Jan Lubos: Twierdza Wrocław

„Nieświadomy król jest jak koronowany osioł.”
król Matyas Korwin

Wrocław, jak każde duże, bogate i mające długą historię miasto, wielokrotnie był atakowany przez obce wojska.

Dwukrotnie w swojej ponad tysiącletniej historii miasto pełniło rolę twierdzy, mającej zatrzymać wielokrotnie silniejsze i liczniejsze siły wroga.

Jeden, jedyny raz, w historii nie tylko Wrocławia, mające ogromną przewagę liczebną wojska oblegające twierdzę prosiły obleganych o rozejm i pokój! Jak do tego doszło?

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Na początku drugiej połowy XV wieku zniszczony wojnami husyckimi Śląsk (1) z zazdrością i nadzieją spoglądał na pobliskie Węgry (2) i nowego węgierskiego króla Matyasa Korwina. Matyas nie miał dobrej “prasy” wśród polskich i czeskich dziejopisów z epoki. Wprawdzie jego ojciec, Janos Hunyady, był wojewodą siedmiogrodzkim, genialnym strategiem, pogromcą Turków (3) i węgierskim bohaterem narodowym, ale już jego dziad Voyk pogardliwie nazywany był przez nich “wołoskim sołtysem”, który rodowe nazwisko – Hunyady – wziął od miasta, z którego pochodziła jego żona.

Matyas był wybitnie zdolny i gruntownie wykształcony. Znał wiele języków, którymi się biegle posługiwał. Podobno już jako dziesięcioletnie dziecko służył swojemu ojcu jako zaufany tłumacz. Po śmierci ojca (11. 08. 1456) trzynastoletni wówczas Matyas został uwięziony przez stronników Władysława Habsburga, a następnie przewieziony do Pragi i więziony przez regenta Czech, przywódcę husytów, Jerzego z Podiebradu.

24 stycznia 1458 roku został elekcyjnym królem Węgier i prawie jednocześnie został wypuszczony z czeskiego więzienia, po umowie zawarcia politycznego ślubu z córką Jerzego z Podiebradu, mającego nadzieję na przejęcie kontroli nad Węgrami.

Początkowo był wspierany przez cesarza Fryderyka III, mającego nadzieję na pokonanie czeskich husytów. Kilkunastolatek zręcznie manewrował między węgierskimi stronnictwami politycznymi. Szybko zdobył pełnię władzy, którą wykorzystał na przeprowadzenie reformy finansów państwa, reformę administracyjną, modernizację armii i w końcu przepędzenie okupujących południowo-zachodnie części królestwa wojsk cesarskich. Potężni polscy Jagiellonowie, mający nadzieję na węgierską sukcesję, byli wrogami Matyasa od momentu jego elekcji. Po śmierci żony – ślub odbył się 1 maja 1463 r, a 10 miesięcy później żona i dziecko zmarli w czasie porodu – stosunki z Podiebradem również szybko się zepsuły, a cesarz też już przestał udawać przychylność.

27 lutego 1458 Jerzy z Podiebradu został wybrany na króla Czech przez czeską szlachtę, w której zdecydowanie dominowali husyci. Od początku przeciwni temu wyborowi byli Ślązacy, Morawianie i Łużyczanie, którzy sprzeciwiali się rządom husyty.

Narastający konflikt, liczne większe i mniejsze bitwy między czeskimi zwolennikami Podiebrada a jego oponentami osiągnęły apogeum 23 grudnia 1466, kiedy papież Paweł II ekskomunikował Podiebrada i wymówił mu koronę Czech, zakazując jednocześnie wszystkim katolikom posłuszeństwa wobec niego.

Część czeskich katolików zwróciła się do Matyasa Korwina z propozycją objęcia korony czeskiej. Tą propozycję poparli Morawianie, Łużyczanie i praktycznie jednomyślnie śląscy książęta, jedynie władca księstwa rybnickiego, Wencel (Wacław) Pitomy wyłamał się z tej koalicji – został pojmany, po krótkim oblężeniu w zamku w Rybniku, przez armie pozostałych śląskich książąt i uwięziony dożywotnio w kłodzkiej twierdzy. Zdecydowanym liderem wśród popierających Korwina było księstwo wrocławskie, dlatego też właśnie na Wrocław wyruszyła husycka armia dowodzona przez syna czeskiego króla, Wiktoryna Podiebrada. Gdy pokonała w czerwcu 1467 r w okolicach Ząbkowic Śląskich armię wrocławską, wydawało się, że Wrocław, serce Śląska, ulegnie sile Podiebradów.

Dej pozōr tyż:  Malowano historyjo Ślōnska: Batalijo pod Legnicōm

Mniej więcej w tym samym czasie Matyasowi Korwinowi udało się zdławić opozycję, powiązaną z husytami, na Słowacji.

W marcu 1468 roku wypowiedział Podiebradowi wojnę, a 3 maja 1468 roku w Ołomuńcu został głosami katolickiej szlachty czeskiej wybrany wybrany na króla Czech. W tym i w następnym roku przemierzył całe Morawy, Śląsk i Łużyce, tam gdzie trzeba było pokonując wojska husytów, wszędzie przyjmując hołdy lenne. Wytworzyła się przedziwna sytuacja: Czechy miały króla – nieuznawanego poza ich granicami, pozostałe ziemie Korony Czeskiej miały innego króla – nie uznawanego w samych Czechach.

Zdesperowany Podiebrad rozpoczyna rozmowy z polskim królem Kazimierzem Jagiellończykiem na temat sukcesji tronu czeskiego na rzecz królewicza Władysława, a opanowany przez husytów Sejm Czeski wybiera go na następcę tronu czeskiego.

Po śmierci Podiebrada kolejnym królem Czech zostaje Władysław Jagiellończyk, koronowany na króla Czech przez polskich biskupów w katedrze św. Wita 21 sierpnia 1471 roku.

Sytuacja Śląska nie rysowała się teraz dobrze. Koalicja Jagiellonów – przy czym Polska Kazimierza Jagiellończyka była u szczytu swojej potęgi otaczała Śląsk z dwóch stron. Potęgę Matyasa Korwina równoważyła cesarska wrogość.

Wiosną 1474 r Kazimierz Jagiellończyk zdecydował się pomóc nieporadnemu Władysławowi i wysłał armię na podbój Śląska. Wg źródeł węgierskich armia polska liczyła około 50 000 Polaków, Mazowszan (4), Litwinów i Rusinów. Armia wkroczyła na Śląsk w okolicach Kluczborka 26 września 1474 roku i mijając po drodze Opole, Krapkowice i Brzeg połączyła się w połowie października z 20 000 czeską armią Władysława Jagiellończyka. Celem był główny sojusznik i wierny poplecznik króla Matyasa, stolica Śląska, Wrocław.

Król Matyas rozpoczął przygotowania obronne już w lipcu. Do obrony Śląska mógł przeznaczyć jedynie niewielką, niespełna 10 000 armię, której trzon stanowiła jego prywatna, słynna Czarna Armia (5). Swoich śląskich sojuszników poprosił o nie wystawianie armii, lecz raczej nastawienie się na obronę własnych siedzib, oraz o pomoc finansową. We wszystkich obronnych zamkach pozostawił niewielkie garnizony, zamki, które uznał za niemożliwe do obrony kazał rozebrać lub wyburzyć. Ludności wiejskiej nakazał schronić się z całym dobytkiem, całą żywnością i zwierzętami w obronnych miastach. Opustoszałe wsie spalono. Centralna część Śląska wokół Wrocławia, spustoszona przecież niedawnymi wojnami husyckimi, ponownie zamieniła się w bezludną pustynię. W gruncie rzeczy Matthias Korwin praktykował tu tak zwaną „taktykę spalonej ziemi” wiele razy spotykaną w historii, jednak, na ile to możliwe, robiąc to w humanitarny sposób. Z drugiej strony zamki i miasta, w których stacjonowały wojska Macieja, były obficie zaopatrywane w żywność (nawet dla koni) i niezbędny sprzęt.

Wrocław miał naturalnie dogodne położenie obronne. Rzeki, ich rozlewiska i odgałęzienia utrudniały dostęp do miasta. Na jedynym dogodnym podejściu Matyas polecił zbudować obronny tabor. Była to formacja obronna, którą wprowadzili czescy husyci (dlatego zwani czasami taborytami). Wozy taboru, w tradycyjnych armiach stanowiące jedynie obciążenie, wykorzystali do budowy obronnych obozów. Wozy, często później o wzmocnionej, silnej budowie i okuwane żelazem, spinano w okrąg obronny. Tak chroniony obóz trudno było atakować zarówno jeźdźcom jak i wojskom pieszym. Tabor wrocławski składał się z ponad 1000 wozów, specjalnej, wzmocnionej konstrukcji. Zaopatrzony został w liczne działa, mogące swobodnie razić nacierające wojska. Większość Czarnej Armii wysłał na zewnątrz, polecając im atakować głownie oddziały aprowizacyjne polsko-czeskiej armii.

Dej pozōr tyż:  Aleksander Lubina: Hanka rajzowanie i szpiclowanie cygaństwa – cz. 12

Ogromna armia wroga była gotowa na szybką i decydującą bitwę, ale była całkowicie bezradna, wobec narzuconej taktyki. Ataki na zionący armatnim ogniem tabor załamywały się natychmiast. Nawet uznawana wówczas za najlepszą na świecie piechota czeska nie wytrzymywała tak zmasowanego ostrzału. Nigdy nie doszło nawet do bezpośredniej walki obronnej.

Mapa przygotowana przez Lajbi at English Wikipedia [CC BY 3.0], Wikimedia Commons
Jednocześnie jazda Czarnej Armii wykonywała niszczące rajdy na tereny Czech właściwych, co demoralizowało bezskutecznie obozujące pod Wrocławiem czeskie wojska. Chłody i szarugi jesienne też sprzyjały obrońcom. Zimno i głód zaczął zaglądać w oczy najeźdźcom. Ani jeden transport żywności nie dotarł do oblegających. W dodatku wszystkie wysyłane na zewnątrz oddziały zaopatrzeniowe ginęły, udawało się czasami wracać jedynie pojedynczym żołnierzom. W końcu, z początkiem listopada, król Matyas zezwolił garnizonom kilku miast na atakowanie zdemoralizowanych oblegających. Tego było już za wiele dla Władysława Jagiellończyka. Zdecydował się wycofać do Czech. Przy wyjeździe wojsk czeskich, jak to często się zdarzało temu królowi-nieudacznikowi, w obozie czeskim wybuchł pożar. Być może podłożony przez czeskich najemników Korwina, swobodnie od dawna go penetrujących. Ogień przeniósł się następnie na polski obóz. Spłonęła większa część polskiego taboru, namioty, spora część resztek żywności.

Polska armia znalazła się w potrzasku. Bez taborów, sprzętu obozowego, żywności. W sercu wyludnionego, pozbawionego żywności i paszy dla koni terenu. Z licznymi, niewielkimi, ale bardzo dokuczliwymi oddziałami śląsko-węgierskimi za plecami.

W tej sytuacji doszło do jedynej chyba w historii wojskowości prośby o rozejm i rozmowy pokojowe, wniesionej przez dziesięciokrotnie liczniejszych oblegających do oblężonych. Ostatecznie, 15 listopada 1474 pod Wielkim Muchoborem spotkali się osobiście Matyas Korwin i Kazimierz Jagiellończyk. 16 listopada dołączył do nich Władysław. Wyznaczyli oni pełnomocników, którzy ustalili następnie warunki trzyletniego rozejmu obowiązującego między Matyasem i Władysławem. Kazimierza włączono do niego jako sprzymierzeńca syna. Rozejm muchoborski nie przyniósł żadnych zmian terytorialnych. Matyas zagwarantował armii polskiej swobodny powrót do ojczyzny. Wyprawa śląska 1474 roku okazała się przede wszystkim widomy świadectwem bezsilności militarnej państw jagiellońskich w walce o koronę czeską.

Między innymi dzięki temu zwycięstwu i rozmowom muchoborskim, Matyas Korwin został zaakceptowany jako elektor Rzeszy, co było nieodłącznym atrybutem królów Korony Czeskiej. Tego tytułu nigdy nie posiadał Jerzy z Podiebradu, a Władysław Jagiellończyk zyskał go dopiero po śmierci Matyasa Korwina w 1490 r. Historiografia węgierska ten epizod nazywa “obozem pod Wrocławiem” (boroszlói hadművelet) i zalicza go do najchwalebniejszych epizodów historii węgierskiej wojskowości.

Dej pozōr tyż:  Aleksander Lubina: Hanka rajzowanie i szpiclowanie cygaństwa – cz. 11

Powinniśmy pamiętać, że Matyas Kowin – jak pan lenny śląskich książąt – był też królem Ślązaków. Był wybitnym strategiem i taktykiem. Osobą świetnie wykształconą. Lubił otaczać się i promował uzdolnionych ludzi z plebsu. Świetnie zarządzał krajem, stworzył na jego terenie nowoczesną administrację i biurokrację. Na Węgrzech nosi przydomek “Sprawiedliwy”, między innymi dlatego, że zawsze przestrzegał lokalnych praw wszystkich krain swojego królestwa. Tej sprawiedliwości władcy doświadczył też Śląsk – liczne, nakładane na całe królestwo podatki często były oprotestowywane przez Sejm Śląski jako niezgodne z śląskimi prawami. Nie znamy ani jednego przypadku, aby taki protest nie został uwzględniony, co więcej, dokumenty z epoki świadczą, że działo się tak mimo tego, iż szlachta węgierska miała królowi Matyasowi za złe, że Śląsk jest na ogół mniej obciążony podatkami, niż ziemie węgierskie. Był sponsorem nauki i sztuki: ufundował uniwersytet w Bratysławie, drukarnię w Budzie oraz stworzył słynną bibliotekę zwaną od jego imienia Corvinianą, finansował malarzy, rzeźbiarzy, muzyków.

Dwukrotnie żonaty, nie doczekał się legalnych potomków. Jedyny syn – Janos Hunyady – urodził mu się w 1474 r. z nieoficjalnego,długoletniego związku z Barbarą Edelpeck, córką mieszczanina wrocławskiego.

Janos Hunyday był później księciem głogowskim, opawskim oraz banem sławońskim i dalmatyńskim.

Przypisy:

  1. Czescy historycy twierdzą, że w czasie wojen husyckich Śląsk doznał zniszczeń porównywalnych z późniejszymi zniszczeniami w czasie wojny 30-letniej.
  2. Węgry przez stulecia graniczyły z Morawami i księstwem cieszyńskim, wcześniej z także śląskimi księstwami oświęcimskim i zatorskim.
  3. Janos Hunyady niewielkimi węgierskimi siłami zatrzymał całą potęgę Ottomanów. Do legendy przeszła kierowana przez niego obrona Belgradu. W czasie walk obronnych wymyślił i skutecznie przeprowadził manewr, w którym żywcem spłonęły elitarne oddziały Sułtana, kilkanaście tysięcy janczarów. W wyniku zamieszania Janos na czele swoich prywatnych oddziałów opanował stanowiska artylerii tureckiej i podpalił turecki obóz. Wywołany popłoch spowodował wycofanie się wielokrotnie liczniejszej armii tureckiej. Na bałkańskich polach zginęła wtedy połowa 150 000 armii tureckiej. Nazywany przez Turków “przeklętym Janos’em”.
  4. Mazowsze zostało włączone do Polski dopiero w 1526 roku, do tego czasu było osobnym księstwem lennym.
  5. Czarna Armia była prywatnym, najemnym wojskiem utworzonym jeszcze przez Janosa Hunyady’ego. Składała się na nią zarówno piechota, jak i lekka jazda. W czasach Matyasa była już legendarną armią. Niezwykle sprawną i zdyscyplinowaną. Wyszkoloną do granic możliwości w ciągłych bitwach i wojnach. I co najważniejsze – rzecz niezwykła dla najemników – fanatycznie oddana Matyasowi.

lubos_jan_duzeJan Lubos (ur. 1957) – z wykształcenia fizyk. Nauczyciel, górnik, przedsiębiorca, handlowiec. Rybniczanin, Ślązak z urodzenia i umiłowania. Członek RAŚ i SONŚ.
Jego pasją są Śląsk i kraje Dalekiego Wschodu, historia i kultura tych krain. Autor licznych felietonów historycznych, prowadzi również blog o tematyce polityczno – historycznej na portalu rybnik.com.pl

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Jan Lubos

Jan Lubos (ur. 1957) – z wykształcenia fizyk. Nauczyciel, górnik, przedsiębiorca, handlowiec. Rybniczanin, Ślązak z urodzenia i umiłowania. Członek RAŚ i SONŚ. Jego pasją są Śląsk i kraje Dalekiego Wschodu, historia i kultura tych krain. Autor licznych felietonów historycznych, prowadzi również blog o tematyce polityczno – historycznej na portalu rybnik.com.pl

Śledź autora:

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ. Wymŏgane pola sōm ôznŏczōne *

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza