Podbój Śląska przez Prusy cz. 8. Rozwój śląskiej industrializacji

Śląsk dzięki swojej ludności, przemysłowi i rolnictwu może być jednym z najszczęśliwszym krajów na Ziemi

Z raportu Karla Georga Heinricha von Hoym do Fryderyka Wilhelma II, 1787 r.

Wkrótce po ogłoszeniu „Odnowionego Prawa Górniczego”, w 1770 roku Ministrem Śląska został pochodzący z Kaszub hrabia Karl Georg Heinrich von Hoym1. Był pierwszym Ministrem, który nie tylko stale przebywał na terenie Śląska, ale i uznał Śląsk za swój nowy hajmat. Dbał, w miarę swoich możliwości, o interesy Śląska. Dopiero w czasie jego rządów Ślązacy w pełni zaakceptowali rządy króla pruskiego. „Był kulturalny, sumienny i sympatyczny; bez względu na pozycję czy rangę rozmówcy jego zachowanie cechowała uprzejmość. Pod jego rządami Śląsk rozkwitł, a Bresslau odzyskał uśmiech” – napisał o nim Norman Davies w swoim „Mikrokosmosie”. Był pierwszym i chyba jedynym pruskim urzędnikiem najwyższej rangi, który ośmielił się krytykować nastawiony na Brandenburgię merkantylizm Fryderyka Wielkiego. Jego liczne raporty przedstawiały w wyjątkowo korzystnym świetle śląską gospodarkę i samych Ślązaków (np. w 1787 roku w raporcie do Fryderyka Wilhelma II pisał, że „Śląsk dzięki swojej ludności, przemysłowi i rolnictwu może być jednym z najszczęśliwszym krajów na Ziemi). Pruska historiografia końca XIX wieku i później, mimo powszechnej pozytywnej oceny samych jego rządów, w oparciu o faktyczny stan Śląska z połowy tego wieku uznała jego raporty i notatki za przesadne i nadmiernie optymistyczne. Za nią powtarza to do dzisiaj historiografia polska, a nawet niektórzy historycy Śląska. W świetle przedstawionych wcześniej faktów, dotyczących śląskiej gospodarki pierwszej połowy XVIII wieku, opinie von Hoyma brzmią jednak rzetelnie i tylko dodatkowo podkreślają nadmierną eksploatację oraz zaniedbania pierwszych kilkudziesięciu lat pruskiego panowania nad Śląskiem. Co ciekawe, jego rządy w Prusach Południowych (po 1793 r. – „rozbiorowe” tereny polskie) w kontraście do śląskich uważane są po prostu za złe: przerosty biurokracji, despotyzm, marnotrawstwo – to jedynie główne, najważniejsze zarzuty kierowane do jego administracji na tamtym terenie.

Raporty von Hoyma pozostawały bez odzewu aż do 1777 r, kiedy głównym ministrem pruskiego rządu został pochodzący z Saksonii Friedrich Anton von Heinitz2 (Etats-, Kriegs- und dirigierender Minister und Oberberghauptmann). Dobrze wykształcony, z dużą górniczą praktyką (kierował wcześniej m.in. wprowadzaniem mechanizacji w kopalniach Dolnego Hartzu) i ogromną wiedzą teoretyczną (był współtwórcą Akademii Górniczej we Freibergu w 1765 r.). Co najważniejsze cieszył się pełnym zaufaniem Fryderyka Wielkiego. Był być może jedynym urzędnikiem pruskim, któremu król zezwolił na pełną swobodę decyzyjną (w zakresie górnictwa i hutnictwa). Jednym z jego pierwszych kroków na nowym stanowisku było zwiedzenie kopalń i hut we wszystkich prowincjach królestwa. Zasypywany licznymi listami von Hoyma i na jego zaproszenie zrobił też objazd dolno- i górnośląskich, mimo że formalnie nie leżały w gestii pruskiego ministerstwa. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności nieco wcześniej, w lipcu 1776 r. von Heinitz bawiąc w Londynie spotkał swojego siostrzeńca Friedricha Wilhelma von Reden i dobrze go poznał w czasie wspólnego zwiedzania latem tego roku angielskich kopalń i hut. Gdy w 1779 r. przeniesiono Wyższy Urząd Górniczy z Dzierżoniowa (Reichenbach im Eulengebirge) do Wrocławia, von Reden został szefem tego urzędu z zadaniem zmodernizowania i rozwoju śląskiego górnictwa i hutnictwa.

Nie da się przecenić roli Redena w procesie wczesnej śląskiej industrializacji, tym bardziej zaskakuje skala mitów, półprawd i przekłamań na jego temat, powszechnych nawet w popularnych opracowaniach firmowanych przez uznanych historyków. Friedrich Wilhelm von Reden urodził się w w 1752 r. w Hameln, w brytyjskim Księstwie Hanoweru, w bogatej rodzinie szlacheckiej3. Ojciec, baron Johann Ernst Wilhelm, właściciel4 dwóch miast (Hameln i Bennigsen), był brytyjskim królewskim radnym, stryj Claus Friedrich był ministrem górnictwa Księstwa. Niezależność finansowa pozwoliła Redenowi na studia na najlepszych uczelniach: w Getyndze i Halle oraz później w Akademii Górniczej we Freiburgu, natomiast jako obywatel brytyjski miał ułatwiony dostęp do zwiedzania i poznawania angielskich zakładów przemysłowych i obserwowania początków brytyjskiej rewolucji przemysłowej.

Pomnik Friedricha Wilhelma von Redena w Chorzowie – fot. Lestat (Jan Mehlich) / CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Trudno jednoznacznie określić początki zainteresowania Friedricha Śląskiem. Można wskazać co najmniej kilka źródeł fascynacji, która skłoniła tego świetnie wykształconego, zdolnego i pracowitego młodzieńca, mogącego wydaje się łatwiej i pewniej sięgnąć po sukces w gwałtownie rozwijających się ośrodkach Anglii lub Szkocji, do związania swoich losów na stałe z tą ziemią. Mógł to być wcześniejszy związek rodu von Reden ze Śląskiem: w latach 1728 – 1766 Melchior Gottlob von Reden był właścicielem Chocianowa (Kotzenau) 5 , w latach 1728 – 1732 przebudował kopletnie zrujnowany w czasie wojny 30-letniej stary, pochodzący jeszcze z czasów Bolka I świdnickiego, zamek chocianowski na barokowy pałac. Być może jego wuj, wszechwładny pruski minister von Heinitz, umożliwił mu wgląd do entuzjastycznych opisów Śląska von Hoyma. W grę wchodzą także fascynacja wykładami Abrahama Gottloba Wernera6, nauczyciela geologii i mineralogii w Akademi Górniczej we Freibergu, nawiązującego w swoich wykładach do badań i obserwacji poczynionych w Karkonoszach, lub lektura wydanej mniej więcej w tym samym czasie w hanowerskim Freiburgu książki „Von Schlesien vor und seit dem jar MDCCXXXX”, opisującej także bogactwa mineralne, wyjątkowe dziedzictwo kulturowe i niezwykły urok Śląska (książka zaczyna się akapitem: „Księstwo Śląskie jest wyjątkowe zarówno pod względem dziejów politycznych, jaki bogactw naturalnych i własnej kultury. Kraj istniejący od sześciuset lat był areną ciągłych zmian, dążeń do zagarnięcia jego suwerenności, wojen, zniszczeń, prześladowań.”). Bez względu na inne przyczyny, zachęcony przez Heinitza, latem 1779 r. Reden pojechał na Śląsk. Raport, będący efektem tej podróży, w którym postulował m.in. konieczność państwowych inwestycji, stymulujących rozwój górnictwa i hutnictwa, tudzież przeprowadzenia pod kierunkiem WUG poszukiwawczych badań geognostycznych (geologicznych) na Górnym i Dolnym Śląsku, wskazywał konieczność utworzenia szkoły, kształcącej nadzorców technicznych kopalń (sztygarów)7, oraz sugerował możliwość stosowania sztolni odwadniających w niektórych kopalniach, mogących jednocześnie być drogami transportowania urobku, został oceniony bardzo pozytywnie i już jesienią tego roku Reden został mianowany dyrektorem Wyższego Urzędu Górniczego we Wrocławiu (Nie wiadomo, czy decyzja o przeniesieniu WUG z Dzierżoniowa do Wrocławia, skąd łatwiej było zarządzać lepiej w tym momencie rozwiniętym ośrodkiem dolnośląskim i równocześnie nie zaniedbywać mającego ogromny potencjał rejonu górnośląskiego, była samodzielną decyzją von Hoyma, który już w połowie lat ’70 wysłał ekipę poszukującą nowych złóż węgla w okolicach Rybnika, czy była sugestią von Redena, widzącym w górnośląskich hutach i kuźnicach zdecydowanie większe możliwości rozwojowe).

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Początkowo nic nie zapowiadało późniejszej eksplozji rozwojowej śląskiego przemysłu górniczego i hutniczego. Nic, nawet spływające z różnych kierunków raporty sugerujące wysoką opłacalność potencjalnego śląskiego przemysłu ciężkiego, nie było w stanie zmienić niechęci Fryderyka II do inwestowania na Śląsku. Dlatego pierwsze lata działalności Redena to przede wszystkim zreorganizowanie urzędu (oddziały w Gierczynie / Giersen , Wałbrzychu / Waldenburg , Złotym Stoku / Reichenstein i w Tarnowskich Górach / Tarnowitz) oraz utworzenie średniej szkoły górniczej, początkowo we Świerklańcu (w 1780 lub 1781 r.), przeniesionej w 1803 r. do Tarnowskich Gór; szkoła działała tam w wynajmowanych pomieszczeniach budynków kopalni „Fryderyk” (program obejmował m.in. chemię, geografię, matematykę, mineralogię, miernictwo).

W tarnogórskim urzędzie górniczym od 1779 r. główną rolę odgrywał Salomon Isaac z Pszczyny (ok. 1730 – po 1794 r.)8. Postać mało dzisiaj znana, zapomniana w czasach pruskiego nacjonalizmu. W literaturze występuje czasami jako Salomon Isaac z Brabantu (gdzie prawdopodobnie studiował, a na pewno spędził młodość pracując m.in. w tamtejszych kopalniach; przypuszczenie o jego francuskim lub niderlandzkim pochodzeniu wysnuwał już Fechner). Fechner odnotowuje jego spotkanie z podróżującym po Śląsku von Heinitzem, w Kamieniu (Kamin) – dzisiaj dzielnica Piekar Śląskich i pisał o ich rozmowie o opłacalnej eksploatacji (prawdopodobnie tarnogórskich) złóż ołowiu i srebra. Co ciekawe, nadzór nad kopalniami srebra, ołowiu i żelaza powierzył mu potem osobiście von Hoym (aktem wydanym w Świerklańcu, 29. 09. 1779 r.), co potwierdził Reden w 1981 r. Salomon Isaac był odpowiedzialny za reaktywowanie wydobycia srebra w Tarnowskich Górach i budowę kopalni Fryderyk (Königliche Friedrichsgrube)9. W 1785 r. Isaac przedłożył Redenowi swoje spostrzeżenia dotyczące eksploatacji filarowej, wybierania węgla warstwami, poprawy wentylacji przez rozpalanie ogniska w szybie wydechowym, zastosowania maszyn wyciągowych poruszanych przez konie: kierat konny (Pferdegöpel; wg Isaaka 1 koń mógł zastąpić 7 robotników), konserwowania drzewa kopalnianego przez trzymanie go w wodzie bez dostępu powietrza oraz wprowadzenia kilofów z dwoma ostrzami. Uwagi te opierał on na swoich doświadczeniach, zdobytych w czasie kierowania kopalniami węgla w Niderlandach.

W roku 1786 zmarł Fryderyk II Wielki, na tron wstąpił jego bratanek, Fryderyk Wilhelm II. Był osobą pełną sprzeczności: zabobonny i dewocyjnie wręcz religijny, dobrze wykształcony i oczytany, wybitny dowódca wojskowy i bawidamek, mający całą armię kochanek i poza małżeńskich dzieci, wolnomularz. Szarą eminencją jego dworu był pietysta i wolnomularz Johann Christoph von Wöllner, autor edyktów religijnego i cenzury (oba w 1788 r.)10, kończących epokę oświeceniową w Prusach. Jednak to właśnie on wyraził zgodę na finansowanie przemysłu przez Śląską Kamerę i to za jego rządów rozpoczął się prawdziwy rozwój górnictwa i hutnictwa na Śląsku.

19 stycznia 1788 r. uruchomiono w Tarnowskich Górach, sprowadzoną z Anglii, pierwszą w kontynentalnej Europie maszynę parową 11, napędzającą pompy odwadniające kopalnię Fryderyk i tą datę na ogół uważa się za symboliczny początek śląskiej industrializacji.

Od początku lat ’90 Salomon Isaac na zlecenie Redena prowadził poszukiwania złóż węgla na Górnym Śląsku. Odkrył m.in. złoża węgla w rejonie dzisiejszego Zabrza i Chorzowa, Rybnika, Dębieńska. Odkrycia te pozwoliły na budowę trzech tzw. „kopalń fiskalnych”, finansowanych przez śląską kamerę skarbową: w 1791 r. rozpoczęto drążenie sztolni późniejszej kopalni „Królowa Luiza” (Königin Luise , po 1945 r. KWK Zabrze) w Zabrzu, oraz kopalni „Król” (początkowo Prinz Karl von Hessen, od 1800 roku Königsgrube) w Chorzowie, a w 1792 r. rozpoczęła wydobycie kopalnia Hoym (Hoymgrube, od 1936 r. kopalnia Ignacy) w Niewiadomiu (dzisiaj dzielnica Rybnika). Te trzy kopalnie przez wiele lat dawały łącznie ponad połowę wydobycia górnośląskiego węgla i jednocześnie stanowiły pewien wzorzec technologiczny dla mniejszych prywatnych kopalń (np. już w 1795 r, pierwszy raz w historii górnictwa węglowego, do odwadniania kopalni „Król” zastosowano maszynę parową, nb. była to ta sama pierwsza śląska maszyna parowa, którą początkowo zainstalowano w tarnogórskiej kopalni srebra). Od początku ich działalności ich pracę nadzorował, wspólnie z J. G. Kalide 12, Salomon Isaac.

W poszukiwaniach złóż węgla często towarzyszył Salomonowi Isaacowi inny zapomniany wielki inicjator śląskiej industrializacji: pochodzący z pod pszczyńskiego Piasku (Sandau, dzisiaj gmina Pszczyna) Johann Ferdinand Koulhaas (Koulhacz)13, szukający złóż węgla nadającego się do koksowania. Koulhaas już w 1761 r. wydzierżawił od Fryderyka hr. Posadowskiego hutę (wysoki piec) i fryszernię w Pyskowicach. W 1777 r. wydzierżawił Kuźnicę Kuczowską, wraz z należącą do niej fryszernią w Mokrusie, dzisiaj dzielnicy Kalet. Jako pierwszy (poza Anglią) zaczął produkować koks na skalę przemysłową (pierwszę udaną próbę skoksowania węgla przeprowadzono w dobrach książąt pszczyńskich już w 1774 r.), oraz zastosował do do produkcji stali. W raporcie z 1780 r. wymieniony został jest jako jedyny producent wysoko jakościowej stali na Śląsku. Tajemnicę produkcji stali najwyższej jakości sprzedał w 1781 r. konsorcjum przedsiębiorców wrocławskich i dzięki temu wkrótce górnośląska stal zaczęła dorównywać jakością uważanej za najlepszą na świecie stali angielskiej. Był doradcą królewskim, z jego rad korzystano m.in. przy zakładaniu Huty Malapane. Od 1792 r. produkował w zbudowanej od podstaw hucie Stahlhammer (Kalety) tzw. stal damasceńską, powstającą przez wielowarstwowe zgrzewanie żelaza i stali, używną do produkcji luf karabinowych i ostrz szabel armii pruskiej.

Z Pszczyną, a właściwie z Pszczyńskim Państwem Stanowym związane jest jeszcze inne odkrycie, będące zarówno motorem napędowym śląskiej industrializacji, jak i źródłem wysokich dochodów górnośląskich producentów. W 1780 r. sztygarem w należącej do pszczyńskiego księcia Fryderyka Erdmanna Anhalt-Köthen-Pless kopalni węgla Emanuelssegen14 (Błogosławieństwo Emanuela) oraz nadzorcą pobliskiej huty szkła w Wesołej został Johann Christian Ruberg15, który ekperymentując z wytopem cynku w piecach szklarskich opracował przemysłową metodę wytopu cynku. Według jego projektu powstała potem w 1798 r. powstała w Wesołej książęca huta cynku. Opracowana przez Ruberga metoda, zwana śląską metodą produkcji cynku, jako bardzo energochłonna, była główną przyczyną rozwoju górnictwa węglowego na Górnym Śląsku. Produkcja cynku na skalę przemysłową była bardzo opłacalna, w szczytowym okresie cetnar cynku kosztował nawet 26 talarów. Książę pszczyński niedługo jednak cieszył się pozycją monopolisty, już wówczas działało szpiegostwo przemysłowe. Urzędnicy tarnogórskiego urzędu górniczego przekupili niejakiego Antoniego Ziobro, pracownika książęcej huty, który udostępnił im szczegóły techniczne produkcji i w efekcie hutnictwo cynkowe stało się kołem zamachowym całej śląskiej gospodarki: w XIX wieku do 40% światowej produkcji cynku pochodziło z Górnego Śląska, jednocześnie ogromne ilości węgla, konsumowanego przez hutnictwo cynkowe (w pewnych okresach nawet aż do 70% wydobywanego na Górnym Śląsku węgla zużywane było przez huty cynku), stymulowały rozwój górnośląskiego górnictwa węglowego.

Pierwsze wzmianki o wydobywaniu węgla kamiennego na terennie dzisiejszego Wałbrzycha pochodzą z 1534 r, w 1561 r. pojawia się konkretna informacja o lokalizacji kopalni: Biały Kamień (Weißstein; dzisiaj dzielnica Wałbrzycha), a w 1604 r. właśnie dla tych kopalń Dipprand Czettritz wydał Ordynację Górniczą. W związku z Odnowionym Prawem Górniczym, w zarejestrowano w 1770 r. kopalnię Fuchs (Lis); każdy z 31 gospodarzy Białego Kamienia dysponował 3.6 kuksami, a hrabia Hochberg 10, 8 kuksa. Nadanie kopalni było na należącym do wsi Lisim Wzgórzu, gdzie pierwszy, płytko położony pokład doskonałego węgla miał grubość sięgającą 22.5 m. Stopniowe schodzenie za podążającym w głąb wzgórza węglem spowodowało narastające z czasem problemy z odpompowywaniem gromadzącej się w wyrobiskach wody. W 1791 r, za namową Friedricha Wilhelma von Redena rozpoczęto na poziomie – 44 m. (410 m. n.p.m.) drążenie sztolni, mającej pełnić funkcje odwadniającą, transportową i wentylacyjną. Wzorem była podobna sztolnia drążona w kopalni kruszcowej w Górach Harzu od 1777 r. przez jego stryja Clausa Friedricha von Redena. Lisia Sztolnia była pierwszą tego typu sztolnią w górnictwie węglowym, co okazało się jej dodatkowym atutem: w trakcie jej drążenia udostępniono 12 wcześniej nieznanych pokładów węgla. Po ukończeniu odprowadzała całość wody z kopalni, jednocześnie (przykładowo w okolicach 1810 r.) ponad połowa urobku transportowana była na powierzchnię tą drogą wodną, kilkanaście procent ręczną windą, a ponad 30% przy wykorzystaniu kieratu konnego (Pferdegöpel). Sztolnia pełnila jednocześnie rolę wlotu powietrza do kopalni, wydech zapewniały tzw. kominy wydechowe, budowane jako zwieńczenie szybików wydechowych w najwyżej położonych partiach kopalni. Długość nawigacyjna sztolni sięgnęła w XIX wieku 2100 m, szerokość 2.7 m, przy czym co 300 m wykonano jej poszerzenie: „mijanki”, wysokość do 2.9 m, z poziomem wody 1m. Między innymi dzięki temu udogodnieniu kopalnia Fuchs16 przynosiła chłopom – jej współwłaścicielom – ogromne zyski. W połowie XIX wieku wypłaty zysku sięgały nawet astronomicznej kwoty 1000 talarów za jeden kuks. Lisia Sztolnia od początku swojego istnienia budziła ogromne zainteresowanie w całej Europie, była zwiedzana m.in. przez króla Fryderyka Wilhelma III z małżonką i przyszłego prezydenta USA Johna Quincy Adamsa (w 1801 r.)17.

Rosnące wydobycie spowodowało konieczność budowy nowych dróg, na Dolnym Śląsku to przede wszystkim była droga Wałbrzych – port rzeczny w Malczycach (Maltsch) w okolicy Środy Śląskiej, zaś na Górnym Śląsku von Reden zaplanował budowę kanału, który łączyłby górnośląskie kopalnie i huty z Odrą, Kanał Kłodnicki. Budowa tego rozpoczęła się w 1792 r, do jego projektowania i realizacji technicznej Reden zaprosił na Śląsk młodego Szkota Johna Baildona.

Gróob Johna Baildonoa – fot. Gliwi / CC BY-SA 3.0 PL, Wikimedia Commons

John Baildon (1772 – 1846) związał swoje życie z Górnym Śląskiem. Nie da się krótko opisać wszystkiego, w czym brał udział, jako projektant lub realizator, przy tworzeniu nowoczesnego przemysłu na Górnym Śląsku. Kanał Kłodnicki, Królewska Odlewnia Żelaza w Gliwicach, projekt i realizacja pierwszego na kontynencie europejskim wielkiego pieca hutniczego opalanego koksem, projektowanie i budowa największej i najnowocześniejszej wówczas w Europie Królewskiej Huty (Königshütte), będącej zaczątkiem miejskiego Chorzowa, projekt i odlanie (w Hucie Malapane) pierwszego w Europie kontynentalnej żelaznego mostu łukowego (Łażany / Laasan). Z nim związany jest wytop pierwszej w kontynentalnej Europie wytop surówki żelaza (także pierwszy przy użyciu koksu), on sporządził projekt pierwszego, nie angielskiego silnika parowego (części do tego silnika wykonano w odlewni w Gliwicach, pracował później w manufakturze porcelany w Berlinie). W oparciu o doświadczenia zgromadzone przy realizacji „Lisiej Sztolni”, razem z von Redenem zaprojektował Główną Kluczową Sztolnię Dziedziczną (Hauptschlüsselerbstollen) budowaną w latach 1799 – 1869, najdłuższą hydrotechniczną budowlę w górnictwie węglowym (całkowita długość: 14.25 km)18. Wylot sztolni znajdował się w Zabrzu, gdzie przechodziła w Kanał Kłodnicki. Początek znajdował się na terenie kopalni „Król” (Königsgrube) w Chorzowie. Wybudowana jako odwodnienie obu królewskich kopalń, odprowadzała również wodę z licznych innych, prywatnych kopalni. Baildon całe swoje życie związał z Górnym Śląskiem. Mieszkał w Gliwicach, miał także majątek ziemski w Bełku (na jego terenie zbudował dwie kopalnie węgla kamiennego). Jest pochowany na cmentarzu hutniczym w Gliwicach.

Wszyscy ci wielcy pionierzy Śląskiego przemysłu związali się ze Śląskiem na dobre i złe. Symbolicznym może być los Friedricha Wilhelma von Redena. W czasie napoleońskiej okupacji Śląska, chcąc ochronić śląskie huty i kopalnie przed zniszczeniem, złożył on przysięgę lojalności władzom okupacyjnym. Ocaliło to śląski przemysł, jednak przez władze pruskie zostało uznane za zdradę. Został pozbawiony stanowiska bez uprawnień emerytalnych. Ostatnie lata swojego życia spędził w swojej posiadłości w zamku w Bukowcu (Schloss Buchwald) w Kotlinie Jeleniogórskiej, gdzie zmarł w 1815 r. Jest pochowany w krypcie w parku tego zamku.

W 1853 r. w Królewskiej Hucie odsłonięto pomnik Friedricha Wilhelma von Redena, posąg z brązu na cokole, autorstwa Theodora Erdmanna Kalidego. W lipcu 1938 r. pomnik został zniszczony przez działaczy „Związku Stowarzyszeń Polskich Chorzowian”. Odbudowany rok później, ponownie został usunięty w 1945 r. W 2002 r. po raz trzeci odsłonięto, zrekonstruowany przez górnośląskiego rzeźbiarza Augusta Dyrdę, pomnik von Redena.

Obserwując historię europejskiego uprzemysłowienia łatwo zauważyć pewną prawidłowość. Osiemnastowieczna angielska rewolucja przemysłowa przekroczyła Kanał La Manche na początku XIX wieku i najpierw zawitała do belgijskich i północno-francuskich ośrodków przemysłowych, skąd stopniowo z czasem rozlewała się po całej Europie kontynentalnej. Z tej prawidłowości wyłamuje się jedynie Śląsk, gdzie industrializacja, być może dzięki „bogactwu własnej ziemi, (…) także pracowitości, aktywności i roztropności biznesowej jego mieszkańców” (Fechner, 1903 r.) wyprzedziła o ponad dekadę inne najwcześniejsze.

________________________________________________________________________________________________

Dej pozōr tyż:  Kim jest Ślązak? Charakter Ślązaka (część I)

1  Karl Georg Heinrich von Hoym (1739 – 1807): syn Hansa Bogisława von Hoym, urodzony w Pobłociu [kaszb. Pòbłocé] obecnie wieś w gminie Główczyce, w XVIII wieku jedynie dwór z folwarkiem. Po objęciu stanowiska Ministra Śląska przeprowadził się na stałe na Śląsk do Dyhernfurth (obecnie Brzeg Dolny) niedaleko Wrocławia. Przebywając w okolicach tego miasteczka warto zajrzeć do zrujnowanego Mauzoleum Rodu Hoym w dawnym parku zamkowym, zbudowanego ok. 1800 r. wg projektu Gilly’ego, jako klasyczny grecki kompleks świątynny z frontonem wspartym na czterech kolumnach doryckich. Miejsce pochówku rodziny von Hoym do 1945 r.

2  Friedrich Anton von Heinitz (dawniej Heynitz; 1725 – 1802): pochodził ze starej szlachty saksońskiej, z tradycjami zarówno górniczymi jak i pedagogiczno-kulturalnymi (jego kuzynem był np. poeta, Freiherr von Hardenberg – jeden z twórców romantyzmu). Współzałożyciel Akademii Górniczej we Freiburgu (1765 r.). Założył Dyrekcję Salin Elektoratu Saksonii (1772 r.). Uważany jest za reformatora górnictwa w Brunszwiku. Po 1777 r. jeden z najważniejszych pruskich ministrów, reformator śląskiego i pruskiego górnictwa i hutnictwa. Od 1786 r. kurator berlińskiej Akademii Sztuki, przeprowadził jej reformę i nadał jej nową konstytucję. Członek honorowy Pruskiej Akademii Nauk od 1792 r, od 1798 r. był zaangażowany w tworzenie Akademii Architektury w Berlinie.
Na Górnym Śląsku na jego cześć nazwano m.in. Heinitzgrube w Bytomiu (po 1945 r: KWK Rozbark) oraz jeden z głównym pokładów węgla kamiennego górnośląskiej niecki węglowej: Heynitzflöz.

Dej pozōr tyż:  Wiek XIII – XIV: wydarzenia, które określiły przyszłość Śląska, cz. 3: Monarchia Henryków Śląskich

3  Protoplastą rodu Reden był wzmiankowany w 1180 r. Hysce de Rethen. Ród podzielił się potem na dwie gałęzie, Franzburg (wygasła w 1777 r.) i Hastenbeck. Do rodu wciąż należą zamki Hastenbeck i Wendlinghausen oraz stary, zbudowany w XVI wieku, Redenhof w staromiejskiej części Hammeln, w którym prawdopodobnie Friedrich Wilhelm przyszedł na świat. Redenhof jest jedną z nielicznych użytkowanych do dzisiaj miejskich posiadłości arystokratycznych w Niemczech.

4  Erbherr – dziedziczny pan; później także jedynie formalny tytuł.

5  Historia barokowego pałacu w Chocianowie jest doskonałym przykładem kompletnego zamieszania w popularnych współczesnych opracowaniach dotyczących historii Śląska. Większość polskich opracowań informuje, że właścicielem Chocianowa był Melchior Gottlob von Redern.
Ród Redern to stary śląski ród szlachecki, pochodzący z Wyszonowic (Ruppersdorf) (nie mylić z brandenburskim rodem Redern, wygasłym w 1678 r, pieczętującym się innym herbem!), później także właściciele Toszku, Pyskowic, Krapkowic. Ród ten rozróśł się na kilka gałęzi mających posiadłości w Czechach, Górnych Łużycach, Saksonii i Brandenburgii.
Prawie wszystkie opracowania niemieckojęzyczne twierdzą, że właścicielem Chocianowa był Melchior Gottlob von Reden (w tym opracowanie historii rodu Dohna, który zakupił dobra chocianowskie od von Redena). Jedynie w popularnym opracowaniu „Zamki i pałace Śląska (obu części) i Hrabstwa Kłodzkiego” (Die Burgfesten und Ritterschlösser Schlesiens (beider Antheile), so wie der Grafschaft Glatz; Müller, 1837, Glogau), opisującym istniejące w tym czasie 327 śląskich zamków i pałaców o rodowodzie starszym niż rok 1500, pojawia się zapis „Reder”. Być może ta ewidentna pomyłka zecerska stała się początkiem tego nieporozumienia związanego z pałacem chocianowskim.

Dej pozōr tyż:  Śląski rodowód kartofla

6  Abraham Gottlob Werner (1749 – 1817). Pochodził z Osiecznicy (Wehrau), od dziecka związany z górnictwem i hutnictwem: jego ojciec był inspektorem hut należących do Baltazara hrabiego von Promnitz z Żar. Twórca współczesnej geologii (w owym czasie nazywanej geognozią), twórca jednej z systematyk klasyfikacji minerałów. Pod jego kierunkiem stworzono pierwszą pełną i systematyczną mapę geologiczną Saksonii (częstwo w celach porównawczych używaną do dzisiaj). Niemieckie Towarzystwo Mineralogiczne (DMG) od 1950 r. corocznie przyznaje medale (złote lub srebrne) jego imienia, za wybitne osiągnięcia naukowe i wkład w promocję mineralogii.

7   Sztygarski nadzór techniczny kopalń pełniły osoby wyznaczane przez Urząd Górniczy. Do czasów Redena były to osoby na ogół bez wykształcenia górniczego, czasami z ogromną wiedzą praktyczną, czasami jednak całkowicie przypadkowe. Mit wcześniejszego zacofania technologicznego śląskich kopalń jest jednak nieprawdziwy. Przykładowo, skomplikowany system wentylacji grawitacyjnej, stosowany już w XVII wieku w wielopoziomowej, poprzecinanej licznymi pochylniami i wewnętrznymi szybikami międzypoziomowymi kopalni w Złotym Stoku mógłby i dzisiaj służyć za modelowy na uczelniach górniczych, a wielkie koło wodne, o średnicy 14.4 m (!) służące do odwadniania kopalni rud cyny w Kemnitzkamm k. Świeradowa było prawdziwym majstersztikiem technicznym, którego przez dziesięciolecia nikt nie potrafił powtórzyć. Pomijając górnictwo Angielskie i Szkockie, w którym już wcześniej rozpoczęła się rewolucja przemysłowa, górnictwo śląskie w niczym nie odstawało od innych kontynentalnych. Raziła natomiast ogromna dysproporcja w stosowanych technikach różnych kopalń.

8  Salomon Isaac zu Pless (utożsamiany z Salomonem Isaakiem Plessnerem, późniejszym protoplastą bogatej bytomskiej rodziny) w 1764 r. uzyskał od Fryderyka II przywilej, zezwalający mu na osiedlenie się w Pszczynie. W zamian miał zorganizować eksport pszczyńskich sukien wełnianych do Galicji. Pszczyna była w tym czasie głównym ośrodkiem sukiennictwa wełnianego na Górnym Śląsku, a konflikt prukso-austriacki odciął tych producentów od ich tradycyjnego rynku zbytu. Isaac wywiązał się z tego zobowiązania, potwierdza to rozkwit tego rzemiosła w latach późniejszych (potrojenie pszczyńskiej produkcji pod koniec XVIII w.) i dodatkowo późniejszy imienny przywilej handlowy na wszystkie prowincje pruskie, wystawiony przez Fryderyk Wilhelma II, w swojej treści informujący, że jest nagrodą za wielkie zasługi Salomona Isaaca dla handlu i rozwoju rzemiosła sukienniczego.

9 Kopalnia działała prawopodobnie już w 1712 r. Wydobycie zarzucono w czasie trzeciej, wyjątkowo krwawej, wojny śląskiej. Brak obsługi spowodował całkowite zalanie wyrobisk wodą, o czym informowała komisja królewska w 1767 r.

10 Jedenym z efektów tych edyktów było zwolnienie z urzędu reformującego pruską oświatę Ślązaka, Karla Abrahama von Zedlitz, do 1788 r. pruskiego ministra stanu, ministra sprawiedliwości, ministra d/s. kościoła i szkół.

11 Wkrótce potem sprowadzono z Anglii drugi silnik parowy, również służący odwadnianiu tej kopalni. Części do trzeciego na Śląsku silnika parowego, pierwszego efektywnie pracującego zbudowanego poza Anglią, wykonano już w śląskiej hucie Malapane (Ozimek).

12Johan Gottlieb Kalide (1765 – 1836), pochodził z Popowic (Pfaffendorf) koło Środy Śląskiej. Razem z Salomonem Isaac nadzorował kopalnie fiskalne na Górnym Śląsku, razem byli też przewodnikami J. W. Goethego, w czasie jego wizyty na Górnym Śląsku. Potem m.in. nadzorca wielkich pieców w Królewskiej Hucie. Ojciec wybitnego śląskiego rzeźbiarza Theodora Erdmanna Kalide.

13 J. F. Koulhaas (? – 1808 r.), prawdopodobnie syn pastora ewangeliskiego z Piasku. Często występująca w dokumentach czeska forma nazwiska (Koulhacz) sugeruje czeskie pochodzenie rodziny. Od 1799 r. był współwłaścicielem Katowic, zmarł w Bogucicach.

14 W należącej do księstwa pszczyńskiego Kostuchnie wydobywano węgiel już w połowie XVII wieku. Po wprowadzeniu „Odnowionego Prawa Górniczego” w 1769 r. zarejestrowano kopalnię pod nazwą Emanuelssegen (od 1945 r. KWK Murcki, która uwzględniając poszerzenia obszaru górniczego i konsolidację z KWK Boże Dary, pracuje do dzisiaj). Około 400 lat ciągłej eksploatacji.

15 Johann Christian Ruberg (1746 – 1807) pochodził z Gór Harzu w Saksonii. W 1785 r. został wysłany przez Redena do Hanoweru, Hesji i Czech, w celu poznania konstrukcji pieców szklarskich opalanych węglem. W 1786 r. przystosował piece w hucie szkła w Wesołej do opalania węglem. W ciągu kilku następnych lat, usilnie eksperymentując, rozpoczął produkować szkło o przejrzystości takiej samej, jak najlepsze w owym czasie szkło czeskie. Wyprodukowany wówczas (w 1792 r.) w Wesołej żyrandol zachował się do dzisiaj w kościele św. Klemensa w Lędzinach. Ten znakomity eksperymentator i wynalazca, twórca śląskiej metody destylacji cynku zmarł w nędzy w Mysłowicach. Pochowany w nieznanym miejscu na cmentarzu ewangelickim w Lędzinach, w 1987 r. odsłonięto tam tablicę upamiętniającą miejsce jego pochówku.

16 Kopalnia Fuchs (uwzględniając konsolidacje i poszerzenia nadań) przetrwała aż do końca XX wieku. W 1945 r. zmieniono jej nazwę na KWK Julia, a od 1950 aż do 1996 r. fedrowała pod nazwą KWK „Thorez”.

17 Fragment Lisiej Sztolni można zwiedzać w ramach kompleksu „Stara Kopalnia” w Wałbrzychu.

18 Fragment sztolni jest udostępniony dzisiaj do zwiedzania w ramach Skansenu Górniczego Królowa Luiza.

 

Pierwsza część cyklu:

Następna część:

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Jan Lubos

Jan Lubos (ur. 1957) – z wykształcenia fizyk. Nauczyciel, górnik, przedsiębiorca, handlowiec. Rybniczanin, Ślązak z urodzenia i umiłowania. Członek RAŚ i SONŚ. Jego pasją są Śląsk i kraje Dalekiego Wschodu, historia i kultura tych krain. Autor licznych felietonów historycznych, prowadzi również blog o tematyce polityczno – historycznej na portalu rybnik.com.pl

Śledź autora:

Jedyn kōmyntŏrz ô „Podbój Śląska przez Prusy cz. 8. Rozwój śląskiej industrializacji

  • 14 lipnia 2020 ô 16:57
    Permalink

    Wszystkie zamieszczone dotąd części tej pracy o podboju Śląska przez Prusy przeczytałem z wielkim zainteresowaniem. Wartościowa lektura. Autorowi gratuluję.

    Ôdpowiydz

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ. Wymŏgane pola sōm ôznŏczōne *

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza