Francuskie preludium powstań śląskich

Już wkrótce po wybuchu I wojny światowej zaczęto we Francji zastanawiać się jak wykorzystać ewentualną wygraną w tym konflikcie do odzyskania przewagi w Europie kontynentalnej nad krajami centralnymi: Cesarstwem Niemieckim i Austro-Węgrami. Jednym z pomysłów było restytuowanie nieistniejącego od ponad stu lat państwa polskiego. Kwestia była bardzo delikatna, duża, większa część byłego Królestwa Polskiego była w tym czasie częścią sojuszniczego Imperium Rosyjskiego. Problemem było takie wykreślenie granic nowej Polski, aby z jednej strony maksymalnie okroić Prusy, z drugiej uzyskać akceptację dla tych planów rosyjskiego imperatora. W 1915 roku niejaki Ladislas de Damaiowice Strzembosz, polski działacz emigracyjny w Paryżu, opracował mapę wskazującą historyczne zmiany granic Polski, uwzględniającą nawet bardzo krótkotrwałe jej panowanie nad jakimś obszarem. Strzembosz był bibliotekarzem w Bibliotece Polskiej w Paryżu. W polskim środowisku emigracyjnym słynął z przedkładania interesu prywatnego nad publiczny, co wprost mu zarzucał m.in. Władysław Mickiewicz – dyrektor biblioteki. Nie był kartografem, nie jest znana ani jedna inna inna mapa przez niego sygnowana.

W części opisowej znajdujemy informacje o powierzchni każdej zaznaczonej krainy oraz o liczbie jej ludności (wg danych z 1910 r.). Wydrukowana i rozpowszechniona w stosunkowo dużym nakładzie praca Strzembosza jest uzupełnioną jedynie o wspomniane informacje dokładną kopią mapy „Carte Variations des frontières de l’État polonais, du Xe siècle à 1770”, sporządzonej przez Maurice Fallex, kartografa służby geograficznej armii francuskiej.

W lutym 1917 r. w Rosji po licznych buntach wojskowych, w tym nawet kadry oficerskiej i gwardii carskiej i finalnie abdykacji cara, powstaje Rząd Tymczasowy, jednak upadek Rosji w jej dotychczasowym kształcie stał się już pewnym. Nie musząc już się obawiać negatywnej reakcji koalicjanta, jednak ponownie wykorzystując środowisko polskiej emigracji, Francuzi opublikowali mapę „La Pologne et le futur équilibre européen. [Projet de démembrement de l’Allemagne]” (Polska i przyszła równowaga europejska. [Projekt rozczłonkowania Niemiec]).

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

W publikacji jednoznacznie porównują liczby ludności i wiążący się z tym potencjał militarny Francji i Prus, prowadzą wyliczenia ich zmian na korzyść Francji przy uszczupleniu terytorium Prus na rzecz Francji (na zachodzie, zakreskowany żółty obszar) i na rzecz (nieistniejącej jeszcze) Polski na wschodzie – zakreskowany zielony obszar. W dalszej części tej samej publikacji wykazano jakie straty w możliwościach produkcyjnych poniosą Prusy przy odcięciu zakreskowanych obszarów, przede wszystkim w produkcji górnośląskiego przemysłu ciężkiego. Zwraca uwagę propozycja włączenia do Polski całego Górnego Śląska, a dokładniej jego „pruskiej” części i całkowity brak zainteresowania (Francji) ziemiami Austro-Węgier, w szczególności „austriacką” częścią Górnego Śląska. Podkreślam: to wciąż jeszcze jest pierwsza połowa 1917 roku! To historycznie pierwsza mapa, na której Górny Śląsk pojawia się jako (możliwa) część Polski.

Dej pozōr tyż:  Śląska pisarka z szansami na prestiżową nagrodę. Trwa internetowe głosowanie

Na konferencji wersalskiej mającej ustalić powojenny europejski ład w Europie najgorętszym orędownikiem przyłączenia całego (pruskiego) Górnego Śląska do powstającej Polski była Francja. Polscy delegaci – Dmowski i Paderewski – bardziej byli zainteresowani wschodnim zasięgiem odrodzonego kraju, Śląsk naturalnie nie bardzo ich interesował. Z kolei zdecydowanym przeciwnikiem przydzielenia Polsce naszego regionu była Wielka Brytania, personalnie jej premier David Lloyd George (jego słynne powiedzenie: „przekazać Polakom śląski przemysł to tak, jakby dać małpie zegarek” przeszło do historii), oraz przewodniczący delegacji brytyjskiej, ekonomista John Maynard Keynes. Keynes w wydanej tuż po zakończeniu konferencji wersalskiej książce „The Economic Consequences of the Peace” (Ekonomiczne skutki pokoju) dowodzi, że okrojone Niemcy nie będą w stanie spłacić olbrzymich roszczeń finansowych i antycypuje, choć nie dosłownie, wybuch II wojny światowej.

W trakcie konferencji wersalskiej polski delegat Teofil Szumański, pochodzący z Nowego Sącza matematyk, nauczyciel i kartograf, w odpowiedzi na wątpliwości Brytyjczyków przedstawił mapę obrazującą tereny zamieszkałe jakoby przez Polaków.

Mapę, sporządzoną oczywiście w języku francuskim i wskazującą Górny Śląsk (ale tylko jego „pruską” część) jakoby zamieszkały w 100% przez Polaków. Przyjmując nawet, że spodziewając się tych wątpliwości przygotował ją wcześniej, musi budzić zdziwienie fakt, że podobnie jak w wypadku mapy „Strzembosza” odnajdujemy prawie identyczną mapę w zbiorach Francuskiej Biblioteki Narodowej: „Carte ethnographique indiquant le pourcentage des populations de langue polonaise et de langue lithuanienne”. Francuską mapę nieznanego autora, pochodzącą z tego samego czasu. Zbieżność śląskiego zysku terytorialnego Polski tych map, lub precyzyjniej: zachodni zasięg “polskich” ziem, dokładnie pokrywał się z francuską propozycją zawartą na mapie „Projektu rozczłonkowania Niemiec” z 1917 r, łącznie, oczywiście, z Górnym Śląskiem.

Dej pozōr tyż:  Piotr Masłowski: Śląskie kamienice

Nie trzeba chyba dodawać, że jeszcze w tym samym czasie, jeszcze przed zakończeniem konferencji wersalskiej pojawiło się kilka map (w francuskojęzycznej wersji) z naniesionymi granicami nowej Polski. Zawierającej w swoich granicach cały (pruski) Górny Śląsk. Finalnym efektem tej kilkuletniej akcji była decyzja o plebiscycie, mającym zadecydować o państwowej przynależności terenów górnośląskich.
Z decyzją o plebiscycie na Górnym Śląsku nierozerwalnie wiąże się też sprawa górnośląskiej autonomii. Ten projekt miał na celu pozyskanie dla Polski tych Górnoślązaków, którzy wcześniej opowiedzieli się za niepodległością regionu, a wobec nieuwzględnienia w zapytaniu plebiscytowym takiego rozwiązania mogli pozostać w domach lub zgoła głosować za Niemcami. Korfanty – główny organizator całej propolskiej akcji propagandowej – spotykał się z przedstawicielami tego ruchu i otrzymał jakoby zapewnienie o opowiedzeniu się ich środowiska za Polską w razie przyznania Górnemu Śląskowi szerokiej autonomii. I rzeczywiście, autonomia taka, w formie tzw. Statutu Organicznego, została zagwarantowana w uchwalonej przez Sejm Rzeczypospolitej 15 lipca 1920 r. ustawie konstytucyjnej  zawierającej “Statut Organiczny Województwa Śląskiego”.

Zawarte w “Statucie” zapisy pozostawiały w gestii przyszłych władz samorządowych województwa niemal wszystkie dziedziny życia społecznego, poza obronnością i polityką zagraniczną. Gwarantem autonomiczności miał być Skarb Śląski, do którego wpływałyby pobierane na miejscu podatki; z Warszawą miano się nimi dzielić na zasadzie tzw. tangenty, wyliczanej corocznie dzięki specjalnemu, z góry ustalonemu algorytmowi. Drugim filarem górnośląskiej autonomii miał się stać osobny regionalny parlament – Sejm Śląski. Były to zapisy zachowujące odrębny status regionu w razie, gdyby znalazł się w granicach Polski, a tym samym ponętne dla tych mieszkańców regionu, którzy sceptycznie spoglądali zarówno na niemiecką, jak i polską przynależność państwową Górnego Śląska (np. bracia Reginkowie, współtwórcy Związku Górnoślązaków, ale także wielu zwykłych członków tego związku). Przy czym polscy politycy w Warszawie, jak i sam Korfanty traktowali pomysł autonomii instrumentalnie. Np. na tajnym posiedzeniu Rady Ministrów 7 lipca 1920 r. Korfanty stwierdzał, że zdaje sobie „dokładnie sprawę, iż Statut Organiczny i inne uchwały Sejmu odnoszące się do Górnego Śląska mają wiele z charakteru propagandystycznego (…) Życie praktyczne samo będzie musiało zmienić wiele z tych postanowień, które dyktowane były po większej części potrzebami plebiscytu, względnie małym wyrobieniem narodowym pewnych warstw górnośląskich”.

Dej pozōr tyż:  Głogówek: 28. Śląski Festiwal im. Ludwiga van Beethovena

Mimo tych wszystkich zabiegów plebiscyt nie przyniósł, bo obiektywnie nie mógł, korzystnego dla Polski wyniku. W efekcie „spontanicznie” wybuchło tzw. „trzecie powstanie śląskie” lub raczej, jak wskazują na to dokumenty (np. zgromadzone w książce “Powstania śląskie 1919-1920-1921. Nieznana wojna polsko-niemiecka”, Ryszard Kaczmarek, Wydawnictwo Literackie 2019), została przeprowadzona zbrojna interwencja polska na terenie Górnego Śląska, u źródeł której stała przede wszystkim jednak francuska racja stanu.

Brutalnie szczerze zobrazował to lwowski tygodnik satyryczny właśnie w czasie trwania tej interwencji:

Jak genialnie przewidział to już w 1919 roku John Maynard Keynes „nowy, wieczny europejski ład polityczny” nie przetrwał długo i już 17 lat po włączeniu części Górnego Śląska do Polski wybuchła nowa straszliwa wojna.

Zawsze się zastanawiałem, jaki interes miał Stalin w wyłączeniu spod swojej bezpośredniej okupacji całego (połączonego ze wschodnimi Niemcami) Śląska i przekazaniu go Polsce. Tłumaczenie, że chciał przejąć ziemie tzw. „polskich kresów wschodnich” jest słabe i nie przekonywujące. Mógł to zrobić i tak, nie pytając nikogo o zgodę. Być może za następnych 20-30 lat, po odtajnieniu wszystkich powojennych dokumentów okaże się, że faktycznym inspiratorem tych nieprawdopodobnych zmian granic ponownie byli Francuzi. Przecież dopiero po 1945 r, dzięki tym zmianom. uzyskali postulowaną już w 1917 r. równowagę sił z Niemcami. Być może właśnie jako rekompensatę za śląskie ziemie Stalin zażyczył sobie tych polskich kresów.

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Jan Lubos

Jan Lubos (ur. 1957) – z wykształcenia fizyk. Nauczyciel, górnik, przedsiębiorca, handlowiec. Rybniczanin, Ślązak z urodzenia i umiłowania. Członek RAŚ i SONŚ. Jego pasją są Śląsk i kraje Dalekiego Wschodu, historia i kultura tych krain. Autor licznych felietonów historycznych, prowadzi również blog o tematyce polityczno – historycznej na portalu rybnik.com.pl

Śledź autora:

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ. Wymŏgane pola sōm ôznŏczōne *

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza