Bartodziej & Soika: Zbudujemy nową Polskę

W polskiej polityce nie widać wakacyjnych nastrojów. Intensywne walki polityczne trwają nadal, a nawet wzmogły się po powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki. Media rządowe pracują na najwyższych obrotach, chociaż wydawało się nam, że już osiągnięto w nich najwyższy stopień manipulacji, obelg, pomówień i kłamstw. Kolejne pomysły mediów i polityków spod znaku PiS, w moralnym i politycznym dyskredytowaniu osoby Tuska, jednak zaskakują. TVP ostrzega nas, że mówi on po niemiecku – czyli zdrajca – zapominając dodać, że posługuje się również językiem angielskim. Wicerzecznik PiS – Fogiel ostro zauważa: „Gość roznosi hejt, jak dzik ASF”, a znany pisowski intelektualista – Marek Suski mówi o nim jako o furiacie, który z wściekłością atakuje rząd. W tym medialnym szambie, rząd i czołowi politycy PiS-u próbują nam przedstawić plan Polskiego Ładu.

Tu jest Polska     

Polski Ład jest nowym produktem ideologicznym obozu władzy. W narodowym kolorycie, za europejskie pieniądze ma powstać nowa Polska. Nazwa planu nawiązuje do wczesnego PRL-u, więc pewnie wymyślił ją Prezes Kaczyński ze swoimi starszymi kamratami. Wywodzi się z pieśni „Zbudujemy nową Polskę”, która na liście „Przebojów socjalizmu” z początku lat 50-tych ubiegłego wieku, zajmowała czołowe miejsce. A oto jej pierwsze słowa: /Zbudujemy nową Polskę/ zbudujemy taki świat/ w którym wszystko będzie lepsze/ w którym nowy będzie ład/. Ta pieśn była wówczas wszechobecna; wykonywał ją Chór i Orkiestra PR, była śpiewana na apelach szkolnych, na obozach SP (Służba Polsce). Lad już jest ładny, choć pieniędzy jeszcze nie ma. Prezes Kaczyński obiecuje odrobienie tysiącletnich (!) zaniedbań i zapewnia, że wkrótce, może już w 2030 roku, osiągniemy w Polsce średni poziom życia starych krajów UE. Opowieść zbyt piękna, aby mogła być prawdziwa. Nikomu jeszcze w ciągu dekady nie udało się zmienić poziomu wykształcenia, techniki, technologii, organizacji i kultury pracy, o ludzkiej mentalności nie wspominając. Na to trzeba pokoleń. Natomiast na obietnice składane przez premiera Morawieckiego na wiecach promujących Polski Ład, potrzeba takich pieniędzy, że można o nich tylko pomarzyć. Jego obietnice można więc skwitować polskim przysłowiem – „Obiecał pan kożuch, ciepłe słowo jego”. Kwitesencją aktualnej, pisowskiej myśli politycznej było jednak wystąpienie marszałkini – Elżbiety Witek, z wykształcenia historyk, na wiecu w Otyniu k/ Zielonej Góry. W trakcie przedstawiania planu Polskiego Ładu, w reakcji na okrzyki osób niezadowolonych z rządów PiS, Marszałkini popisała się pychą i butą, krzycząc na nich – bez skrupułów bierzecie co wam dajemy i jeszcze narzekacie. Jeszcze ciekawsze było jej stwierdzenie, że my z Unii nie wychodzimy, bo my w Unii nie jesteśmy. Tu jest Polska ,a nie Unia, tu jest Otyń, a Polska zawsze leżała w Europie od ponad dwóch tysięcy lat. I tak dowiedzieliśmy się, że Polska istnieje tylko w Polsce i to od czasu narodzin Jezusa Chrystusa, ale po tylu latach przeżytych w Polsce, już się niczemu nie dziwimy.

Sen o potędze       

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

PiS owska rewolucja zmierza w stronę przeszłości. Wiele jej elementów przypomina sanację, endecję i PRL. Z socjalistycznego rozdawnictwa pożyczonych pieniędzy zadowolony jest lud pisowy, bo „oni dają”. Świadomi obywatele są przerażeni, bo boją się o przyszłość. Reszta społeczeństwa jest obojętna i to nas gubi. Pojawiają się nowe konflikty polityczne. Rośnie napięcie w stosunkach z Izraelem wokół regulacji dotyczących roszczeń majątkowych i pamięci. Po Jedwabnym doszło Bielsko – Biała, gdzie na bramie cmentarza żydowskiego ktoś powiesił kartkę z napisem: „ (…) wykopcie swoich zmarłych, żebyście nie mieli czego odwiedzać, ani za czym tęsknić”. Wcześniej cmentarz zdewastowano. Po skierowaniu do Sejmu projektu Ustawy, mającej uniemożliwić działanie telewizji TVN, która jest własnością kapitału amerykańskiego, oziębiły się stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. Od pewnego czasu Polska przekonuje bezpodstawnie Wspólnotę Unijną, że jej prawo jest nadrzędne wobec prawa UE. Chociaż polska polityka zagraniczna tkwi w głębokim impasie, pisowska narracja dowodzi iż Polska jest potęgą. Ten sen zapewne, jak zwykle zakończy się gorzkim przebudzeniem. Na horyzoncie zarysowuje się nowy porządek świata, w którym nie widać potężnej Polski. W dodatku podpisanie przez PiS wspólnej deklaracji z kilkoma partiami zaliczanymi do skrajnej prawicy europejskiej, oznacza otwarty konflikt z wartościami na których opiera się UE i Stany Zjednoczone. Z rządowych mediów płynie przekaz, że kraje UE są zagrożone upadkiem moralnym i politycznym i tylko powrót do narodowej przeszłości uratuje cywilizację łacińską. Nie widzi się, że w Polsce już jej nie ma; w dyskursie politycznym zastąpiła ją łacina kuchenna.

Oblężone koryto    

Od czasów Jerzego Urbana, koryto rozumiane jest jako miejsce, przy którym każdy rząd może się wyżywić i takie myślenie jest nadal aktualne; nie tylko w Polsce. Pokutuje myślenie, że władzę zdobywa się po to, aby coś z tego mieć. Miejsce przy korycie powinni zatem zajmować ludzie z obozu władzy, ich rodziny, a także przyjaciele i przyjaciółki. Tak też jest obecnie, co zresztą po kilkudziesięciu latach doświadczeń jest dla nas oczywistą oczywistością. Opozycja już doliczyła się w kierownictwie państwowych spółek i ich radach nadzorczych ponad 350 nepotów. Przy korycie doszło do takiego tłoku, że z inicjatywy Prezesa, PiS podjął uchwałę o odsunięciu od koryta starych beneficjentów. Jest to posunięcie głęboko słuszne, bo inni czekają w kolejce, a ci odsunięci przecież dostaną odprawy. Nie sądzimy jednak, aby Prezes osiągnął swój cel, bo byłoby to wbrew naturze rzeczy i kulturze sprawowania władzy autorytarnej. W jej sprawowaniu przeszkadzają jeszcze wolne media, ale z nimi zrobi się w końcu jakiś porządek, bo nie może być tak, że władza mówi prawdę, a one wciąż kłamią. Pozostanie jeden język skutecznej komunikacji społecznej – rozdawnictwo pieniędzy, niestety pożyczonych. Już jest dobrze, a ma być jeszcze lepiej, jednak nie wszystkim. A poza tym czeka nas kolejna fala pandemii koronawirusa z którym nasz lichy Rząd, przy stale pogarszającym się stanie opieki zdrowotnej, radzi sobie coraz gorzej.

Gerhard Bartodziej                Bernhard Soika

Postscriptum. W lipcu odbyła się Pielgrzymka MN do sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardzie Śląskim. Każda pielgrzymka, to nie tylko czas modlitwy, ale i okazja aby powierzyć Bogu pracę jaką się wykonało i owoce tej pracy. Tymczasem szef VdG – Bernard Gaida uskarżał się na niej, że Ministerstwo Oświaty zabroniło MN łączenia nauki języka niemieckiego z nauką historii Śląska. Trudno to zrozumieć, bo historia obok języka, kultury i tradycji stanowi podstawową cechę tożsamości każdego narodu i żadnemu demokratycznemu państwu nie wolno utrudniać dostępu mniejszościom narodowym do poznawania swoich dziejów. Skoro coś takiego ma miejsce, to albo MN po odejściu starych elit, całkowicie skapcaniała, albo kończy się dzieło zamiany Śląska w Nowe Kresy, na których nie ma już miejsca dla śląskości Ślązaków i Niemców. Wyjściem może być nowy Polski Ład (Porządek), w którym polskie elity polityczne zechcą włączyć Ślązaków i Mniejszość Niemiecką do rzeczywistej odnowy Polski. Oczywiście bez inicjatywy liderów MN i śląskich elit, nigdy do tego nie dojdzie.  Przy okazji zastanawiamy się, kiedy jedni i drudzy zechcą rozpocząć realizację celów zawartych w Deklaracji Śląskiej.  (GB&BS)

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

3 kōmyntŏrze ô „Bartodziej & Soika: Zbudujemy nową Polskę

  • 27 lipnia 2021 ô 07:56
    Permalink

    Dwa przeciwstawne, nie pasujące do siebie słowa to rzeczownik ŁAD i przymiotnik POLSKI. POLSKI ŁAD to antonim, oksymoron.

    Ôdpowiydz
    • 29 lipnia 2021 ô 13:45
      Permalink

      Hmm, to Mono, to Tak Jak z “Polnische Wirtschaft”, adjektiv pelni rolã negacyje?

      Ôdpowiydz
  • 26 lipnia 2021 ô 13:35
    Permalink

    Ślonzocy wszystkich strumiyni narodowosciowy muszom sie lonczyc, Giftpfeile niektōrych Elit MN przeciwko Ruchowi Ślōnskiymu sprawiajōm wrazynie, co sōm sterowane z Warszawy, Bo Jak wiymy Tam je kokotek, ftory reguliyruje subwencyje MN. MN potrzebuje Elit, ftore sie socjalizowaly Po 1990r i znajom do porzōndku niymiecki a sie ze tym jynzykiym a kulturōm wychowaly WE duchu europejskim a niy Go Ino znajom Tak aby aby, coby Jako sztela dzierzec! Trefny Artikel Jak wdycki, winszuja wōm duzo zdrowio!

    Ôdpowiydz

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ.

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autorōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza