Bunt wrocławskich gürtlerów

1. Wrocław czasu Jana Luksemburskiego – europejska metropolia.

Lata dwudzieste i trzydzieste XIV wieku na całym Śląsku były obfite w ważne i jeszcze ważniejsze wydarzenia, które ustanowiły podstawy ustrojowe całego Śląska na następnych kilkaset lat. Zjazdy książąt “górnośląskich”1 i śląskich w Opawie2, Bytomiu3 i Wrocławiu4 w latach 1327 i 1329, zbrojny napad Kazimierza Wielkiego na księstwa opawskie i raciborskie (1345 r), będący kulminacją i ostatnim akordem tlącego się od dziesięcioleci konfliktu polsko-śląskiego oraz układy polsko-czeskie, od trenczyńskich (1335 r.) do namysłowskich (1348 r.), regulujące stosunki polsko-czeskie i polsko-śląskie, przyciągały uwagę zarówno spisujących dzieje kronikarzy, jak i analizujących te czasy historyków.

Wyjątkowa rola wspomnianych zjazdów książąt z udziałem Jana Luksemburskiego i towarzyszących mu najważniejszych panów czeskich polegała na ustanowieniu odmiennych niż zazwyczaj stosunków lennych pomiędzy Królem Czech, a książętami śląskimi. W późnym średniowieczu lennikiem5 króla (księcia, pana, w ogólności: suwerena) zostawało się w jeden właściwie tylko sposób. Suweren udzielał, na ogół w nagrodę za wierną służbę, swojemu podwładnemu część swoich praw do określonej, będącej jego własnością ziemi. Czasami również po zdobyciu w wyniku wojny jakiegoś kraju (a zatem skutecznym nabyciu praw do niego), zwycięzca pozostawiał dotychczasowego władcę na identycznych warunkach – ustępując mu część swoich praw do władania. Podległość taką nazywamy “lennem danym” (faudum datum)6.

Zupełnie inaczej było w wypadku księstw śląskich. Książęta śląscy, będąc właścicielami swoich ziem, przekazali je dobrowolnie Janowi Luksemburskiemu (i dalej jego spadkobiercom), w zamian zyskując prawo do dalszego dziedziczenia swojej władzy i opiekę lenną Jana Luksemburskiego, było to zatem “lenno nadane” (faudum oblatum) i było ustąpieniem części swoich praw książąt śląskich w zamian za obronę (zbrojną). Ta pozornie niewielka różnica miała jednak znaczenie fundamentalne, opierała się na pierwotnym prawie własności ziemi i ludzi na niej mieszkających nie suwerena, ale przyszłych lenników. Dodatkowo skupienie formalnej władzy nad wszystkimi księstwami śląskimi pozwoliło Janowi Luksemburskiemu (po 1335 r – śmierci Henryka VI Dobrego Wrocławskiego), tudzież jego następcom (także czeskim Jagiellonom, Habsburgom, a nawet Hohenzollernom) używać tytułu Króla Czech i Najwyższego Księcia Śląska7 (Ober Herzog in Schlesien; podkreślam niezależność obu tych tytułów!).

Dalszŏ tajla artykułu niżyj

Dej pozōr tyż:  Wiek XIII – XIV: wydarzenia, które określiły przyszłość Śląska, cz. 3: Monarchia Henryków Śląskich

Jan Luksemburski lubił przebywać we Wrocławiu. Oceniając po liczbie wystawionych przez niego w tych miastach dokumentów, spędzał w nim chyba więcej czasu, niż w stołecznej Pradze. Nic dziwnego, Wrocław był prawdziwą metropolią na tle innych miast ówczesnej Europy. Na początku XIV wieku liczył już 13 do 14 tysięcy mieszkańców. W tym samym czasie w Pradze i Krakowie mieszkało zaledwie 3 do 4 tysięcy ludzi. Berlin i Wiedeń były w tym czasie wciąż niewielkimi, prawdopodobnie niewartymi odnotowania osadami. Oczywiście w porównaniu do znanych Janowi Luksemburskiemu Paryża, Mediolanu czy Rzymu (odpowiednio 250, 150 i 40 tysięcy mieszkańców na początku XIV wieku) Wrocław był wciąż niewielki, ale już na przykład Akwizgran (Aachen), miasto – siedziba licznych średniowiecznych cesarzy, podobną liczbę ludności osiągnął dopiero około dwieście lat później.

2. Wrocławscy gürtlerzy.

Gürtler to rzemieślnik, wykonujący drobne przedmioty użytkowe oraz biżuterię, głównie z metali nieżelaznych. Pokrewne zawody to grawer, jubiler, złotnik, miedziorytnik itd. Współcześnie rzemiosło to wciąż jest kultywowane w Niemczech i w Szwajcarii. Niemiecki leksykon zawodów rzemieślniczych podaje, że początki rozwoju tego zawodu sięgają XV wieku, szczyt popularności osiągnął w wieku XVI, kiedy niezwykle modne stały się ozdobne, ręcznie wykonywane wisiorki i przywieszki.

Wśród licznych wrocławskich dokumentów opisanego wyżej burzliwego okresu znajdujemy jeden o zaskakującej treści, informujący o tym, że wrocławscy czeladnicy gürtler postanowili połączyć siły i przez rok nie pracować w żadnym warsztacie wrocławskich mistrzów. Dzisiaj określilibyśmy to mianem strajku. Z kolei mistrzowie odpowiedzieli 8 listopada 1329 r. czymś, co dzisiaj nazwalibyśmy lokautem8, z zakazem zatrudniania tych czeladników przez kogokolwiek we Wrocławiu.
Nie znamy przyczyn tego strajku, nie wiemy, jak się zakończył. Z kilkuwierszowej, łacińskiej notatki w archiwach miejskich Wrocławia dowiadujemy się jednak czegoś bardzo ciekawego:

  1. Bardzo wczesne historycznie zorganizowanie się wrocławskich czeladników w celu podjęcia przez nich strajku,

  2. Być może pierwsza historyczna wzmianka o lokaucie pracodawców dotyczy Wrocławia,

  3. Zawód ten pojawił się dużo wcześniej, niż się na ogół uważa i to pojawił się na Śląsku, we Wrocławiu.

 

Dej pozōr tyż:  Wasserturmy (jak) malowane

________________________________________________________________________________________________

1  Określenie Górny Śląsk pojawiło się dopiero w wieku XV.

2  18 i 19 lutego 1327 r, w Opawie. W zjeździe brali udział: Bolko, książę opolski i pan Niemodlina (dux Opuliensis et dominus Valchenberch), Kazimierz, książę cieszyński (dux Thasschinensis), Władysław, książę kozielsko-bytomski (dux Coslensis), Leszek, książę raciborski (dux Ratiborensis). Gospodarzem zjazdu był Mikołaj II, książę opawski.

3  4 lutego 1327 r, w Bytomiu. W zjeździe oprócz poprzednich (zobowiązanych podpisanymi umowami lennymi do towarzyszenia swojemu towarzyszenia królowi w podróżach na Śląsku) pojawił się Jan, książę oświęcimski (dux Osswencinensis).

4  4 – 11 kwietnia 1327, we Wrocławiu, obecni także Henryk, książę śląski i pan Wrocławia (dux Slesie et duminus Wratizlaviensis). Zjazd o tyle ważny, że w jego wyniku Jan Luksemburski nabył pełnię praw do księstwa wrocławskiego zyskujących moc po śmierci Henryka VI.
Jak wynika z wystawionych na nim dokumentów, obecni na nim byli książęta, przedstawiciele duchowieństwa, przedstawiciele miast – Wrocławia i Środy Śląskiej, oraz wasale księstwa wrocławskiego. Skład osobowy dokładnie taki, jak późniejsze śląskie Sejmy Książęce, być może aż w owym czasie należy szukać wzoru lub źródła śląskiego parlamentaryzmu.
20 kwietnia – 29 maja 1329 r. we Wrocławiu. Potwierdzony udział siedmiu (z pośród jedenastu) książąt dolnośląskich.

5  Określenie „lenno” pochodzi od staro-wysoko-niemieckiego „Lehen” , oznaczającego dzierżawę ziemi.

7  W wypadku tych ostatnich tytuł brzmiał oczywiście Król Prus i Najwyższy Książę Śląska, tytulatura stosowana aż do początku XIX wieku, kiedy w wyniku reform administracyjno-prawnych włączono Śląsk w struktury państwa pruskiego.

8  Stałe lub czasowe zamknięcie warsztatu / zakładu pracy (niedopuszczenie pracowników do pracy).

Społym budujymy nowo ślōnsko kultura. Je żeś z nami? Spōmōż Wachtyrza

Jan Lubos

Jan Lubos (ur. 1957) – z wykształcenia fizyk. Nauczyciel, górnik, przedsiębiorca, handlowiec. Rybniczanin, Ślązak z urodzenia i umiłowania. Członek RAŚ i SONŚ. Jego pasją są Śląsk i kraje Dalekiego Wschodu, historia i kultura tych krain. Autor licznych felietonów historycznych, prowadzi również blog o tematyce polityczno – historycznej na portalu rybnik.com.pl

Śledź autora:

Ôstŏw ôdpowiydź

Twoja adresa email niy bydzie ôpublikowanŏ. Wymŏgane pola sōm ôznŏczōne *

Jakeście sam sōm, to mōmy małõ prośbã. Budujymy plac, co mŏ reszpekt do Ślōnska, naszyj mŏwy i naszyj kultury. Chcymy nim prōmować to niymaterialne bogajstwo nŏs i naszyj ziymie, ale to biere czas i siyły.

Mōgliby my zawrzić artykuły i dŏwać płatny dostymp, ale kultura powinna być darmowŏ do wszyjskich. Wierzymy w to, iże nasze wejzdrzynie może być tyż Waszym wejzdrzyniym i niy chcymy kŏzać Wōm za to płacić.

Ale mōgymy poprosić. Wachtyrz je za darmo, ale jak podobajōm Wōm sie nasze teksty, jak chcecie, żeby było ich wiyncyj i wiyncyj, to pōmyślcie ô finansowym spōmożyniu serwisu. Z Waszōm pōmocōm bydymy mōgli bez przikłŏd:

  • pisać wiyncyj tekstōw
  • ôbsztalować teksty u autōrōw
  • rychtować relacyje ze zdarzyń w terynie
  • kupić profesjōnalny sprzynt do nagrowaniŏ wideo

Piyńć złotych, dziesiyńć abo piyńćdziesiōnt, to je jedno. Bydymy tak samo wdziynczni za spiyranie naszego serwisu. Nawet nojmyńszŏ kwota pōmoże, a dyć przekŏzanie jij to ino chwila. Dziynkujymy.

Spōmōż Wachtyrza