Bez tydziyń

Oma mo zowdy racja #7

Nasz przyjaciel Aleksander opowiadał o swoje rodzinie i zaczęłam słuchać i szukać rodzin, które na co dzień szanują tradycje i wartości łączące rodzinę, pamiętają o tym co łączy i co należy pielęgnować.

Dodam, bo to dla mnie ważne wsparcia, które otrzymałam od ks. prof. Józefa Patera dyrektora Archiwum Archidiecezji Wrocławskiej gdy pisałam Katowicki Kościół Mariacki – bym pisała co dowiaduję się od różnych Osób, a historycy mają zająć się tym historycznie i szukać

Opowieść 7

Dzisioj o Katowicach i tym co Niywiasty i Frelki ważne

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

W moi rodzinie wyuczynie była ważne, jak już pisałach moja Oma Valeska opowiadała mi o swoi Handelszule, Babcia Marika była z wielkigo gospodarstwa Eichenau – Dabrówka Mało i skończyła Szkołę dlo Panien. Obie starały się coby Dzieci były wuczone. Bez to dzisioj o książce z biblioteki rodzinnej, biblioteki rodziny Witt – Der Grosse Janja, Arnold Ulitz. Z książki dowiadujemy jak piekarz – rzemieślnik budował Katowice. Arnold Ulize prowadzi nas przez Katowice i dowiadujemy się o Szkołach i Edukacji i jak to było ważne. Gdy nasz przyjaciel Aleksander postanowił przetłumaczyć Der Grosse Janja zostałam wyróżniona i czytałam tłumaczenie jeszcze gorące przed oddaniem do druku.

Czytałam i poznałam historię ludzi, którzy żyli w okresie gdy moi Urgrosseltern  byli już mieszkańcami obecnych dzielnic Katowic ( Zalenze i Domb). No i przypomniało mi się co moi Grosselten godali *My przyszli od Sudetow*. Rozumiałam to – tam są nasze korzenie.

Arnold Ulize przekazuje czytelnikowi informację o edukacji na Śląsku na przełomie XIX/ XXw i jak ważne było wyuczynie dzieci.

Wiemy, że na Ślasku w tym czasie szkoła powszechna – Grundschule była obowiązkowa od 1765r. Czytając przypominamy sobie formy organizacyjne edukacji na Śląsku.

Dużą rolę w przekonywaniu rodziców, by zdolne dzieci uczyły się w szkole ponad powszechnej wypełniali niektórzy Nauczciele i Proboszczowie.

W książce są dwa przykłady, pierwszy to – Ojcu Josepha Janja Nauczciel proponuje by syn poszedł się uczyć do szkoły powyżej powszechnej. Ojciec wybrał naukę rzemiosła i syn w Mysłowicach uczył się być piekarzem.

Drugi przykład – to młody człowiek Paul Pius Grzeszyk, chłopak z niezamożnej rodziny – ”Paul Pius powiedział: „Przewielebny troszczy się o moją przyszłość, Panie Janja.“ Paul Pius Grzeszyk pewnie był uczniem des Städtischen Gymnasiums zu Kattowitz, które od 1871 roku było w Kattowitz – obecnie VIII Liceum Ogólnokształcące im. Marii Skłodowskiej – Curie.

Wnukowie Josepha Janja zostali uczniami:

Hansel Krause poszedł do nowej Wyższej Szkoły Realnej wpierw przy Schulstrasse – obecnie Szkolna. W 1898 roku powstaje Miejska Szkoła Realna, na której potrzeby zaadaptowano część budynku szkoły powszechnej przy Schulstrasse (obecnie ul. Szkolna dziś budynek Uniwersytetu Śląskiego) Władze miasta Katowice w 1902r przekształciły szkołę w nowoczesną Oberrealschule Mathematik und Naturwissenschaften. Następnie wybudowano nowy budynek przy Prinz Heinrichstrasse – obecnie ul.Jagiellońska i 10 października 1906r uroczyście poświecono Oberrealschule Mathematik und Naturwissenschaften przy Prinz Heinrichstrasse obecnie ul. Jagielońskiej. Po 1922r Miejskie Gimnazjum Matematyczno-Przyrodnicze od 1927r. im. Mikołaja Kopernika. Obecnie budynek Uniwersytetu Śląski Wydział Nauk Przyrodniczych.

Anton Zajonz uczęszczał do nowego, ładnego gimnazjum na August-Schneider-Straße, które rozpoczęło zajęcia w 1900r. Było to męskie gimnazjum Das Städtische Gymnasium zu Kattowitz. Po włączeniu Katowic w granice Polski w 1922r podjęto decyzję o powstaniu Państwowego Męskiego Zreformowanego Gimnazjum Klasycznego, a w roku 1934 zmieniono nazwę na Państwowe Gimnazjum i Liceum w Katowicach – obecnie III Liceum Ogólnokształcące im Adama Mickiewicza.

Jest też historia pani Elinor Herrman zd. Binder, która wróciła do Kattowitz z Wrocławia. Panna Binder była córką naczelnego inżyniera Binder z Huty Baildon i była wożona do Szkoły dla Panien. Szkoła ponad powszechna funkcjonowała od 1864r, była to Höhere Töchterschule am Mühlstrasse. Była to pierwsza średnia szkoła w Katowicach, powołana rok przed nadaniem praw miejskich. Od 1909 roku była to Miejska Wyższa Szkoła Żeńska z Liceum i Wyższe Seminarium Nauczycielek

Okres od 1922 roku opisuje profesor dr Mieczysław Mitera-Dobrowolska w książce Opowieść o szkole przy placu Wolności.

Mamy również informację o edukacji muzycznej. Jest to historia córeczki Lutki, która prosiła by nie musiała uczyć się trudnych rachunków. Lutka kochała muzykę, śpiew. Ojciec, znany już jako Wielki Janja podjął decyzję o edukacji muzycznej. Spotkał się z panem Wolfgangiem Heyden który z Hannoveru, przeprowadził się do Kattowitz. Pan Wolfgang Heyden edukację Lutki miał prowadzić w domu. By lekcje mogły się odbywać Joseph Janja kupił fortepian i podjął decyzję że honorarim będzie godne.

Oczywiście jest też informacja o edukacji rzemieślniczej. Joseph Janja uczył się rzemiosła w Mysłowicach. W swojej piekarni wyuczył zawodu dwóch piekarzy – później zięciów. Córki też znały sztukę pieczenie pieczywa i ciast i obsługiwały klientów.

Domy Anny i Josepfa Janji budował mistrz budowlany u którego uczył się syn.

Dla Josepha Janji jakość była ważna w jego przedsięwzięciach jako piekarz, inwestor budowlany i oczywiście mąż i ojciec. Żona Anna była córką rzemielśnika – rzeźnika.

W Katowicach działały Stowarzyszenia Rzemieślników. W latach 1866–1867 prowadziły niedzielne szkoły dokształcania zawodowego. Od 1869 roku Stowarzyszenie założyło szkołę dokształcania zawodowego. Organizowano również kursy dla nauczycieli zawodu.

Jak ważne dla ówczesnych władz było wyuczynie dzieci podkreśla w sprawozdaniu na 25 lecie des Städtischen Gymnasiums zu Kattowitz w 1896r dyrektor dr Ernst Müller: „Natomiast piszący to sprawozdanie chciałby podzielić się dobrą wiadomością, że władze miasta w dniu 1 października 1896 postanowiły dla gimnazjum i dla mającej powstać szkoły realnej (Realschule), która miała by zostać przyłączona do gimnazjum, wznieść nowy budynek na właściwym miejscu. Życzylibyśmy sobie aby ten plan przeszedł jak najszybciej w fazę realizacji”.

I ziściły się słowa dyrektor dr Ernst Müller 1898r – Wyższa Szkoła Realna, 1900r – Gimnazjum Miejskie. Szkoła dla Panien od której początek to 1864r od 1900r przy obecnym pl. Wolności.

Kattowitz rosło i rozwijało się, posuwało się do przodu, niewiarygodnie szybko do przodu.

https://sbc.org.pl/dlibra/publication/211498/edition/199739/edukacja-katowiczanom-na-wyuczyniu-dzieci-zalezalo-szymik-kozaczko-bernadeta

https://www.gwarkowie.pl/images/aktualnosci/Szkolnictwo.pdf

https://sbc.org.pl/Content/11914/Folklor.pdf str.107

Bernadeta Szymik-Kozaczko – ur. 1953 w Podlesiu Śląskim (obecnie Katowice-Podlesie), absolwentka UŚ (mgr psychologii). Autorka i koordynatorka projektu „Wartości Śląska”. Pasją autorki jest historia Edukacji Śląskiej. W swoich wypowiedziach i publikacjach o charakterze regionalnym podkreśla, że „Śląsk potrzebuje odczarowania informacji o Ślązakach i Śląsku”

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Ôstŏw ôdpowiydź