Śląska, wczesna zapowiedź renesansu

W pierwszej połowie lat ’30 XIII wieku Śląsk, a przede wszystkim Wrocław, stały się atrakcyjnym miejscem zamieszkania dla ludzi dobrze wykształconych na uniwersytetach europejskich, dla prawników i lekarzy. Henryk Brodaty 1 nie tylko prowadził skuteczną akcję osiedleńczą, przede wszystkim na przedgórzu sudeckim, ale stopniowo skupiając w swoim ręku coraz większą władzę i bogactwo najwyraźniej równie skutecznie potrafił zachęcić do przybywania na swój dwór ludzi sztuki i nauki 2. Do bardziej prominentnych, o których trzeba wspomnieć, należeli lekarz Piotr, prawdopodobnie absolwent uniwersytetu w Salerno (“matki” europejskich uczelni medycznych), kanonik wrocławski, późniejszy wychowawca Włodzisława Śląskiego 3 oraz Ludwik ze Lwówka, kapelan, protonotariusz i osobisty lekarz księcia Bolesława, księcia śląskiego i pana Legnicy. Najazd mongolski kilka lat później najwyraźniej nie przeszkodził w tym zbytnio. Na Śląsku kwitła nauka i sztuka, rozwijało się szkolnictwo. Pośrednio świadczą też o tym listy studentów Uniwersytetu w Padwie. W drugiej połowie XIII wieku 3/4 wszystkich studentów tej najświetniejszej wówczas uczelni, pochodzących z ziem rządzonych przez Piastów, stanowili Ślązacy (tylko pochodzący z Dolnego Śląska – połowę).

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Kształcenie w wiekach średnich w Europie całkowicie podlegało Kościołowi. Było, jak i dzisiaj, kilku etapowe. Istniejące gdzie nie gdzie szkoły parafialne kształciły jedynie w zakresie trivium (nauka czytania i pisania, modlitw i psalmów, podstawy łaciny), nieliczne szkoły przykatedralne poszerzały naukę o podstawy quadrivium (matematyka, astronomia, muzyka, podstawy teologii i prawa kanonicznego, doskonalenie łaciny: dialektyka, gramatyka i retoryka). Trivium i quadrivium razem tworzyły atrium, tzw. siedem sztuk wyzwolonych, będących podstawowym programem uniwersyteckim. Uzyskanie tytułu magistra sztuk wyzwolonych pozwalało na dalsze studiowanie, początkowo jedynie teologii, od XII wieku niektóre uczelnie poszerzyły program o fakultety prawa lub medycyny, w XIII wieku paryski uniwersytet zaczął wprowadzać także studia nauk przyrodniczych.

W tym wszędzie ściśle przestrzeganym systemie w drugiej połowie XIII wieku, w Legnicy, pojawił się pozytywny wyłom. Legnicka parafialna szkoła św. Piotra wbrew kościelnym wytycznym poszerzała program kształcenia: od obowiązującego trivium, poprzez quadrivium oraz nauczanie najzdolniejszych, wybranych uczniów, siedmiu sztuk wyzwolonych na poziomie uniwersyteckim w latach 1275 – 1283, do pełnego kursu uniwersyteckiego dla wszystkich studentów szkoły w latach 1284 – 1287. Jak to było możliwe?

Tłem był spór ówczesnego biskupa wrocławskiego Tomasza II Zaremby 4 z wrocławskim księciem Henrykiem Prawym (Probusem), co nie pozwalało mu na skuteczne nadzorowanie szkół na terenie diecezji. Jednak głównym i praktycznie jedynym sprawcą rozwoju szkoły był jej nauczyciel i wykładowca, najwybitniejszy Ślązak – naukowiec XIII wieku, jeden z wczesnych prekursorów oświecenia, Witelo.

O jego życiu nie wiemy wiele, głównie z osobistych uwag porozrzucanych w zachowanych do dzisiaj pracach, oraz dzięki wieloletnim badaniom profesora Jerzego Burchardta 5. Nawet jego imię przez lata podawano błędnie, do dzisiaj, nawet w wydaniach encyklopedycznych, możemy spotkać zamiast Witelo np. Witello, Vitello, Vitellio, czy nawet Ciołek lub Erazm Ciołek. Te ostatnie pojawiły się za sprawą pewnego profesora historii prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, który w 1810 roku “wyjaśnił”, iż imię Vitello jest łacińskim tłumaczeniem polskiego nazwiska Ciołek (Ciołek: łac. Vitellus). Mimo absurdalności tej interpretacji (nazwiska w XII wieku po prostu jeszcze nie występowały, tudzież faktu, że ta właśnie forma imienia pojawia się dopiero w XVI-wiecznych wydaniach drukowanych i wydaje się być jedynie inwencją ich wydawcy) do tej pory w polskich publikacjach błąd ten jest powtarzany. Forma “Witelo” występuje w najstarszych rękopisach, w tym w rękopisie przechowywanym w Cambridge, będącym najprawdopodobniej oryginałem przepisanym z brulionów Witelo przez wynajętego kopistę-kaligrafa, z uzupełnioną przez inną osobę numeracją twierdzeń tudzież z poprawkami i uwagami naniesionymi ręką Witelo. Obecnie przeważa pogląd, że jest to zdrobniała forma imienia Guido. Wydaje się jednak, że sensowniejsze jest inne (również występujące w literaturze) pochodzenie tego imienia. W XI i XII wieku w Turyngii (skąd pochodził ojciec Witela) i na Śląsku często w dokumentach pojawia się imię Wit. Jego możliwą śląska formą powinno być Witel (jak np. Gustel, Hajnel, Zefel), a zdrobnieniem byłoby właśnie Witelo.

Witelo był synem osadnika z Turyngii Henryka z Cize (dzisiaj Zeitz) i Ślązaczki, pochodzącej z rycerskiego rodu panów Borowa pod Jaworem (legnickie). Urodził się w 1237 r. (Wszystkie opracowania podają przypuszczalny rok urodzenia 1230 – 1235. Jednak prof. Burkchardt wnioskuje, że Witelo był rówieśnikiem księcia Włodzisława Śląskiego, a jego dokładną datę urodzenia znamy). Ukończył kurs trivium w szkole parafialnej w Legnicy. Być może zwrócił uwagę swoimi zdolnościami ówczesnego legnickiego plebana, Ludwika ze Lwówka, który ułatwił mu dalsze kształcenie się w szkole katedralnej we Wrocławiu, bo Witelo później nazywa go swoim patronem. W szkole katedralnej Witelo poznaje swojego rówieśnika, księcia Włodzisława Śląskiego. Ich przyjaźń trwa po ukończeniu szkoły i wywiera spory wpływ na dalsze życie i poczynania Witelona. Razem z nim, po jej ukończeniu, wyjechał studiować do Paryża. Uniwersytet Paryski słynny był wówczas dzięki wydziałom nauk matematyczno-przyrodniczych i teologicznego. W czasie studiów Witelona w Paryżu przebywał i wykładał Roger Bacon, być może jego wykładom zawdzięczał rozumienie wagi doświadczalnego badania zjawisk oraz ich wyjaśniania przy użyciu aparatu matematycznego 6, przy czym wydaje się później przykładał nawet większe niż Bacon znaczenie do, jak sam pisał, “instrumentalnych doświadczeń”. Po uzyskaniu tytułu magistra atrium (1258 r.) powrócił do Legnicy, gdzie dzięki Włodzisławowi zostaje mianowany plebanem i nauczycielem pierwszej na ziemiach Piastów szkoły parafialnej (książę Włodzisław wyjechał z Paryża rok wcześniej. Dzięki wujowi – królowi Ottokarowi Przemysłowi II zyskał tytuł i stanowisko proboszcza wyszechradzkiego i kanclerza królestwa czeskiego). Dzięki aprobacie Włodzisława – wówczas także scholastyka 7 katedry wrocławskiej – mimo niechęci biskupa wrocławskiego Tomasza I, podniósł on poziom nauczania w szkole do przedmiotów zarezerwowanych przez kościół dla szkoły katedralnej.

W 1262 r. wyruszył, ponownie z księciem Włodzisławiem jako jego korepetytor i przewodnik duchowy do Pragi, a następnie do jednego z najlepszych wówczas na świecie uniwersytetu w Padwie, gdzie obaj zostali studentami wydziału teologicznego. Jednocześnie Witelo był lektorem na wydziale sztuk wyzwolonych. W tym czasie pisze też swoje pierwsze, dzisiaj zaginione traktaty: “Philosophia naturalis” (Filozofia przyrody), “Naturales aniniae passiones” (Sposoby działania ludzkich zmysłów zewnętrznych i wewnętrznych) oraz “Scientia motuum caelestium” (Wiedzę o ruchach na niebie, lub inaczej: Astronomię). W 1265 r. książę Włodzisław zostaje arcybiskupem salzburskim i wyjeżdża z Padwy. Witelo kontynuuje studia, prowadzi też obserwacje meteorologiczne, absorbuje go między innymi niewyjaśnione wówczas zjawisko tęczy oraz pozorne zwiększanie rozmiarów przedmiotów zanurzonych w wodzie.

W 1268 r. Witelo pisze traktat filozoficzny – list do Ludwika ze Lwówka: “O podstawowej przyczynie żalu za grzechy oraz o naturze demonów” (De causa primaria paenitentiae in hominibus et de natura daemonum) 8. Na początku zaznacza że nie będzie pytań (Ludwika) analizował z punktu widzenia teologii, ale raczej z punktu widzenia filozofii. Ta krótka uwaga wskazuje, że był zwolennikiem rozwijającej się wówczas głównie w środowisku uniwersytetu paryskiego, tzw. “teorii podwójnej prawdy”, prawdy filozoficznej, naukowej i prawdy teologicznej 9. Traktat uważany jest nie tylko za dzieło filozoficzne, ale także prekursorskie w zakresie psychologii i psychiatrii. Witelo nie odrzucając tezy o rzeczywistym istnieniu demonów wskazuje jednocześnie, że na ogół “obserwacja” demonów wiąże się z zaburzeniami psychicznymi, traumą wcześniejszych przeżyć i doświadczeń, stanami chorobowymi, tudzież zwykłymi złudzeniami optycznymi.

Ukończenie studiów na wydziale teologicznym (1269 r.) zbiegło się w czasie ze śmiercią papieża Klemensa IV. Książę Włodzisław 10, prawny opiekun małoletniego księcia śląskiego Henryka Prawego (Probusa), wysyła Witelona na odbywające się w Viterbo konklawe papieskie. Książę nie doczekał się jednak informacji o wyborze nowego papieża. Konklawe w Viterbo było najdłuższym w historii, trwało 3 lata (wyboru dokonano dopiero 10 stycznia 1272 r). Książę Włodzisław zmarł w 1270 roku.

W Viterbo Witelo spotyka Wilhelma z Moerbeke. To dominikanin, papieski spowiednik, wybitny matematyk i tłumacz z klasycznej greki na łacinę. Możliwe, że spotkali i zaprzyjaźnili się już wcześniej, być może w Paryżu, ponieważ Wilhelm od razu poinformował Witelona o sporach w czasie konklawe i możliwości jego wyjątkowego przeciągnięcia się, a jednocześnie specjalnie dla niego przetłumaczył z greki teksty Arystotelesa i jego komentatorów, Archimedesa, Eutokiosa, Apollonisa, Herona i Ptolemeusza na temat matematyki, optyki, astronomii. Wilhelm był również przyjacielem i tłumaczem Tomasza z Akwinu.

Właśnie w Viterbo Witelo tworzy dzieło swojego życia: “Witelona Matematyka Uczonego o Optyce, to jest o istocie, przyczynie i padaniu promieni wzroku, barw oraz kształtów, którą powszechnie nazywają perspektywą, ksiąg dziesięcioro” (Vitellionis Mathematicii Doctissimi Peri Optikīs id est de natura, ratione et proiectione radiorum visus, luminum, colorum atque formarum quam vulgo Perspectivam vocant Libri X), w skrócie najczęściej nazywane “O perspektywie” (De Perspectiva), które zadedykował swojemu przyjacielowi Wilhelmowi.

Dziesięciotomowa “De Perspectiva” była podstawowym podręcznikiem uniwersyteckim o optyce do XVII wieku włącznie i wciąż chyba jest najobszerniejszym, systematycznym podręcznikiem optyki geometrycznej wszech czasów. W 1535 roku dzieło Witelona ukazało się drukiem w Norymberdze, a w 1572 roku w Bazylei. Dzieło niezwykle popularne od momentu jego powstania w XIII wieku: do naszych czasów zachowały się aż dwadzieścia dwie rękopiśmienne jego kopie oraz liczne egzemplarze XVI i XVII wiecznych wydań drukowanych.

“Perspektywę” studiowali Leonardo da Vinci (1452 – 1519), Mikołaj Kopernik (1473 – 1543), Johannes Kepler (1571 – 1630) 11, a rozważania Witelona o rozszczepieniu światła białego na kolory poprawił i uzupełnił dopiero 400 lat później Isaak Newton.

Witelon ukończył “Perspektywę” około 1272 r, ostateczny kształt uzyskała dwa lata później. Wiosną 1274 r. Witelo opuścił Włochy udając się do Czech, gdzie w Pradze objął, wciąż zapewne dzięki swojej wcześniejszej przyjaźni z Włodzisławem oraz dobrym kontaktom Henryka Probusa, stanowisko kapelana króla Przemysła Ottokara II 12. W lipcu i sierpniu tego roku pełnił misję dyplomatyczną z polecenia królewskiego na soborze w Lyonie. Po powrocie z Pragi zajął się m. in. ponownie nauczaniem w szkole w Legnicy otrzymując jednocześnie jako uposażenie wieś Żórawinę. Spór biskupa wrocławskiego, Tomasza II Zaremby, z księciem Henrykiem Probusem pozwolił mu, wbrew ówczesnemu prawu kościelnemu, na stopniowe rozszerzanie programu nauki. Jego uczniem wówczas był m. in. niejaki Franko, konstruktor używanego aż do XVIII wieku skomplikowanego przyrządu astronomicznego torquetum, który umożliwiał pomiary współrzędnych ciał niebieskich w trzech układach: horyzontalnym, równikowym i ekliptycznym. Uważa się, że Witelo zmarł przed 15 III 1292 r, gdyż w roku 1295 kolejny właściciel Żórawiny, stwierdzał przed nowym biskupem wrocławskim, że otrzymał tę posiadłość od biskupa Tomasza II, który zmarł tego właśnie dnia. Są jednak również opinie, że zmarł dopiero w 1314 r w klasztorze w Vicogne (Eva Tea: „w kodeksie w Bernie wymieniony jest Vitelonis de Viconia, uważam, że zakończył on swoje dni w opactwie Vicogne”). Jest to o tyle możliwe, że częstą w średniowieczu karą za łamanie poleceń przełożonych, a rozwój szkoły legnickiej był tego jaskrawym przykładem, było zesłanie do odległych klasztorów i wiążąca się z tym uprzednia rezygnacja ze związanych ze stanowiskiem kościelnym majątków.

Był wyjątkowo wszechstronnym naukowcem: matematykiem i fizykiem, astronomem, filozofem. Prekursorem psychologii i psychiatrii, medykiem. Podobnie jak Roger Bacon był jednym z najwcześniejszych europejskich zwolenników nowoczesnej metody naukowej, zainspirowany pracami starożytnych i islamskich naukowców. Był śląską, wczesną zapowiedzią renesansu.

____________________________________________________________

  1. Ciekawą i nie do końca wyjaśnioną sprawą jest kwestia imienia tego śląskiego władcy. Średniowieczne monety wybijane były stemplem z imieniem władcy gwarantującego ich wartość. Na monetach “Henryka” Brodatego znajdujemy wybite imię Indrich, co świadczy, że przynajmniej czasowo używał on tej zachodnio słowiańskiej wersji imienia Henryk.
  2. Od roku 1234 w dokumentach śląskich skokowo wzrasta liczba utytułowanych, nie występujących wcześniej, osób.
  3. Syn Henryka Pobożnego, wnuk Henryka Brodatego i św. Jadwigi. W polskich publikacjach najczęściej, nie wiadomo dlaczego, często nazywany jest Władysławem. To inne imię! Kwestia imion śląskich władców, na ogół spolszczonych, wymagałaby obszernej pracy naukowej. Pół biedy, gdy np. występujący w dokumentach Wenzlaw w polskich publikacjach pojawia się jako Wacław, czy Mikulasz jako Mikołaj. Można to uznać za tłumaczenie imienia na jego polski odpowiednik. Gorzej, gdy Hanusza zastępuje Jan (to inne, występujące jednocześnie nawet w tych samych dokumentach, imiona), Bolka – Bolesław, czy Włodzisława – Władysław.
  4. Biskup Tomasz II Zaremba był siostrzeńcem biskupa Tomasza I. W czasie administrowania diecezją przez Włodzisława Śląskiego znajdował się w opozycji do niego. Po uzyskaniu sakry biskupiej usiłował uzyskać przez Kościół suwerenności od władzy książęcej, tocząc wieloletni, czasami wręcz militarny spór z księciem Henrykiem Probusem, w związku z czym musiał uciekać z jego ziem (m. in. do Raciborza). Wrogi wobec „nowinek”: powstawaniu szkół parafialnych czy nowym trendom w nauczaniu uniwersyteckim.
  5. Profesor Jerzy Burchardt (1932 – 2008), historyk i archiwista. Większość swoich badań naukowych poświęcił na rekonstrukcję życia Witela i analizę jego prac.
  6. Roger Bacon (1214 – 1292) – jeden z najwybitniejszych XIII wiecznych myślicieli, skrajny empirysta. Wykładowca uniwersytetów w Oxfordzie i Paryżu.
  7. Scholastyk – duchowny, członek kapituły sprawujący nadzór nad szkołami w diecezji.
  8. Pełna treść listu zachowana jest w kodeksie British Museum.
  9. Nurt filozoficzny oparty na interpretacji myśli Arystotelesa dokonanych przez Awerroesa – awerroizm. Za głównego jego przedstawiciela uważa się Sigera z Brabancji, jednak jak widać Witelo wcześniej niż on dostrzegł sensowność rozdzielenia nauki i teologii. Awerroizm został potępiony w 1277 r, głównym jego przeciwnikiem doktrynalnym był Tomasz z Akwinu, jednak tezy i idee przetrwały, można później je odnaleźć np. w filozofii Giordano Bruno.
  10. Ważniejsze fakty z ostatnich kilku lat życia księcia: 1267 r. – kanonizacja św. Jadwigi śląskiej, babki księcia; 1268 r. – śmierć biskupa wrocławskiego Tomasza I i nominacja Włodzisława na legata papieskiego na obszar całego biskupstwa wrocławskiego
  11. W swoich notatkach da Vinci dwa razy zapisał, iż musi zdobyć to dzieło. W końcu wymienia je w spisie posiadanych książek. Egzemplarz studiowany przez Kopernika znajduje się obecnie w Upsali. Kepler wprost zatytułował swój traktat poświęcony optyce “”Ad Vitellionem Paralipomena (…)”, czyli “Uzupełnienia (lub: dodatki) do Witellona (…)”, co przy okazji świadczy, iż Kepler uważał “Perspektywę” za dzieło fundamentalne, a swoje odkrycia naukowe w zakresie optyki za kontynuację prac jego autora.
  12. Przemysł Ottokar II, król Czech, jeden z najwybitniejszych Przemyślidów. Był kuzynem Włodzisława Śląskiego i wujem Henryka Prawego (Probusa).

lubos_jan_duzeJan Lubos (ur. 1957) – z wykształcenia fizyk. Nauczyciel, górnik, przedsiębiorca, handlowiec. Rybniczanin, Ślązak z urodzenia i umiłowania. Członek RAŚ i SONŚ.
Jego pasją są Śląsk i kraje Dalekiego Wschodu, historia i kultura tych krain. Autor licznych felietonów historycznych, prowadzi również blog o tematyce polityczno – historycznej na portalu rybnik.com.pl

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza