1906. Rubr. III. Der Verstorbenen Vor- und Zuname, Stand, Wohnung und Gewerbe, Eltern, wenn sie noch leben, gleichfalls nach Stand, Wohnung und Gewerbe, Tag des Todes, Alter des Verstorbenen nach Jahren, Monat und Tagen u., Ursche des Todes. 29 ten October 1906 wurde begraben der  e(h)m Pfarrer Dr. Johannes Dzierzon, welcher  am 26 (sechsundzwanzigsten) October  1906 vormittags ˝ 12 Uhr gestorben ist.  Rubr,  IV.  Das Alter nach den Jahren. 95 3/4  J.

aktu zgonu po przetłumaczeniu:

I sza rubryka Numer pochowanego (pochówku) 12. Lowkowitz. II-ga rubryka Dzień pochówku 29 ty październik 1906. III-cia rubryka Imię i nazwisko zmarłego, stan, zamieszkanie i profesja, rodzice, jeśli jeszcze żyją, również według stanu, zamieszkania i profesji, dzień śmierci, wiek zmarłego w latach, miesiącu i dniach i., przyczyna śmierci.  

29-ty październik 1906 pochowany został były proboszcz Dr. Johannes Dzierzon, który zmarł 26 dwudziestego szóstego października przed południem o 11.30 godzinie. IV ta rubryka

Wiek według lat 95 3/4.

Ktoś może mi zarzucić, że w tym języku i gotyckim pismem pisano w parafialnych księgach, choć ludzie byli innej narodowości. Być może. Tylko w ostatniej drodze, kiedy prawda nie mogła już nikomu szkodzić używano szczerej prawdy. Skoro tak to, czemu na grobie „księcia pszczół” napis jest po niemiecku?

Fot. Nr 3. Grób ks. Kałuży pomińmy, bo nie ma go na zdjęciu archiwalnym z 1929r. Został dostawiony w latach `80. Nas interesują tylko prawy i środkowy. Ten z prawej pisany po polsku, z pochówkiem w 1902r. i grób Dzierzona pisany po niemiecku z 1906r.

Przecież polska rodzina polskiego księdza nie zamieściłaby niemieckiego napisu na jego grobie. Gdyby były urzędowe nakazy i zakazy, to na sąsiedniej mogile ks. Bernarda Pospiecha też byłby napis niemieckojęzyczny. Zatem gdzie jest prawda?

Fot. Nr 4. Trzy nagrobki tej samej rodziny. Lewy i prawy pisany w archaicznej polszczyźnie, a środkowy w czystym niemieckim. To nic innego jak bezsporny dowód tego, kto, kim się czuł za życia.

Trzy mogiły tej samej śląskiej familii nie czują do siebie antypatii, że środkowa jest opatrzona niemieckojęzycznym napisem. Tak było wszędzie, gdzie mieszały się między sobą różne żywioły narodowościowe. Przecież Dzierzon swoje osiągnięcia naukowe nie uzależniał od narodowości. Gdyby był nawet Chińczykiem, to dokonałby tego samego.

W latach życia Dzierzona nie było jeszcze szowinizmu i nacjonalizmu. Ludzi oceniano po uczynkach. Wiele lat po śmierci Dzierzona zmieniono kryteria i zaczęto zaglądać w rozporek i metrykę. Nie ominęło to również familii Dzierzonów. Jego dwaj bratankowie – Alois i Joseph dopasowali się do ówczesnych standardów. Alois był w Loffkowitz “ Burgemeister und Amtsvorsteher” (Burmistrz i naczelnik urzędu), a Joseph pełnił w NSDAP funkcję „Ortsbauernführer(przewodniczący związku chłopów (wsi).

c.d.n.

Jacek Jaroń

Tłumaczenia i współpraca – Sylwia Gaida

****************

Tekst został napisany dzięki aktywnej pomocy Ślązaków, książek: Marka Zybury „Niemcy w Polsce”,  Marii Podlasek „Wypędzenia Niemców z terenów na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej – relacje świadków”, „Historia Narodu Śląskiego” Dariusz Jerczyński, „Śląskie Tragedie” Ewald Pollok, Internetu: http://historycy.org, http://tezlav-von-roya i inne.

[1] H. Borek, S. Mazak „Polskie pamiątki rodu Dzierżoniów” str. 18

[2] H. Borek, S. Mazak „Polskie pamiątki rodu Dzierżoniów” str. 19

[3] Układ trenczyński z 24 sierpnia 1335 roku Kazimierz Wielki zrzekł się Śląska po wsze czasy.

[4] Marek Zybura „Niemcy w Polsce”.

[5] (p.m. T.v.R.).

[6]utrakwista «członek ruchu religijno-społecznego w Czechach w XV w.»

[7] Jan Długosz, Insignia …, s. 70 Tłumaczenie Danuta Szopa 

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

3 kōmyntŏrze ô „Europejczyk Dzierzon (cz. 1)

  • 20 marca 2021 ô 14:25
    Permalink

    Witom i Pozdrowiom,

    przi okazji szukanio w internecie wiadomości na tymat dzisiejszy 100 rocznicy Plebiscytu na G.Ś. wlozech na Wasza strona. Kaj trefiołech na art,. o Johann Dzierzon. Bestosik do zainteresowanch Naszych Wielkim Ślonzokym Johann Dzierzon podowom namiary na opracowanie kere napisoł śp. dr. med. Franz A. Sich: Johann Dzierzon im Licht der Biographen. Opracowanie jest po nimiecku i po polsku. Tak że jak wtosik fest interesuje sie tom postaciom powiniyn je mieć we swoim zbiorze. Wedug mie jest to na dzisioj jedne z nojlepszych opracowań dotyczoncych J. Dzierzon.

    Ôdpowiydz
  • 14 marca 2021 ô 12:38
    Permalink

    Ku tymu dzisiejszŏ polska, robi na gwołt ze “etnicznego polaka” (tak sie nazywa we polskiej nomekulaturze 19./20. wieku Gōrnoślōnzŏkōw). Same Ślōnzŏki swoja etniczność nazywali czasym polskōm, we ôdrōżniyniu do niymieckij, bo tak to bōło ôbyte. Miało to ale małowiela pospołu ze narodowopolskim patryjotyzmym, jak to polske dynkmale, ksiōnżki narracyjŏ chcōm przedstŏwiać. Ze Preußa poltōnie robiōm narodowego polskiego bohatera, możno jescze żołnieża wyklętego?!

    Ôdpowiydz
  • 14 marca 2021 ô 09:24
    Permalink

    Preuße, seit Geburt preußischer Untertan! Dobre pytanie ejźli się narodziōł niymcym? Kej dopiyro niymiecki nacjonalsztaat bōł grōntowany 1871. Cysarstwo Rzimske Narodu Niymieckego ôstalo auflyjzowane 1806, a Niymiecki Bund dopiyro 1815 grōntowany. Dzierzon narodziyli sie 1811 roku. Zmarli 1906. We 1913 dopiyro niYmiecki sztaat zdefiniowoł, co Deutscher ist der eine(!) Deutsche Staatsbürgerschaft besitzt zB. Die Preußische, Bayerische usw. Czysty Prußok 🙂 Gōrnoślōnzok.

    Ôdpowiydz

Ôstŏw ôdpowiydź do Silesius Anonymous Pociep ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ. Wymŏgane pola sōm ôznŏczōne *

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autorōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza