Bartłomiej Świderek: Górnośląskie korzenie Państwa Izrael

Jest taka kamienica w centrum Katowic, którą mija się wychodząc z głównego dworca kolejowego w kierunku Urzędu Miejskiego. Kamienica trochę zapuszczona, niby nie przyciągająca uwagi, choć jeden z jej elementów może nie pozostawić pieszych obojętnymi. To niewielka tablica, informująca o mającej w niej miejsce konferencji, na której blisko sto czterdzieści lat temu zapadła decyzja o utworzeniu żydowskiego państwa w Palestynie.

Tablica na budynku przy ul. Młyńskiej przypominająca o Konferencji Katowickiej

Chowewej Syjon czyli Ruch Miłośników Syjonu

Druga połowa dziewiętnastego stulecia to okres bardzo dynamiczny w dziejach Europy. Na procesy gospodarcze zaczynają nakładać się zmiany mentalnościowe mieszkańców kontynentu – powstają nowe państwa, mają miejsce rewolucje, rodzi się współczesny nacjonalizm. Pojawiają się tendencje emancypacyjne, w wielu zakątkach kontynentu rodzą się pomysły na nowy ład społeczny. Tam gdzie tworzą się zręby nowych państwowości, trzeba zdefiniować do kogo państwo ma należeć. Nacjonalizmy kreują nowe myśli, skierowane do własnej grupy, wskazując jednocześnie na obcych, których będzie można tolerować, pod określonymi jednak warunkami. Cechą wspólną tych koncepcji jest oparcie się na wspólnocie narodu i ziemi – narody są osadzone na konkretnym terytorium, to że często nie są tam jedynymi gospodarzami nie ma znaczenia. Takie zespolenie dotyczy jednak wyłącznie narodów „rodzimych”, tutejszych. Poza tak zdefiniowaną wspólnotą znajdują się wszyscy, którzy nie spełniają ściśle określonych kryteriów – przede wszystkim Żydzi, do których żaden nacjonalizm nie chce się przyznać. Za to niejeden chętnie bierze na celownik.

Żydzi są narodem bez ziemi, niejako nigdzie niebędącym u siebie. W carskiej Rosji mnożą się pogromy, kiedy władze nowopowstałej Rumunii (1859) obiecują nadanie im obywatelstwa, muszą z pomysłu zrezygnować pod naporem rodzimych antysemitów. Żydom pozostaje albo się zasymilować, co też nie gwarantuje im spokoju, albo rozważyć znalezienie własnego kawałka ziemi. Wielu emigruje za wielką wodę, co jednak budzi obawy o rozmycie tradycyjnej tożsamości w amerykańskim melting pot. Powraca idea powrotu do Palestyny, Żydzi coraz częściej myślą o Syjonie i zaczynają rozważać możliwość osadnictwa nad Jordanem. W Europie Środkowej powstają organizacje z Syjonem w nazwie: Synowie Syjonu, Miłośnicy Syjonu, Powracający do Syjonu, łączące idee z praktyką. Żydzi zaczynają kształcić się w zakresie rolnictwa, ogrodnictwa, budownictwa – wszystko po to by w nowym-starym kraju od razu zacząć gospodarzyć na swojej ziemi, w swoich osadach. Mniejsze grupy odczuwają potrzebę integracji – w 1881 roku w rumuńskich Fokszanach odbywa się wspólna konferencja grup Chowewej Syjon, które na siedzibę swego komitetu centralnego obierają miasto Gałacz w rumuńskiej Mołdawii. Najważniejszymi postaciami ruchu stają się Mosze Lejb Lilienblum i Leon Pinsker. Ten pierwszy to intelektualista z Rosji, pierwotnie zwolennik asymilacji. Drugi, również wierzący w integrację w ramach społeczeństwa rosyjskiego, był weteranem wojny krymskiej, zasłużonym dla obronności Imperium. Obydwaj zmienili swe poglądy wskutek pogromów jakie miały miejsce w Rosji, stając się zwolennikami emigracji do Palestyny. Opisując niedolę Żydów wschodnioeuropejskich, Pinsker zwrócił się też o poparcie idei syjonistycznej do społeczności z zachodu kontynentu. Wsparcie intelektualne otrzymał od Samuela Mohylewera, jednego z największych autorytetów wśród rosyjskich rabinów, który apelował o poparcie idei syjonistycznej przy jednoczesnym wzmacnianiu tradycyjnego judaizmu.

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Dej pozōr tyż:  Za bajtla

Teraz trzeba było tylko zebrać zwolenników idei w jednym miejscu i czasie.

Konferencja katowicka

Wybór miejsca na pierwszą, niezwykle ważną konferencję ruchu nie był przypadkowy. Katowice były już wówczas dynamicznie rozwijającym się miastem na wschodnich rubieżach nowoczesnego państwa niemieckiego. Świetnie skomunikowane, z dobrą infrastrukturą, a przy tym położne przy samej granicy z Rosją i Austrią, okazały się nad wyraz trafionym wyborem. Co więcej, same mogły poszczycić się dość prężną społecznością żydowską, świetnie zintegrowaną, w znacznej mierze zasilającą lokalne elity gospodarcze i zawodowe.

Do Katowic zjechało 32 delegatów, głównie z Rosji, ale też z innych części Niemiec, Francji, Rumunii, a nawet samej Palestyny. Najliczniej reprezentowani byli Żydzi z Kongresówki, sześciu delegatów reprezentowało Niemcy, dwóch Wielką Brytanię, po jednym Francję i Rumunię. W ciągu sześciu dni, od 6 do 11 listopada 1884 debatowano o sprawach najistotniejszych dla kwestii żydowskiego osadnictwa w Palestynie. Wybrano centralny komitet mający krzewić ideę syjonistyczną oraz wspierać Żydów w zdobywaniu nowych umiejętności, potrzebnych przy zagospodarowywaniu nowych terytoriów. Na jego czele stanęli Samuel Mohylewer i Leon Pinsker. Zajęto się planowaniem nowych osiedli w Palestynie, rozpoczęto akcję zbierania funduszy potrzebnych do organizacji całego przedsięwzięcia, powołano także nową organizację, nazywaną w skrócie Mazkeret Mosze, która wraz z dziewiętnastoosobowym komitetem miała zająć się już bezpośrednio akcją osiedleńczą. Siedzibę komitetu zdecydowano się ulokować w Odessie, na terenie Imperium Rosyjskiego.

Przyjmuje się, że to właśnie w tych dniach narodziła się idea żydowskiego państwa na terenie Palestyny – idea jak na owe czasy tyle szalona co pionierska. Warto przypomnieć, że kiedy w Katowicach debatowano nad powrotem do Syjonu, w Palestynie mieszkało nie więcej jak 25 tys Żydów, rozmytych w przeważającym żywiole arabskim. Sama Palestyna była terenem zacofanym, ubogim i raczej mało atrakcyjnym dla zasymilowanych Żydów europejskich, do których przede wszystkim miał trafić apel Mohylewera i Pinskera. Dlatego od razu zdecydowano o wysłaniu konkretnego wsparcia finansowego dla już istniejących żydowskich osiedli oraz sprawdzeniu na miejscu możliwości budowy nowych.

Dej pozōr tyż:  Gabriela Szewiola: Carl, Karol, Karlik
Uczestnicy Konferencji Katowickiej w 1884r. (Narodowe Archiwum Izraela)

Z Górnego Śląska … do Nagrody Nobla!

W czasie kiedy na Młyńskiej (wówczas Muehlstrasse) debatowano o żydowskim państwie, w nieodległych Żorach, zamożny kupiec Abraham Stern doglądał spraw w swoim młynie. Za cztery lata urodzi mu się syn Otto. Zaledwie kilkadziesiąt metrów od miejsca obrad stoi już kamienica, w której za niewiele ponad dwadzieścia lat na świat przyjdzie Maria Goeppert-Mayer. Obydwoje, choć zasymilowani i poczuwający się do związków z niemieckością, mają świadomość swego żydowskiego pochodzenia. Zresztą Sternowi uświadomią to dobitnie naziści, wskutek czego zmuszony będzie do emigracji do USA; Maria Goeppert Mayer wyjeżdża za Atlantyk na początku lat 30 dwudziestego stulecia. Badania prowadzone za oceanem pozwolą im dostąpić najwyższego wyróżnienia naukowego – Otto Stern w 1943, a Maria Goeppert Mayer równo dwadzieścia lat później zostanie laureatką Nagrody Nobla.

Trzynaście lat po „Kattowitzer Konferenz”, podczas Pierwszego Kongresu Syjonistycznego, który odbył się w sierpniu 1897 w szwajcarskiej Bazylei, młody orędownik żydowskiego osadnictwa w Palestynie, Teodor Herzl mówi już wprost o utworzeniu państwa, tworzy flagę i symbole nowego bytu. Hymnem żydowskim staje się Hatikwa – pieśń o nadziei i wizji żydowskiego państwa. Przyjęta w 1948 roku jako oficjalny hymn państwowy Izraela, miała po raz pierwszy zostać odśpiewana publicznie na cmentarzu żydowskim w górnośląskim Zabrzu.

Pamięć o katowickiej konferencji jest żywa w Izraelu, a „Kattowitzer Konferenz” to jeden z mitów założycielskich współczesnego państwa żydowskiego. Co ważne, o swoich korzeniach pamiętała również katowicka noblistka. Podobno kiedy w 1967 roku przebywała w Polsce, miała wyrazić chęć odwiedzenia swego rodzinnego miasta. Niestety nie było jej to dane.

Dej pozōr tyż:  Obrazy Górnego Śląska (#1): Zacharzowice

Dziś o samej konferencji jak i noblistce przypominają dwie nieduże tablice zdobiące fasady obydwu budynków.

 

Bartłomiej Świderek – pochodzi z Gliwic, zainteresowany szeroko rozumianą tematyką śląską oraz kwestiami dotyczącymi tożsamości i przemian zachodzących w Europie Środkowej i Wschodniej. Zawodowo związany z branżą medialną w zakresie odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej.

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ. Wymŏgane pola sōm ôznŏczōne *

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza